IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mieszkanie Saruwatari

Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 13 ... 23, 24, 25, 26  Next
AutorWiadomość
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-07-23, 22:45

Grimoire of Mizuki #00344

Owszem, minęło. A ile się działo... Głównie osobiście, ale i zdarzyło się parę spraw biznesowych.
Siatka działań Mizuki zdecydowanie skutkowała w dość ciekawe obroty zdarzeń, nawet jeśli większość z nich nie była do końca przewidziana. W końcu w teorii mogłaby wymyślić taki uroczy plan – pośredniczyć w kontakcie czterech osób, z których nie ma szans nic wyjść. Ostatecznie los, i jej własne nastawienie pokierowały tym zupełnie inaczej.
Najwidoczniej Miho się otworzyła. Albo stwierdziła, leżąc w szpitalnym łóżku i odwiedzana przez swoją koleżankę, że wypadałoby chociaż spróbować. Wrażenie zrobiło to na grupie jeszcze większe niż na niej, i naprawdę słyszała jakieś szepty o kolejnej osobie z transferu. Młoda czarownica przyglądała się temu jedynie z uprzejmym, ale jednak skrycie rozbawionym uśmiechem, wiedziała bowiem czego można się spodziewać. Kikuo odbił się od Miho jak piłeczka, dodając zapewne kolejną osobę do listy tych z którymi mu nie wyszło. Ten to miał „pecha”, biedaczek... Mizuki pocieszało też, że Yoshiyuki nie stracił zainteresowania jej przyjaciółką pomimo dłuższego okresu czasu jej nieobecności. On pierwszy zobaczył jaka co urocza bestia, i... Dalej węszyła jakieś dziwne czary. Osoby takie jak ona czasem mocniej wpływały na rzeczywistość niż można by się spodziewać. Dziwne znikanie, ukrywanie swojej osoby gdy jest to dla niej wygodne, no i talent... Albo przynajmniej spore umiejętności w jakiejś dziedzinie. Ciekawe co by się stało, gdyby pokazała jej czym się zajmuje... I zaczęła uczyć. Może nawet coś prostego od razu jej wyjdzie?
Ale zainteresowanie wzrastało, i to jak najbardziej pozytywne. I Miho wychodziła z tego całkiem nieźle – takie zachowanie jest jak najbardziej odpowiednie, a dodatkowo będzie wzmagało zainteresowanie... Do pewnego momentu. Mizuki raczej spodziewała się, że takie coś będzie ją męczyło, więc im szybciej to minie tym lepiej. Ale czy jest taka możliwość jeżeli wyjdzie to, co zaobserwowała pewnej przerwy z okna?
Nie mogła całkowicie ukryć wyrazu satysfakcji malującego się na jej twarzy, ale i tak wyszło jej dość subtelnie – może nikt nawet nie zauważył jak patrzyła ukradkiem za okno. Na pewno nikt nie podszedł, ale jak dla niej nawet taka bliska odległość tej dwójki była wystarczająco wymowna. Z pewnością to koszykarz wykonał pierwszy krok, znając rezerwę z jaką jej koleżanka traktowała tą sprawę. Poczekała aż się rozejdą kawałek od siebie, choćby to miało dopiero się stać w klasie...

Tak słodko wyglądaliście :* jakieś preferencje co do mochi?

Była ciekawa reakcji. Może się trochę speszy, ale potem powie jej, że gdyby akurat nie patrzyła w tamtą stronę to by ich nie przyuważyła, a i tak nie do końca było widać. Poza tym – trzyma kciuki i w razie czego służy jako obiekt do wygadania się jakby coś odwalał. Jak to facet.

Jednak Sozaburo i Memphis... Niby nic specjalnego, ale nie spodziewałaby się czegoś takiego po jednym i drugim. Facet wziął się dość porządnie za dojście do jej serca tą jedną metodą, i chociaż mu nie szło, to... Było jednak coś w tym uporze. No i de facto tak udawało mu się spędzać z nią trochę czasu. Czy coś z tego wyjdzie – szczerze wątpiła, zwłaszcza w tak krótkim odcinku czasu, ale się nie załamał tylko parł dalej. Może trochę odbiło się to na jego stopniach, albo to też ona siedziała ostatnio dłużej, ale chyba aż tak się tym nie przejął. O dziwo wychodziło to wszystko dość konstruktywnie. Nie tak jak u Riki, ale... Właśnie...

Brakowało jej takiej dyskusji. Obydwie się znały na swoich rzeczach i Mizuki jako „specjalistka” od zaklinania i szczerze zainteresowana przyzwaniami nie oddawała koleżance zbyt łatwo pola, ale mimo to była kompetentna. I wiedziała czego chce. Obydwie podchodziły do tego profesjonalnie i miały dość różne podejścia ale każda z nich trochę na tym skorzystała. O to chyba chodziło, prawda? I dostała od Riki kolejną porcję analizy, już przeprowadzonej post factum. Przyjrzała się jej już na miejscu, jak i kawałek czasu po tym jak rozeszły się do łóżek (O ile było jej to udostępnione). Ostatecznie nie przeprowadziły niczego konkretnego, ale wymiana informacji była bardzo bogata. Forma humanoidalna zbyt niestabilna? Można było to załatwić odpowiednią konstrukcją odnóży, albo nawet po prostu ogonem który pełniłby rolę stabilizacyjną. Ale od biedy też dałoby się osiągnąć to co ona chciała, ale troche to skomplikuje sprawy. Nie tak by nie dało się to obejść, ale... I tak dalej i tak dalej. Ciągnęło się to jakoś.
Jeden wyjazd do ośrodka oświecenia próbowała zrobić. Wyraziła też sugestię, że gdy się trochę bardziej okiełzna moc berła to można by zakupić trochę szczurów laboratoryjnych i spróbować na nich przeprowadzać co bardziej niebezpieczne eksperymenty – tak to istniało ryzyko, że przypadkiem dotknie swoim zaklęciem wszystkich w pomieszczeniu. Podobne ryzyko istniało z przyzwaniem, że sama jego moc może być znacznie silniejsza od zaklęć zabezpieczających i pojawi się problem z kontrolą stworzenia. Dlatego zamiast tego po prostu próbowała w jakiś sposób ćwiczyć kontrolę nad artefaktem, by mieć go nieco bardziej pod kontrolą. Uzyskiwać efekty zgodnie z zamierzeniami, a nie nie wiadomo jak potężne. Próbowała różnych zaklęć, i tych starych i nowych – strefa ciszy, gdzie faktycznie nic nie było słychać (Całe szczęście, że można ją było zniwelować odpowiednim gestem), zaklęcie lusterka, by pokazywało jakiś określony punkt w dalszej przestrzeni, nagła korozja, nawet zwykła telekineza... No nie taka zwykła, bo jednak musiała nanieść odpowiednie symbole na przedmiocie i potem kontrolowała poruszając runą, czy też w tym przypadku berłem którym nakreśliła symbol. Spróbowała zresztą tego samego bez kreślenia symboli.
A skoro mowa o tym zwierciadle... Postanowiła zrobić jedną ciekawą rzecz. Za jego pomocą podejrzeć przestrzeń w kawiarni. Normalnie musiałaby tam zakląć drugą powierzchnię lustrzaną, ale może i tak się uda...
Tak to... Dni mijały dość typowo. Uczyła się, czasem spotkała z Hiratą... W sumie dalej mieli bilety do spa, które kiedyś wypadałoby wykorzystać. W wolniejszy weekend tak też pewnie zamierzała zrobić. Acz zapytała, czy faktycznie mu na tym tak zależy, gdyż w sumie koleżanka też miała „dla kogo się upiększyć” i zastanawiała się, czy ją nie zabrać skoro się właśnie podniosła z dość długo trwającego letargu. Ale to zależało od niego. Jest w końcu facetem, do diaska.
Oczywiście wpadła raz do Miho. Obiecała jej w końcu, że to zrobi. Być może faktycznie w ten weekend, przez co automatycznie stawał się on „mniej wolnym”. W zależności od tego co Hirata odpowiedział to mogła wspomnieć o tym spa albo nie, ale... Chyba faktycznie troszkę ją wprowadzi... Tak... Ale to jakoś przy wspólnej nauce.


Ostatnio zmieniony przez Ekkusu dnia 2018-08-04, 19:34, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-08-03, 20:58


Mizuki-san #00 #0345


Jednak to Miho byla pierwsza. I nie byla speszona. Przyznala sie, ze lezac w szpitalu myslala o tym, jak wygladalo jej zycie do tej pory i co by jeszcze chciala. Nie jest takie nieprawdopodobne, ze trafi tam znowu, za rok, za miesiac moze i tym razem moze juz sie nie obudzic. Glupio byloby tak zasnac nie sprobowawszy nawet czegos zmienic. Poza tym nie biora od razu slubu, czy wspolnego kredytu. Niedlugo zreszta wiesc rozeszla sie po calej szkole, bo chociaz kolezanka obawiala sie konfrontacji z tlumem, to nie chciala sie tez ukrywac. Wmoglo to zainteresowanie jej osoba, co znosila raz lepiej, raz gorzej. Ratowala sie wtedy rozbrajajaco zaklopotanym usmiechem, co dzialalo za kazdym razem. Yoshiyuki staral sie otaczac swoja dziewczyne opieka. Nie brakowalo zazdrosnych, ktore zgrzytaly po cichu zebami, ze jakas nieznana szara mysza zawlaszczyla sobie najlepsza partie. Niektore zlosliwe. Poki co ukladalo sie pozytywnie.
Rozgrywki Memphis i kujona staly sie rozpoznawalne. Zainteresowal sie nimi szkolny klub gier. Blondynka skrajnie uprzejmie odmowila wstapienia. Sozaburo dal sie podpuscic, by zagrac z nimi, z czlonkowstwem, jako stawka. Przegral. A pozniej dziewczyna "pomscila" go wygrywajac trzy rowlegle partie w trzy rozne gry z kierownictwem klubu.
Hirata zaproponowal, ze w tej sytuacji zalatwi dla nich dodatkowe wejscie do tego spa, dzieki czemu beda mogli pojsc razem i Mizu bedzie mogla zabrac kolezanke. Wszyscy powinni byc zadowoleni.
Pajaka  udalo sie uruchomic. Rika byla profesjonanie zadowolona z efektu. Dodatkowo podzielila sie spostrzezeniem, jakoby ostatnimi czasy magia nieznacznie oslabla. Mizuki zajeta artefaktem, ktorego parametry nie byly znane, trudno bylo potwierdzic, badz nie. A sama kawiarnia byla troche za daleko od Centrum Prawdy, by ogladac ja zdalnie. Pzrynajmniej na razie.

Przez pare nocy Mizuki snilo sie, ze wciaga ja posciel, gdy lezala na plecach, albo unosi do gory, gdy lezala na brzuchu. I szybciej meczyla sie psychicznie.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-08-04, 20:03

Grimoire of Mizuki #00345

Jednak Miho okazała się być sporym zaskoczeniem - nie bez przyczyny, ale to miało wyjść trochę później. Najpierw na chwilkę zatkała Mizuki stwierdzeniem, że sama z tym wyszła.
-Hoh...No proszę, szybko się uczysz-Była szczerze pod wrażeniem takiego skoku, ale pomarkotniała gdy usłyszała o powodach. Nie mogła się jej dziwić, ale było to dość smutne. Z drugiej strony...
-Może to być sen, może choroba, a może rozpędzone auto. Cieszę się, że wychodzisz ze skorupki... I to w jakim stylu, naprawdę! Ale nie patrz przypadkiem tylko przez pryzmat tego, że coś może się stać... Po prostu... Żyj-Były akurat same, to Mizuki mogła sobie pozwolić na położenie dłoni na jej ramieniu.
A to, że to nie była pełna metamorfoza, tylko faktyczne wychodzenie mogła się przekonać gdy widziała ją rozmawiającą z innymi. A widziała, bo pilnowała jej nie gorzej niż Yoshiyuki, aczkolwiek bardziej z boku. Dzięki temu mogła usłyszeć niezadowolenie w pewnych kręgach, ale nie było ono niczym groźnym. Wszystko zmierzało ku dobremu.
Wydarzenie z klubem gier było zabawne, ale nieszczególnie zapadło jej w pamięć. Memphis przez Sozaburo miała trochę więcej wspomnień. Dalej jej oblicze było nieskalane, ale dalej tolerowała chłopaka, który to pokazywał coraz bardziej swoje ludzkie oblicze... Do pewnego stopnia. Pewnie mu to trochę komplikowało życie, ale akurat czarownicy to nie przeszkadzało. Czy fascynowało.. Dalej miała na nich oko, bo akurat nic specjalnie ciekawszego się nie działo.
Ostatecznie jednak udało się stwora uruchomić, co całkiem usatysfakcjonowało obie dziewczyny. Ale samo spostrzeżenie było dla licealistki mocno obce. Właściwie to ona miała wrażenie, że było wręcz przeciwnie... Aż wykonała parę prostych zaklęć w swoim pokoju by to sprawdzić. Ale póki była u Riki, to odpowiadała wymijająco, że będzie musiała to dokładniej zbadać u siebie, bo nie wie co o tym myśleć.
Tak naprawdę wiedziała, a przynajmniej miała podejrzenie. Niby berło było w środowisku izolowanym, ale czy mogło mieć mimo wszystko jakiś wpływ? Z drugiej strony tak potężny artefakt równie dobrze mógł mieć w nosie jakieś proste zabezpieczenia...
Hiracie odpowiedziała, zresztą trochę zmieszana, że nie chce go naciągać na takie rzeczy, ale... Jeżeli faktycznie to nie problem, to brzmiało to nieźle. Napisała potem Miho czy chciałaby może przejechać się za friko do spa w weekend, skoro już miała się dla kogo zrobić na bóstwo.

...tylko było coś jeszcze. Dziwne sny, jakby była jakimś magnesem względem podłoża czy samej ziemi. Bardzo ją to męczyło, przez co już w połowie dnia nie mogła się specjalnie skupić. Musiała więcej odpoczywać niż wcześniej - gdzie właściwie cały czas od pobudki do snu mogła coś robić. Może to przemęczenie, a może coś innego. Nie miała pojęcia.  Była zdezorientowana.
Umówiła się z Miho na spotkanie w jej domu po zajęciach bo "chciałaby jej coś pokazać". Wzięła swoje kamyki z wyszlifowanymi runami, trochę innych przyrządów... Chyba... Mogła jej zaufać, prawda? Miho zaufała jej, więc w drugą stronę... Też powinno to działać?


Ostatnio zmieniony przez Ekkusu dnia 2018-08-09, 21:59, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-08-09, 19:02


Mizuki-san #00 #0346


- Oj nie chodzi mi o uprawianie fatalizmu, ale faktem jest, ze moge miec mniej czasu, niz inni, wiec lepiej nie odkladac za duzo na pozniej. Taka dodatkowa motywacja, zeby robic to, na co i tak mialam ochote.
Zarumienila sie przy tym uroczo.
Kujon zyskal dodatkowe obowiazki, ale poki co trzymal sie. W koncu to taki typ, co raczej nie bedzie spac przez tydzien, niz pozwoli sobie na niewywiazanie sie z czegokolwiek. Rika zauwazyla sfatygowanie Mizuki i zapronowala, ze moga zrobic przerwe, jesli potrzebuje odpoczac. Hirata rozesmial sie, ze przeciez sam powiedzial, ze moze odstapic miejsce, wiec teraz wypada poniec konsekwencje. Czyli jesli juz, to sam siebie naciagnal. Miho z pewnym wachaniem stwierdzila, ze chyba moglaby pojsc do tego spa.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-08-09, 22:16

Grimoire of Mizuki #00346

-Niby masz rację, ale... No może i masz rację-Nie mogła dyskutować z tym rumieńcem. Pokonała ją bezapelacyjnie, i miała jedynie nadzieje, że znajdzie w tym odpowiedni balans. Jak na razie chyba jej to całkiem dobrze wychodziło. Była rozsądna i jak coś, to miała przecież z kim na takie tematy porozmawiać. Miała nadzieję, że o tym wie...
***
-...Aż tak widać?-Czarownica zapytała swojej koleżanki, robiąc uprzejmą, uśmiechniętą, ale jednak pokonaną minę-Ostatnio trochę szybciej się męczę... Może za dużo pracy, może jeszcze coś innego... Tak, lepiej unikać wypadków...-Podsumowała to w ten sposób. Mimo to nie chciała robić zbyt długiej przerwy - miały w końcu trochę rzeczy do zrobienia. Udało się skonstruować i uruchomić "pająka", ale trzeba było go dopracować. Z kolej co do Hiraty, to nie dyskutowała z nim - nawet nie miała na to siły, tylko przyjęła takie wyjaśnienie z rozbrajającym uśmiechem. Ucieszyła się jednak, że Miho ostatecznie się na to zgodziła.
-To super! Sama nigdy nie byłam więc to będzie dla wszystkich coś nowego... Ale powinno być miło-Koleżanka mrugnęła do niej - czy to twarzą w twarz, czy to w wiadomości. Na tym się skończyło, i... Jakoś ten czas szybko leci strasznie... Może faktycznie była zmęczona, trudno było jej się skupić na jednej rzeczy, robiła wszystko naraz. Ciężkie to życie licealistki, i to jeszcze z takimi zainteresowaniami...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-08-10, 17:21


Mizuki-san #00 #0347


Murena pokiwala glowa i dodala, ze jesli cos innego i bedzie potrzebowala sie skonsultowac, to moze dac znac.
Pokoj Miho nie zmienil sie od czasu ostatniej wizyty Mizuki w jej domu. Kolezanka kiedys prawie jakby byla. Kiedys, z rodzicami na wakacjach, jak byla mala, byli w jakims osrodku i rodzice poszli do czegos chyba spapodobnego. Ona byla za mala i zreszta wcale wtedy nie interesowala jej odnowa biologiczna i tego typu pomysly. Predzej kopanie w piasku i szukanie muszelek na plazy. Gdzies w tym pokoju powinno byc nawet pudelko z tym wszystkim, co wtedy uznala za godne zabrania ze soba - patyki, kamyki i tak dalej. Pozniej przestalo pasowac z terminami. Jak miala przerwy miedzysemestralne w szkole, to ojcec byl w rejsach, wiec dawno razem na wakacjach nie byli.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-08-12, 18:25

Grimoire of Mizuki #00347

Poprosiła by pisała jakby tylko pomyślała, że mogłaby w czymś pomóc albo miałaby jakiś pomysł. Może nawet korespondencyjnie coś pomoże. I tak szło całkiem nieźle.
Mizuki się miło słuchało takich historii. Sama była na wakacjach raczej rzadko, i ostatnie co pamiętała to jakiś parodniowy wypad za miasto. Miała z tego całkiem ładną kolorowankę, ale gdzieś jej przepadła w odmętach pokoju, notatek, i różnych innych rzeczy. Teraz matka nie miała czasu ani siły jeździć.
Rozmawiały tak sobie, przerabiając kolejne pokłady materiału szkolnego. W końcu Mizuki poczuła się trochę zmęczona... Zresztą, ile można męczyć książki? Miała poza tym inne plany.
-Tak sobie myślałam...-Czarownica zaczęła, przyciągając do siebie swoją torbę. Była ona trochę bardziej napakowana niż zwykle-Kiedy tak leżałaś i spałaś, zastanawiałam się... Mam trochę nietypowe hobby. Trochę jak Ty bałam się tym specjalnie dzielić, by sobie o mnie ludzie czegoś dziwnego nie pomyśleli-Wyjaśniała dość mocno speszona, ale z drugiej strony w środku czuła lekkie podekscytowanie.
-Jest ono dość nietypowe i... Um, nie oceniaj za bardzo, dobrze?-Uprzedziła koleżankę. W sumie Mizuki zamierzała użyć tego prostego zaklęcia które zaprezentowała u shinigami, ot, tylko zamiast rysować runy na kartce użyje kamyczków. Ołówek jednak sam z siebie wystarczy, znowu.
Miała na uwadze, że ponoć magia działała słabiej. Ale chyba nie aż tak, by jej to nie wyszło?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-08-13, 13:41


Mizuki-san #00 #0348


Miho uniosla jedna brew na wzmianke o nietypowym hobby, nie komentujac. Poczekala, az Mizuki skonczy. Mimo wzmianek o slabnacej magii, tym razem wszystko poszlo tak, jak sobie czarownica zazyczyla. Olowek uniosl sie i zawisl na zalozonej przez nia wysokosci. Kolezanka przygladala sie wszystkiemu uwaznie. Gdy uznala, ze poki co koniec pokazu, odezwala sie.
- Ale... co to wlasciwie za hobby? Ja bym potrafila pofrunac olowek z uzyciem pradu i elektromagnesow. Podejrzewam jednak, ze nie o to tu chodzi.
Faktycznie daloby sie wykonac taka sztuczke przygotowawszy odpowiedni sprzet.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-08-15, 21:38

Grimoire of Mizuki #00348

Chyba spodziewała się troszkę innej reakcji, ale zachowała zimną krew. Zerknęła na Miho przez dłuższy moment, ale nim zaczęła mówić przeniosła spojrzenie na ołówek. Wyciągnęła parę innych run, chowając poprzednie do pudełeczka.
-Magia-Jedno proste słowo, a... Trudno było powiedzieć, właściwie do czego się ono odnosi. Czy żartowała, czy mówiła poważnie - równie dobrze mogła ironizować. Ale była spokojna, mówiła też lekko podniośle. Ułożyła runy w kwadracie wokół lewitującego ołówka, pod którym położyła kartkę.
-Zajmuję się magią. Fakt, ten efekt można by było osiągnąć techniką, ale to tylko pokaz... Tak jak to-Ułożyła przed sobą dłoń. Wypowiedziała cicho parę słów. Chciała osiągnąć efekt, żeby pisak reagował na ruchy jej dłoni. Chciała narysować coś na kartce. Może jakiegoś schematycznego, słodkiego kotka.
-A runy możesz sprawdzić, tylko trochę czasu spędziłam na ich szlifowaniu. To symbole, ale jednak całkiem ładne, więc... Bez rozłupywania, dobrze?
Czy to do niej przemówił czy zostanie uznana za wariatke... Trudno było to przewidzieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-08-16, 20:43


Mizuki-san #00 #0349


Kotek wyszedl troche krzywy, ale zawsze. Kolezanka zlozyla dlonie razem i zakryla nimi usta. Gdzies w tle zegarek odliczal mijajace sekundy. Wentylatory w komputerze z cichym szumem przepychaly powietrze i kurz. Miho przekrzywila nieco glowe opierajac rece o kolana.
- Umm...taka, jak w ksiazkach, grach i filmach?
Znowu zaslonila sobie usta. Po dluzszej chwili westchnela gleboko i zrobila zaklopotana mine.
- Wiesz, nie wiem, co powiedziec...

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-08-17, 00:33

Grimoire of Mizuki #00349

Chyba ją jednak przekonała. Trudno było bowiem wytłumaczyć logicznie to co się właśnie stało - i to bez większego przygotowania. Żadnego mechanizmu nie rozłożyła, tylko kamyczki i prostą kartkę papieru wyciągniętą z zeszytu. Wrażenie również zrobiła.
-Po części tak. W ogóle się zgadza, w szczególe wiadomo-Pokiwała do koleżanki głową. Mizuki wykonała kolisty gest dłonią, szepcząc parę słów które miały wygasić najpierw jedno, a potem drugie zaklęcie. Ołówek opadł z lekkim stuknięciem na kartkę, czyniąc ostatni, przypadkowy ślad na trochę koślawym wizerunkiem uroczego kocięcia.
Miho nie była jedyną osobą, która nie wiedziała co teraz począć. Czarownica chciała na pewno podzielić się tym co robiła z osobą, do której podświadomie poczuła sporą dozę zaufania. Ale co dalej...
-...W sumie to ja trochę też nie-Wyznała rozbawiona. Wzięła w dłoń dwa z kamyczków, przesuwając je w środku dłoni wokół siebie, ot, jakby chciała się odstresować-Jak spałaś to obiecałam, że jak się obudzisz Ci pokażę. W sumie tak próbuję różnych rzeczy od końca podstawówki... Jak się wie gdzie szukać i jak szukać to internet jest pełen informacji. Nie wiem czy każdy tak może, ale u mnie za którymś razem zaczęło działać tak... Wyraźnie-Patrzyła na Miho, dzieląc się kolejną porcją swojej historii nawet zadowolona. Potem jednak przyszedł czas na trochę bardziej krępującą sprawę. Zerknęła w bok.
-...Trochę to podobne, jak o tym myślę. Twoje komputery i moje... Czary... Też wolałabym się nie chwalić, ale to też zależy z kim, prawda?-I jej dłonie wylądowały na kolanach, znajdując chyba najbardziej komfortowe miejsce w tej sytuacji. Pierwsza osoba niewtajemniczona która wie - to dopiero! Tylko czy zrozumie? Nie wystraszy się?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-08-23, 18:53


Mizuki-san #00 #0350


Zapadla chwila ciszy, przerywana jedynie odglosami miasta za oknem.
- Nie no, naprawde nie wiem. Jakbys powiedziala, ze jestes w ciazy, albo ze wojna idzie. Mozna sie ucieszyc, albo wystraszyc, ale przynamniej wiadomo co i jak, a to tak troche, jakby ktos powiedzial, ze jak sie od lustra odwracasz, to odbicie robi glupie miny. Zreszta moze robi. Yokai i smoki tez sa? Albo krainy, gdzie bogowie zyja?
Kolezanka wygladala, jak japonczyk, ktory nie zna statusu swojego rozmowcy i nie wie, czy klaniac sie nisko, nizej, a moze to plebs i nie nalezy klaniac sie w ogole.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-08-23, 23:02

Grimoire of Mizuki #00350

Koleżanka miała pecha... Albo szczęście, zależy jak na to spojrzeć. Dotknęła bowiem tematu, który w końcu wielce interesował młodą czarodziejkę. Aż przez jej okulary przeszedł drobny rozbłysk.
-Oczywiście. Znaczy, na pewno yokai i bogowie, acz kontakt z tymi ostatnimi nimi jest i nieprzewidywalny i dość trudny. Sama próbowałam tylko raz i to jako statystka pilnująca bezpieczeństwa... Ale sporo na ten temat czytałam-Niebezpieczeństwo rosło, bo Mizuki chyba dopiero się rozkręcała-Ale zazwyczaj robię inne rzeczy. Zaklnę jakąś rzecz, albo przeklnę... Z tymi ostatnimi też trzeba uważać, bo zła energia wraca i trzeba ją przekierować na coś innego, bo można sobie więcej krzywdy narobić niż komuś. Właściwie...-Mizuki splotła dłonie. Przygryzła trochę dolną wargę, oddając się głębszemu zastanowieniu. Robiła się zresztą trochę czerwona na twarzy.
-...Czasem się zastanawiałam, czy ten Twój nagły upadek to nie był skutek czegoś... Nadnaturalnego... I do tego miałam taki sen... Czy wizję, nie wiem... Ale nic nie wyczułam i nie znalazłam, a nie mogłam zrobić nic konkretnego w szpitalu. A teraz... I tak musiałabym się przygotować, zrobić narzędzie... Ale... Czemu ktoś miałby coś takiego Tobie robić? Chyba Twój ojciec też nikomu nie podpadł?-Poczekała na to co mogłaby Miho powiedzieć. Dywagowała niby chłodno, rzeczowo, ale nabierała w głosie ekscytacji z minuty na minutę. Jedynie o tym rozmawiała albo w internecie, albo z innymi adeptami sztuki jak Hiro czy Rika. A tutaj... Serce jej biło jak młot!
-Jej, faktycznie możesz mieć mętlik... Ale nie przejmuj się! Po prostu... Wiesz, tak jak Ty się bałaś o to co ludzie pomyślą gdy odkryją Twoje hobby... To ja mam chyba nawet tak bardziej. Nie miałam nigdy nikogo, komu mogłabym z tym zaufać, więc... Kto Ci ostatnio zalazł za skórę?-Przeuroczy wyraz twarzy, który rezerwowała na przykład na chwile gdy odrzucała czyjeś zaproszenie na randkę, albo odpowiadała na głupie pytania wkroczył na swoje miejsce na jej twarzy. Maska, którą zakładała tak często była całkiem nieźle wyćwiczona, ale w tym przypadku zachichotała okrutnie.
-Tylko żartuję! Ale jakby co, to potrafię i pomóc trochę i zajść za skórę gdyby się ktoś naprzykrzał-Uniosła konspiracyjnie dwa razy brwi. Chwila ciszy...
...cicho dość...
-...Tak dziwnie trochę, faktycznie... Nigdy nie mówiłam... No wiesz... Osobie "z zewnątrz"...-Zakłopotała się. Szukała wzrokiem wsparcia w Miho, której to chyba zrobiła jeszcze większy mętlik w głowie niż na początku. Teraz to dopiero zaczynała się martwić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-08-24, 16:50


Mizuki-san #00 #0351


Miho pokrecila przeczaco glowa.
- Tata? Poza tym, ze nieobecny, to nie jest zly. Zreszta mama nie wyszlaby za kogos nieodpowiedniego, tego jestem pewna. Technicznie to oczywiscie, ze nie mam pojecia, co robi przez wiekszosc czesc roku, skoro plywa po swiecie i nie jest zupelnie niemozliwe, ze ktos uznal go za wroga. Powody zreszta moga byc absurdalne. Powiedzmy, ze spodobal sie czarownicy w porcie, ale nie dal sie uwiesc, wiec chciala sie zemescic. Albo przeplyneli statkiem przez swiete wody podwodnego ludu, podczas rytualu odprawianego raz na milion lat, albo kupil na targu przekletego kokosa i tak dalej. Czyli moglby nawet nie wiedziec. Nie ma sensu gdybac, bo mozna dojsc tak do dowolnej teorii spiskowej.
Wysluchala propozycji rzucania urokow z lekko sciagnietymi ustami.
- No tak, chyba trudniej przyznac sie do uprawiania magii, niz bycia nerdem.
Przysiadla sie blizej i po chwili wziela dlon Mizuki w swoja.
- Liczy sie chyba, kto jaki jest, a nie jakie ma zajecie - dodala po cichu.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-08-24, 22:03

Grimoire of Mizuki #00351

Z grzeczności wysłuchała całej historii i wywodu nie przerywając ani razu, acz korciło ją by coś jednak powiedzieć. Chyba rzucanie na kogoś czarów nie spodobało się zbytnio Miho - dodała jednak, że to żart! Powiedzmy... I chyba sama tak do końca w to nie uwierzyła. I słusznie, bo Mizuki była w pełnej gotowości, by w ten sposób chronić swoją przyjaciółkę jeżeli zajdzie taka potrzeba.
-Tak było, jest, i... O ile nie jest się szarlatanem któremu chodzi o rozgłos, będzie. I może tak jest najlepiej-Brzmiała nieco jak mentor, do momentu aż ponownie została wybita z równowagi. Drobny gest zrozumienia, czy też nawet utożsamiania... Albo może chciała by Mizuki zrozumiała jej punkt widzenia? Ta nie była wszechwiedząca, przez co chwilę poświęciła na doszukaniu się drugiego zna. Bezskutecznie, więc...
...Zresztą po co? Czy nie zdecydowała się już, że akurat jej może zaufać trochę bardziej niż innym?
-To... Nie jest zły sposób myślenia-Mizuki obróciła swoją dłoń, po to by móc ją odpowiednio zacisnąć. Lekko, nie było potrzeby bardziej. Sama się zresztą rozluźniła. Może nawet wzruszyła, wnioskując po jej oczach-Czasami zajęcie definiuje człowieka... Albo odwrotnie. Ciekawe kim byłybyśmy bez naszych hobby... Czysta ciekawość, to bez znaczenia-Czarownica przekrzywiła oczy, zmrużyła oczy.
-Obydwie chyba jesteśmy w miarę zadowolone, hm?-Chyba to z jej strony miało być ostatnie, co chciała powiedzieć. Dobre podsumowanie sytuacji która przed nimi się kreowała. Ona wróciła do świata żywych i nawet zaczęła w nim żyć, Mizuki powoli się otwierała i poznawała jak to jest nie udawać, a przed obydwiema dziewczynami kreśliły się wcale najgorsze perspektywy.
Chwilo, trwaj wiecznie, można by rzec.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-08-30, 20:00


Mizuki-san #00 #0352


I tak uplynal wieczor. Miho nie wyciagala pozniej sama z siebie tematu magii. Sny i zmeczenie nie chcialy przechodzic. Moze mialo to zwiazek z informacja od Riki, jesli faktycznie mialo miejsce to, co sugerowala. Dobrze byloby miec kondycje wiecznie rozbrykanej Evy. W tym przypadku grecki pomysl, iz gestosc krwi wplywa na rozum oraz krzepe, im gestsza tym mniej intelektu, a wiecej muskulow, sprawdzal sie doskonale. Poza tym zycie ukladalo sie wzglednie pomyslnie. Pogoda znosna, nauczyciele rowniez. W dorywczej pracy tez calkiem milo. Trzeba przyznac, ze do lokalu Ariel faktycznie przychodzil pelen przekroj spoleczenstwa, od zupelnie przecietnych osobnikow, po dziwaczne indywidua. A gdyby ktos szukal kontaktu to miala na taka okazje klaser z wizytowkami gosci.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-09-03, 22:24

Grimoire of Mizuki #00352

Temat się urwał, i może to i lepiej bo Mizuki i tak jakoś szybciej się zmęczyła tym materiałem. Trwało to przez jakiś czas, a co gorsza nie chciało przechodzić. Aż się zaczęła zastanawiać czy przypadkiem nie miało to związku ze zjawiskiem o którym wspominała Rika, ale chyba nie była aż tak silnie związana z tym drugim planem?
Na wszelki wypadek ostatnio Mizuki trochę więcej odpoczywała. Może tydzień lekkiego luzu dobrze jej zrobi? A może powinna wręcz przeciwnie - poszperać coś za tym zjawiskiem? Sprawdzić parę rzeczy... Na przykład stan czark. Dosyć prosta sprawa - wystarczyło zastosować odpowiednią mantrę, i przejechać prawą dłonią w okolicy wszystkich, każdej po kolei. Jako ręka "dawcza" powinna wyczuć różnicę, jeżeli będą brały mniej lub więcej niż powinny. Najdziwniejszym byłoby, gdyby to same czakry oddawały, ale... To by było co najmniej nielogiczne. Chyba jej nie brało jakieś dziwne choróbsko?
Sama praca była całkiem przyjemna. Mizuki zresztą całkiem skrzętnie, w wolnej chwili, gdy nikt nie patrzył sprawdzała co to są za osoby, oczywiście pod kątem swoich zainteresowań... Oraz dla samego Hiraty. Miała bardzo dobrą pamięć, ale na wszelki wypadek zapisywała sobie numery osób z różnych profesji. Kto wie - może kiedyś się to przyda?
Tak to nauka, i... Pomyślała jeszcze, że może to kwestia braku kontroli nad swoją mocą. Ot, ucieka jej, i przez to czuje się niedobrze. Postanowiła przez co poświęcić trochę czasu na to by tą moc "okiełznać". Swoją własną, by nie było, głównie poprzez zaklęcia które wymagały od niej stałej kontroli. Począwszy od tej "telekinezy" którą zaprezentowała Miho, poprzez utrzymanie światła dającego blask na ścianę w odpowiedniej formie, przez, i tu już trochę dosłownie igrała z ogniem, utrzymanie płomyka wokół przedmiotu, by jego nie spalił a dawał płomień. Na wszelki wypadek miała miskę z wodą, co by szybko ten ołówek zgasić.
...Spokojne te dni. I zajęte zarazem. Miała też wyjazd do spa gdzie stwierdziła, że w sumie mogłaby się przejechać nawet dwa razy jakoś... Jednak na babski wypad trochę głupio z osobnikami drugiej płci jechać. W ramach rekompensaty wyczytała jakieś przepisy z ryby by przygotować mu na kolację, bo i przynajmniej z dwa razy do niego pojechała.
...Nie podzieliła się z nim tą wieścią. Była ciekawa czy sam zauważy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-09-13, 22:33


Mizuki-san #00 #0353


Badanie wykazalo nieprawidlowosci. Cos, czego nie udalo sie jej zdefiniowac, najwyrazniej wysysalo z niej energie. Bo ubywalo, tylko nie wiedziala ktoredy. Klaser z wizytowkami okazal sie ogolnodostepny i nie trzeba bylo sie kryc z jego przegladaniem. Wedle Ariel, jak ktos chce, moze zostawic wlasna, albo kilka, a kazdy kto szuka kontaktu w danej dziedzinie moze z nich skorzystac. Rozrzut zas ogromny. Od gospodyni domowej, po prawnikow, lekarzy, czy profesora fizyki kwantowej. Cwiczenia z magia szly jako tako. Hirata nic o magii sam nie powiedzial. Moze dlatego, ze pochlanialy go interesy. Aczkolwiek Mizuki nigdy nie zbywal. Wspomnial jednak, ze moze bedzie musial wybrac sie na kontynent i nie do konca da sie przewidziec na ile. Wladze tamtejsze potrafia byc kaprysne, wiec tydzien moze sie rozwlec na przyklad w cztery. Bedzie informowal na bierzaco, jak sie sprawy maja.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-09-15, 14:36

Grimoire of Mizuki #00353

Zapisała sobie parę ciekawszych numerów, tak na wszelki wypadek. Ale skoro był rzeczywiście ogólnodostępny to Hirata jakby chciał to mógłby sam się przejść, albo wyrazić swoje zainteresowanie tematem. W końcu czasami tutaj przychodził, a i mógł trochę częściej skoro już tu pracowała. Sama Mizuki, będąc tutaj, po kryjomu próbowała się zorientować czy przypadkiem jakiś przedmiot z zaplecza nie jest źródłem tej energii... Albo czy przynajmniej gdzieś ta energia nie jest mocniejsza. I tak było to dość trudne bo, no właśnie... Czuła ubytek energii u siebie. Coś, jakieś zjawisko bądź istota, zabierało jej moc. I bardzo jej się to nie podobało. Próbowała zrobić z drewna jakieś drobne talizmany które miały jej pomóc zatrzymać niekontrolowany wyciek energii, jak i również przeprowadzała ćwiczenia mające na celu uregulowanie niestabilnych czakr. Czy to jednak wyszło... Coś jej podpowiadało, że odpowiedź mogła nie być tak prosta...
Rozejrzała się na forum, czy ktoś coś już pisał. Sama nie mogła bezpośrednio się o to zapytać bo... Murena też tam była. Trochę by się przyznała do porażki gdyby bezpośrednio o to zapytała.
Ale zapytała za to Hiraty, gdy akurat się z nim widziała. Mizuki wydawała się troszkę niepocieszona, że gdzieś jedzie, ale próbowała to ukryć pod osłoną profesjonalizmu. A ten temat akurat dobrze się spisywał jako zastępczy.
-...Zauważyłeś może, że magia ostatnio jest słabsza?-Miała wrażenie, że nie zaproponuje czegoś konkretnego, ale było to lepsze niż drążenie tamtego tematu-Co więcej, chyba sama to czuje... Energia ze mnie ucieka, jakoś też mi psychika szybciej siada...-Akurat siedziała na kanapie, ze złączonymi nogami i dłońmi opartymi o siedzisko.
-...Ten artefakt jest izolowany, więc to chyba nie od niego, prawda?-Podpytała się. Tak naprawdę to chyba była jedyna rzecz, która byłaby w stanie oddziaływać tak intensywnie na otoczenie, że z większego obszaru... Chyba, że... Ona miała z tym kontakt, Rika miała...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-09-23, 21:33


Mizuki-san #00 #0354


Myszkujac po zakamarkach lokalu, Mizuki odkryla, iz bariere tworzy nie jeden przedmiot, a cale mnostwo polaczonych zaklec poprzyczepianych do obrazkow wiszacych na scianach. Dzieki temu byla dopasowana do ksztaltu pomieszczenia. Stuktura wygladala na skomplikowana, wiec raczej nie przygotowal tego amator. Na forum zaczely sie pojawiac pojedyncze wzmianki pokrywajace sie z doniesieniami Mureny, aczkolwiek nic o problemach personalnych z ubytkami sil. Moze nikt tego nie doswiadczyl, albo inni wstydzili sie przyznac.
Hirata zasepil sie nad pytaniem.
- Efekty nadal sa zadowalajace, aczkolwiek mogloby byc troszke lepiej, jak juz o tym wspominasz.
Na wspomnianie problemow wlasnych zasmucil sie. Przysiadl sie do dziewczecia i objal ramieniem.
- Nie wydaje mi sie. W koncu ma wlasne poklady mocy, zeby zasysac z otoczenia. Choc w stu procentach wykluczyc nie mozna niczego. Sprawdze co sie da przed wyjazdem... Albo sprobuje to jakos przesunac, jesli to cos powaznego i potrzebujesz pomocy.
Rika znalazla Mizuki w szkole. Udalo jej sie wygrzebac stary traktat, ktory mogl kolezanke zainteresowac. Napisany bardzo metnym jezykiem, jakby przez kogos, kto nie ma pojecia o czym pisze, a moze celowo, by osoby nieobeznane nie zrozumialy. Autor porownywal energie do oceanu. Oplywa on wszechrzeczy, ale jednoczesnie nie jest staly i jednorodny. Istnieja w nim prady, miejsca gestsze, a takze plywy. Jak we wszystkim pojawiaja sie tez cykle, choc nie zawsze musi to byc identyczna jednostka czasu. Tyle szlo zrozumiec na pierwszy rzut.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-09-27, 17:53

Grimoire of Mizuki #00354

Tak szczerze to nie spodziewała się zobaczyć czegoś o takim stopniu złożoności. Mizuki wątpiła w to, by zostało to przygotowane bez wiedzy Ariel, a co więcej - by zgłosiła się do kogoś początkującego. Zaintrygowało to czarownicę, na tyle, że gdy miała wolną chwilę zapisała sobie te zaklęcia i spróbowała je rozszyfrować w domu by poznać ich konkretne działanie. Chętnie by się z tą osobą spotkała... Zwłaszcza w świetle ostatnich zdarzeń. Może będzie wiedziała coś więcej niż ta banda z forum, która to jedynie przytakiwała nie chcąc się czasem czymś zbłaźnić. Tak przynajmniej myślała do momentu, gdy spotkała się z Hiro i opowiedziała mu o swoim problemie.
Więc zauważył, ale jemu nic takiego się nie przytrafiało? To... Była cenna informacja, jeżeli była prawdziwa. Ale akurat tamtego dnia już nie miała siły o tym myśleć.
-Nie nie... Uh, nie ma potrzeby. Znaczy się, kto dojdzie do tego co za tym się kryje jak nie ja?-Wymuszając pewność siebie stworzyła pewną przeciwwagę dla objęcia mężczyzny. Ciągle przyzwyczajała się do tego dziwnego uczucia które pojawiało się w takich momentach, ale nie uciekała i nie gryzła. Nawet się troszkę o niego wtedy oparła... Nie wracali w każdym razie do tego tematu.
Natomiast Rika okazała się pomocna. Miała w każdym razie co czytać, bo ten kto to pisał naprawdę się postarał, by to wyglądało jak brednie. Hipotezy w nich zawarte miały jednak sporo sensu. Jeżeli popatrzeć na rzecz z szerszej perspektywy, to może faktycznie aktualnie znajdowali się pod wpływem jakiegoś słabszego prądu, a ona... Odczuwała to silniej? A może wręcz przeciwnie, tak jak przy nadciągającej fali... poziom wody opada, by zaraz potem się nagle podnieść...
...Przypomniała sobie przy tym o tych piewcach zagłady. Może coś było na rzeczy? Może dostali ten przedmiot, by się przed tym obronić? Zdawał się nie tylko emanować energią, ale również ją pochłaniać...
...To była jedna możliwość, ale może przesadzała. Czasem trochę za bardzo się nakręcała, ale mogło coś być na rzeczy. Tym bardziej postanowiła trochę przycisnąć Ariel. Jeżeli znała kogoś kto się znał na magii na tyle, by stworzyć tego rodzaju barierę... Najlepiej było ją złapać albo przy otwarciu, albo przy zamknięciu. Dobrze by było porozmawiać o tym na osobności, w tym sensie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-10-10, 14:07


Mizuki-san #00 #0355


Ariel zapytana o kartki z zakleciami poprzyczepiane do obrazkow odpowiedziala, ze dostala je kiedys od kogos z zapewnieniem, ze beda przynosic szczescie miejscu, ktore nimi obwiesi. Moze zabobon, ale co jej szkodzi, a poza tym ladnie wykaligrafowane. Lokal funkcjonuje poki co bez problemow, wiec mozliwe, ze cos w tym jest. Z domowej analizy Mizuki wywnioskowala, ze to przede wszystkim bariera odpychajca stwory o negatywnej energii. Prawdopodobnie takie, jak ropucha, czy modliszka. Budzac sie rano, po snieniu o glaskaniu kota, pomyslala, ze zaklecie jest wielopoziomowe i najpewniej aktywuje dodatkowe efekty po spelnieniu warunkow. Takim mogloby byc wtargniecie stwora do wnetrza bariery.
Hirata, skoro go Mizu nie ztrzymywala, wyjechal, jak wspominal. Obiecal, ze wroci najszybciej, jak tylko sie da. I gdyby sie cos dzialo, niech dzwoni. Wroci i najwyzej pal licho kontrakty. Zarobic na zycie da sie na rozne sposoby.
Robiac sie rano na szkolne bostwo, mloda czarownica stwierdzila, ze troszeczke zaczyna byc widac, ze jest bardziej zmeczona. W szkole Murena wymienila jej baterie na bardziej wydajna wersje. Popatrzyla przez chwile, ale profesjonalnie nie powiedziala nic.
Spoiler:
 

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-10-11, 12:05

Grimoire of Mizuki #00355

Jakoś ciężko jej było w to uwierzyć, że ot tak rozstawiła sobie tego rodzaju zabezpieczenia. Były zbyt skomplikowane i zbyt dobrze przygotowane na to, by były zastosowane bez przemyślenia. Akurat całkiem dobrze zabezpieczały całość pomieszczenia i jego zakamarki, ale z uwagi na swoje dobre wychowanie i brak dokładnych informacji nie drążyła tematu. Dopiero mogła jak je dokładniej przestudiowała u siebie w domu... Parę warunków. Odpychająca negatywną energię... Czyżby puści? Czy miała się czego obawiać z ich strony? Mizuki niczego nie wyczuła poza tą barierą, więc może nie chodzi... Trudno było potwierdzić czy zaprzeczyć, bo nikogo szczególnie interesującego "w tym sensie" nie widziała tam. Albo też dobrze się krył... Zaklęć ukrywających czyjąś energię nie znalazła.
Hiracie powiedziała, że na pewno sobie poradzi. Że radziła sobie do tej pory i teraz na pewno też tak będzie. Czego mu nie powiedziała to tego, że szczerze wątpiła by był w stanie coś na to poradzić. Musiała się za to sama jakoś zabrać, ale poza tym, że jej energia ucieka...
Sprawdziła czy czasem ktoś nie trzepnął ją jakąś klątwą, owszem, mimo początkowych niepowodzeń przy teście czakr. Głównie sprawdza się to na podstawie tego, czy wokół bądź w środku osoby nie krążyła jakaś negatywna, obca energia, albo jej przepływ nie był zakłócony. Zaopatrzyła się w kadzidełka, nadymiła nimi trochę w pokoju, i szepcząc zaklęcia w paru językach obserwowała zarówno manifestacje fizyczne w dymie, jak i to co sama mogła wyczuć swoim szóstym zmysłem. Próbowała również opanować przepływ energii. Próbowała również wyciągnąć coś więcej z traktatu podrzuconego przez Murenę. Mnóstwo zabawy.
Punktem kulminacyjnym było zauważenie, że zaczyna to się odbijać na niej również fizycznie. Nieco wymarniała i miała troszkę podkrążone oczy... Jakby nie wystarczało jej to co czuła. Ktoś nieznający sprawy mógłby to uznać za typowy objaw przemęczenia szkolnego, ale nie Rika.
-Dzięki... Uhm... Potem porozmawiamy...-Kiedy, gdzie, jak, już nie doprecyzowała. Miała ważniejsze rzeczy na głowie. I chyba czas wystawić trochę kart. W wolniejszej chwili znowu zagadała do Ariel.
-...Może to zabrzmieć dziwnie, ale masz dalej kontakt do tej osoby od tych kartek? Kim ona w ogóle jest?-Pierwszą z nich było otwarte zapytanie o autora zaklęć. Akurat się przygotowywała do pracy, może jakoś po niej by się udało skontaktować?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-10-13, 20:46


Mizuki-san #00 #0356


Hirata donosil, ze dotarl na miejsce i bierze sie z marszu do roboty, zeby skonczyc, jak najszybciej i wrocic. Mizuki badajac sie po raz kolejny i znowu, zaczela podejrzewac, ze energia ucieka do srodka. W tekscie trafila pare razy na pojecia zrodla, ale nie udalo jej sie wywnioskowac, co to dokladnie oznacza. Mozliwe, ze bylo ich wiecej rodzajow, niz jeden. Kolezanka kiwnela glowa i wrocila do swojej klasy. Ariel uniosla brwi, usmiechajac sie niewinnie.
- O, interesujesz sie wierzeniami w przynoszenie szczescia? To bylo takie nerwowe dziewcze z Europy. Wpadlam na nia przypadkiem w parku. Cos jej wypadlo, a ja podnioslam. Widzialysmy sie pare razy. Potem powiedziala mi, ze nie boi sie mojego dotyku. Pomyslalam, ze lubi dziewczeta w bardziej szczegolny sposob, niz sie lubi kolezanki. Nie wiem, co teraz porabia. Jak chcesz, to mam kilka tych karek w szafce.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-10-24, 18:41

Grimoire of Mizuki #00356

Podziękowała mu za informacje i napisała, że co nagle to po diable i by na spokojnie zrobił co ma tam zrobić. A sama skupiła się na badaniach, których wyniki były dość ciekawe. Jej energia uciekała... do środka? Do środka jej ciała? Coś było w środku... Niej?
Dziwne. Bardzo dziwne. O ile dobrze pamiętała jeszcze nigdy z nikim niczego nie robiła, a od pocałunków takie rzeczy się nie dzieją. Więc to odpada. Ale co jeszcze mogło powodować takie objawy? Zwłaszcza, że działo się to na szerszą skalę?
Źródła. Sama wcześniej spotkała się z paroma definicjami, ale ogólnie... Trudno jej było porównać to co wiedziała z tekstem. Raz, że był mętnie napisany, dwa, że pewne informacje zdawały się wykluczać. Może jakby posiedziała dłużej, ale znowu - była zmęczona. Zbyt zmęczona by siedzieć nie wiadomo ile nad tym, a miała jeszcze szkołę.
Mizuki pokiwała głową. Była to bardziej kurtuazja, gdyż nie odpowiadało to na jej pytania.
-Um... A... Może wiesz, gdzie jest? Albo masz do niej jakiś kontakt?-Wyraźnie wyczuwalne wahanie w jej głosie, a jednocześnie iskierka nadziei w jej głosie trochę zdradzały, że było to dla niej ważne-Na kartki również dziękuję, ale mam trochę inną sprawę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-10-25, 21:27


Mizuki-san #00 #0357


- Ah, inna sprawe - przez moment miala trudna do sprecyzowania mine, ale nie zdradzila, co jej przez mysl przeszlo - Pewnie biega teraz po lasach Eurazji, gdzie zaden listonosz nie dociera, a o zasiegu sieci komorkowych pomarzyc bedzie mozna za kilka dziesiecioleci, a byc moze nie dotra tam nigdy. Albo cos rownie pomyslowego. To strasznie postrzelona osoba byla. Stalo sie cos?
Nie byla taka zupelnie glupia, zeby nie zauwazyc, ze Mizuki strasznie drazy pozornie banalny temat wrozby na pomyslnosc. Wyciagnela z szuflady wspomniane wczesniej nieuzyte karteczki. Popatrzyla na jedna pod swiatlo.
- Na pewno nie chcesz?

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-10-25, 21:51

Grimoire of Mizuki #00357

Mizuki zmrużyła oczy i nieco się pochyliła, jakby domyślając się co Ariel mogła mieć na myśli, ale nie chcąc tego wytykać w prost i mówić, że chyba ma trochę za dużo fantazji na takie tematy. Nie była jednak pocieszona taką informacją. Straciła trop.
-Ah...-Zabrzmiała na dość zawiedzioną, ale na pytanie należało jakoś odpowiedzieć-Um, po prostu... Słabiej się ostatnio czuję, tak bez powodu. Nie choruję, nie pracuję też jakoś więcej, już zaczęłam myśleć, że może to coś innego... Może jednak wezmę...
Bo było. Na pewno. Tylko nie znała nikogo, kto by wiedział co jest grane. Kogoś spoza jej zwyczajnego kręgu zainteresowań. I właśnie ten trop jej zniknął. Właśnie... Właśnie...
Właśnie! Do licha, jaka ona jest czasami ograniczona! Miała gdzieś jej wizytówkę, tej całej shinigami! Co prawda nie była zbytnio skora do rozmów na ten temat, ale to było lepsze niż nic!
Ale no, może Ariel coś ciekawego powie? Trochę w to wątpiła, ale...

"Dobry wieczór, tak chciałam zapytać... Czy czuje Pani, jakby ostatnio magia była słabsza? Sama czuję jakby energia ze mnie gdzieś uciekała."

Taka wiadomość do tej shinigami. Jak ona miała... Na pewno jest na wizytówce. Tak napisze w wolnej chwili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-10-26, 18:47


Mizuki-san #00 #0358


Szefowa sciagnela lekko brwi przygladajac sie Mizu.
- A bylas u lekarza? Mam nadzieje, ze to tylko pogoda, albo pora roku, ale co szkodzi zrobic badania? Mam tu wizytowki kilku specjalistow, gdyby bylo potrzeba. Jakbys potrzebowala wolnego, zeby odpoczac, to tez da sie zrobic.
Polozyla kartki na blacie, gdyby Saruwatari zdecydowala sie wziac je ze soba.
W szkole nic szczegolnego sie nie dzialo. Chwilowo sytuacja wygladala na stabilna. Prognozy pogody zapowiadaly najblizszy tydzien wietrzny i mokry. Pozniej mialo byc byc moze lepiej. Kawasaki Emi, ktora Mizuki spotkala przy okazji swych przygod z dziurawymi potworami odpisala dnia nastepnego. [Moze. Najlepiej zrob sobie przerwe od czarowania.]

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-10-26, 19:18

Grimoire of Mizuki #00358

Mizuki pomachała dłonią - nie podobało jej się takie rozwiązanie. Szczególnie jak wiedziała, że przecież to nie od tego.
-Nie nie nie, mam dobrego lekarza rodzinnego, ale dziękuję-Widząc, że zostało niewiele czasu zagarnęła z cztery kartki dla siebie. Będzie mogła im się przyjrzeć bliżej, albo nawet rozlokować u siebie w pokoju. To pierwsze na pewno zamierzała zrobić by stwierdzić, czy coś konkretnego trzeba z nimi robić, czy też może były gotowe do użycia. Może nawet uda jej się poznać z jakiego nurtu magii one pochodzą.
Za to jej "źródło" zgodnie ze swoim wcześniejszym zwyczajem nie było zbyt rozmowne. To wiedziała czy nie wiedziała? Na pewno wiedziała, zdawała się być bardziej z tym zorientowana niż ona, a skoro ona to wyczuła...

"Czyli tak. Jak czegoś się dowiem dam znać. Nawet ostatnio tak nie czaruję."

...Ostatecznie stwierdziła, że pojedzie do ośrodka oświecenia sama. Znalazła adres w internecie i wzięła autobus, o ile cokolwiek dojeżdżało. Jak nie to w miarę możliwości udała się tam kawałeczek pieszo. Ludzie ją kojarzyli, więc chyba nie powinno być problemów z dostaniem się do środka. Postanowiła dokonać diagnozy poprzednimi zaklęciami przy pomocy berła. Może dzięki temu dowie się czegoś więcej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-10-28, 20:23


Mizuki-san #00 #0359


Ariel na szybko przygotowala mieszanke ziolowa wzmacniajaca i kazala obiecac, ze bedzie Mizuki o siebie dbac, oraz powie, jak bedzie trzeba w czyms pomoc.
Poczatkowo powieszenie kartek w domu nic nie dalo. Nad ranem jednak miala w pokoju wlasna bariere, podobna do tej w swojej pracy. Troche skromniejsza, jak samo pomieszczenie. Widac uruchomienie zaklecia bylo rozlozone w czasie.
W Centrum Prawdy glowne osoby zarzadzajace byly nieobecna, ale po krotkich pertraktacjach udalo sie przekonac tych na miejscu, zeby zaprowadzili do piwnicy. Troche nieswojo bylo tak zupelnie bez towarzystwa, chocby czekajacego przy wyjsciu. Wyniki eksperymentow byly takie same, jak wczesniej. Znikalo w srodku. Jakos.
Rika przyszla do klasy podrzucic ulotki szkolnych klubow. Kulinarny, teatralny i tak dalej. Miedzy nimi ukryla kilka wycinkow ze starych gazet. Szpital, katastrofa budowlana, ponoc w ruinach straszy. Mizu obilo sie cos o uszy. To bylo bodaj w zeszlym roku. Takahashi dopisala, ze przygladala sie z daleka i jej zdaniem cos tam jest. Moze ma to zwiazek. Gdyby chciala to zbadac.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Saruwatari
Powrót do góry 
Strona 24 z 26Idź do strony : Previous  1 ... 13 ... 23, 24, 25, 26  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | Kultura | Internet | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog