IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mieszkanie Saruwatari

Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 14 ... 24, 25, 26  Next
AutorWiadomość
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-10-29, 20:53

Grimoire of Mizuki #00359

Mizuki się zgodziła na takie warunki, i skorzystała z mieszanki ziołowej, aczkolwiek coś powątpiewała w jej skuteczność. W najgorszym razie będzie dobra herbatka. Za to skuteczność "kartek" zdawała się poprawiać z dnia na dzień. Może to i lepiej - jakby pojawiła się od razu mogłoby to coś zwabić. Całkiem przemyślane - jeżeli rzeczywiście ta kobieta była teraz gdzieś w jakiejś dziczy - to wielka szkoda. Chętnie by ją poznała, mogłaby się od niej całkiem dużo nauczyć.
Mniej była zadowolona ze swojego posiedzenia w centrum prawdy. Najwidoczniej moc nie miała tu nic do rzeczy - jeżeli chciała poznać przyczynę tego zjawiska musiałaby podejść do tego z innej strony. Z pomocą przyszła Murena, która przychodząc do jej klasy przekazała jej, poza mało znaczącymi dla niej ulotkami klubów, wycinki gazet. Ciekawe, i według Riki coś tam mogło być. Może nawet związanego ze zjawiskiem.

"Możemy pojechać tam po szkole" - zaproponowała. Co najwyżej skończy się na oglądaniu z daleka. Do takich rzeczy faktycznie powinno się podchodzić ostrożnie. Może to być jakaś anomalia, a takowe są rzeczywiście mało przewidywalne. Ale z drugiej strony... Chyba gdyby to były duchy to tamta shinigami by się tym już dawno zajęła, prawda? Chyba?
W każdym razie, warto było to sprawdzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-01, 21:18


Mizuki-san #00 #0360


Ziolka zgodnie z przewidywaniami nie zmienily znaczaco sytuacji, ktora w koncu, wedle ekspertyz wlasnych Mizuki, nie miala podloza czysto fizycznego. Moze przez pare minut po wypiciu bylo odrobinke lepiej, ale mogl to byc tez efekt autosugestii.
W szkole czekala na czarodziejke dodatkowa niespodzianka. Zglosila sie wiceprzewodniczaca samorzadu z pytaniem, czy bylaby moze zainteresowana owa funkcja. Przepraszajac, ze tak nagle pyta i w okresie niezbyt sprzyjajacym braniu dodatkowych obowiazkow. Niemniej jej wlasna sytuacja rodzinna zmusza ja do rezygnacji, a nie chciala zostawiac tematu w calosci innym czlonkom samorzadu i przynajmniej zaproponowac jedna, albo dwie osoby, ktore nadawalyby sie na zastepstwo. Zatem bylaby nieopisanie wdzieczna, gdyby Saruwatari byla sklonna rozwazyc i dac odpowiedz w ciagu tygodnia, gdyby nie byl to nadmierny klopot. Mizu zauwazyla, iz zegnajac sie, rzucila krotkie spojrzenie na ulotki klubowe.
Takahashi nie miala tego dnia konkretnych planow po szkole, wiec zgodzila sie na propozycje wycieczki.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-02, 18:59

Grimoire of Mizuki #00360

Absolutnie brak zaskoczenia. Moze z początku minimalnie lepiej, ale niestety nie utrzymało się to za długo. Miała przynajmniej dobrą herbatkę.
Za to w szkole coś dziwnego się zadziało. Dziewczyna, której poza twarzą nke kojarzyła zgłosiła się do niej, czy łaskawie byłaby zainteresowana przejęciem po niej funkcji, gdyż ona ma problemy rodzinne. Czarownica wysłuchała ja cierpliwie, z wyrozumiałym uśmiechem na swoich usteczkach. Trzymała przy tym dłonie na ulotkach klubów.
...ciężko było jej momentami utrzymać uwagę, ale chyba ją w pełni zrozumiała.
-Oczywiście, zastanowię się nad tym i dam jak najszybciej odpowiedź-Skineła jej głową-Mam nadzieję, że sytuacja rodzinna niedługo się poprawi
Na tym się w sumie rozmowa zakończyła. Jeszcze widziała, że jej uwagę przykuły ulotki klubów, ale nie przykładała do tego większej roli. Ot, ona też mogła czasem się zastanowić nad tym.
I w sumie tyle. Mizuki była jeszcze mniej wyrywna do rozmów ze swojej inicjatywy niż zwykle. Ogólnie zmęczenie dawało jej się we znaki. Ale jeszcze nie na tyle, by po zajęciach wyjść przed szkolną bramę i poczekać na koleżankę. Bez pośpiechu.
...ale to dziwne. Sprawa szpitala przecież nie była taka świeża, a to sie zaczęło dziać niedawno. Ale... Jeżeli Rika uważa, że coś tam jest. Jak będą ostrożne...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-03, 22:16


