IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry!

Forumowy Discord

Share | 
 

 Ulice Seireitei

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-11-22, 15:47

- Bo wy ogólnie jesteście mocno stereotypowi - stwierdził Hideo z niezachwianą pewnością. - No wiesz, mając w pamięci przygody z drągiem, karłem i świnią to nic już nie wydaje się nazbyt ekscytujące.
- Leć już leć. Dla mnie wszystko jasne. Pobiegam sobie jeszcze z pół godzinki i lecę na obiad. Trzymaj się, szefie!
Rozdzielili się, idąc w swoje strony. Niestety Natsuo nieco przecenił tempo swojego spacerowego chodu i do dywizji nie doszedł na obiad, ale na kolację. Późną kolację na dodatek, bo gdy wszedł do stołówki posiłki spożywało już tylko kilku maruderów. Z V do X kawał drogi w końcu. Niekoniecznie miał też siły na robienie pożytecznych rzeczy innych niż uskutecznianie pasywnego wypoczynku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-11-24, 11:14

Natsuo machnął ręką zbywająco i skwitował krótko:
- Przesadzasz. - przy tym wzruszając ramionami. Na drugą uwagę rudzielca młodzieniec uśmiechnął się, po czym podrapał po głowie i powiedział wesoło:
- Czy ja wiem czy to było takie ekscytujące? Ja pamiętam głównie niekończące się bieganie i inne ćwiczenia. Brr... - zatrząsł się na koniec teatralnie udając wzdrygnięcie się.
- Do zobaczenia. - pożegnał się Shihouin i ruszył z powrotem do kwater swego oddziału. Nie docenił dystansu jaki dzielił dziesiątkę od piątki, a właściwie pomieszało mu się wspomnienie zasuwania do dywizji od działań w Rukongai z tym gdy szedł do Midori. W efekcie czego szlachcicowi droga dłużyła się nieskończoność, a on dotarł do swego lokum znacznie później, niż zakładał. Miał dziś mieć trochę lżejszy dzień tymczasem znowu cały spędził na nogach. Ciekaw był jak to wpłynie na jego wytrzymałość, bo na samopoczucie miało niszczący wpływ. Natsuo uznał, że jego organizm bardzo potrzebuje odpoczynku, który miał mu dziś dać, więc zamierzał chociaż na wieczór mu odpuścić. Dlatego też udał się po zjedzeniu kolacji wykąpał się, a potem walnął od razu do spania. Dzięki takiemu wczesnemu położeniu się do łóżka nie będzie musiał spać do późna, by przespać naprawdę sporo godzin i zregenerować siły.
-----------------------------------------
Ile mi zostało dni?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-11-26, 16:21

Po kolacji i kąpieli padł na łóżko niczym kłoda i sen takiejż go zaraz potem nawiedził. Ledwo zamknął oczy, a już budziło go światło dnia. Czuł ciężkość w nogach, która zachęcała do poleżenia jeszcze w jak zawsze miękkim, ciepłym i gościnnym łóżku. Inna sprawa, że uświadomienie sobie, iż od wielkiego dnia dzieliło go tylko cztery dni działało mobilizująco. Sporo już zrobił, ale wciąż jeszcze czekało go trochę pracy, aby móc pogratulować sobie udanych przygotowań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-11-27, 22:11

Niestety nawet tak wiele godzin snu nie było w stanie sprawić, żeby Natsuo wypoczął. Obudził się zmiętoszony, wymęczony. Widać jego organizm, wciąż nie był przyzwyczajony do takiej ilości wysiłku. Widać marsze też go wymęczały. Niestety dziś też musiał się przejść do rodziców, by odebrać odpowiedź od posłańca. Może powinien pożyczyć od niego jedną z tych osiodłanych świń, żeby się tak nie przemęczać? Zdecydowanie musiał ten pomysł poważnie rozważyć. Poza wyprawą do dworu Shihouinów, jednak szlachcic nie zamierzał robić nic co, by wymęczyło jego organizm. Był na półmetku, jeden dzień dla ducha dobrze mu zrobi. Zresztą obawiał się, że w takim stanie jego trening na niewiele by się zdał, bo nie miałby sił na kolejne żmudne powtórzenia tych samych czynności. Shinigami, więc leniwym krokiem ruszył na śniadanie, by zjeść porządny posiłek. O tak, najedzenie się to było to czego mu trzeba. Następnie udał się do łaźni, aby zadbać o swą higienę osobistą nie spiesząc się przy tym zanadto, by potem znów wrócić do pokoju. Tam położył się wygodnie i zabrał się za zadanie, które sobie na ten dzień wyznaczył. Chłopak mimo, że zamierzał dziś dać odpocząć swemu ciału to wcale nie zamierzał się opieprzać. Jego planem było zabranie się za opis zmian jakich by dokonał w oddziale oraz akademii. Ostatecznie postanowił pójść na całość, najwyżej go nie awansują. Podczas leżenia na kanapie Natsuo układał sobie w głowie wszystkie pomysły, które na te chwilę przychodziły mu do głowy. Właściwie to zastanawiał się co mu nie odpowiada w jego dywizji oraz szkole, która jej podlegała, a potem starał się znaleźć na owe problemy jakieś remedium. Gdy już doszedł do wniosku, że więcej wad znaleźć nie może to zabrał się za drugi etap. Wziął jakiś pergamin czy zwój czy ogólnie kawalek papieru, przybory do pisania i spisał swoje pomysły, póki co ogólne myśli, problemy i rozwiązania, tak na brudno, żeby mógł dopisać coś gdy przyjdzie mu do głowy. Spisanie na czysto planował zostawić na koniec gdy już nie będzie czasu do zostawienia sobie na olśnienia i nowe pomysły. Po spisaniu pomysłów postanowił zaryzykować i udać się do rodzinki na obiad, a nóż widelec tym razem ojcu wyjdzie coś wyjątkowo dobrze. Tam zamierzał nie tylko spędzić trochę czasu, odpocząć, ale także liczył, iż czeka na niego wiadomość od posła. Shihouin miał zamiar przyjemnie zapełnić minuty rozmową z rodziną, na której dworze zaplanował, że zostanie do kolejnego rana. Decyzje z następnego poranka zależały od tego jakie wieści przyniósł mu posłaniec.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-11-29, 16:32

Natsuo zwlókł się z łóżka, chociaż jego ciało wcale nie miało na to ochoty. Trochę udobruchał je porządnym śniadaniem i kąpielą, aczkolwiek nogi wciąż niezbyt ochoczo prowadziły go do domu rodziców. Pokonał połowę drogi, gdy w oczy rzuciła mu się dwójka shinigami buszujących po krzakach skwerku, przez który akurat przechodził. Chociaż oboje byli raczej mizernej postury to z ponurą determinacją przedzierali się przez wysokie krzewy ozdobne, które pozostawiały na ich mundurach liście i płatki kwiatów. Jeden z nich zauważył Natsuo. Zamachał do niego ręką i chciał podbiec w czym przeszkodził zdradliwy korzeń. Shinigami runął jak długi na trawę, lecz zaraz porwał się na równe nogi pokaslując z zakłopotaniem. Już spokojnym krokiem podszedł do Shihouin'a rozglądając się na boki jakby chciał się upewnić, że nie było więcej świadków jego upadku.
- Emm, tak. Czołem. Zabrzmi to niecodziennie, ale czy nie rzuciła ci się w oczy dziewczyna z rogami?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-11-29, 18:47

Natsuo zdecydowanie przyda się dzień pozbawiony wielogodzinnego wysiłku fizycznego, bowiem co krok czuł jakby jego nogi chciały mu zawołać "zwariowałeś!? Odpuść nam troche!" Na szczęście droga do dworu Shihouinów nie była tak daleka jak do X oddziału, a po tym już do nocy młodzieniec planował już się nie męczyć. Dwie długie noce snu i jeden dzień laby miał nadzieje, że ukoją jego zmęczone ciało wystarczająco, aby nazajutrz mógł już wrócić do treningu Shunpo. O tym, jednak za bardzo nie myślał, choć od rana chodził raczej z głową w chmurach. Wszystko to dlatego, że po tym gdy dotrze do swego prawdziwego domu to dowie się za pewne czy jego drużyna została w pełni skompletowana czy też będzie musiał szukać dalej. Dlatego też ledwo dostrzegł poszukujących czegoś w krzakach Shinigami, a w sytuacji zorientował się dopiero gdy jeden z nich ruszył w jego stronę. Przynajmniej chłopakowi tak się wydawało, bo po pytaniu jednego z poszukiwaczy znowu był skołowany. Szlachcic uznał, jednak że przerwa od marszu przyda się jego nogom, a dialog który zapowiadał się zabawnie może pomóc na jego skołatane nerwy.
- Eee... no cześć. Chyba żadnej takiej nie widziałem... a jakie rogi niosła? - zapytał Natsuo zakładając, że wspomniana dziewczyna miała jakiś pakunek z rogami czy to bydlęcymi czy jakimiś innymi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-11-29, 19:42

- Uhh, nie niosła tylko je miała. Z głowy jej wyrastają - rzekł nieco zniecierpliwiony. - Takie zielonkawe, przypominające trochę gałęzie. Ma długie zielone włosy z żółtymi końcówkami i fioletowe, hmm, albo raczej ciemno różowe oczy. A ubrana jest w... eee, no taką kimono sukienkę z absurdalnie szerokimi rękawami, a na nogach... no... jak to się nazywa to co kobiety noszą na nogach? - Zwrócił się do swojego towarzysza, który podszedł do nich otrzepując flegmatycznie swe kimono.
- Ech? A ja nie wiem? W sumie nie widziałem kobiety, która by tak się nosiła.
- No... wiesz. Takie obcisłe jedwabne nogawice. - Pierwszy shinigami nie dawał za wygraną próbując jak najdokładniej nakreślić rysopis poszukiwanej. - Jakaś służąca ją tutaj widziała wczesnym rankiem. Rogata lubi chować się po zielonym. Niestety... - Skrzywił się strzepując listki z barków. - Jakbyś ją spotkał, to strzelaj bakudo, bo raczej nie zdążysz jej dogonić, albo co pewniejsze sama zniknie. Wszelkie informacje prosimy przekazywać do XII dywizji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-02, 12:19

Natsuo zamrugał kilka razy spoglądając uważnie na dwójkę Shinigami. Zastanawiał się czy ta sytuacja jest, aż tak bardzo osobliwa czy też Ci najzwyczajniej robią sobie z niego jaja. Długo to rozważał tylko słuchając ich dziwnych wywodów, aż w końcu powiedzieli coś co sprawiło, iż szlachcic był skłonny uwierzyć, że mówią na poważnie. Mianowicie było to "Wszelkie informacje prosimy przekazywać do XII dywizji". Dwunastka słynęła z dziwactw i innych nietuzinkowych spraw, które dla wszystkich innych wydawałyby się totalną abstrakcją. Korzystając z tej unikatowej sytuacji Shihouin postanowił poszerzyć swoją wiedzę o sprawach niecodziennych.
- A właściwie to kim albo czym jest ta rogata miłośniczka zieleni? I czemu dwunastka się tak za nią ugania? - zapytał z ciekawością wydłużając swoją przerwę od przemarszu. Parę minut w te czy we w tę, aż tak mu nie robiło, więc na krótką pogawędkę mógł się zatrzymać. Przynajmniej tak uważał. Do tego chwila zaprzestania myślenia o tym konkursie, a odciągnięcia ich do bardziej przyziemnego tematu na pewno mu się przyda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-03, 15:11

Shinigami z dwunastki popatrzyli po sobie jakby niepewni czy mogą udzielać osobie postronnej tego typu informacji. W końcu przemówił ten, który wpierw zagadał do Shihouin'a. Aczkolwiek słowa sączył powoli i z rozwagą.
- Cóż... podejrzewamy, że jest swego rodzaju... kami. Jednym z tych, do których modlą się w Rukongai. Raczej pomniejsza kami i raczej nie szkodliwa, aczkolwiek nie posiadamy pełnych informacji o mocach jakimi dysponuje. Kami w swej naturze są dość nieprzewidywalne dlatego wolelibyśmy mieć ją pod kontrolą.
Drugi shinigami kiwnął głową.
- Póki co jej jedynymi występkami jest obdarzenie łysego starca bujną zieloną czupryną i wyhodowanie starowince kompletu nowych siekaczy. A... i jeszcze spowodowała wzrost paru roślin. Tutaj wskazał na jedno z ozdobnych drzew. Faktycznie, było nieco wyższe od pozostałych, a korona była zdecydowanie gęstsza i o wiele gęściej upstrzona białym kwieciem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-04, 22:14

Przez głowę Natsuo znowu przeszła myśl czy Ci dwaj aby go nie wkręcają. Jeśli tak to byli prawdziwymi złymi geniuszami dowcipu. Pomimo tych podejrzeń gdy chłopak usłyszał co potrafi ta Kami z jego ust mimowolnie wyrwało się krótkie:
- Czaaaaad... - Jednak czuł się w tej rozmowie zbyt niepewnie i dziwnie, więc stwierdził, że to koniec przerwy w jego drodze. - No dobrze Panowie. Życzę powodzenia w poszukiwaniach, a ja lecę dalej. Bywajcie. - powiedział po czym ruszał dalej nasłuchując zza pleców chichotów, które by zdekonspirowały żartownisiów. Dlatego też pierwsze kilkanaście metrów pokonał wyjątkowo powoli, bo cały czas ciekaw był czy został mocno wkręcony czy też może Ci byli poważni i rogata dziewczyna serio istniała... a może to oficerowie z dwunastki nabili w butelkę te dwójkę? To raczej można było odrzucić, oddział ten nie słynął z poczucia humoru, ale za to może to była jakaś pokręcona kara. Jeśli chodziło o dziwność to dywizja XII pewnie należałaby do czołówki w całym Gotei 13. Tak czy siak niezależnie od tego czy usłyszał śmiech czy nie to dalej przyspieszył już szybszym krokiem kierując się do domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-04, 22:24

Zamiast chichotów Natsuo usłyszał szelest liści, gdy shinigami na powrócili do dzielnego przeczesywania krzaków. Co by nie mówić o dwunastej dywizji, to ta dwójka naprawdę poważnie podchodziła do swojej pracy.
Po dotarciu do domu Shihouina czekało rozczarowanie, bowiem posłaniec nie powrócił jeszcze z odpowiedzią od Benjirou. Ojciec uspokajał, że dzień jeszcze młody i chłopak pewno powróci gdzieś w okolicach pory kolacyjnej. Matka zaproponowała żeby Natsuo poczekał na niego w domu i przy okazji odpoczął trochę, bo coś podejrzanie niewyraźnie  jej wyglądał. Faktycznie, obolałe nogi nie pozwalały o sobie zapomnieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-06, 19:53

Natsuo chichotów nie usłyszał... czyżby to nie był żart? Szlachcic miał taką nadzieje, po pierwsze dlatego, iż bycie zrobionym w konia nie było najprzyjemniejsza rzeczą jaka mogła człowieka spotkać, a po drugie istnienie tak osobliwej jednostki jak ta, o której opowiadali Shinigami z krzaczorów wydawało się mu naprawdę ciekawe. Szybko, jednak chłopak przestał o tym myśleć, a wrócił do kwestii odpowiedzi od Benjirou. Im bliżej domu był tym bardziej go to nęciło, ale gdy już wszedł do dworu to czekał go w nim zawód. Posła nadal nie było. Shihouin póki co, więc musiał skupić się na drugim celu wizyty w rezydencji swego rodu, więc na odpoczynku. Musiał dać im ten dzień spokoju, aby jego nogi w dniu jutrzejszym nadawały się do treningu. W końcu chciał opanować Shunpo do egzaminu, a bez treningu szansa na to drastycznie malała. Ćwiczenia natomiast będąc tak zmęczonym raczej nie będą zbyt efektywne, a Natsuo nie miał czasu na nieefektywność. Z radością, więc przyjął propozycje mamusi, która pokrywała się z jego planami. Zapytał też jakie rodzice mieli plany na ten dzień. Ciekaw był jak spędzali szare popołudnia, gdyż przez ostatnie lata odwiedzał ich z rzadka, to czasem od uroczystości albo na posiłek, a to niewiele miało wspólnego z zwykłym czasem wolnym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-06, 20:10

Natsuo w końcu dał odpocząć zmęczonym nogom. Mógł rozłożyć się w ogródku na leżaku i podjadać kandyzowane owoce. Słońce świeciło dość mocno, więc można się było nawet pokusić o zdjęcie munduru żeby trochę przyrumienić skórkę.
Dzisiaj akurat rodzice nigdzie się nie wybierali, aczkolwiek na jutrzejszy wieczór zostali zaproszeni na koncert Jubi'ego. Natsuo miał szczęście, że wybrał drogę shinigami, bo w przeciwnym razie również jego kuzyn mógł zaprosić.
Do obiadu posłaniec się nie pokazał. Trzeba przyznać, że Tadei pomału wybijał się ponad poziom stołówkowego jedzenia. Jeszcze z dziesięć lat i być może przyjęliby go w charakterze pomocnika kucharskiego w Srebrnej czarze. Godziny upływały dalej na słodkim lenistwie, lecz niestety Natsuo nie mógł cieszyć się komfortem psychicznym. Zaczynało się ściemniać, ojciec wołał na kolacje, a posłańca jak nie było tak nie było.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-07, 22:02

Natsuo cieszył się odpoczynkiem... a właściwie to głównie wypoczywały jego nogi, bo on z każdą godziną coraz bardziej przypominał kłębek złożony z nerwów. Cały czas starał się, jednak sobie powtarzać "spokojnie chłopie, dzień jeszcze nie minął, będziesz się denerwował to tylko wyjdziesz na głąba jak za pięć minut zapuka do drzwi". Problem w tym, że takich pięciominutówek mijało coraz więcej i więcej, więc te uspokajania samego siebie przynosiły coraz słabszy rezultat. Głowę Shihouina bardziej zaczęły zajmować myśli co, by tu robić. Czy czekać czy działać czy co? Ostatecznie chłopak postanowił czekać na posłańca do jutrzejszego poranka, dłużej nie mógł zwlekać, a czasu na posyłanie drugiego człowieka do Benjirou nie miał. Będzie musiał udać się do kogoś rezerwowego, a pierwszego w tej liście miał zapisanego Saburo. Taki też postawił sobie plan i próbował mimo wszystko skorzystać z dnia wolnego, udać się na kolacje i chociaż udawać, że nie siedzi na nerwach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-08, 22:27

Poranek nie przyniósł odpowiedzi. Posłaniec nie zjawił się i chcąc nie chcąc Natsuo musiał zacząć szukać alternatyw za Benjirou. Ojciec wypytał, gdzie ma skierować posłańca, gdy ten w końcu się pojawi. Coś musiało się stać. Tadei podejrzewał kontuzję wierzchowca, albo kłopot z odnalezieniem Benjirou.
Wczoraj nogi w końcu doznały wytchnienia, lecz teraz znowu musiały nieść Natsuo przez kilka godzin drogi przed bramę XII dywizji. Z ostatnią jego tam wizytą nie łączyły się miłe wspomnienia. Być może teraz okażą się lepsze, chociaż początek tego nie zapowiadał. Nazwisko tym razem nie zrobiło wrażenia na wartowniku, który nie chciał przepuścić Shihouina dalej. Po długich prośbach dał się jednak przekonać do tego, aby przekazał wieści do środka dywizji, że na Saburo czeka gość.
Cała zabawa zajęła jakąś godzinę. Dzień wchodził pomału w porę obiadową, ale w końcu były współlokator pojawił się. Wydawało się, że urósł o parę centymetrów, lecz poza tym nadal był chudym i bladym młodzieńcem o podkrążonych oczach i tłustych włosach. I to chyba w stopniu jeszcze większym niż niegdyś. Najwyraźniej XII dywizja nie za dobrze karmiła swoich pracowników.
- Shihouin-sama... - Biedak był tak zaskoczony, że zupełnie zapomniał, iż Natsuo nie przepadał za tak uroczystym tytułowaniem jego osoby. - Mogę ci w czymś pomóc?
Chłopak wydawał się trochę przerażony, gdy dowiedział się o co właściwie chodzi.
- To... zaskakujące, że właśnie do mnie z tym przyszedłeś. - Nerwowo skubał rękaw. - Wybacz, ale chyba jednak powinieneś poszukać kogoś innego. Nie jestem pewien czy nadaję się do tego typu zadań.
Mówił cicho wlepiając wzrok gdzieś poniżej twarzy Natsuo. Wyglądało na to, że miał jeszcze większy problem z pewnością siebie od Midori. Znacznie większy problem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-09, 18:26

Niestety cholerny posłaniec nie dotarł. Mimo oczekiwania Natsuo, mijających pór dnia, nocy, a także poranka ten nie zjawił się wywołując u szlachcica ogromny zawód. Dwie doby poszły jak w błoto. Chłopak powinien był wiedzieć, żeby stawiać tylko na siebie oraz najbliższych, a nie powierzać tak ważnej misji kogoś kogo kompetencji nawet nie znał. Tak czy siak poza pluciem sobie w brodę nie pozostało mu nic więcej poza aktywowaniem opcji zapasowej, co oznaczało na udanie się do tej części Seiretei, która oddano pod zarządzanie dywizji dwunastej. Miejsce to kojarzyło mu się w bardzo skomplikowany sposób. Z jednej strony to tutaj odbył się jeden z najbardziej spektakularnych sukcesów w karierze Shinigami Shihouina, w którym to jednym dobrze rzuconym kidou umożliwił pojmanie groźnego wroga. Gorzej, że tym nieprzyjacielem był ktoś wyglądający zupełnie jak jego kuzynka, która do tego zdążyła poranić czy też może zabić sporą ilość bogów śmierci, a jakby tego było mało to arystokrata tego dnia trafił, również na Hollowa w dworze czystych dusz, którego to nie udało mu się pojmać. Te czynniki znacznie utrudniały ocenę tych wspomnień. Przybycie w to miejsce natomiast przywoływało w pamięci tę noc w sposób bardzo inwazyjny. Jak się niedługo potem okazało, nie tylko okolice dwunastki nie uległy większej zmianie, ale także i osoba jego współlokatora z czasów akademii - Saburo. Ten wciąż był wychudzonym młodzieńcem o przetłuszczonych włosach i dużych problemach z samooceną. Natsuo puścił mimo uszu oficjalny ton z jakim przywitał się z nim dawny druh nie chcąc wprowadzać go w jeszcze większe zakłopotanie.
- To dobrze, że ja jestem pewien, iż się nadajesz. W innym wypadku bym tu nie lazł przez trzy godziny. - powiedział z uśmiechem tym drobnym narzekaniem na drogę, którą pokonał chcąc rozluźnić atmosferę. Po czym jeszcze dodał - Wiesz generalnie rzecz biorąc to nie wiemy jakiego typu będą zadania, a przy takiej ilości niewiadomych ktoś z takim mózgiem jak ten Twój to wielka przewaga dla drużyny. - powiedział mając nadzieje, że tymi słowami doda otuchy na tyle, że ten zacznie rozważać, że poda jakieś obiekcje, które Shihouin będzie mógł na spokojnie zbić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-09, 18:45

Saburo zamrugał słysząc ile czasu Natsuo poświęcił, aby się z nim spotkać. Antypatyczny strażnik bramy również wyglądał na zdziwionego, iż Shihouin postanowił w tak ważnej sprawie zasięgnąć po pomoc od kogoś tak niewyróżniającego się jak Saburo.
Wyglądało jednak na to, że odniesienie się do intelektu kolegi nieco go ośmieliło. Jeśli chodzi o teorię to współlokator mógł pochwalić się najwyższymi wynikami na egzaminach, a przecież oprócz niego kilka tęgich głów jeszcze do klasy chodziło. Choćby Hono Sorami i Hikifune Minoru zawsze oscylowali wokół dziewięćdziesięciu punktów, a koniec końców Saburo i tak ich przebijał. Przynajmniej w tym, bo egzaminy typowo fizyczne ledwo co zdawał i był tego całkowicie świadom.
- No cóż... to prawda, że mam trochę informacji. - Podrapał się zakłopotany po szyi, jakby nie był pewien czy wypadało wygłaszać na swój temat chociaż kilka pochlebnych słów. - Ale tak to raczej dołowałem we wszystkim innym. Chyba mógłbyś znaleźć kogoś lepszego na moje miejsce...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-09, 19:06

Natsuo udało się połechtać ego Saburo wspominając o jego zalecie czym wzbudził jego większy entuzjazm. Czuł, że było to niczym włożenie kluczyka w zamek, teraz musiał postarał się przekręcić go w odpowiednią stronę, aby otworzyć chłopaka na współpracę, a przede wszystkim pomoc dla niego samego. Ten, jednak wciąż się opierał, więc szlachcic musiał odpowiednio zadziałać. Shihouin wyszczerzył się i klepnął byłego współlokatora w ramię.
- Masz TROCHE informacji? Facet, przecież Ty biłeś w tym wszystkich w grupie na łeb, a powiem Ci że niedawno się dowiedziałem, że byliśmy najlepszym rokiem w dekadzie, a wiem co mówie... w końcu jestem w piątce. - powiedział przy tym wesoło. Miał nadzieje zarazić czarnowłosego swoim optymizmem, na którego sam musiał się nieco silić po tym fiasku z posłańcem. Na dalsze słowa chłopaka się trochę zasępił po czym, jednak się uśmiechnął znowu starając się to przemienić w żart:
- Zdaje się, że praca Shinigami pogorszyła Ci pamięć Saburo-san, z tego co pamiętam w kidou byłeś przynajmniej niezły. - po czym zmienił ton na uspokajający i kontynuował - A wiesz nikt nie będzie wymagał od Ciebie, żebyś szedł w pierwszej linii do walki w zwarciu... o ile w ogóle taka nastąpi. Od walki na bliski dystans i przyjęcia ataku mam kogo innego, spokojna głowa. Ciebie widziałbym bardziej w roli wsparcia na odległość, a także mojej pomocy w dowodzeniu. Z Twoją wiedzą oraz umiejętnościami w zakresie zaklęć uważam, że jak się postarasz to doskonale sobie dasz radę. Gdybym sądził inaczej to, by mnie tu nie było. - rzekł po czym uśmiechnął się uprzejmie do chłopaka i już bez wesołości zapytał:
- To jak? Mogę na Ciebie liczyć, prawda? - postanowił najpierw przedstawić mu jego zalety idealnie pasujące do roli, którą mu przeznaczył, którą mu też przekazał, a potem zadać pytanie niejako wymuszające odpowiedź twierdzącą. Liczył, że w ten sposób nieco sprzedażowy uda mu się skłonić Saburo do zgody.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-09, 19:28

Natsuo z wprawą zawodowego dyplomaty trochę koledze pokadził, dodał kilka racjonalnych powodów i wywarł lekką presję. Mieszanka odniosła odpowiedni efekt.
Saburo rozejrzał się ukradkiem, jakby liczył, że ktoś wyskoczy i zadeklaruje chęć wstąpienia do drużyny Natsuo zamiast niego, lecz niestety do niczego takiego nie doszło.
- Emm... no tak. Mogę pomóc w takim razie.
Saburo nigdy nie był asem asertywności, a na dodatek został zaatakowany przez Shihouin'a, który w końcu niezłe oceny z perswazji za czasów akademii osiągał, także sprawa wydawała się od początku rozstrzygnięta. Wyglądało na to, iż Natsuo skompletował ekipę, która miała mu zapewnić awans na oficera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-09, 20:26

- Super, jestem Twoim dłużnikiem Saburo-san. - powiedział Natsuo z szerokim uśmiechem. Po czym kontynuował wypowiedź - Ale musze Cię poprosić o jeszcze jedną przysługę. Daj mi na kartce listę kidou, które potrafisz wykonać. Potrzebne mi to do obmyślenia podstaw strategi. - Po tym z kolei przeszedł do kwestii informacji z jego strony:
- To tak. W najbliższych dniach planuje spotkanie, w którym to pogadamy o tym jak to może wyglądać, omówimy moje pomysły na strategie działania w razie gdyby doszło do walki i ogólnie sobie pohipotetyzujemy. Mam prośbę, abyś też nad tym pomyślał. Twoje sugestie mogą być bardzo przydatne. O miejscu, dniu i godzinie spotkania poinformuje Was dziś lub jutro. Co do spraw związanych z Twoimi obowiązkami to z tego co wiem moi dowódcy rozesłali listy do innych dywizji z informacją, że Ci którzy zdecydują się pomóc kandydatom są zwolnieni z obowiązków, ale jeśli Twoi będą Ci robić problemy to daj znać, postaram się jakoś zadziałać, żeby przestali. To chyba wszystko... - po czym podrapał się po głowie szukając w pamięci czy nie miał jeszcze czegoś powiedzieć. W końcu doszedł do wniosku, że nie i dodał jeszcze zapytanie:
- No chyba, że Ty masz jakieś pytania?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-09, 21:50

Saburo wyjął zza pazuchy mały notatnik i długopis. Zaczął pisać podczas gdy Natsuo przedstawiał swe plany na najbliższą przyszłość.
- Nie. Nie mam pytań - rzekł wydzierając kartkę i podając ją Shihouin'owi.
Spoiler:
 

Po nieszczęśliwej minie chłopaka było widać, że żałuje tego, iż przystał na propozycję Natsuo. Słowo jednak się rzekło, a Saburo nigdy nie wydał się osobą, która łatwo je łamie. Jak obiecał pożyczyć notatki czy wytłumaczyć szczególnie ciężkie zagadnienie z wiedzy o pustych, to zawsze można było na niego liczyć.
Shihouin ruszył w drogę powrotną do domu, gdzie energicznie wziął się za załatwianie posłańców. To znaczy Tadei się za to wziął, a Natsuo w tym czasie jadł późny obiad. Potem mógł odpocząć, bo znowu odczuwał dyskomfort w nogach. Widać potrzebował więcej niż jeden dzień, aby dojść w pełni do siebie.
Gdy spożywał wraz z rodzicami kolację w końcu pojawił się wyczekiwany posłaniec. Zataczając się podszedł pod próg domu, po czym niby rażony piorunem.
Koniec końców okazało się, iż potknął się o stopień, lecz przez chwilę wyglądało to groźnie. Biedaczek zalał się łzami błagając dobrych panów o wybaczenie. Ponoć został zaatakowany przez pustego udającego drzewo i tylko cudem uniknął śmierci. Tadei musiał go napoić mocną sake, aby się w końcu uspokoił. Tymczasem odpowiedź Benjirou była pozytywna. Napisał, iż z wielką przyjemnością weźmie udział w konkursie mającym wyłonić nowego oficera V dywizji. Informował, że do Seireitei powinien powrócić późnym sobotnim wieczorem, czyli jutro.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-10, 00:20

- Wow, naprawdę dużo tego znasz. - ucieszył się Natsuo widząc listę zaklęć Saburo. Może ta zmiana w wyniku nieszczęśliwego wypadku wyjdzie mu na zdrowie, bowiem zyska prawdziwą armatę kidou z tyłu, taką jaką w głównym planie miała być Midori, ale cóż... nie wyszło. Tak czy siak szlachcic pożegnął się ciepło i wrócił do rodowej siedziby znacznie raźniejszym krokiem radosny, że w końcu ma drużynę. Gdy wrócił ostro zabrał się do roboty, a przynajmniej miał to w planie, bo wyręczyć postanowił go ojciec. Po niedługim czasie wiadomości zostały rozesłane, a młodzieniec z zażenowaniem stwierdził, że przez te całą klapę z Benjirou i zasuwaniem do Saburo kolejny dzień treningu weźmie w łeb, bo znowu nogi palą go ogniem piekielnym. Postanowił, więc resztę dnia się już nie męczyć, a także porządnie wyspać licząc, że w dobie kolejnej zakwasy będą tak nikłe, iż będzie mógł wreszcie potrenować. Tak, więc spokojnie spędzał dzień z rodziną gdy nagle pojawił się zagubiony posłaniec. Nim Natsuo zdążył go zbesztać to ten opowiedział historię, która wywołała raczej współczucie wobec niego, które to zamieniło gniew. Spotkanie Hollow nigdy nie było przyjemne, nawet jeśli się było Shinigami, a co dopiero będąc gościem zanoszącym wiadomości. Do tego u młodego arystokraty pojawiło się kolejne zmartwienie, bowiem Benjirou odpowiedział twierdząco. Chłopak postanowił, że nie będzie już mieszał w składzie drużyny, więc jutro z ranka będzie musiał napisać list z przeprosinami do kolegi z czasów akademii oraz wyjaśnieniem jak to się podziało, że wypadł z ekipy. Miał nadzieje, że nieco wścibski Bóg Śmierci nie będzie miał z tego powodu do niego jakiegoś żalu. Po kolacji chłopak udał się do swojego dawnego pokoju, usiadł do biurka i wyjął kartki od członków drużyny. Wyjął także większą, dużą stronicę, a także narzędzia do pisania. Na niej zrobił cztery kolumny, które zatytułował imionami po kolei Saburo, Natsuo, Midori, Hideo, czyli w kolejności od największego do najmniejszego potencjału dystansowego. Następnie w kolumnach wpisał umiejętności poszczególnej persony pod jej imieniem, a potem listę zaklęć. Taki spis będzie wyglądał bardziej przejrzyście i nad nim będzie mu łatwiej zastanowić się nad strategiami działania. Taki, bowiem miał plan na ten piątkowy wieczór, aby spędzić go rozważając różne ewentualności, działania, a także kontrdziałania na różne czynniki czy też zachowania przeciwników. Jaka podstawową formację na start Shihouin zakładał, że najrozsądniej będzie wytworzyć deltoid. Na szpicy takowego będzie Hideo, najtwardszy, najsilniejszy, najbardziej wertykalny gracz w drużynie, doskonały do przyjmowania ataku, a także walki w zwarciu. Dalej w dwóch bocznych kątach między typową pierwszą i drugą linią Midori oraz on sam, uniwersalne jednostki mogące rzucać za równo kidou jak i pomóc w zwarciu. Dzięki temu gdy przeciwnik zaatakuje bardzo fizycznie będą mogli przejść płynnie do pierwszej linii i wspomóc przyjęcie ciosu, jeśli zostaną ostrzelani zaklęciami to będą mogli wytworzyć czary defensywne, za którymi przetrwają bombardowanie osłaniając przy tym także słabszego w tej kwestii rudzielca, którego z kolei też będą mogli osłaniać sami salwami zaklęć gdy zdecydują się na szarże, by potem pod jej koniec samemu też przejść do walki na miecze. Za nimi ma znajdować się Saburo, jako ten posiadający największy arsenał zaklęć. Jeśli pierwsza trójka się spisze dobrze to ten ma nawet nie musieć dobywać miecza, a wszystko załatwiać przy pomocy kidou oraz jeśli coś takiego będzie miał jakichś cudacznych sprzetów rodem z dwunastego oddziału. Jego zadaniem będzie osłanianie całej reszty walczących, ostrzeliwanie przeciwników z dystansu czarami ofensywnymi, a także wiązanie ich przy użyciu bakudou, by ułatwić sprawę tym, którzy akurat będą walczyli w zwarciu. Jego zadaniem będzie także pomoc uwięzionym w zaklęciach wiążących towarzyszom. To była pierwsza dość prosta myśl, ale co do bardziej skomplikowanych akcji i reakcji musiał dłużej pomyśleć, a na to czas miał właśnie dzisiaj. Nie chciał siedzieć do bardzo późno, ale nie kładł się także o 19, tak racjonalnie się położył, żeby przespać porządne 8-10 godzin na konkretną regeneracje. Rzecz jasna to po kąpieli i ogólnym zadbaniu o własną higienę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-10, 16:00

Natsuo obudził się ze świadomością, iż dzieliły go jedynie dwa dni od wielkiej próby. Fizycznie czuł się dobrze. Porządnie przespana noc pomogła naładować ciało nowymi siłami.
Po śniadaniu mógł wysłuchać przejmującej opowieści posłańca. Gnał on na złamanie karku, aby dostarczyć wiadomość, kiedy z lasu doszedł go kobiecy głos. Jako porządny młodzieniec zatrzymał się by sprawdzić czy ktoś nie potrzebuje pomocy. Dojrzał dziwne drzewo, do którego podszedł nieświadomy zagrożenia, a wtedy gałęzie jakby ożyły i pochwyciły go. Szamotał się, lecz nic to nie dawało i wtedy zza kory wyłoniła się kobieca twarz mówiąca, że chce jego krwi. Chłopak nie przestawał się wyrywać, a nawet gryzł gałęzie, które w odpowiedzi zacisnęły się pozbawiając go przytomności. Na szczęście w pobliżu przechodziła łowczyni nagród wraz ze swoim pomagierem, którzy zdołali go uwolnić. Nie wiedział w jaki sposób tego dokonali, gdyż po oprzytomnieniu zaraz ruszył w drogę do Benjirou.
Biedak wciąż wyglądał na mocno przygnębionego niedotrzymaniem terminu, w którym obiecał pojawić się z wiadomością zwrotną. Dlatego nie dał się odwieść od kolejnej misji i wręcz błagał, aby Natsuo pozwolił mu dostarczyć Benjirou kolejny list.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-10, 20:12

Natsuo czuł się dobrze, była to świetna informacja, bo oznaczała, iż będzie mógł spokojnie potrenować. Może nawet poprosi o jakieś rady ojca? W sumie nie wiedział czy Tadei zna Shunpo, będzie musiał go o to zapytać. Jeśli tak to jego rady mogłyby być bardzo pomocne. Ostatecznie jeszcze przed śniadaniem zdecydował się napisać list do Benjirou, w którym to przepraszał go za zaistniałą sytuacje, lecz także informował, iż jednak nie będzie w jego drużynie. Poza tym jeszcze wyjaśnił mu co się stało, a także mimo wszystko podziękował koledze za to, że ten chciał pomóc i obiecał, że jeśli ten będzie w potrzebie to on sam postara się jakoś pomóc. Zabawne było to co, by pomyślał Saburo gdyby dowiedział się, że była opcja, aby zrezygnować z jego usług, bo miał czwartą osobę chętną do przyłączenia się do drużyny. No, ale chyba lepiej będzie gdy czarnowłosemu tej informacji szlachcic nie przekaże. Mimo, że posłaniec zawiódł zaufanie Shihouina to jego determinacja ujęła serce arystokraty i po zapytaniu go czy na pewno da radę, czy nie ma jakiegoś szoku pourazowego, albo nie potrzebuje odpoczynku ostatecznie zgodził się, aby wypełnił to zadanie. Cóż... Natsuo na jego miejscu chyba wolałby sobie chwilę odsapnąć w bezpiecznym Seiretei, ale widać ten facet przebijał go gorliwością w sposób drastyczny. Po tym młodzieniec zwrócił się do ojca z kwestią, o której myślał wcześniej.
- Tato, jak byłeś Shinigami to umiałeś korzystać z Shunpo? - zapytał szczerze waląc prosto z mostu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-10, 20:26

Posłaniec rozpłynął się w podziękowaniach, że dobry panicz dał mu drugą szansę. Przysiągł na honor swój, swoich rodziców i swoich nienarodzonych jeszcze dzieci, iż tym razem nie zawiedzie, po czym pobiegł po wieprza i ruszył sprzed posiadłości wzburzając chmurę pyłu.
- Ma ten zapał, co? - Uśmiechnął się siedzący obok Tadei, gdy oboje obserwowali sprzed drzwi wyruszenie posłańca. - Biedaczek mógł postradać coś więcej niż życie, a mimo to nie przestraszył się i ruszył w te same okolice. Młodość nie zna strachu - Zaśmiał się. - Shunpo? Umiałem, chociaż ledwo co opanowałem je przyzwoicie, a skończyłem na tym. - Poklepał poręcz fotela. - Chcesz mojej ojcowskiej rady w tym temacie? Możesz trochę sobie poskakać na ogrodzie, bylebyś tylko kwiatów nie staranował.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-10, 23:06

- Przeraźliwy. W życiu tylu obietnic w jednym momencie nie słyszałem. - powiedział z uśmiechem Natsuo na uwagę, a właściwie pytanie retoryczne Taideiego. Po czym wyszczerzył się jeszcze mocniej po kolejnej wypowiedzi ojca i dodał od siebie - Czy ja wiem? Ja jestem dość młody, a zaznaje strachu w czystej postaci ile razy mama nie wpada w gniew. - tu jeśli matka była gdzieś obok to odwrócił się do niej i posłał najbardziej niewinny uśmiech na jaki tylko było go stać. Po tym przyszła kwestia Shunpo. Jak się okazało Tadei nie był ekspertem od tej techniki, ale ją opanował także dość fortunnie się to dla szlachcica ułożyło.
- No nie kryje, że jakaś wskazówka, by się przydała. Chciałem to opanować przed egzaminem, ale przez te wszystkie przemarsze między oddziałami, zbieranie drużyny jakoś mniej miałem czasu na treningi, niż się spodziewałem. - wyznał szczerze młodzieniec. Natomiast na sugestie ojca przyznał - Dobry pomysł. To ja pójdę sobie poshunpować, a jak chcesz się przyjrzeć to byłoby miło. Zachęcam, nie tak wiele jest okazji, żeby móc mi powytykać błędy. - powiedział to z uśmiechem po czym sam, bądź z ojcem udał się na tereny zielone posesji. Tam znalazł jakiś kilkumetrowy pas trawy wolny od kwiatów, za których zniszczenie mogłoby mu się oberwać. To będzie idealna baza do treningu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-11, 16:47

- Akurat strach przed twoją matką jest całkowicie racjonalny. - Oczywiście Tadei nie odważyłby się na podobne stwierdzenie, gdyby mama była w pobliżu także i Natsuo nie musiał hamować języka.
Wraz z ojcem przeszli do ogrodu, gdzie pod czujnym okiem rodzica Shihouin junior zaczął trening shunpo.
- Parę rzeczy dałoby się poprawić - orzekł Tadei po godzinie obserwacji. - Po pierwsze na moje oko za bardzo wybijasz się do góry. Krok powinien iść bardziej płasko, wtedy możesz pokonać większy dystans i mniej się przy tym męczysz. Może gromadź mnie, reiatsu pod stopami? Ale tylko o ociupinkę. Druga sprawa to wykonywanie kilku kroków po sobie. Masz za duże przerwy pomiędzy nimi, ale na to poradzić może tylko dłuższa praktyka. Wprawni shunpiarze gromadzą dużą ilość rei, którą potem rozdysponowują na kilka skoków. Nie żebym ja zdążył opanować. Tak jak ty gromadziłem rei, zużywałem je podczas skoku, znowu gromadziłem i znowu skok. Technika prostsza, ale i mniej wydajna. Co nie znaczy, że wszystkiego z niej jeszcze nie wycisnąłeś. Inna rzecz to dobranie odpowiedniej długości skoku. Dwa razy prawie wpadłeś na ulubione lilie matki, czyli kuleje wyczucie ile rei trzeba zebrać żeby pokonać dany dystans. To też da się załatwić dłuższą praktyką, acz ze shunpo problem taki, że jak już się wybijesz to trudno zmienić docelową odległość. Eksperci w trakcie skoku zbierają jeszcze odrobinę reiatsu i używają jej do wyhamowania, no ale znowu mówimy tutaj o wyższej lidze. Także jak uda ci się naprawić te mankamenty to śmiało możesz fruwać, chociaż wtedy otworzy się przed tobą kolejne wyzwanie czyli jak efektownie używać shunpo w walce. To już jest nie byle co, ale na razie o tym nie myśl i skup się na tym aby bezproblemowo móc wykonywać powiedzmy pięć kroków jeden za drugim zakończonych bezproblemowym zatrzymaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-11, 22:56

W sumie to mialem w planie pisać trening dopiero w tym poście, ale okeeeej xd
------------------------------------------------------------------------------------------
Natsuo pomęczył się dobrą godzinę dając z siebie wszystko, aby przed skromną jednoosobową publiką jego Shunpo wyglądały jak najlepiej... niestety takie nie były. Ojciec mimo, że nie był ekspertem to znalazł wiele mankamentów w technice młodzieńca, ale na szczęście dał do nich też sporo rad. Jak się okazało idealne opanowanie tej zdolności nie kończyło się na opanowaniu błyskawicznych kroków, ale praktyka dopiero wtedy się zaczynała, aby wyszlifować tę umiejętność na błysk, niczym diament. Shinigami słuchał z uwagą rad swego rodzica starając się je trwale zapisać w pamięci, aby potem móc się do nich zastosować.
- Dzięki za rady tato. - powiedział z lekko zmęczonym uśmiechem szlachcic. Po czym zapytał jeszcze - Właściwie to, która godzina? - jeśli do siedemnastej było daleko to członek V oddziału miał w planie jeszcze potrenować stosując się do porad Tadeiego. Jeśli nie to udał się szybko do mycia, aby się ogarnąć do wyjścia i spotkania z drużyną. Którakolwiek opcja, by się nie pojawiła Natsuo zapytał jeszcze przed tym:
- Czy byłby problem jakbym przyprowadził tu dziś trójkę znajomych? W sensie moją drużynę. - przypomniał sobie, bowiem jak łatwo mógł się przysłuchiwać rozmowom ludzi w restauracji, a nie chciał, by ich strategie wypłynęły i stawiły w przegranej sytuacji na start. Dlatego uznał, że wyjdzie pod lokal, a potem zaprowadzi ich do dworu Shihouinów gdzie będą mogli spokojnie i bez niepowołanych uszu porozmawiać o tym co ważne oraz poufne... oczywiście jeśli rodzice się zgodzą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-13, 19:53

Na pytanie o godzinę Tadei przysłonił czoło dłonią i spojrzał w górę.
- Będzie koło południa. - Wzdrygnął się, gdy Natsuo ogłosił chęć zaproszenia kolegów. - I dopiero teraz mi o tym mówisz?! Przygotowanie odpowiedniego posiłku to nie takie hop siup, a to jeszcze przydałoby się zakupy małe zrobić. Wiesz w ogóle jakie preferencje smakowe mają twoi przyjaciele?
Jeżeli Natsuo liczył na dalsze wskazówki ojca, to srogo się zawiódł, gdyż rodzic ruszył ku posiadłości najpewniej, aby przygotować poczęstunek dla kolegów. Przez ponad dwie godziny Shihouin szusował w samotności po ogrodzie. Udało się zastosować do wskazówek i rzeczywiście miał wrażenie, że może wykonywać teraz trochę dalsze skoki. Raz udało mu się wykonać cztery kroki jeden za drugim i to jeszcze z doskonałym zatrzymaniem, ale i pozostałe próby były przyzwoite.
Natsuo zaczął gonić czas, więc mimo chęci musiał przerwać trening. Jako tako doprowadził się do porządku, po czym ruszył do Srebrnej Czary. Okazało się, iż Midori i Saburo dotarli tam przed czasem i  teraz toczyła się między nimi bardzo niemrawa rozmowa. Zielonowłosa przez uprzejmość próbowała życzliwie zapytać co słychać u kolegi po roku od ukończenia akademii, na co Saburo dukał najbardziej oklepane odpowiedzi w stylu "nie jest najgorzej" czy "czasami bywa ciężko, ale ogólnie jest w porządku". Krążyło ponad nimi zakłopotanie dwójki nieśmiałych osób, które niezbyt potrafiły stworzyć zazębiającą się konwersację. Zmieniło to raźne wkroczenie Shihouin'a, a jak po paru minutach pojawił się Hideo równowaga została przywrócona kompletnie.
Na wieść, że zmienione zostało miejsce spotkania rudzielec się ucieszył, bo dotąd nigdy nie był w szlacheckiej posiadłości. Pozostała dwójka również, aczkolwiek u nich wystąpiło delikatne zdenerwowanie. Nim dotarli na miejsce czekała ich jeszcze jedna atrakcja w postaci hamującego gwałtownie przy nich wieprza i jego jeźdźca, który wystrzelił z siodła niczym z katapulty. Przeleciał kilka metrów dalej, ale ledwo rąbnął w ziemię, a już stał na równych nogach i błyskawicznie doskoczył do Natsuo przekazując mu odpowiedź Benjirou. Kolega z zawodem, ale i zrozumieniem przyjął nieaktualność propozycji dołączenia do drużyny. Życzył Shihouinowi i jego towarzyszom sukcesu oraz wyraził przekonanie, że doskonale sprawdzi się na stanowisku oficera. Pod wiadomością znajdował się jeszcze dopisek, w którym Ben prosił, aby Natsuo przypomniał posłańcowi o ich umówionym spotkaniu, gdyż bardzo chciał posłuchać o przygodzie z pustym udającym drzewo.
Po dotarciu do domu zostali powitani przez rodziców Shihouin'a z czego tylko Hideo zachowywał się dość swobodnie, natomiast Saburo i Midori mieli miny jakby stanęli przed samym Królem Dusz, chociaż przynajmniej były współlokator musiał pamiętać opowieści o tym jacy to staruszkowie Natsuo są przyjaźni i postępowi.
Tadei poprosił ich jeszcze o chwilę cierpliwości, bo przekąski jeszcze się przygotowują. Przed Shihouinem młodszym stanął zaś wybór, gdzie by tu kolegów ugościć. Pogoda ładna, więc mogli rozłożyć się na tarasie, aczkolwiek pokój Natsuo wydawał się najbardziej dyskretną opcją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-14, 22:26

Natsuo przeprosił ojca za to, że dopiero teraz mu mówił, ale wyjaśnił, iż na pomysł ten wpadł pod wpływem impulsu. Jak się okazało Tadei nie robił z tym problemów, więc i tak to sobie chłopak zaplanował. Czuł, że Midori, a szczególnie Saburo nie będą z tego powodu specjalnie radośni, ale cóż... jakoś dadzą radę, jego rodzice nie gryźli. Po tym okazało się, że rady taty przyniosły korzyść i Shihouin poczynił krok do przodu w kwestii używania Shunpo. Po tym czasie treningu szlachcic czul, że jest o spory krok bliżej opanowania tej sztuki. Pytanie tylko czy wystarczy mu czasu, żeby to wszystko ogarnąć w wystarczającym stopniu do owego feralnego dnia. No na to odpowiedzi udzielić będzie mogła tylko przyszłość. W końcu po zadbaniu o higienę osobistą Natsuo udał się pod restauracje, aby odebrać swą drużynę i zaprowadzić do siebie.
- Przepraszam za tę zmianę planów, ale uznałem, że zbyt łatwo nas będzie tu podsłuchać, a w moim domu będziemy mogli dyskretnie wszystko obgadać. Pamiętajcie, aby nie mówić do moich rodziców per "Shihouin-sama", nie lubią tego. Ojciec jest bardzo postępowy, a mama cóż... sama pochodzi z Rukongai, ale... jeśli trafi się tak, że pojawią się dziadkowie to już wszelkie zwroty grzecznościowe będą konieczne. Ogólnie to nie macie co się stresować ani spinać, bo to są ludzie tacy jak i my tylko trochę starsi, za mną. A i żebyście nie byli zdziwieni, mój ojciec jest niepełnosprawny. - uprzedził swych kolegów i koleżankę o tym jakie panują zasady w jego domu, ale wyraźnie zapomniał o pasji kulinarnej Tadeiego. No cóż, będą musieli jakoś się zmierzyć samemu z dziełami starszego z Shihouinów. Po posiłku i mniej lub bardziej drętwej rozmowie Natsuo powiedział:
- My pójdziemy do mojego pokoju, musimy się zabrać do roboty, bo nie chce tutaj za bardzo Was przeciągnąć. - powiedział chłopak, żeby nie było, że tak nagle odchodzą bez słowa od stołu i w ogóle. Przynajmniej ojciec będzie wiedział gdzie zanieść przekąski. Następnie zaprowadził drużynę do swego pokoju i zagaił:
- No i co? Nie było tak źle, prawda? - rzekł to z szerokim uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   

Powrót do góry Go down
 
Ulice Seireitei
Powrót do góry 
Strona 4 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Inne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblog