IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry!

Pomoc dla nowych graczy

Forumowy Discord

Share | 
 

 Północna dzielnica

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Blondi


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
162/180  (162/180)
Punkty Reiatsu:
765/990  (765/990)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-10, 19:30

Haha. Zabawne. Chociaż punkt dla niego, że nie wyskoczył do niej od razu z jakąś dziwną propozycją.
Punkt odjęła dziadkowi, bo zaczęła głodnieć. Nie było to dramatyczne, jednak sam fakt, że ponoć dało się tu wyżyć jedynie na wodzie trochę ją nastawił na nieco łatwiejszą egzystencję niż zakładała. Najwidoczniej się myliła.
-Wspaniała perspektywa-Wycedziła przez zęby. No jakiekolwiek by nie były jej umiejętności, to z dobrych więzów prawdopodobnie by się nie wyślizgnęła. Chociaż może... Oby nie musiała sprawdzać.
Za to na pytanie o umiejętności poświęciła chwilę. Najpierw zaczęła myśleć... a potem wpadło jej do głowy, że mogłaby sprawdzić co ma w torbie z prowiantu. Coś szykowała, ale... zaczęła grzebać. Mruczała przy tym, jakby nad czymś konkretnym rozprawiała.
Jedynym jej zmartwieniem było to, czy jej mięśnie dadzą radę z materialnym łukiem.
-...umiem strzelać z łuku-rzuciła w końcu-Mam ogółem sprawne dłonie
Ryzyk - fizyk. W razie czego - może się zawsze troszkę "wzmocnić".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-10, 21:50

Trochę tego miała: dwa onigiri, trzy paczki z zupą instant i jedną puszkę konserwy. Takeshi z zainteresowaniem przyglądał się co tam wyciągała.
- Hmm, faktycznie musisz być z daleka. - Zaraz też poprawiła mu humor swoją wypowiedzią. - Hehe, sprawne rączki mówisz? Chętnie bym się przekonał jak bardzo sprawne, ale przyjemności zostawmy na później. Mówisz łuk, huh? A masz jakiś, bo nie widzę. Łuk dobra rzecz, możesz upolować sobie żarełko, albo wrazić strzałę w oko jakiemuś skurwiszonowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blondi


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
162/180  (162/180)
Punkty Reiatsu:
765/990  (765/990)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-10, 22:22

Przynajmniej na razie nie groziła jej natychmiastowa śmierć głodowa. Schowała to na razie z powrotem do torby, na gorsze czasy. Jeszcze była w stanie całkiem nieźle funkcjonować. Środki czystości to szczoteczka i pasta na pewno, to też jej starczy... na troszkę. Ale też będzie musiała przyoszczędzić zanim się nie przyzwyczai, albo odkryje czy ktoś coś takiego tu robi.
...patrząc po okolicy - raczej nie.
Zamyśliła się ponownie. Jednak w o wiele mniej ponurej manierze, jakby faktycznie wpadła na jakiś trop. Założyła ręce na piersi i popatrzyła gdzieś w sufit.
-No właśnie... to bardziej... przeczucie. Cholera no nie wiem-Uderzyła piąstkami o swoje uda z lekka sfrustrowana-Pojawiłam się tu w tych ciuchach i z tą torbą, i to tyle co pamiętam. Jakbym jakiś dorwała z tamtej bijatyki to mogłabym chociaż to sprawdzić, albo mieć coś do obrony...
Westchnęła, dosyć ciężko zresztą.
-Chociaż w zwarciu łuk to w sumie kiepski biznes...-Przeciągnęła trochę ciszę. Zaczynała rozumieć co Vormund miał na myśli mówiąc, że Soul Society to żadne tam niebo-...a co z tym całym Małym? Z tych dwóch band ten wydaje się minimalnie przyjaźniejszy
Rzuciła temat... to nie jakaś wielka frakcja, a jeżeli ma to jej pomóc zebrać trochę sił...
...życie szybko weryfikuje plany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-10, 22:52

Takeshi przechylił się do przodu, zaplótł dłonie. Bujanie fotela ustało.
- Ciekawe, ciekawe. Zazwyczaj duszyczki lądują tutaj całkiem nagie, a ty przyniosłaś ze sobą tyle sprzętu... nie wiadomo co o tym myśleć.   - Ponownie zaczął się bujać. - Tia, ale brzmisz przekonująco. Co do łuku, to w tych okolicach... jednego skurwiszona ustrzelił, ale tutejsze skurwiszony lubią chodzić w stadach, także tego... - Uśmiechnął się. - O tak, Mały to czarująca duszyczka. Ma tego swojego ogara, którego wykarmił na ludzkim mięsie, a jak wiadomo duszyczka szybko wyparowuje po śmierci. Tia, rozkoszna duszyczka. Ale fakt, jak na tutejsze standardy jest nawet całkiem całkiem. No tak na przykład, jak jego chłopców najdzie ochota na pochędużkę, to nie tak, że sobie wezmą babę za włosy i na pięterko. Wpierw muszą ładnie poprosić, a jak się zgodzi to dopiero przyjemności są.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blondi


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
162/180  (162/180)
Punkty Reiatsu:
765/990  (765/990)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-11, 00:01

No trochę skusiła, ale skoro w to poszła, to mogła brnąć dalej, albo się wycofać.
-...aha-Odpowiedź godna rezydentów tego miejsca. Trochę niestety musiała to popsuć-To rzeczywiście, dziwne to jak diabli... Nie to, bym narzekała na to, że mi trochę cieplej
Dalsze historie trochę... no też prawda, jedną taką grupkę udało jej się wyminąć. Zwykłym łukiem by ich nie przetrzebiła, aż tak zwinnych łapek to nie miała. Na razie musiała się opierać na swoim... intelekcie?
Na historię na ogarze skrzywiła się. Jak taki chory skurwiel uchodzi tu jeszcze za całkiem całkiem, to trafiła to patologii niepierwszej wody. Matula naprawdę byłaby z niej dumna.
-No wręcz banda dżentelmenów-Rzekła z wyraźnym przekąsem, którego nawet nie próbowała ukrywać. Czym ona się przejmowała, jak takie żywe spierdoliny tutaj mogły trafić-Ale powiedzmy, że ta kurtuazja mnie przekonuje. Może nie takim głupim byłoby się tam zakręcić...-Zanim zorientowała się, co też właściwie powiedziała minęła chwila czy dwie. Zamruczała wyraźnie zmieszana, chowając głowę głębiej w szalik.
-Kurwa, nie w w tym sensie. No-Odzyskała trochę rezonu, ale dalej było jej dosyć głupio z tego, jak to zabrzmiało-No... po czym w ogóle poznać tą jego bandę? Będą się do mnie rzucać?
To chyba będzie jedno z jej ostatnich pytań. Łatwej przeprawy nie przewidywała, ale też jakoś bardzo się nie bała paru wieśniackich trepów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-11, 19:40

Takeshi uniósł brew.
- Och, doprawdy? - Parsknął śmiechem. - Nie ma co być taką cnotką, żeby przetrwać jesteśmy w stanie robić znacznie gorsze rzeczy. Tia, przynajmniej dopóki tu nie okrzepniesz. - Podrapał się po karku. - Tia, wygląda na to, że straciłem klienta. No cóż, jak chcesz się z Małym zbratać to niedaleko mają miejscówkę, na ulicy gdzie stoi sporo chałup, a w największej z nich rezyduje Mały. Chłopaki rzucać się będą, ale tylko wtedy kiedy im na to pozwolisz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blondi


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
162/180  (162/180)
Punkty Reiatsu:
765/990  (765/990)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-11, 20:14

Cnotką. Dobre rzeczy. Prawie by trafił gdyby nie to, że nie o to jej chodziło. Marna to radocha dawać dupy za pieniądze, kiedy umie się o wiele więcej i ma się większe aspiracje. O wiele większe, niż zwykłe "przetrwać".
-Może i tak. Życie... hehe, zweryfikuje-Uśmiechnęła się parszywie pod szalikiem, jakby wpadła na jakiś perfidny pomysł. Nie wpadła, ale chciała pokazać, że nie boi się ubrudzić sobie rąk. Wstała, zarzucając torbę na ramię.
-Na razie. Przynajmniej na razie. Ale kto wie, co będzie za parę dni. Chuj wie. Albo i nie-Sama parsknęła. Humor jej się wyostrzył. Albo i stępił, w zależności od tego jak na to spojrzeć.
-Dzięki za uwagę. O ile do tego dożyjemy, do zobaczenia-Ukłoniła się lekko przed wyjściem. Warto było go rozważyć, nawet jeśli ostatecznie sama byłaby teoretycznie w stanie się przebić głębiej.
Znowu by się znalazła na ulicy. I znowu dobrym rozwiązaniem zdawałoby się prześlizgnięcie po bocznych uliczkach. Najpierw jednak musiała zlokalizować, gdzie jest to miejsce ze sporą ilością chałup. Powinno to być psia mać całkiem widoczne, zwłaszcza...
...chwila. Otoczenie z domkami, i największy z nich wszystkich...
...czyżby własnie oskubała z kasy potencjalnego szefa?
...
...na samą myśl zbierało jej się na parsknięcie. Nie no, to już by było absolutne zrobienie kogoś w...
...mimo to, zamierzała się tam przejść, jeżeli się zgadzało z opisem. Bo czemu nie. Tylko ostrożnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-11, 21:00

Takeshi spoglądał na zbierającą się w drogę Ishifone z pewnym... zawodem? Albo tak spodobało mu się jej towarzystwo, albo rzeczywiście żałował, że nie zostawiła u niego ani jednego ryo.
- Tia, może się zobaczymy, może nie. Raczej nie jak znam tą dziurę.
Ishifone miała ciepło, względnie wygodnie, a po opuszczeniu domu powróciły zimowe zgryzoty. Już dzik chrumkający w budzie musiał mieć większy komfort niż Kumagae teraz. Tyle dobrego, że nie musiała długo łazić w niesprzyjających warunkach.
Powróciła na ulicę. Towarzystwo powróciło do kwatery i na zewnątrz ostało się tylko kilka ubarwionych moczem i krwią kimon. Z zewnątrz dobiegały grzmiące głosy namawiające do odwetowego rajdu. Wszystko zamilkło jeśli Ishifone zdecydowała się przekroczyć próg. Poczułaby na sobie spojrzenia około tuzina par oczu. W większości mężczyzn, ale dojrzała również dwie kobietki.
Również i to wnętrze miało w sobie naleciałości zarówno europejskie, jak i japońskie. Obok niskich stolików i mat do siedzenia, znajdowały się wysokie stoły, a także ławy zrobione z połówek pnia opartych o krzyżaki. Środek zajmowało duże palenisko, na którym raźno tryskały płomienne języki.
Pachniało dymem, sake i pieczystym, bo oto nad ogniem smażyło się kilka kawałków mięsa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blondi


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
162/180  (162/180)
Punkty Reiatsu:
765/990  (765/990)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-11, 21:26

W innych warunkach może by coś zostawiła. Ten jednak zdawał się mieć u na tyle dobrze, że te parę ryo różnicy mu... nie zrobi jej. A jej mogły się przydać znacznie bardziej.
Chwilę musiała się przyzwyczaić do chłodu panującego na zewnątrz. Zarzuciła kaptur na głowę, co by znowu jedynie co to świecić za siebie oczyma (A nie twarzą i włosami) i wyruszyła. Daleko nie miała z tego co mogła zauważyć. I dobrze. Przeszła przez próg kwatery.
Została przywitana, i to dosyć intensywnie. W większości męskie, i to nimi przejmowała się najbardziej. Znowu europejsko-japoński miks. To jakiś trend? Multikultura w zaświatach? Dobre.
Rzuciła okiem na całość pomieszczenia. Pieczyste dawało jej jakieś wyobrażenie... naprawdę, ponoć da się tu wyżyć z samej wody. Ale jak kto "bogatszy" to może i mógł sobie na coś więcej pozwolić.
-Jest tu Mały?-Zapytała, spodziewając się przynajmniej trzech różnych odpowiedzi, od sprośnych po otwarcie wrogich-Mam do niego sprawę
Jeszcze nie mrużyła oczu. Jednak ich czerwona barwa powinna coś zdziałać. Gorzej z jej wzrostem, głosem i płcią. Stała jednak wyprostowana. Tyle można było powiedzieć o jej postawie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-12, 20:51

Myliła się. W spojrzeniach jakie napotkało brakło pożądania, niewiele było wrogości, za to masa lęku.
Kilku drabów podniosło się, jak zwierzyna, która właśnie zwietrzyła łowcę. Dostrzegła błyski ostrzy noży, ktoś przeklął. Obrabowany tłuścioch przytulił do siebie chudą dziewczynę siedzącą mu na kolanach, jakby chciał się nią odgrodzić od wzroku Ishifone. Złowróżbną ciszę przerwał podszyty twardością stali głos.
- To ja jestem Mały.
Z sąsiedniej izby wyszedł karzeł. Brzydkie stworzenie o wypukłym czole, małym nosie i grubych wargach. Czarne, przyprószone siwizną włosy miał zaczesane do tyłu i związane w krótki kucyk. Ubrany w dobrze skrojone kimono ciemnoszarej barwy. Za czarnym obi zatknięto rękojeść skrywającą wakizashi.
W spojrzeniu szarych oczy zamiast lęku błyskało zaciekawanie.
- Jaką masz do mnie sprawę? - Powoli wyszedł na środek izby przed palenisko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blondi


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
162/180  (162/180)
Punkty Reiatsu:
765/990  (765/990)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-12, 21:40

...reakcje trochę zdziwiły Ishifone. Jej wyćwiczone przez lata doświadczeń oczy i twarz chyba nie dawały sobie po tego poznać, dalej trzymając chłodną, pewną siebie postawę. Mieli przewagę liczebną, prawdopodobnie, logicznie na to patrząc również siłową. A mimo to zachowywali się, jakby to ona miała właśnie się na nich rzucić i ich rozszarpać.
Zezwierzęcenie, czy też podświadomie wyczuwali, że to ona ma tutaj przewagę? Na jedno wychodziło, ale przez dosłownie moment zrobiło jej się ich szkoda. Zaraz potem jednak przypomniała sobie, że wszędzie wokół są bandyci, gwałciciele i mordercy, trzymani w ryzach jedynie przez władzę silniejszego.
A skoro o tym mowa - właśnie się pojawił. Ishifone nauczona podstawowej zasady, że "pozory mylą" nie opuściła swojej mentalnej gardy. Zwłaszcza, że ten akurat był dobrze ubrany.
-Z obopólną korzyścią, mam nadzieję-Nie postawiła nawet kroku, jedynie obróciła się do niego trochę głową, mając jednak w kąciku oka całą resztę. Tłuścioch... wyglądał żałośnie. Nawet jej go nie było żal-Bez zbędnego pierdolenia. Gang Taku próbuje wam wyrwać rewir. Ja poszukuję pleców, a Tobie przydadzą się ludzie-Dała mu chwilkę na przetrawienie, może na odpowiedź. Ale tylko moment, tyle, ile by jej dało czasu na zaczerpnięcie oddechu-Pamięć mnie zawodzi, ale kojarzę, że w poprzednim życiu sporo strzelałam z łuku. Nawet jeśli to przyrdzewiało trochę, co z chęcią bym sprawdziła, to umiem parę innych rzeczy
I tyle, przynajmniej na razie. Stała nieporuszona, chociaż gotowa do reakcji obronnej. Prawdopodobnie uniku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-12, 21:53

Zarówna Mały, jak i większość stanu osobowego jego bandy, przyjęła słowa Ishifone z wyraźnym zdumieniem. Przywódca lustrował byłą quincy wzrokiem.
- Zaraz... kim ty właściwie jesteś. Strażnikiem? Jednym z ludzi Wyzwoliciela? A może należysz do tych cudaków z klanu smoka?
Dwójka najbardziej wyrośniętych drągali ze stada stanęła po bokach szefa starając się robić jak najgroźniejsze wrażenie, ale żadnej agresywnej akcji nie zainicjowali.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blondi


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
162/180  (162/180)
Punkty Reiatsu:
765/990  (765/990)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-12, 22:19

...sporo tych organizacji czy grup. Część pewnie inne gangi, a część sekty. Przestawała ją dziwić reakcja wokół - jeżeli rzeczywiście wyglądała jak wysłannik czegoś innego, to i ona by się zastanawiała jaką cholerę przyszło i jakie ma plany.
W każdym razie, miała jedną konkretną reakcję. Wzruszyła ramionami.
-Chikaze-Odpowiedziała przekornie-Należę do siebie, i do nikogo więcej. Przychodzę w swoim imieniu. Z żadną inną grupą nic mnie nie łączy...-Zerknęła na jednego i na drugiego drągala. Nawet jej oko nie drgnęło. Nie obdarzyła ich ani niechęcią, ani wrogością. Dała im tylko znać, że jest świadoma ich obecności.
Wróciła do małego.
-Zwłaszcza z jakimiś sekciarzami. Chce zebrać siły i środki przed podróżą. Trochę mi to pewnie zajmie, a w międzyczasie mogę się Tobie przydać-Westchnęła zza szalika-Chcesz to mnie sprawdź. Sama chętnie zobaczę, czy moje przypuszczenia są prawdziwe
Stanęli dla efektu, by bronić szefa, czy też może mają jakiś plan? Nasłuchiwała mocno. Nie mogła zobaczyć co się działo za jej plecami, ale mogła to dosłyszeć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-12, 22:42

Mały potrzebował dłuższej chwili, aby przetrawić jej słowa. Widziała jak kręci językiem za zamkniętymi wargami. Ludzie spoglądali na swego szefa wyczekująco i tylko dwójka strażników nie spuszczała oka z Ishifone. Atmosfera ciężka, aczkolwiek i tak lżejsza niż w pierwszej chwili, kiedy to Chikaze stanęła na progu.
- Dobra, zobaczymy z czego jesteś zrobiona. - Zdecydował się w końcu Mały. Skinął na drągala po swojej lewej. - Nie róbmy bałaganu większego niż tu jest. Wyjdźmy na zewnątrz.
Stanęli przed chatą. Około pięć metrów przed Ishifone pozycję zajął obwieś. Mocny, jakieś sto dziewięćdziesiąt wzrostu o owłosionych, wielkich jak buły pięściach.
- Mogą być same pięści? - zapytał Mały.
Wraz z resztą hałastry wyległ na zewnątrz. Kobieta wcześniej siedząca na kolanach tłuściocha teraz nałożyła futrzasty płaszcz na ramiona szefa. Ishifone słyszała, jak zawierane są zakłady kto wygra. O dziwo sporo ryo chyliło się ku jej zwycięstwu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blondi


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
162/180  (162/180)
Punkty Reiatsu:
765/990  (765/990)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-12, 23:07

Czekała w spokoju. Kątem oka widziała, jak wszyscy czekali w napięciu na decyzję.
Dobry kapitał. Musiała uważać, by go nie spierdolić, bo drugiej takiej szansy mieć nie będzie. Przynajmniej nie tutaj, a na razie wyglądało na to, że trochę tu zagrzeje miejsca.
Na decyzję skinęła głową. Skierowała się na zewnątrz, stając kawałek przed chatą. Jakieś pięć metrów przed nią stanął jeden z dryblasów. Wyższy od niej prawie o jakieś pół metra. Dawało jej to jakąś formę przewagi. Do czasu, aż sama nie zdecyduje się zaatakować.
Sam dryblas wyglądał na konkretnego. Jednym czy dwoma ciosami go nie położy, a wiecznie unikać ciosów nie będzie.
-Mogą, chociaż to nie moja działka-Strzeliła parę razy z karku, rozgrzała nadgarstki, rozciągnęła nieco nogi i kolana.
Zacznie spokojnie, ale bezpiecznie. W Hueco mundo zbytnia manipulacja reiatsu jej zaszkodziła, więc tu zacznie delikatnie. Nie powinna też się spodziewać walki fair-play. Będzie musiała uważać na chwyty.
I to tyle. Zmrużyła oczy. Wzięła głęboki oddech, zacisnęła pięści. Skierowała troszkę swojego reiatsu do powierzchni swojego ciała, asekuracyjnie, jak i w środku swoich mięśni, by dać im energię do sprawniejszego funkcjonowania. Prawdopodobnie będzie reakcja, jakaś powłoka. Zerknie wtedy na siebie z zainteresowaniem (5 PR w wytrzymałość).
-Cóż... Panowie przodem-Uniesie wzrok ponownie na dryblasa, by zaraz potem popatrzeć na niego spode łba. Będzie unikać. Musi wyczuć jego możliwości. Jaki był szybki, jaki zręczny. Jak szybko się zmęczy, i jak dużo wysiłku będzie musiała wkładać w uniki.
Unikała energetycznych strzał, i to jeszcze zanim przystąpiła do treningu Quincy. Nie mogła być za pewna siebie ale... powinna dać radę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-12, 23:25

Dryblas pokręcił to jednym, to drugim ramieniem. Skrzywił się na jej słowa i splunął w bok, ale w oczach widziała niepewność, gdy tak spoglądała na niego spode łba. Pośród tłumu gapiów rozległo się pytanie czy to, aby ta obca nie błysnęła światłem. Ishifone nie użyła zbyt wiele reiatsu, aura, która ją na moment otoczyła była ledwo dostrzegalna i co najciekawsze nie miała ani czerwonej, ani błękitnej barwy, lecz jasnoróżową. Kolejna rzecz, którą zmieniła w niej przedwieczna istota.
Pod presją spojrzeń towarzyszy dryblas skoczył naprzód. Zamachnął się prawym sierpowym, co w oczach Ishifone było ruchem tam ślamazarnym, że musiałaby się chyba specjalnie podstawić żeby dostać w twarz. Uniknęła bez problemu.


[- 5 PR]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blondi


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
162/180  (162/180)
Punkty Reiatsu:
765/990  (765/990)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-13, 01:20

Więcej sprawiania groźnego wrażenia niż rzeczywistego zagrożenia, z tego co widziała. Chociaż jakby oberwała tą piąchą to mogłoby się to różnie dla niej skończyć. Lepiej unikać niepotrzebnych kontuzji czy obrażeń.
...dalej się zastanawiała, dlaczego tak właściwie na nią tak zareagowali. Ten dziadek w sumie zlał jej wygląd i... cokolwiek, czym mogła się wyróżniać. Jak wtedy podeszła było podobnie. Może byli zbyt zajęci obszczywaniem ubrań.
Nie miało to teraz większego znaczenia. Już bardziej interesujący był kolor jej reiatsu. Wstępnie planowała tylko udać zainteresowanie, ale faktycznie zerknęła na siebie z pewną fascynacją. Więc tak wyglądało jej reiryoku bez pożeracza i mocy quincy. Ciekawe.
Inni też zauważyli. Ciekawe, czy wiedzieli co to. Nieistotne. Ruszył.
Pomimo pewnego opóźnienia poruszał się tak wolno, że zakrawało to o jakiś żart. Jej unik był pragmatyczny, i cholernie skuteczny. Uśmiechnęła się pod szalikiem.
-Moja kolej-Korzystając z tego, że taka masa musi poświęcić chwilę na wyhamowanie, postanowiła przejść do kontrataku. Wzmocniła swoje ręce, i to znacznie (+10 PR w siłę). Celowała w podbródek, ewentualnie w jego twarz bądź krtań, z prostego. Była wysoko, ale po tym uderzeniu musiał się pochylić, więc by miała łatwiejszy dostęp. A podbródek był tym newralgicznym miejscem, gdzie jakby dobrze wymierzyła walka zakończyłaby się od razu. A przy jej przewadze w sprawności... może nawet uda jej się zadać parę ciosów, najlepiej w każdy z tych punktów?
Mimo to, jej defensywa była ważniejsza. Lepiej będzie odpuścić zadanie nawet jednego ciosu, niż oberwać tą masą mięśni. Bezwładność bezwładnością, ale mógł coś przygotować w zanadrzu.
Co jeszcze pozostawało, jeżeli by nie miała dostępu? Nerki, splot słoneczny. Po kroczu nie tłukła - jeszcze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-13, 19:20

Głowa osiłka odskoczyła wraz z paskudnym szczękiem zębów, gdy piąstka Ishifone rąbnęław podbródek. Dwa kolejne ciosy wyprowadziła tak jak chciała i po nich trzeba było już draba zbierać z ziemi.
Jeden krzyk niedowierzania, parę rechotów z powalonego i ogólne ukontentowanie szczęściarzy, którzy postanowili postawić na Ishifone. Sama mogła bliżej przyjrzeć się nowej barwie reiatsu, gdyż tym razem aura biła mocniejszym blaskiem.
- No nie wierze... bije mocniej niż gorzałka dziadusia - odezwał się tłuścioch. - Tak też mi wyglądała i wszyscy mi świadkiem, że wzbogaciłbym się nieźle gdyby nie ten skurwykot co mi sakiewkę zwinął. - Rozległ się charkot i gula flegmy tłuściocha dodatkowo upiększyła jedno z leżącym kimon.
Mały uniósł dłoń i towarzystwo ucichło.
- Jaka jest cena twoich usług, Chikaze?

[- 10 PR]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blondi


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
162/180  (162/180)
Punkty Reiatsu:
765/990  (765/990)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-13, 20:11

Poszło nadspodziewanie... prosto. W sumie wystarczyłby chyba jeden raz, ale dwa następne były dla pewności, że czasem mu się nie zbierze na odwet.
Stanęła nad nim bokiem, i tylko brakowało podmuchu wiatru który trzepotałby wolniejszym końcem szalika by wyszła z tego nie tylko zwycięsko, ale i z klasą. Pozwoliła, by jasnoróżowa aura reiatsu wygasiła się, chociaż dalej nie mogła się jakoś do tego przyzwyczaić.
Przynajmniej nie był to pedalski landrynkowy.
Jak już się upewniła, że drab nie wstanie... poczekała jeszcze trochę, by stylowo jej aura się wygasiła. Poczekała, aż się odezwie Mały, ignorując komentarz grubasa, który to jednak wprawił ją w rozbawienie. Kusiło ją cisnąć sakiewką w twarz, ale odpuściła sobie ten pomysł.
Zainteresowała. Obróciła się do karła, który zachowywał tak samo pokerową twarz jak ona.
-Nóż, łuk, strzały. Jako narzędzia do pracy. Dach nad głową i przynajmniej posiłek dziennie. Wybredna nie jestem. Mogę pomagać w polowaniach, jeżeli je uprawiacie-Zastanowiła się jeszcze, by nie przegiąć. Ale to jedynie chwilę.
-I najemnik Takeshi. Wygląda na kompetentnego, a przyda mi się jak w końcu będzie mi się widziało z stąd ruszyć do niższych okręgów. Co raczej nie nastąpi aż tak szybko. Przynajmniej przez parę tygodni-Pauza. Celowa, by dobrze to przeszło do jego głowy. Niech chwilę przetrawi.
-Jako minimum oferuję swoją gotowość do zleceń i pomoc przy spuszczaniu wpierdolu trepom Taku. W obronie i przy kontrofensywie. Ponoć obijanie kobit i dzieci bez powodu wam nie w smak, więc się chyba dogadamy-Skończyła. Takie były jej warunki. Tyle by jej wystarczało, a przynajmniej tak jej się na ten moment wydawało. Tylko jeszcze jedna sprawa. Podniosła głos, by wszyscy wyraźnie słyszeli
-Tylko jak komuś przyjdzie coś głupiego do głowy z moimi rzeczami...-Zerknęła na leżącego draba-...to trepem się zajmę tak, że to przy tym będzie niczym rześka bryza
Pauza. Czekała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-13, 20:42

Drab jęczał trzymając się za twarz i niezbyt mu spieszno było do powstania. Mały wysłuchał ją ze spokojem skrywając ewentualne emocje wywołane pokazem siły za grubą kamienną maską.
- Dogadamy się - stwierdził, po czym odwrócił się ku drzwiom. - Szczegóły omówimy w środku, jeśli pozwolisz.
Zaprowadził ją do izby, z której wcześniej wyszedł. Zaciągnął za sobą zżółknięty kawał materiału zasłaniający przejście między pomieszczeniami. To tutaj było mniejsze od miejsca rezydowania bandy obwiesi. Klepisko w całości ukryte przez bambusowe maty. Niski stolik wyglądał całkiem całkiem. Wspierany na ślimacznicach, miał blat z ciemnego lakierowanego drewna. Wokół dwie poduszki do siedzenia, a także miniaturowy piecyk, na którym spoczywał sczerniały czajnik. Znacznych rozmiarów kufer stał pod jedynym oknem zasłoniętym taflą grubego, półprzezroczystego papieru. Niezbyt dobrze przepuszczał światło, ale oczom Ishifone nie robiło to zbytniej różnicy.
Przy kufrze legowisko miał duszożerny wilczur. Posiwiała bestia targnęła się jedynie na wysiłek otworzenia jednego ślepia, które zresztą zaraz potem zamknęła.
- Herbaty? Czegoś do przegryzienia? - Mały zajął miejsce za stołem. - Co do warunków z narzędziami pracy nie będzie problemu, z posiłkiem również chociaż ten może być różnej jakości. Czasami mamy kłopoty z zaopatrzeniem. Co do dachu nad głową to mogę zaproponować miejsce w izbie z naszymi dziewczynami... chociaż dla kogoś takiego kalibru lepszy byłby chyba jeden z domów na tej ulicy. Po pokazie jaki sprawiłaś raczej nie musisz się bać o swoje rzeczy, a jeśli chodzi o Takeshi'ego to możemy go opłacić żeby zabrał cię pod bramy Seireitei jeśli tylko pomożesz nam uporać się z Taku.
Karzeł należał do tego typu rozmówców, którzy z nieruchomą twarzą świdrują wzrokiem drugą stronę.
- Wydajesz się zorientowana w tutejszym światku... Będąc szczerym nie pozbyłem się w pełni obaw co do ciebie. Posiadasz moc, a takie osoby nie wplątują się w potyczki pomniejszych gangów dlatego też mimo wszystko chciałbym usłyszeć parę słów o tobie dla ostudzenia lęków i zaspokojeniu mojej ciekawości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blondi


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
162/180  (162/180)
Punkty Reiatsu:
765/990  (765/990)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-13, 22:10

...widok wijącego się tak po śniegu napawał ją swego rodzaju dumą. Kiedyś przed takimi uciekała. Sprawnie bo sprawnie, ale jednak, i wtedy też czuła podobne zadowolenie. Oh tak, nie-życie jednak nie jest aż takie złe.
Nie musiała zbyt długo czekać na reakcję. Była stonowana, ale trochę sobie po niej obiecywała. Podeszła do niego, nie obdarzając nikogo z tłumu nawet przelotnym spojrzeniem. Byli prochem. Nikt nie lubi być upaprany w nim po uszy, ale chociaż widoczny, to mało istotny.
Izba z której wyszedł karzeł była... znośna jak na tutejsze warunki. Ponownie trochę wymieszany styl, ale to chyba była cecha tego miejsca. W końcu zaświaty były multi-kulturowe, a chyba największa różnica była właśnie pomiędzy kulturą wschodnią i tą "zachodnią". Tak sobie to przynajmniej tłumaczyła.
Usiadła sobie na poduszeczce. Zerknęła na moment na wilczura bez krzyżowania z nim spojrzeń. Kaptur na głowie, szalik na twarzy... dobre zabezpieczenie, bo gościu wyglądał na takiego, co to może całkiem nieźle rozczytywać emocje. Dobrze się składa, bo Ishifone należała do takich, co je bardzo dobrze kryje.
Kiwnęła głową i mruknęła pod nosem na potwierdzenie. I coś zje i się napije. Nie było szansy, by się mógł na to przygotować, więc jej nie otruje, chociaż patrzyła uważnie na to co robił.
Jak przysiadła to coś jej zawiało. Przypomniała sobie, co, tak w środku jego monologu, bo przez jej bierną postawę trudno było nazwać to rozmową. Czekała, aż skończy. I słusznie, acz wiele czasu na zastanowienie jej nie zostawił. Grać zupełnie głupią, czy tylko troszkę?
...zabiła trochę czasu, podnosząc kawałek kimona do góry.
-W sumie inne wdzianko też by się przydało-Wtrąciła, kompletnie odchodząc na moment od tematu-Stan tego mnie drażni, wybacz
Nie zdejmowała go jeszcze. Zachowała te pozory, że nie jest kompletnie z innej bajki niż cała reszta, acz i tak widać to było na pierwszy rzut oka. Dała sobie moment czasu. Wciągnęła powietrze nosem, westchnęła.
-...i co mogę powiedzieć. Obawiam się, że nic studzącego i zaspokajającego-Rzekła z lekkim żalem w głosie-Wierz mi lub nie, ale jestem czystą kartą. Szybko się uczę, ale o tutejszym światku wiem niewiele. Wiem, że umarłam i że z jakiegoś powodu mam ze sobą różne rzeczy. I umiem różne rzeczy, jak zauważyłeś. Babranie się w szarpaniny gangów nie jest szczytem moich marzeń, ale wegetacja po kolana w gównie tym bardziej-Wewnętrznie bawiło ją to, jak ładnie wplotła półprawdy w to co powiedziała. Mogłaby coś więcej, ale na tyle wystarczy. Może poza...
-Dopóki mi nie wywiniecie jakiegoś numeru, mnie nie musicie się obawiać-Tak. To był dobry moment. Chwyciła za swój szalik jedną ręką, i za kant kaptura drugą. Odsłoniła swoje lico w pełnej krasie, odciągając szalik trochę na dół, a kaptur zdejmując z głowy. Lekko się uśmiechała.
Nie miała z tym najmniejszych problemów
-Nim przyklepiemy umowę... powiedz mi coś więcej o samym Taku. Czy jest coś, co powinnam wiedzieć
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-14, 15:15

Gdy Ishifone wyraziła chęć przegryzienia czegoś, Mały odwrócił się ku przejściu i wydał krótki rozkaz. Po chwili pojawiła się druga z dziewczyn. Niska, lecz hojnie obdarzona rudowłosa niewiasta, której twarz byłaby nawet dość przyjemna dla oka gdyby nie paskudna blizna ciągnąca się od lewego skrzydełka nosa, aż do brody. Patrząc na głęboki dekolt pod wyblakłym, czerwonym kimonie nic na sobie nie miała.
Postawiła na stoliku dwie gliniane miski czyniąc to na tyle ospale żeby móc przyjrzeć się Ishifone. Mały odprawił dziewczynę machnięciem dłoni, samemu pracując przy czajniku i tak po chwili niegdysiejsza quincy miała przed sobą suty posiłek złożony z polanej tłuszczem kaszy gryczanej z dodatkiem kawałka mięsa, oraz kubek niezbyt aromatycznej herbaty.
- Da się załatwić - stwierdził Mały, gdy Ishifone powiększyła listę oczekiwań.
Dał sobie dłuższą chwilę na przetrawienie historii życia Chikaze. Postukał paznokciem o gliniany kubek, upił łyk naparu, cmoknął cicho jakby z niezadowoleniem.
- Dusze nie trafiają tutaj z "różnymi rzeczami", ale nie będę dopytywać ze względu na krótkoterminowy charakter naszej umowy... Banda Taku ma swą siedzibę dwie ulice dalej. Mają niewielką przewagą liczebną, ale to tyle. Jako dusza z mocą nie powinni sprawić ci większego problemu niż ten którego przed chwilą powaliłaś. Taka jednak rzecz jeszcze... sądzę, że broń do zwarcia będzie dla ciebie odpowiedniejsza w tych warunkach. - Dodał, gdy Ishifone odsłoniła swe nadobne oblicze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blondi


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
162/180  (162/180)
Punkty Reiatsu:
765/990  (765/990)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-14, 15:51

Bardzo dobra pamięć pozwoliła Ishifone na zapamiętanie twarzy dziewczyny jedynie rzucając na nią okiem. Szrama paskudna, reszta ujdzie. Rzeczywiście musiała oberwać czymś ostrym. Na miecz to nie wyglądało, za szarpana. Kolec? Hak?
Drugi rzut nastąpił gdy sama się zaczęła jej przyglądać. Spojrzenia się skrzyżowały, i mimo iż blondynka nawet nie siliła się na jakieś groźby niewerbalne, już sam kolor jej oczu mógł odtrącać. Na wszelki wypadek podciągnęła rękę ze strony z której jej zaszła trochę pod bok, by w razie czego wychwycić próbę kradzieży. Groźby groźbami, ale nie zamierzała tracić czasu na ganianie.
Bajeczka nie zadziałała. Będzie wiedziała, by to trochę modyfikować w przyszłości, ale na razie póki była w tej okolicy musiała się trzymać jednej wersji.
-Tyle to i ja wiem, że nie trafiają, ale póki co tyle z mojego "wiedzenia"-Rzuciła do małego z lekką irytacją. W międzyczasie uzyskała informacje, i odsłoniła się. Informacje ją zadowoliły, więc wyglądała na udobruchaną-Jak ten cały Taku to podobny kaliber, to rzeczywiście. W teorii to nie problem
A ostatnia informacja... westchnęła. Wzięła pierwszy kęs kaszy, może podmuchała jak była gorąca. Popiła herbatą. Pijała zdecydowanie lepsze w swoim życiu, ale przynajmniej nie była gorsza od wody.
-Wiem, dlatego mówiłam jeszcze o nożu. Jednak jeśli załatwisz coś nieco dłuższego to też się nie obrażę. Byle ostre. Byle nie krępowało ruchów-Następny kęs. Może jeszcze jeden...
-Ale łuk mi się później przyda w podróży-Dodała jeszcze, tuż po połknięciu kolejnej porcji-Masz już jakiś plan działania?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-14, 16:18

Herbata taka sobie, posiłek również niewyszukany, ale najważniejsze, że ciepły. Podczas swoich wojaży kilka razy doświadczała całkiem niezłej kuchni, lecz jeśli chodzi o Soul society to póki co nie zapowiadało się żeby miała okazję spróbować niebiańskiego nektaru czy innego niesamowitego pożywienia, w które według wyobrażenia wielu śmiertelnych zaświaty powinny obfitować.
- Właśnie miałem na myśli coś bardziej konkretnego od zwykłego noża. - Ponownie zacmokał, na co wilczur uniósł głowę. - Mając ciebie po naszej stronie najchętniej zakończyłbym to jedną akcją, ale muszę wiedzieć czy byłabyś wstanie dać sobie radę z... powiedzmy tuzinem oprychów podobnego kalibru co ten leżący przed domem. Wiem, że dusze z wysoką energią duchową dysponują potężnymi mocami, dlatego też teraz chciałbym poznać naszego nowego sojusznika od czysto praktycznej strony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blondi


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
162/180  (162/180)
Punkty Reiatsu:
765/990  (765/990)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-14, 16:52

Dało się zjeść. Tyle mogła powiedzieć o posiłku którym została uraczona. O dziwo nie było to najgorsze co zdarzyło się jej jeść. Papki na wypizdowie Aiby były chyba najgorszą tekturą jaką kiedykolwiek miała w swoich ustach.
Reakcja wilczura zwróciła uwagę Ishifone, ale przezornie nawet nie spojrzała na niego, by nie prowokować. Niepotrzebne jej teraz zamieszanie, zwłaszcza, kiedy jadła i generalnie była spokojna. Zamiast tego skupiała się na jedzeniu, również wzrokiem. Jadła powoli i spokojnie, nie psując sobie nastroju drobnymi detalami, dopóki kolejna porcja duchowej materii nie znalazła się w jej żołądku.
-To zależy. Tuzin? Jak mnie otoczą to nie wiem, jakoś nie mam takiego odczucia komfortu myśląc o mieczu jak o łuku-Wzięła następny kęs. Niech przez chwilę się zastanawia, dlaczego przy tym jak to powiedziała czuła się tak komfortowo, by dalej bez pośpiechu jeść-Chociaż jak machają tak jak tamten łapami to chyba nie taki problem. Nazwiesz mocą wzmacnianie ciała? Bo tyle na razie zauważyłam, że jak myślę, że ktoś chce naklepać to aura mnie "broni", a jak chcę naklepać, to "wzmacnia". Czy coś w tym jest więcej, nie wiem, musiałabym popróbować-Następne kęsy. Popiła herbatą, bo tłuszcz zaczął trochę zalegać na wargach.
-Może będą jeszcze coś próbowali, to zobaczymy co umiem zdziałać na większą grupę-Uśmiechnęła się półgębkiem. No, to by było ciekawe, zwłaszcza jakby miała coś konkretniejszego niż swoje pięści. Chociaż i tak musiałaby poćwiczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-14, 17:14

- Widziałem znacznie więcej niż wzmacnianie ciała, ale prawda, że na Taku powinno to wystarczyć.
Pies podszedł do stołu węsząc intensywnie. Mały rzucił mu kawałek mięsa, którym zwierzę od razu się zajęło.
- Póki co raczej się nie pokażą. Toczymy głównie wojnę podjazdową próbując nadszarpnąć drugą stronę na tyle, aby atak frontalny wart był ryzyka. - Kolejny łyk herbaty. - Miałabyś coś przeciwko jeszcze jednemu testowi? Powiem wprost, chciałbym żebyś przyjęła uderzenie pałki. Znałem niegdyś duszę, którą można było ciąć nożem i pozostawały jeno otarcia. Potrzebuję wiedzieć czy możemy zaryzykować umieszczenia ciebie na przedzie mojej hałastry.
Ishifone pamiętała z lekcji Vormunda, że istoty o potężnym rei są w stanie w pełni zanegować obrażenia zadawane bronią duchową. Coś jakby dzieciak z pistoletem na wodę nie mający szans na przecięcie kurtyny wodospadu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blondi


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
162/180  (162/180)
Punkty Reiatsu:
765/990  (765/990)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-14, 17:43

Mruknęła trochę niepocieszona, ale jadła dalej. Skubany był całkiem doświadczony. Nic dziwnego, że pomimo swojego wyglądu i bycia pokurczem był tu szefem. No i skurwiel miał to spojrzenie, które nawet w niej powoduje pewne zwątpienie.
Tylko pewne. Prawdopodobnie by go rozsmarowała, ale nie było co sobie za dużo wrogów robić.
Wilczur sam podszedł, czyli żywił się czymś więcej niż ludzkim mięsem. Tyle dobrego.
Następna propozycja trochę jej zmazała uśmiech z twarzy. Mrugnęła tak z trzy razy.
-Ech? Czy ja wyglądam jakbym była z kamienia?-Faktycznie się trochę oburzyła przeciwko takiemu pomysłowi. Vormund jej wspominał o przypadkach, gdzie faktycznie różnice w mocy były tak duże, że atakujący nawet sam się ranił przy ataku. Ale czy tak też było i w jej przypadku?-...no ale dobra. To dosyć istotne... a dopiero co zjadłam...
Zamierzała dokończyć swój posiłek. Przed wyjściem nałożyć na głowę kaptur i szalik...
-Tylko tak łaskawie nie po pysku-Rzuciła by jeszcze. Chrzaniłaby wtedy taki biznes - zamierzała się zasłaniać, choćby i swoimi dłońmi. Lewą, z dwojga złego. Tak czy owak, musiała być skupiona na obronie - i na tym, że faktycznie jest to tylko banda dzikusów bez siły, by jej cokolwiek zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-14, 17:57

Mały skinął głową zadowolony z jej zgody. Rzucił jeszcze jeden kawałek mięsa i poczekał, aż Ishifone skończy jeść, po czym wyszedł wraz z nią do drugiej izby.
Podczas konwersacji z karłem słyszała ściszone rozmowy, które dumały nad tym czy ta nowa nie jest przypadkiem jakimś szpiegiem, zakamuflowanym pustym czy demony raczą wiedzieć kim jeszcze. Pojedyncze głosy odzywały się ze sporym entuzjazmem mówiąc, że jeśli szef dobije targu to za kilka dni cały okręg będzie należał do nich.
Zgodnie z przewidywaniami wszystko ucichło, kiedy Ishifone się pokazała.
- Załatwimy to tutaj - szepnął Mały do Ishifone. - Niech wszyscy widzą kogo mamy po swojej stronie. - Skinął na prawego draba. - Weź lagę i przywal jej najmocniej jak potrafisz.
Karzeł miał posłuch u swoich ludzi, bo mimo wyraźnej konsternacji drągal szybko wykonał rozkaz. Stanął przy Ishifone, ujął oburącz pałkę, przełknął ślinę i z szerokim zamachem walnął.
Ponownie atak wydawał się niezwykle powolny, dlatego też Kumagae na czas podniosła gardę. Poczuła jakby drab zwyczajnie przyłożył do niej lagę, a nie walnął z całą siłą. Już bardziej bolesny był odgłos uderzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blondi


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
162/180  (162/180)
Punkty Reiatsu:
765/990  (765/990)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-14, 18:21

Cóż. Humor jej się trochę pogorszył, ale dalej analizowała sytuację. Nawet jeżeli oberwie, to nie za mocno - raczej nic jej nie złamie, ani nie uszkodzi na tyle by nie mogła działać. Obrywanie i NIEobrywanie było dla niej jednak dosyć abstrakcyjnym pojęciem. Już po wyglądzie było widać, że jest delikatna...
No ale zjadła, ostatecznie w trochę lepszym nastroju. Wyszli do drugiej izby, gdzie jej uszy spokojnie wychwytywały rozmowy. Podejrzenia, w sumie słuszne, acz błędne.
Mały załatwił sprawę na siebie - innymi słowy, chciał pokazać jakie mają szanse, i przy okazji prawdopodobnie coś zgarnąć dla siebie. Tym razem zawołał tego, co był po jego prawej. Musiała się skupić by nie okazać obaw, które jej zaprzątały głowę, i by skupić się na tym co się działo. Obserwowała, jak łapał pałkę oburącz. Chyba był równie, jak nie bardziej zestresowany od niej. O wiele bardziej od niej.
Ten moment trwał i trwał... dosłownie, bo jej percepcja rzeczywistości była zaburzona. Naprawdę mogłaby go obskoczyć wokół, zabrać tą pałę, i trzepnąć przez łeb. Zamiast tego trochę spanikowała i zasłoniła się dłońmi na krzyż. Zmrużyła oczy, spodziewając się jakiegoś bólu.
...ech? Czyżby? CZYŻBY?! Musiała poświęcić chwilę, by się uspokoić. A potrzebowała tego, bo nagle zamiast lęku poczuła falę ekscytacji.
-Kurwa, jakie to głośne... Już?-Zapytała zerkając na draba zza swoich rąk. Odsunęła je potem od lagi i otrzepała przedramiona, jakby nigdy nic się nie stało.
-Wybacz, trochę chyba oszukałam zasłaniając się. Może niech trzepnie jeszcze raz?-Zerknęła na Małego. Pytanie to było zadane tak niewinnie, jakby była to tylko drobna niedogodność w codziennej pracy. Ale w środku miała ochotę wyściskać staruszka Vormunda...
...uhm. Gdyby tylko, no... nie był w stanie śpiączki po tym wszystkim? A ona w zaświatach? No. Pomijając to. Ech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   2017-05-14, 19:23

Biedny, zagubiony drągal musiał po raz pierwszy w życiu spotkać kogoś takiego, jak Ishifone. Poszukał spojrzeniem szefa, który kiwnął głową przystając na prośbę dziewczyny. Osiłek wziął głęboki oddech, zamachnął się i ze świstem powietrza rąbnął Kumagae w potylicę.
Z trudem powstrzymała odruch uniku, zmrużyła oczy i poczuła jak laga delikatnie gładzi jej włosy. Znowu zero bólu. Izbę wypełniły zdumione szmery, nad którym górował głos tłuściocha.
- Ha! Mocniejsza głowa od łepetyny mojej niedoszłej, niech duchom będą dzięki, teściowej.
Po oczach widać było, że Mały jest ukontentowany, aczkolwiek nie zdecydował się porzucić pokerowej twarzy.
- Nasza nowa sojuszniczka - zwrócił się do izby i po chwili rozległy się oklaski, podniecone krzywi i przyśpiewki jak to kozojebca Taku ma przesrane.
- Chcesz uściślić jeszcze jakieś szczegóły czy wolisz udać się na spoczynek? - Mały musiał podnieść ton, aby pokonać raban. - Mam ci oddelegować kogoś na służbę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Północna dzielnica   

Powrót do góry Go down
 
Północna dzielnica
Powrót do góry 
Strona 2 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Rukongai :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com