Mizuki-san #00 #0361


Wiceprzewodniczaca bardzo uprzejmie podziekowala za poswiecony czas i poszla.
Rika oczywiscie zdawala sobie sprawe, ze sprawa zruinowanego szpitala nie jest niczym nowym. Po drodze opowiedziala o swoim sledztwie w tej sprawie.
- Plotki o nawiedzonym miejscu uwazam za zwykle bzdury. Nie doliczono sie jednej osoby, ktorej dodatkowo tozsamosc nie jest znana. Nie jest to zatem informacja stuprocentowo wiarygodna. Przez lata na pewno zmarlo tam wiele osob. Jak w kazdym szpitalu. Nic godnego uwagi. Duzo ciekawsze sa okolicznosci. Nie udalo mi sie dotrzec do przekonywujacego wyjasnienia. Pisano o wybuchu gazu, czy wycieku chemikaliow. Na chemii sie znam, a to gruzowisko bardziej wyglada na efekt kontrolowanego wyburzania. Rozmieszczasz ladunki wybuchowe w miejscach konstrukcyjnych i detonujesz na raz, badz w sekwencji. Zalezy jak cos ma sie zawalic. Po co jednak wyburzac dzialajacy szpital? Na akt terroru rowniez nie pasuje. Udalo sie przeprowadzic pelna ewakuacje, zanim budynek sie rozpadl. Poza tym zaminowanie i pociagniecie kilometrow kabli trudno przeprowadzic po kryjomu. Nikt sie tez nie przyznal. Wszystko lezy tam nadal. Pare firm, ktore mialy to posprzatac wycofalo sie z kontraktu. Niedawno teren kupila nieznana firma, ewidentnie dzialajaca na zlecenie kogos innego.
Gruzowisko ogrodzone bylo w wiekszosci blacha falista, gdzieniegdzie siatka. Byla przynajmniej jedna budka straznicza, aczkolwiek pusta w tej chwili. Nowi wlasciciele mogli uznac pilnowanie ruiny za strate pieniedzy. Takahashi przez moment zastanawiala sie, po czym dodala patrzac przed siebie z lekko niezadowolona mina.
- Wlasciwie to nie umiem powiedziec, co mi tu nie pasuje. Wyszloby cos jakby opowiesci o duchach wsrod duchow...

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-04, 10:32

Grimoire of Mizuki #00361

Żółte światło uruchomiło się u dziewczyny przy pierwszej informacji. To, co Rika uznała za mało istotne Mizu akurat podchwyciła dość szybko, na razie jednak pozwalając koleżance dokończyć. A może ma rację, i ta informacja była rozsiewana przez żądnych emocji fanatyków teorii spiskowych?
Okoliczności były jednak znacznie ciekawsze. Coś ewidentnie wysadziło budynek, i to w profesjonalny sposób. I to tak, aby wszyscy mieli szansę uciec. Poza tym coś uniemożliwiało uprzątnięcie terenu.
...co Mizuki wiedziała... Hmmmm... mogła to jakoś zinterpretować?
-...mi też coś nie pasuje...-Dziewczyna zmarszczyła brwi, dość zafrasowana-Z tego co mówisz to nie był przypadek. Co więcej, przy takiej precyzji musiało być przygotowane... Bądź coś bardzo dużego przecięło budynek. Ostatnio widziałam jednego z tych pustych. Jeżeli miałoby trochę większe rozmiary, to taka modliszka...-Chciała chyba kontynuować, ale zmęczenie się odezwało. Zdjęła na chwilę okulary, przetarła oczy, i zacisnęła powieki. Dopiero po ponownym nałożeniu patrzałek mogła kontynuować.
-Ale nawet jeśli, to nie wyjaśniałoby to czemu coś się tu jeszcze dzieje. Pusty by się chyba stąd ruszył. Albo shinigami by sie nim zajął... Hmmmm... Chyba, że... To nie był shinigami?-Patrzyła na to gruzowisko, ale niczego nie widziała. Nic niepokojącego w każdym razie.
-Coś musiało tu być, co albo spowodowało to zawalenie budynku, albo sprowokowało kogos do niego. Obstawiam opcje drugą... Chociaż równi dobrze to mogło być coś prozaicznego. Może szpital był w długach i ktoś liczył na odszkodowanie? Chociaż jeśli takie rzeczy widac na pierwszy rzut oka to mało prawdopodobne... Ktoś musiałby się znać na tyle, by wiedzieć co robi. I moc w jakiś sposób ukryć ten fakt... Chwilkę, o czym to ja...-Oczywistym stało się, że straciła wątek, i przynajmniej od jakiejś chwili mówiła do siebie. Mruknęła coś do siebie...
-W każdym razie... Coś tu jeszcze może być. Za malo wiadomo by przypuszczac co, ale coś na tyle uciążliwego, by wypłoszyć parę firm. I by ktoś pod przykryciem zabezpieczył teren...-Czy coś tutaj czuła? Chwilę się skupiła na wrażeniach z tego miejsca, ale chyba nie... Czy chociaż jakąś energia tam ulatywała?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-08, 20:35


Mizuki-san #00 #0362


- Troche za duzo zachodu, jak na sprawe odszkodowania i raczej niewykonalne, by nie zostawic sladow. Nie tlumaczy tez dlaczego to nadal w takim stanie. Wczesniej probowalam paru podstawowych zaklec i... nie wiem nawet, jak interpretowac to, co tu sie dzieje. Niby nic, a jednak...
Rika sprawiala wrazenie nieco zaklopotanej skrajnym brakiem precyzji swojej wypowiedzi. Natomiast Mizuki czula sie coraz bardziej nieswojo. Jak bohaterka horroru blakajaca sie po nawiedzonym domu. Widz oczywiscie wie, ze na pewno obejrzy sie w kazdym kierunku, tylko nie w tym, gdzie czai sie to cos. Ciarki przeszly po calym ciele, a potem niepokoj zerwal sie do galopu i Mizu zwymiotowala na Murene. Kolezanka najpierw zeszla z linii ataku, potem przytrzymala jej wlosy i pilnowala, zeby nie upadla. Minelo pare bardzo nieprzyjemnych minut, podczas ktorych mloda czarownica pozbyla sie wszystkiego, co w zoladku bylo, pozniej rowniez tego, czego tam nie bylo. Kiedy skonczyla, Takahashi odprowadzila ja na lawke. Wyciagnela butelke wody i chusteczki, po czym wytarla jej buzie. Zostawila butelke obok, gdyby Saruwatari chciala wyplukac usta i zaczela scierac z mundurka kolorowy wzorek.
- Twoja aura ostatnio nie wyglada najlepiej, na pewno wiesz - rzucila cicho nie przerywajac czyszczenia - Nie chce sie wtracac w nie swoje sprawy.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-09, 02:12

Grimoire of Mizuki #00362

Słuchała ją nawet do pewnego momentu. Ba, była nawet gotowa odpowiedzieć. Może gdyby coś ją nie wstrząsnęło w środku... Fakt, powoli to narastało. Jakieś takie napięcie, poczucie zagrożenia, paraliżujące i odbierające z drugiej strony kontrolę nad tym co się robi. Zwłaszcza to ostatnie - nic się kompletnie nie działo a mimo to zaczęły działać instynkty.
Na nieszczęście Mizuki - co być może było spowodowane jej kiepskim stanem fizycznym - pierwsze co się ruszyło to jej własny żołądek. Kompletnie niespodziewanie dla niej, a dla Riki tym bardziej treść pokarmowa chlusnęła z jej gardła. Wydawała się być tym z początku zdziwiona, ale potem nawet nie miała jak o tym myśleć. Z początku próbowała stawiać temu opór, ale zwłaszcza dla osoby która w swoim życiu alkoholu próbowała może parę razy w życiu była to nierówna walka. Tylko sobie dłoń zapaskudziła. Prawdopodobnie upadłaby na kolana i ręce, zalewając się powoli w swoich własnych płynach albo co gorsza - przewaliła by się na nie, ale Rika okazała się być całkiem dobrą koleżanką. Z tego wszystkiego aż jej wzrok miał problemy ze złapaniem ostrości. A potem jeszcze miała odruchy pomimo tego, iż jej żołądek był całkowicie pusty...
Dała się zaprowadzić, zresztą, nawet nie miała siły stawiać oporów. Oklapła bez sił, dysząc ciężko z przekrzywionymi okularami na twarzy i strużką gorzkiej substancji ściekającej jej z krawędzi ust. Zrobiło to na niej niemałe wrażenie, i fizyczne i psychiczne. Taki wstyd...
...To była pierwsza myśl. Drugą było by się ogarnąć. Trzecią - co to właściwie do cholery było?!
Wyciągnęła czystą rękę po butelkę i opłukała na szybko tą, która miała mniej szczęścia. Nalała też z dystansu nieco wody do dłoni i faktycznie opłukała wnętrze ust. Splunęła kawałeczek dalej. Nie sprawiała wrażenia za przytomnej.
-Poczułam... Coś tu jest...-Zacisnęła oczy. Czuła, że w tym momencie nawet jeśli by chciała to by nie mogła wstać. Jęknęła żałośnie-Nie wiem co się dzieje... Jakby coś wsysało moją energię... Do środka... Nic ostatnio nie robiłam
Jeszcze zapomniała o tak oczywistej sprawie. Powinna była od tego zacząć, głupia! Nie myśli zupełnie!
Popatrzyła słabo w stronę szpitala. Miała złe przeczucia...
-...Jak nie chcesz to nie zmuszam... Ale nie zabraniam...-Brakowało jej pomysłów, wizji, jakiegoś punktu zaczepienia gdzie mogłaby iść dalej. Miała poszlaki, ale co dalej mogła z nimi zrobić? Próbowała stabilizować swoją energię i jej ujścia - nic nie wskórała, zlokalizować gdzie to dokładnie ucieka... To trochę tak...
-...Czemu mi się obrywa najbardziej...-Nie ruszała się, dalej jej było niedobrze i nie chciała powtórki z rozrywki. Może nie miała już czym pluć, ale nie było to przyjemne i eleganckie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-10, 19:44


Mizuki-san #00 #0363


Kolezanka pozbyla sie niespodzianki ze szkolnego mundurka na ile sie dalo. Rozejrzala sie i stwierdziwszy, ze okolica pusta, zdjela go, odlozyla na lawke i szybko zalozyla bluze. Bielizne o dziwo miala biala, nie fioletowa, jak wiekszosc rzeczy. Schowala brudne ubranie do torby i usiadla nie za blisko i nie za daleko Mizuki.
- Nie wiem - skomentowala krotko ostatnie zdanie - Nie wiesz pewnie, bo nie mowie o tym - zaczela po chwili - ale mam w laboratorium zaklecie skanujace aure. Do identyfikacji osob, ktore tam wchodza. Zmienic wyglad jest dosc prosto. Technicznie rozpatrujac. Zmienic aure znacznie trudniej i nie kazdy musi o tym pamietac, jesli nawet umie. Mozna zatem porownac dane z Twojej pierwszej wizyty u mnie, bo wtedy czulas sie dobrze, ze stanem obecnym i jest niezerowa szansa, iz z roznic da sie wyciagnac wnioski, ktore pozwola potem zaproponowac dzialania przywracajace stan porzadany. Od tego bym zaczela.
Zrobila krotka pauze, zerknalwszy w strone gruzow.
- Jesli ten napad byl zwiazany z tym miejscem, lepiej odlozyc to na czas, gdy bedziesz w lepszej kondycji.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-10, 20:06

Grimoire of Mizuki #00363

Mizuki powoli odzyskiwała kolory, które zapewne zmieniały jej się całkiem żwawo w trakcie jej napadu. Oddychała głęboko, starając się nawet nie patrzeć w kierunku gruzowiska. Zamiast tego patrzyła na Rikę, która o dziwo bieliznę miała dość standardową. Dość praktyczne, sama raczej innej nie miała, no bo kto by miał jeszcze oglądać?
To, że miała takie zaklęcie... Nie wiedziała o tym, ale pasowało to do niej. I po raz kolejny pokazywało, jak bardzo ambitną a przede wszystkim poukładaną dziewczyną była Rika, gdzie Mizuki wbrew pozorom była dość chaotyczna i spontaniczna w swoich działaniach.
-Może uda się chociaż znaleźć przyczynę... Czy naturę zmian...-Podciągnęła się troszkę do stanu bardziej naturalnego, czy też raczej godnego. Otarła twarz z resztek płynów, które mogły jeszcze tam zostać-Wiesz... Boję się, nie ukrywam... Ale to też... Fascynujące, prawda?
Posiedziała jeszcze chwilę, do momentu aż czuła się na siłach by wstać. W międzyczasie podjęła temat miejsca.
-Czuję duży niepokój. Jakby coś miało się na mnie rzucić ze strony z której akurat nie patrzę. Narastało to aż... Um... Oddam Ci pieniądze za ubrania-Nagle podjęła, co było jakimś sygnałem, że już wracała do siebie. W końcu jednak będą mogły pójść.
-To... Pójdziemy do Ciebie? Chyba już za bardzo nie mam czym robić zamieszania-A przynajmniej nie z takim rozmachem, jak potem pomyślała. Ale może wystarczy nie narażać się na kontakt z miejscami które mogą tak na nią działać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-11, 20:05


Mizuki-san #00 #0364


Rika sluchala uwaznie, az w pewnym momencie, po krotkiej walce o utrzymanie powagi, usmiechnela sie.
- Saruwatari-san, brudne ubranie pierze sie, nie wyrzuca. Poza tym moze pamietasz moja mlodsza siostre. Zostalam opluta, obrzygana, obrzucona jedzeniem i pare gorszych przypadkow tyle razy, ze nie robi to na mnie wrazenia.
Wstala, ciagle nieco rozbawiona, wziela torbe i skinela glowa. W domu przywitala sie z rodzicami i powiedziala, ze ida sie uczyc. Zaprowadzila Mizu do lazienki na gorze.
- Wykap sie. W szafce masz olejki, opisane, jesli na cos masz ochote. Dobrze, zebys byla zrelaksowana, wiec nie spiesz sie. Ja w tym czasie pomysle. Zamknij sie od srodka.
Wyciagnela jeszcze czysty recznik i poszla.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-11, 22:24

Grimoire of Mizuki #00364

Czarownica wydawała się przez moment trochę urażona. Prawdę powiedziawszy w ten sposób próbowała ukryć zakłopotanie. Gdyby nie to dziwne uczucie w żołądku to by założyła pod piersiami ręce, ale skończyło się na niepewnym zmarszczeniu brwi.
-...Jednak dla mnie to dość niezręczne i... Chciałam być miła...-Mruknęła pod nosem. Popatrzyła się na bok, ale w duchu była trochę zadowolona, że się oddalają z tego miejsca. Będzie miała z tym kiepskie wspomnienia, ale na razie nic tutaj nie zdziałają. Jej sprawy miały pewne pierwszeństwo.
Przywitała się tak jak zwykle, może tylko trochę słabo. Dała się zaprowadzić na górę do łazienki, gdzie pozwolono jej się wykąpać. Użyła sobie jakiegoś kwiatowego olejku, nalała wody... I po rozebraniu się weszła. Umyła się, owszem, i tak planowała tutaj spędzić około pół godziny. Nie było potrzeby by leżała w wodzie więcej, a chyba się zrelaksuje.
Pomijając niepotrzebne szczegóły - wiedziała gdzie potem się udać, i gdzie była piwnica. Tam pewnie się udała... Nie, moment... Pewnie jest w pokoju. Tak, uda się do jej pokoju.
...To chyba było nawet obok?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-12, 14:43


Mizuki-san #00 #0365


Ciepla kapiel poprawila nieco humor. Nie musiala szukac kolezanki, gdyz ta juz na nia czekala, gdy wychodzila z lazienki. Tym razem poszly do piwnicy. Rika posadzila Mizuki na krzesle, a sama stanela za nia. Po chwili wypowiedziala pare slow.
- Aimsiú, aithint, chéile, aimplith.
Nic sie wlasciwie nie dzialo, az w koncu Takahashi stwierdzila, ze koniec. Wziela drugie krzeslo. Z szafki wyciagnela drewniane pudelko z okragla, metalowa tacka na wierzchu. Na tacke rozlala srebrzysta ciecz, wygladajaca na rtec, tak ze powstala gladka, lustrzana powierzchnia.
- Zacznijmy chronologicznie - wlozyla do wnetrza skrzynki mala fiolke z kolorowym, fluorescencyjnym gazem - taispeáin.
Na sekunde na tacce utworzyla sie fala stojaca. Potem optycznie stracilo sie poczucie, ze w ogole jakakolwiek powierzchnia tam jest. Powoli zaczela pojawiac sie humanoidalna postac otoczona paroma warstwami kolorowej poswiaty.
- Wyglada normalnie moim zdaniem - zaczela gospodyni - To by sugerowalo, ze przy pierwszej wizycie raczej nic ci nie bylo.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-12, 17:28

Grimoire of Mizuki #00365

Takahashi używała innego rodzaju magii niż ona, wiec Mizuki mogła sie jedynie domyślać po efektach i ewentualnie przepływie energii co właściwie chciała osiągnąć. Ale to nie było konieczne - z kontekstu przypuszczała, że zbierała informacje na temat jej aury. Poprzednio tego nie wyczuła więc prawdopodobnie teraz nie będzie inaczej.
Naukowo-alchemiczne podejście Riki pokazywało się również teraz. Było jednak skutecznie - w bardzo zgrabny sposób stworzyła wizualizację jej własnej aury. Na tyle, że dziewczyna zaczęła sięgać pamięcią do informacji ich dotyczących. Każdy kolor coś oznaczał, tak samo jak ich intensywność i pozycja, więc...
Ale w każdym razie, bez wchodzenia w szczegóły, to i tak wychodziło wtedy dobrze.
-Wtedy też jeszcze nie robiłam nic niezwykłego-Czarownica przyglądała się zapisowi swojej aury-Może to się zaczęło od tego berła... Albo jeszcze czegoś innego...-Mruczała cicho, snując domysły. Ale póki nie widziała innych obrazów jej aury to tak naprawdę tyle mogła robić. Domyślać się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-12, 22:06


Mizuki-san #00 #0366


- Tak, czy inaczej to dobrze, bo daje nam punkt odniesienia. I przedzial czasowy, w ktorym mozna poszukiwac wydarzenia, ktore zainicjowalo zmiany.
Rika wyjela fiolke i wlozyla druga, z bardziej metna zawartoscia. Powtorzyla procedure. Postac mila tym razem duzo wiecej brudnej czerwieni, a w centrum nieregularna, ameboidalna, czarna plame.
- Agresja, nienawisc, smierc - wyliczyla Takahashi - Nabawilas sie jakichs wrogow, poza tym duchem, co chcial cie zabic? Nie, to i tak powinno byc inaczej.
Wyciagnela sterte papieru do drukarek iglowych, albo wierszowych i zaczela rozpisywac slaczki, co tez z tej aury wynikalo. Potem powtorzyla to samo z pierwsza fiolka. Przyczepila pozniej obie wstegi obok siebie na szafce i zaznaczyla roznice.
- Glupie, pierwsze o czym pomyslalam, to o gumie do zucia, ktora przyczepila sie do buta.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-13, 08:38

Grimoire of Mizuki #00366

Zgodziła się. Trudno by było precyzyjnie się poruszać w temacie bez tego. Procedurę już znała, więc jedynie zmarszczyła brwi na obraz aury która wyglądała już mniej ciekawie. Sama forma była też dość specyficzna. Porównanie do gumy do żucia... Przy okazji zaczęła się zastanawiać komu mogła się narazić.
Przy okazji - nie pytała na razie o termin wykonania pomiaru. Aż tak się źle nie czuła by przyznawać się do takich rzeczy.
-Jakby się coś uczepiło. Jak pasożyt. Albo klątwa -Tyle chyba jeszcze wiedziała by wysnuć takie przypuszczenie. Odzyskała przy tym nieco ostrości wzroku-Jeśli mam jakiś wrogów poza tym jednym duchem to muszą się dobrze kryć


Ostatnio zmieniony przez Ekkusu dnia 2018-11-14, 16:42, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-13, 19:45


Mizuki-san #00 #0367


Murena dopisala jeszcze pare uwag tu i tam.
- Mamy zatem meterial do rozmyslan. Ja teraz potrzebuje troche czasu, zeby dane ulozyly sie w mozgu, zanim zaczne na powaznie z nimi pracowac. Mozesz zabrac te notatki, jesli ci sie przydadza. Jesli chcesz, mozesz zostac na kolacji. Na wszelki wypadek uprzedzilam rodzicow, ze jestes na diecie, gdybys nie miala apetytu. Nastolatka przejeta swoim wygladem, tego nawet nie trzeba wmawiac. Moge przygotowac zaklecia do bardziej szczegolowej analizy, niz to, czego uzywam w laboratorium. W bardziej odpowiednim czasie i w miejscu z lepszym dostepem do zywiolow. W ciagu tygodnia, albo dwoch powinna byc dobra okazja.
Schowala swoje zabawki w miejsca, z ktorych je wyciagnela.
- Zastanawiam sie, czy miejsce, w ktorym stal szpital nie jest emanacja Zrodla, czymkolwiek ono jest, jesli w ogole cos takiego jest. Miejsce, gdzie smierc przeplata sie z zyciem, czesto w dramatycznych sytuacjach.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-13, 22:11

Grimoire of Mizuki #00367

Więc to tyle. Było to jednak jakąś informacją - coś prawdopodobnie się na nią uwzięło. Jednak! Ale kto mógł się na niej skupić, i właściwie za co? Zaczęła się źle czuć jakoś po tym jak Miho się przebudziła, ale to chyba nie ona?
...Co ona właściwie wtedy myślała? Nie mogła sobie przypomnieć... Chyba nie wzięła na siebie tego, co ją wtedy męczyło? Nie mogła tego co prawda wykluczyć, ale chyba by wyczuła gdyby coś było nie tak... Albo przechodziło na nią, nie jest przecież pierwszą lepszą dziewuchą.
-A jaka to właściwie okazja?-Zapytała przejawiając cień zainteresowania. Dalej jednak, na jej nieszczęście, odczuwała nieprzyjemne uczucie w żołądku. Dlatego pomachała ręką.
-Chyba jeszcze nie czuję się tak dobrze, ale dzięki-Następna sprawa była trochę ciekawsza. Uaktywniła się nieco.
-Może, ale też może to być jakiś duch który dalej tam straszy. Wyjaśniałoby to brak śladów i to, że nikt nic nie zauważył... To, że my nic nie widziałyśmy i że nikt się tym nie zajął trochę mniej. Bez sprawdzenia to... Nic się nie powie. Ale... Coś tam jest. To na pewno-I mogły tak rozmawiać. Mizuki wzięła zapiski, jeżeli to nie był problem. Chciała je przeanalizować potem i się dowiedzieć coś o metodach Mureny. Chociaż pewnie gdyby to było coś istotnego z jej punktu widzenia, albo jej na tym zależało to pewnie by jej tego nie dawała. Mogła się jedynie domyślać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-14, 15:22


Mizuki-san #00 #0368


- Mam na mysli standardowe rzeczy, jak ustawienia planet, czy fazy ksiezyca. W koncu nie kazdy dzien, nie kazda pora jest rownie efektywna. Dobrze zadbac o wszystkie skladowe, by maksymalizowac wynik, a wlasnie taki warto osiagnac w tym przypadku.
- Dlaczego ten duch siedzialby caly czas w jednym miejscu? Musialby miec jakis powod. Albo nie moze, albo nie chce. Nie wyglada, zeby cos sie tam dzialo aktywnie w tej chwili. Chociaz moze byc to klasyczny warunek typu rok i jeden dzien pozniej. Na przyklad rytual, ktory w dzien zawalenia powiedzmy spetal duchy zmarlych w jeden byt, by pozniej cos z nich uwolnic po okreslonym czasie, albo na wywolanie.
Opuscily piwnice. Rika zapytala, czy nie odwiesc Mizuki skuterem, jesli nie czuje sie jeszcze najlepiej.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-14, 16:41

Grimoire of Mizuki #00368

-Ah, takie rzeczy. Nie śledziłam ostatnimi czasy-Bo jakoś nie czuła takiej potrzeby, chciałoby się dodać. Miała inne rzeczy na głowie, zarówno bardzo doczesne jak i swoje problemy. Poza tym, jako takich zaklęć nie rzucała, a co do berła... Też nie pomyślała, by coś związanego z cyklem księżyca, ruchami planet, czy porą dnia miały na to wpływ.
-Duchy ponoć straszą różne miejsca. Może był związany emocjonalnie z tym miejscem, a może miał jakiś żal. Trudno powiedzieć bez zbadania, ale... Rzeczywiście. Czułam się przez chwilę jak ofiara czegoś groźnego-Tym ostatnim akcentem zakończyły rozmowę na ten temat. Mizuki odmówiła mówiąc, że da radę dojść na przystanek, a w razie czego po prostu chwilę odpocznie albo nawet zadzwoni po matkę. Nie chciała jej kłopotać, to raz, a dwa narażać ją jakimś trudnym do przewidzenia zachowaniem.
Ale faktycznie... Coś się z nią działo. Nie wiedziała co z tym zrobić, i nie znała nawet źródła. Dodatkowo Murena pokazywała swoją wyższość w różnych sprawach. Im dłuższy kontakt tym ten dystans zdawał się być coraz większy.
Trochę ją to irytowało, ale teraz ta współpraca może się jej przydać bardziej niż kiedykolwiek. Ale na razie chyba warto będzie się położyć i trochę odpocząć. Jak wróci do siebie, znaczy się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-15, 11:57


Mizuki-san #00 #0369


Takahashi nie nalegala, skoro kolezanka chciala wracac samodzielnie. Powiedziala, ze sprawdzi, jaki dzien bylby najlepszy i da znac, jesli oczywiscie bedzie zainteresowana. Co do miejsca, to juz zna kilka lokalizacji, ktore nadaja sie. Jezeli bedzie miala godne uwagi wnioski, czy pomysly, rowniez odezwie sie. Powrot do domu nie nastreczyl trudnosci. Poza ogolna bylejakoscia, Mizuki nie odczuwala zadnych sensacji. Hirata napisal krotki raport, co sie dzieje na kontynencie i jak ida interesy, wyrazajac zal, ze to tyle trwa. Moze ma jakies zyczenia, czy chcialaby miec cos konkretnego z Chin, to bedzie mial rozrywke, zeby porozgladac sie za tym. No i poza tym, o u niej.
W nocy snilo sie, ze lezy przygnieciona gruzem i jest bardzo ciasno. Az sie obudzia i okazalo sie, ze zaplatala sie w posciel.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-15, 14:41

Grimoire of Mizuki #00369

Była zainteresowana, owszem, jeszcze jak. Tylko niezbyt miała siły to wyrazić w odpowiedni sposób, ale podziękowała jej serdecznie. Udało jej sie na szczęście wrócić bez przygód, chociaż szczerze spodziewała się jakiegoś epizodu. Miłe zaskoczenie.
Równie miłym zaskoczeniem była wiadomość od Hiraty. Nie zamierzała go martwić swoimi niedyspozycjami, poza tym niespecjalnie miał jak jej teraz pomóc.
"Jakiś drobny upominek jak już, naprawdę, już wystarczająco mnie rozpieszczasz. Ja się jakoś trzymam, acz nie mam nowych wieści. Tylko czegoś mi brakuje... hm..."

Noc natomiast miała naprawdę koszmarną. Obudziła się cała zlana potem, i nie tylko się obudziła ale aż się popłakała. Tylko trochę pocieszało ją to, że to był tylko sen. Serce jej biło jak młot i chociaż tyle, że nie wydała się jakby ją zażynali. Az musiała pójść zrobić sobie herbaty na uspokojenie.
Ktoś się na nią zasadzil. Na nią, specjalistke od klątw! Jak ona się dowie kto to... Wojny czarownic jeszcze nie przerabiała...
...ale od czego zacząć. Najprędzej to ktos że szkoły... Tylko kto? Ewentualnie ta dusza, ale tak łatwo jej nie przeklnie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-15, 18:55


Mizuki-san #00 #0370


[Wystarczajaco? Nie zmiesci sie jeszcze troszke? No dobrze, niech bedzie drobny upominek. Wiesz, sprzedaja je tu na kontenery. Tylko teraz znalesc cos godnego uwagi, zeby nie zostac z kontenerem breloczkow.]
W szkole bez niespodzianek. Hatsue przyznala sie, ze dala sie namowic na grupowa randke, ale wyszlo slabo. Wynudzila sie, jak na przemowieniu Fidela Castro w ONZ. Wiekszosc czasu, ktory tam przesiedziala to glownie z litosci, zeby innym nie bylo przykro. Za to romans Miho rozwijal sie poki co pomyslnie. Powolutku tez oswajala sie z zyciem spolecznym. Memphis nadal ogrywala Sozaburo i jego nowych przyjaciol z klubu. Kikuo znowu byl samotny pomiedzy jedna dziewczyna, a nastepna. Dla Mizuki wypadal dyzur na sprzatanie po lekcjach. Do tego byl jeszcze kujon i kapitan druzyny koszykowki.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-15, 21:28

Grimoire of Mizuki #00370

[Na pewno znajdziesz coś, co zasłuży na nagrodę~ uważaj na siebie]

Mizuki z grzeczności posłuchała i stwierdziła, że faktycznie chyba takie imprezy nie są niczym specjalnym, chociaż ona rzecz jasna o niczym nie wie osobiście. Zmieniła temat pytając drugiej przyjaciółki jak tam jej chłopak z biblioteki, i czy czasem nie potrzebuje pomocnej dłoni. Niby z uśmiechem, ale okolice oczu dalej wyglądały średnio. Cieszyła się za to szczęściem Miho... I zarazem znowu wróciły podejrzenia w stronę Hatsue. Co tak się za te randki brała... Nieee tam. Już o tym rozmawiały.
Nawet jakoś z Sozaburo była zadowolona. Albo jednak głupi, albo zawzięty. W każdym razie trafiało to do niej, aczkolwiek na innych płaszczyznach.
W dodatku, takim ciekawym trafem, Ona i właśnie oni mieli dyżur na sprzątanie. Nie spieszyła się by się za bardzo nie zmęczyć. Wolała się ostatnio trochę oszczędzać.
Ale w sumie, skoro i tak było cicho...
-Cieszę się, że się wam układa-Rzuciła w przestrzeń. Ciekawe który zareaguje. Moze obaj naraz? Byłoby to na swój sposób zabawne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-16, 13:55


Mizuki-san #00 #0371


Chiyo zarumienila sie i wybakala, ze nie spotkali sie wiecej, wiec nie wie o czym w ogole mowa. Mizuki odniosla wrazenie, ze w wiekszej czesci byla to prawda, z pominietym drobnym ale. Znajac kolezanke, trzeba by ja pewnie zamknac na pol roku w pokoju z kims i zobaczyc, czy cos sie wyjasnilo po tym czasie.
Jako, ze dziewczyna rzucila na glos nie wskazujac do kogo, faktycznie odwrocili sie obaj. Pozniej popatrzyli przez chwile na siebie. Sozaburo przybral nieodgadniona mine i zapewne nie chcac wywlekac swoich dylematow intymnych przy Yoshiyukim, ktory fizycznie byl zdecydowanie lepszym materialem na damskie bozyszcze, wrocil do pucowania szkoly. Masaki przerwal na chwile scieranie kurzu z wyzszych partii otoczenia.
- A co tam u Ciebie Saruwatari-san?

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-16, 15:32

Grimoire of Mizuki #00371

-W razie czego daj znać. Serio. Pomyślimy o czymś-Mizuki tym razem wyjątkowo, całkiem nieironicznie zaproponowała to koleżance. A że już miała troszkę doświadczenia w temacie to czemu i by nie spróbować trzeci raz. Gorzej, jak tym razem serio się nie uda. Co by nie powiedzieć o Chiyo to miała w sobie ten element który chronił ją przed świadomym uczynieniu jej krzywdy.
W trakcie sprzątania Mizuki akurat stała tyłem gdy to powiedziała. Miało to taką zaletę, że nikt nie widział jej diabelskiego bądź kociego uśmiechu satysfakcji, który w tym momencie wykwitł jej na twarzy niemalże samoistnie. Tak jak myślała. I reakcja również podobna.
Niech dalej pamięta, że ma nad nim pewną dozę kontroli. A i Yoshiyuki powinien mieć się na baczności... Aaaaaale widziała, że nie jest taki zły, to pozwalała mu trochę podziałać. Zwłaszcza, że to Miho o dziwo była tą która tym kierowała.
-Bez większych zmian, tylko pracy jest więcej to i zmęczenie doskwiera-Dziewczyna obróciła się w końcu do koszykarza, już opanowana-Zaczęłam pracować w kawiarni w wolnym czasie. Przyjemne miejsce, Miho wie o którą chodzi-Mizuki pozwalała sobie na trochę poufałości. W krótkim czasie sporo przeszły, jak i podzieliła się naprawdę prywatnymi rzeczami.
-Miło się patrzy jak powoli się otwiera... Uważaj na nią, dobrze?-Aż tu wyszło - niby - o co jej chodziło. Dość szybko po krążeniu wokół powiedziała coś, co mogłoby się w niej zbierać od dłuższego czasu... Gdyby nie to, że w sumie to była pierwsza rzecz na jaką wpadła by jakoś pociągnąć, a zarazem zakończyć rozmowę. Zamierzała wrócić do sprzątania, o ile chłopak nie planował o coś jeszcze zapytać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-17, 13:24


Mizuki-san #00 #0372


- Ale ja naprawde nic nie wiem. Raz sie tylko spotkalismy. Przypadkiem i nawet nie wiem, jak sie nazywa. Na pewno ma juz dziewczyne.
Przyjaciolka bronila przyjetej strategii wypierania sie, jak niepodleglosci.
Yoshiyuki zainteresowal sie troche bardziej.
- Pracujesz w kawiarni? Fajnie. Musze tam wstapic. Ja pewnie dopiero w wakacje czegos poszukam, bo teraz treningi i mecze zjadaja mi caly czas. Jak chce sie byc w czyms dobrym, to pare minut dziennie nie wystarczy. Pewnie, ze uwazam. To ironiczne, ze trzeba bylo dostac w twarz, zeby zauwazyc, jaka fajna dziewczyne ma sie tuz obok, nie? Ciesze sie niemniej, ze na mnie padlo. Prywatnie jest duzo odwazniejsza. Zupelnie inaczej, niz w szkole. Wiesz, co ponoc powiedzial Kiku-chan? - koledzy czasem przezywali Kikuo Kiku-chan, albo Ki-cchan - Ze z taka to moglby rozwazyc porzucenie swego hobby umawiania sie co chwila z inna. Chociaz w jego przypadku uwierze, jak zobacze. Oczywiscie z kim innym - zasmial sie, a potem zmienil temat- A ten Twoj znajomy z Senshinkan znalazl sie w koncu?

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-17, 17:25

Grimoire of Mizuki #00372

-Ciekawe, że o tym wspominasz. Zupełnie jakbyś się nad tym zastanawiała-Mizuki dalej jednak ciągnęła koleżankę za język, nawet jeśli trwało to tylko chwilkę-Jakby co to moja propozycja jest aktualna

***

-Zapraszam, jest naprawdę przyjemnie. Jest w centrum handlowym-Już zanim została zatrudniona to sprosiła tam chyba wszystkich znajomych. Ariel może być jej wdzięczna za reklamę pantoflową-Pewnie, trzeba się skupiać na tym w czym czujesz się najlepiej. Faktycznie los bywa czasem zaskakujący, prawda? Naprawdę? To już byłyby chyba jakieś czary albo cud!-Do śmiechu Yoshiyukiego dołączyła Mizuki, szczerze uważając taką ewentualność za tak niezwykłą, jak i mało prawdopodobną. Ale sam fakt, że o tym mówił o czymś już świadczył. Dlatego mu między innym powiedziała, by na nią uważał. Ale cóż to, zmiana tematu?
-W sumie to nie... No trudno się mówi, nie poruszę nieba i ziemi-Dziewczyna wzruszyła ramionami. Wcześniej sprawiała wrażenie tym dość przejętej, ale też minęło trochę czasu, więc może przemyślała to co on powiedział-Tak pomyślałam, że wszyscy jesteśmy na tyle zajęci, że powinniśmy się skupić na osobach na których nam naprawdę zależy. Tak myślę-Ale na wszelki wypadek dopełniła historię. Czy o czymś potem mieli jak rozmawiać? Trudno powiedzieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-17, 19:25


Mizuki-san #00 #0373


Chiyo doslownie nabrala wody w usta i nie zdradzila sie z niczym wiecej. Z duza doza prawdopodobienstwa mozna bylo zalozyc, ze zwyczajnie budowala sobie sielski obrazek w glowie, a faktycznie nie miala zbytniego pojecia o spotkanym osobniku.
Masaki zastanowil sie chwile.
- Mysle, ze i bez czarow sie obejdzie. Raczej potrzeba dziewczyny z silnym charakterem, ktora wbije mu do glowy odpowiedzialnosc w miejsce przelotnych przyjemnostek. Moze tez przyjdzie z wiekiem. W sumie masz racje. Jak typek nie odzywa sie, to nie ma co sobie glowy zawracac. I na pewno wpadniemy odwiedzic Cie w pracy. Tak w ogole, to mysle, ze moglabys isc do domu, a mu tutaj skonczymy, prawda?
Sozaburo odchrzaknal, moze jednoznacznie nie potwierdzajac, ale tez nie zaprzeczajac.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
997/660  (997/660)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-17, 22:05

Grimoire of Mizuki #00373

Już biedna Chiyo nie była męczona przez złośliwą czarownicę. Przynajmniej nie tego samego dnia.
Z kolei jeżeli chodzi o chłopców to ta sama paskudna wiedźma pokiwała głową zadowolona. Mądrze mówił to czemu i by nie przytaknąć. Tylko przestała jak ten zaproponował szczodrze, że ta mogłaby już pójść do domu.
-Ech? Na pewno? Mogę zostać, naprawdę!-Powiedziała to raz, że z grzeczności, dwa - bo chciała wyciągnąć czy może chodziło o zwykłą uprzejmość że strony chłopaka... W sumie obu, czy... Nie, naprawdę, znowu przesadzała.
Chyba też nie chodziło o jej "zmęczenie"?
-Jeśli uważacie, że poradzicie sobie bez kobiecej ręki-Ostatecznie odpuściła. Nawet była wdzięczna, bo trochę odpoczynku jej faktycznie się przyda. Albo chociaż, um... Coś musiała z tym zrobić przecież... Tylko czemu miała jakieś złe przeczucia? Moze znowu przesadzała.
-To do jutra!-I tak się pożegnała, całkiem po koleżeńsku. Masaki... Był jednak całkiem porządnym chłopakiem. Przynajmniej na takiego wyglądał. Choia tyle pocieszało, że Miho dobrze trafiła... Oby nic tego nie zepsuło.
Sama wróci do domu. Wypije herbatki. Napiszę do Evy "Co tam?". Dawno nie rozmawiały, więc na pewno wiele się działo. Tyle liści pospadało...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   2018-11-18, 13:28


Mizuki-san #00 #0374


- Poradzimy, poradzimy. Ten tu nasz szanowny kolega na pewno dopilnuje, zebym niczego nie ominal.
Eva oczywiscie, ze nie mogla przejsc spokojnie obok szeleszczacych zachecajaco lisci. Znalazla taka duza ich kupe, ze nie mogla oprzec sie, zeby w niej nie wytarzac, jak dziecko. No w sumie to kilka razy. Wlasciwie to w kazdej na tyle duzej, by mialo to sens. Raz wyszedl dozorca i chcial ja zrugac, ale szybko przeprosila i poprosila o miotle, zeby posprzatac. Zrobila to, a potem znow sie wytarzala. Za trzecim razem dozorca poddal sie i zaczal sie smiac. Powiedzial, ze nastepnym razem moze od razu przyjsc po miotle i bawic sie liscmi do woli, byle tylko zostawila po sobie porzadek. To bylo mile z jego strony i na pewno jeszcze tam pojdzie sprawdzic. Chlopaka nadal nie znalazla. Moze Mizuki miala wiecej szczescia?
W szkole niczego niezwyklego nie stwierdzila. Pod jej nieobecnosc koledzy skonczyli sprzatac i nastepnego dnia wbrew jej paranoi stawili sie normalnie na lekcje, zachowujac sie jak zazwyczaj. Rika przyslala zagadkowa wiadomosc [Myjka cisnieniowa.]

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie Saruwatari   

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Saruwatari
Powrót do góry 
Strona 25 z 26Idź do strony : Previous  1 ... 14 ... 24, 25, 26  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog