IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry!

Pomoc dla nowych graczy

Forumowy Discord

Share | 
 

 Południowa dzielnica

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/190  (146/190)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-14, 20:52

Natsuo słuchał z uwagą wszelkich opcji, które przedłożył mu pan Akiyama i musiał przyznać, że prawie każda z nich brzmiała fascynująco. Płonący miecz sam z siebie wywoływał pozytywne emocje, a połączenie jego dwóch atutów, czyli kidou i zanjutsu, również brzmiało fantastycznie. Jedyne co mu nie przypadło do gustu to to z barierą, które uznał że dość nieprzydatny trick. W końcu do treningów można użyć bokkenów, a jeśli chce się kogoś ogłuszyć zawsze można walnąć go płazem.
- Brzmi świetnie, szczególnie te zaklęcia wspomagające szermierzy chciałbym poznać... nigdy nie zastanawiałem się nad moją granicą na tę chwilę, ale sądzę, że Kidou do pięćdziesiątego numeru, bym podołał... czy to wystarczająco, aby nauczyć się zaklęć, o których Pan wspominał? - zapytał licząc, iż starzec powie mu na poziomie jakiego numeru jest to magia demoniczna. Przy tym miał nadzieje, iż będzie to dość silne, bo kidou o wysokim numerze za wiele nie znał, jednak na tyle niskim, by miał szansę je opanować, a nie tylko starać się i patrząc jak jego wysiłki spalają na panewce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-15, 19:32

- To dobrze się składa, bo mniej więcej tego poziomu zaklęcia będziesz musiał opanować. Dokładnie rzecz ujmując forma mistrza to kido od poziomu czterdziestego piątego do czterdziestego siódmego. Najpierw jest modliszka, która pozwala na wyprowadzenie znacznie szybszego ataku, potem żmija nakierowująca atak w wybraną część ciała i na końcu żuraw nasycający zanpakuto znaczną ilością reiatsu. Po uwolnieniu przy uderzeniu przemienia się w wiele sierpów energii tnących przeciwnika. W przeciwieństwie do drogi wojownika, droga mistrza nie niesie ze sobą żadnych nieprzyjemności. Inkantacje są stosunkowo krótkie, więc przy odrobinie czasu na przygotowanie da się ich użyć z pełną mocą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/190  (146/190)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-15, 20:47

Natsuo miał szczęście lub nie... okazało się, bowiem że zaklęcia te miały numery tylko troszkę poniżej pięćdziesiątego, który za swój limit uznał arystokrata. Głupio, by było jakby się okazało, że przecenił swe możliwości i zwyczajnie tym kidou nie podoła. Wyszedłby nie tylko za kogoś z przesadną wiarą w własne zdolności, ale i durnia, czego rzecz jasna nie chciał. Każde z nich brzmiało dość sytuacyjnie, ale także ciekawie, chłopak znajdował do każdego z nich zastosowanie w zależności od przeciwnika. Pierwsze na przeciwnika pokładającego wiarę w swej szybkości, którego nie możemy dopaść tradycyjnymi środkami, który najlepiej już przyzwyczaił się do zwyczajnej prędkości ciosów użytkownika, tak aby go jak najmocniej zaskoczyć. Druga bardzo uniwersalna, pomaga za równo na oponentów szybkich, dobrze blokujących jak i tych o wyjątkowo twardej skórze. Z kolei trzecie było wyjątkowo ofensywne, szczególnie dobre na rywali, którzy są wytrzymali, a także których gardy ciężko uniknąć. Tutaj, bowiem nawet gdy uderzy się w blok to te sierpy potną jego inne części ciała, zatem było to zaklęcie dobre w walce z szybszym oponentem, który raczej będzie blokować, niż unikać.
- Każde z nich myślę, że jest godne uwagi. Czy należy uczyć się ich po kolei czy też można wyrywkowo? - zapytał z zaciekawieniem dopytując Akiyame wyraźnie zainteresowany... do tego stopnia, że jego oczy zabłyszczały ciekawością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-16, 20:45

Akiyama sięgnął za pazuchę kimona i wyciągnął chusteczkę, którą przetarł spocone czoło. Póki co pierwsze dni czerwca nie szczędziły dla nich gorącej i słonecznej pogody.
- Jesteś już shinigami, a takie pytania zadajesz? Spokrewnionych ze sobą kido można uczyć się w dowolnej kolejności. Hmpf, chyba, że nie jest się pewnym swych umiejętności. Wtedy lepiej zacząć od najprostszych. - Odwrócił się przez ramię. - Yumi! Przynieś mi zaraz parasol, bo zaraz mnie szlag trafi od tego słońca. Słowo daję, jak uda mi się dożyć następnego roku to na lato będę wyprowadzać się do północnych okręgów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/190  (146/190)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-16, 22:19

- Wolałem się upewnić. - wyjaśnił Natsuo po czym usprawiedliwiającym tonem dodał jeszcze - Nigdy nie uczyłem się tak zaawansowanej magii. - no bo skąd miał wiedzieć, że na wyższych poziomach zaklęcia nie mają swoich rozwinięć? W kenach wiedział, że są to osobne, ale przecież mogło być tak, iż te lepsze są mocniej ze sobą związane, a podobno nie ma głupich pytań. Po tym zastanowił się nad tym, od którego zacząć. Biorąc pod uwagę jego obawy, o których wspomniałem wcześniej oraz fakt, iż chciał opanować wszystkie z nich to stwierdził, iż najlepiej będzie uczyć się ich po kolei... może dzięki doświadczeniu z nauki pierwszego z dwoma kolejnymi, teoretycznie trudniejszymi będzie miał łatwiej.
- Chciałbym opanować wszystkie trzy, więc proponuje zacząć od tego o najniższym numerze... modliszce o ile dobrze zapamiętałem. - powiedział siląc się o rzeczowy ton zastanawiając się czy pan Akiyama w rezydencji ma może, jednak jakieś manekiny albo coś innego co pomogło, by w nauce takowych technik.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-18, 14:35

- Zasady działania magii prostej i zaawansowanej są podobne do siebie. - Odchrząknął. - Do nauki modliszki będziesz potrzebować tego o czym wcześniej wspominałem, czyli traktowania zanpakuto jak części własnego ciała. Pomiędzy twoimi ramionami, a zanpakuto będzie musiał płynnie przepływać strumień reiatsu. To warunek konieczny żeby zaklęcie się udało.
Pojawiła się Yumi z dużym, papierowym parasolem o kremowej barwie. Akiyama oparł go ramię kryjąc się przed palącym dotykiem słońca.
- Inkantacja brzmi: Modliszka z wdziękiem do boju się szykująca. Kosa opada niepostrzeżenie. Zaklęcie destrukcyjne numer czterdzieści pięć. Taika katachi - Kamakiri. Nie przesadzaj z reiatsu. To kido finezyjne, nie siłowe. Pamiętaj, modliszka z wdziękiem do boju się szykująca. Kosa opada niepostrzeżenie. Zaklęcie destrukcyjne numer czterdzieści pięć. Taika katachi - Kamakiri. No spróbuj.
Akiyama najwyraźniej stwierdził, że Natsuo nie potrzeba dodatkowych pomocy ćwiczeniowych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/190  (146/190)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-18, 17:39

Natsuo wysłuchał z uwagą tego co ma do powiedzenia Akiyama, a także starał się zanotować w pamięci to co istotniejsze, a w szczególności słowa inkantacji. Jednej rzeczy mu brakowało w informacjach przekazanych przez starca i od razu postanowił zapytać, aby rozwiać wątpliwości:
- Nie wspomniał Pan o geście... czy te zaklęcia go nie wymagają? - to było jednak pytanie bardziej na przyszłość, bowiem nim młodzieniec zabierze się za wykonywanie zaklęcia postanowił przećwiczyć przepływ energii między rękami, a mieczem. Skoro było to nieodzowne w wykonywaniu tego Hadou to bez sensu byłoby zabierać się do niego nie opanowawszy uprzednio tej sztuki. Młodzieniec podejrzewał, że może być mu w tej kwestii łatwiej ze względu na to, iż trenował już dwie techniki związane z używaniem Reiatsu oraz miecza naraz. Jedną z nich opanował i tyczyła się ona drastycznego zwiększenia siły rażenia, natomiast druga zwężała ostrze, ale jej jeszcze nie zdążył się do końca nauczyć. Nie mniej miał trochę doświadczenia w przekazywaniu energii do miecza, więc miał nadzieje, iż szybko pójdzie mu opanowywanie płynnego sposobu przelewania mocy do jego Zanpaktou. Mimo tych nadziei, że pójdzie gładko do sprawy zabrał się z należytą starannością najpierw dobywając katany i chwytając ją oburącz tak jakby zaraz miał stanąć do bitwy. Aby nie marnotrawić drogocennego reiatsu skupił w dłoniach niezbyt duże ilości, a na pewno niewystarczalne do wykonania takiego zaklęcia (po 10 PR do każdej dłoni). Następnie zamknął oczy i wyobrażając sobie strumień między jego dłońmi, a mieczem zaczął przelewać do niego energię. Nie spieszył się z tym, chciał aby to szło powoli, ale właśnie systematycznie, bez wahań, swobodnym, kontrolowanym tempem, tak aby po tym te skromne ilości mocy równomiernie rozlewały się po całym ostrzu od czubka po samą tsubę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-19, 20:41

- He? Gest? Ramiona miej wyprostowane i ściskaj rękojeść obiema dłońmi. Nie żeby bez tego zaklęcie nie zadziałało, ale w takiej pozycji najłatwiej będzie ci przesyłać reiatsu.
Natsuo rozpoczął pracę i szybko przekonał się, że swobodny przesył energii to nie jest łatwy kawałek ryżu. Miał wrażenie jakby pomiędzy dłońmi, a rękojeścią zbudowana została tama. Przeciekała co prawda dzięki czemu część reiatsu zdołał do zanpakuto przetransportować, ale znakomita większość nie chciała przejść dalej. Bez tego zaś nie było mowy o udanym rzuceniu zaklęcia. Zupełnie inaczej działo się kiedy przekazywał energię ostrzu, gdy chciał wzmocnić atak. Wtedy jednorazowo przesyłał dużą porcję rei, a tutaj musiał ustabilizować stały kanał energii.
- Hmm, pracuj pracuj. Jakbyś mnie potrzebował to będę siedział w swoim pokoju.
Akiyamie szybko znudziło się obserwowanie ucznia i wraz z Yumi powrócił do domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/190  (146/190)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-19, 22:12

Szybko okazało się, że opanowanie swobodnego przepływu reiatsu do ostrza było rzeczą znacznie inną od tego co wcześniej praktykował Natsuo, a co gorsza dalece trudniejszą. Z drugiej strony szlachcic stwierdził, że opanowanie tej umiejętności może nie tylko umożliwić mu naukę tych zaklęć, ale również ułatwić opanowanie zdolności cienkiego ostrza jak i uczynić skuteczniejszym oraz ekonomiczniejszym korzystanie z doładowywania broni przy użyciu reiatsu w taki sposób jak wcześniej korzystał... choć tego nie był do końca pewien, acz miał taką nadzieje. Nie mniej nie było co gdybać, bo najpierw musiał sprostać wyzwaniu i opanować te sztukę, a potem zabrać się za odpowiednie Hadou.
- Dobrze. - odpowiedział panu Akiyamie obcierając rękawem na przedramieniu pot z czoła, który przy tej temperaturze na pewno mocno już zrosił jego głowę... i nie tylko. Teraz postanowił zastosować się do rady starca, a mianowicie poprawić chwyt na rękojeści Nijigen Kijo, a także wyprostować ramiona, tak podobno było najłatwiej. Po tym ponownie przekazał energię do swych dłoni, tym razem nim rozpoczął właściwe działanie upewnił się, że ta jest w pełni stabilna, pod jego pełną kontrolą. Wtedy zamknął oczy i wyobraził sobie śluzę między jego dłońmi, a mieczem, by po tym wyobrazić sobie jak ta się staje otwarta. Wówczas zaczął powolutku przelewać swoje Reiatsu do broni przy tym starając się wyimaginować sobie jak ta w śluzie leniwie przelewa się na drugą stronę. Cały czas chciał, aby ciąg był systematyczny, nie szybszy i nie wolniejszy, aby na daną sekundę przekazywana była ta sama ilość mocy. Póki co nawet nie starał się gospodarować Reiatsu przesłanym do Zanpaktou skupiając się jedynie na tym, aby kierować moc, zachowywać jednostajność przekazu, a także jego stabilność... no i żeby przerwać te tamę, którą przy poprzednim razie blokowała jego ambicje. Co do ilości przekazywanej energii to była ona taka sama jak w poprzedniej próbie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-20, 14:44

Akiyama miał rację. Po przyjęciu nowej pozycji potok reiatsu płynął bardziej wartko, ale koniec końców i tak natrafiał na barierę odgradzającą dłonie od rękojeści zanpakuto. Tym razem przecieki były co prawda nieco większe, ale wciąż nie potrafił zburzyć tamy. Doszło do tego, że dłonie otoczyła blada aura, gdy zgromadzone w nich reiatsu nie mogło przejść dalej.
Shihouin nie spieszył się, lecz mimo spokojnego podejścia i skupienia na zadaniu nijak nie potrafił pokonać przeszkody. Wręcz odniósł wrażenie, że nie chodziło o jego brak umiejętności, lecz o samą tamę, która zdawała się sztucznym tworem mającym uniemożliwić mu odniesienie sukcesu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/190  (146/190)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-20, 18:40

Natsuo korzystając z rad Akiyamy odniósł jakiś tam progres, acz był on niewielki, a na pewno nie satysfakcjonujący. Co gorsza chłopak nie miał pojęcia jak sobie z problemem poradzić. Czy też jest to kwestia praktyki wedle, której powinien ćwiczyć i ćwiczyć, a z czasem coraz płynniej będzie mu to wychodziło, coraz bardziej będzie zalewał te tamę, czy też musi zrobić coś innego, wpaść na jakiś dobry pomysł, by dokonać przełomu. Chłopak postanowił najpierw sprawdzić czy ćwiczenie raz po raz tego samego cały czas starając się w tej kwestii poprawić nie przyniesie rezultatu. W efekcie powtarzał to samo co poprzednio, cały czas starając się szlifować swoje zdolności, sprawiać, aby jego przesył energii był czystszy, płynniejszy, żeby moc była jak najstabilniejszy. Miał nadzieję, że w ten sposób normując przekaz uda mu się usunąć te przeszkodę sprawić, aby Reiatsu w stu procentach przechodziło czysto do miecza. Była to złudna nadzieja, pobożne życzenie, które spodziewał, iż się nie ziści, lecz de facto chciał sprawdzić czy praktyka doprowadzi do jakiegoś progresu, czy za każdym razem będzie coraz lepiej czy też utknął w martwym punkcie. Aby to sprawdzić w wyżej opisany sposób spróbował jeszcze trzy do pięciu razy, aby zorientować się czy dalej praktykować w ten sposób czy też koniecznie zmienić metodę działania. Przy każdej z prób używał tej samej co wcześniej ilości Reiatsu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-20, 18:52

Nieważne ile razy próbował tama zapobiegała płynnemu przesyłowi reiatsu. W dodatku wydawało się, że z każdą kolejną próbą bariera robiła się coraz bardziej szczelna przez co po czwartej próbie niemalże nic nie przepływało do zanpakuto. Mogło to dziwić tym bardziej, że dotąd radził sobie całkiem nieźle kontrolując własne reiatsu.
Sprawa robiła się jeszcze bardziej nieprzyjemna gdyż stojąc cały czas w słońcu zaczął lepić się od potu i co chwila musiał przecierać wilgotne czoło. Natsuo mógł z przykrością stwierdzić, że utknął w martwym punkcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/190  (146/190)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-20, 20:02

Wyglądało na to, że Natsuo faktycznie wylądował w ślepej uliczce, miał problem. Z tej okazji postanowił zrobić przerwę swemu ciału, aby umysł mógł swobodniej pracować. Znalazł jakieś miejsce w cieniu, czy to pod jakimś drzewem czy pod dachem to bez różnicy i chowając miecz usiadł sobie na tyle wygodnie na ile mógł. Teraz przyszedł czas na kombinowanie. Problem w tym, że chłopak nie za bardzo wiedział skąd mogła być ta tama. Czyżby to jego konflikt z Nijigen Kijo sprawiał, iż miał taki problem? To ona nie wpuszczała do siebie jego energii? Czy było to możliwe? Jeśli tak to ostro przeginała. Chciała jego sukcesów, a mu przeszkadzała w rozwoju. Arystokrata po tej myśli zezłościł się, aż uderzył otwartą dłonią o ziemie. Po tym, jednak wziął kilka głębokich wdechów i stwierdził, że bez sensu jest wkurzać się na jego Zanpaktou skoro nie wiedział czy faktycznie w tym tkwił problem, może to on czegoś nie ogarniał? Może to on powinien coś zrobić? W końcu wpadł na pomysł, który brzmiał jemu samemu dość desperacko, aczkolwiek z braku laku postanowił tego spróbować. Mianowicie doszedł do wniosku, że gdy kropelka nie mogła wydrążyć dziury w tamie, to najlepiej zesłać na nią potężną rzekę, żeby ją przerwała. Postanowił, więc wrócić do ćwiczenia i tym razem wykonać je tylko, że dużo większą ilością Reiatsu. Stanął, więc w pozycji do walki, dobył katany mocno chwytając ją oburącz, a także prostując ramiona, aby było łatwiej. Następnie zaczął przelewać czterokrotnie większe ilości energii do obu dłoni niż wcześniej (do kupy -80 pr), a potem zacząć przelewać ją do miecza naciskając mocno na tamę, aby ta pękła pod strumieniem mocy, którą stopniowo starał się przesyłać do broni. Mimo skupienia na przerwaniu oporu starał się też utrzymywać równowagę oraz stabilność Reiatsu i równomierność przepływu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-20, 20:19

Natsuo mógł znaleźć schronienie pod daszkiem, gdzie cienia wystarczyło, aby móc ukryć się w całości. Nie znaczyło to bynajmniej, że Shihouin stał się mniej rozgorączkowany. Wprost przeciwnie.
Ilość energii jaką zgromadził wprawiła ramiona w gwałtowne drżenie. Musiał mocno ścisnąć rękojeść, aby mu nie uciekła... co i tak zresztą się stało, gdy rzucił przeciw tamie wzburzony potok energii. Zanpakuto wystrzeliło niczym strzała puszczana z łuku. Ciągnąc za sobą pasmo złotego reiatsu przeleciała kilkanaście metrów, aby zaliczyć mokre lądowanie w stawie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/190  (146/190)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-20, 21:01

- Niech to szlag... Kijo jak nic mi to wypomni. - burknął do siebie pod nosem Natsuo przypominając sobie jak ta wyrzygiwała mu każde potknięcie, a te o rzekomym zagubieniu przez niego miecza to już w ogóle. Nie mniej nie zamierzał się poddać, to że raz mu nie wyszło to nie oznaczało, że należy się zniechęcać, w końcu to może był ten sposób i jakby utrzymał broń w dłoniach to udałoby mu się przełamać tamę blokującą przepływ jego mocy. Podbiegł do stawu, zdjął sandały, potem skarpety, następnie podwinął dolną część kimona po same pachwiny i ostrożnie wszedł do jeziora uważając, aby nie nadepnąć przede wszystkim na ostrze miecza, ale także na inne ostre rzeczy. Miał nadzieje, że podgryzanie ryb nie przeszkadzało panu Akiyamie dlatego, że nie było bolesne, a nie z powodu irracjonalnych ilości Reiatsu jakie z pewnością posiadał. Tak czy siak starał się znaleźć broń możliwie najszybciej i wydostać z wody, by po tym samemu wyjść na zewnątrz. Następnie machając oraz wycierając rękawem osuszył katanę na ile mógł, by po tym odwracając się plecami do stawu (nie chciał drugiej kąpieli) ponownie chwycić ją ile sił. Przełknął ślinę, jeszcze poprawił zacisk palców na rękojeści, a następnie wyprostował ramiona i ponowił ćwiczenie sprzed chwili, które zakończył się katapultowaniem Zanpaktou do wody. Tym razem, jednak starał się trzymać tak mocno, aby mu się powiodło, aby utrzymał broń w dłoniach, przerwał tamę i doprowadził do swobodnego, płynnego przepływu energii z rąk do miecza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-20, 21:52

Natsuo dowiedział się, iż woda sięga mu do pasa. Z milszych wiadomości, że chociaż trochę za głęboko to przynajmniej przejrzystość dobra i szybko wyłowił zanpakuto. Co prawda przy okazji wystraszył ryby, ale chyba powinny przetrwać szok wywołany nagłym wtargnięciem do ich małej ojczyzny.
Niezniechęcony porażką wziął się za drugą próbę tego samego. Tym razem większą uwagę przyłożył do pewnego chwytu. Zanpakuto nie wyślizgnęło mu się z rąk, ale za to pojawiło się kilka niepokojących objawów. Dłonie otoczyła gęsta złocista aura. Wystąpiły żyły, ramiona jak i zanpakuto drżały, a palce zaczęły nawiedzać spazmy. Ostry ból pojawił się sekundę po tym, jak Shihouina nawiedziła myśl o eksplodujących w złotym rozbłysku dłoniach. Katana upadła na ziemię, ramiona zwisły wzdłuż tułowia, a dłonie na zmianę zaciskały się i rozwierały. Zdecydowanie przesadził, a tama jak była tak jest niewzruszona.
- Natsuo-san? - Z domu wyszła Yumi. - Akiyama-sama kazał mi sprawdzić czemu czuć od ciebie tyle energii. Ojej, czemu jesteś mokry? Naszła cię ochota na kąpiel? - Zachichotała idąc w jego stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/190  (146/190)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-21, 09:41

Jak się okazało stawik był głębszy, aniżeli by się to na pierwszy rzut oka wydawało w efekcie czego młodzieniec zamoczył nie tylko nogi, ale też tyłek i klejnoty w zimnej wodze, co rzecz jasna nie było zbyt przyjemne przez różnicę temperatur wody oraz powietrza. Nie mniej osiągnął swój cel i wydobył z wody miecz, by pełen determinacji przejść do drugiej próby burzenia tamy... jak się okazało jego desperacki pomysł nie przyniósł żadnych pozytywnych rezultatów. Co do negatywnych, to już inna sprawa. Młodzieniec stracił dużo Reiatsu, a także wyglądało na to, że uszkodził sobie ręcę... miał nadzieje, że chwilowo. Tak czy siak wprawiło go to w lekką panikę, podobną do tej, kiedy człowiek po nocy budzi się nie czując ręki, bo ta jest tak zdrętwiała. To uczucie postanowił się ogarnąć i zatuszować gdy pojawiła się Yumi, nie chciał żeby okazało się, iż w głupi sposób się uszkodził, byłoby mu wstyd:
- Emm... to nic takiego... zaraz pójdę do Akiyamy-sama, aby samemu to wyjaśnić. - powiedział zgodnie z prawdą. Jedynym pomysłem jaki mu, bowiem został to to, że Nijigen Kijo robi mu problemy swoimi fochami. Nie był, jednak tego pewny, zanim to orzeknie wolał, więc zapytać byłego kapitana czy się już z czymś takim spotkał, czy może wie jak na taką tamę zaradzić. Przy tym co chwila próbował poruszyć rękoma z desperacją licząc, że po chwili wróci mu w nich władza. Co do kąpieli to podrapał się po tyle głowy z zażenowaną miną i po krótkim namyśle postanowił przemienić to w żart - emm... cóż... te rybki... wydawały się takie samotne. - po czym dość sztucznie, ale za to szeroko się uśmiechnął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-21, 14:43

Yumi zaśmiała się, przystanęła i machnęła ręką.
- Dobrze dobrze. Tylko nie zaprzyjaźniajcie się tam za bardzo, bo jesteś tutaj tylko przez miesiąc i potem będzie im przykro, jak już odejdziesz.
Dziewczyna wróciła do domu, a wkrótce to samo zrobił też Natsuo. Wciąż nie odzyskał pełnej kontroli nad dłońmi. Co kilkadziesiąt sekund po którymś z palców przebiegał bolesny skurcz, ale sytuacja wydawała się poprawiać.
Akiyama wyszedł ze swego pokoju w niestarannie zawiązanym kimonie i razem z Shihouinem usiadł w salonie. Spojrzał krytycznie na wciąż wilgotny strój szlachcica, ale nie skomentował dając mu opowiedzieć o przeszkodzie w opanowaniu kido. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać.
- To wina twojego zanpakuto... a raczej stosunków jakie między wami panują. Gdy shinigami jest w konflikcie ze swoją bronią pojawiają się choćby problemy z przesyłem reiatsu. To nie wynika z jego złej woli, nie blokuje cię celowo. Negatywne emocje to robią. - Podrapał się po brodzie zezując na Natsuo. - Jeśli chcesz myśleć o opanowaniu tych kido musisz wpierw oczyścić powietrze między tobą a zanpakuto. No i na miłość kami! Jaki shinigami po ukończonej akademii ładuje bezmyślnie tyle reiatsu w siebie! Widziałem jak ci palce biegały. - Westchnął z głęboką dezaprobatą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/190  (146/190)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-21, 22:29

- Phi... komu, by nie było przykro, że taki fajny gość jak ja sobie odchodzi? - powiedział starając się z nerwowością utrzymać żartobliwą atmosferę rozmowy, który to udało mu się utworzyć. Stan jego rąk się poprawiał, co prawda nie było dobrze, ale lepiej więc nieco odetchnął, nie napaskudził tak bardzo jak z początku mogło się wydawać. Na wypowiedź pana Akiyamy westchnął ciężko:
- Zatem nie sądzę, aby na tę chwilę nauka tych zaklęć miała sens. W tym momencie moje relacje z moją Zanpaktou są na tyle kiepskie, że nie sądzę aby jedna czy dwie rozmowy mogły tu doprowadzić do jakiegoś przełomu... szczególnie że ona nawet nie za bardzo ma ochotę ze mną gadać. - powiedział młodzieniec po czym jeszcze raz głośno westchnął, by dodać:
- Zdaje się, że muszę pomyśleć nad czymś innym do nauki, nie związanym z mieczem. - w jego głosie czuć było ogromne rozgoryczenie. Mocno się nastawił na naukę tych zaklęć, a teraz fochy Nijigen Kijo i to mu popsuły. Wyglądało na to, że dopiero gdy coś osiągnie i tym zdobędzie szacunek kobiety to będzie mógł wrócić do tematu, co gorsza wyglądało na to, że jego karta atutowa, którą było doładowywanie ostrza, by zwiększyć siłę ciosu, również została pogrzebana. Pozostało pytanie czy w takim rozrachunku będzie w stanie uwalniać Shi Kai. Będzie musiał to sprawdzić, żeby potem nie mieć zdziwienia podczas jakiejś walki, bo takie coś mógłby przypłacić głową. Na dziś dzień miał, jednak za wiele ciosów. Miecz nie, Kidou oparte na mieczu, również nie, przygotowaniem fizycznym sam się zajmował, więc wychodziło na to, iż pozostały mu zaklęcia.
- Zna Pan może jakieś inne Kidou około pięćdziesiątego numeru, które uważałby Pan za wyjątkowo przydatne? - zapytał wciąż przybity niepowodzeniem w kwestiach zaklęć opartych na katanie. Nie mniej nie mógł przez to marnować ograniczonego czasu jaki otrzymał na tym szkoleniu. W końcu pod okiem doświadczonego nauczyciela będzie łatwiej nauczyć mu się wysokopoziomowych zaklęć, niż samemu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-22, 20:18

- Po co rozmowy? Wyzwij swoje zanpakuto i pokonaj je. Nie ma lepszego sposobu na zdobycie szacunku zanpakuto. I nie ma co wzdychać tylko bierz się do roboty. Nie możesz nazywać się shinigami jeśli nie potrafisz okiełznać zanpakuto.
Akiyama spoglądał na Natsuo jakby spodziewał się po nim czegoś więcej.
- To zła przywara brać się za nowe rzeczy jeśli nie skończyło się starych. Ale że nie mamy dużo czasu to odpowiem na twoje pytanie... Skoro tak lubisz zanjutsu to dobrze współgrałoby z nim Goshin Tengoku, bakudo numer czterdzieści sześć, które otacza użytkownika barierą na podobnej zasadzie co niskopoziomowe goshin. Tyle, że to zaklęcia zapewnia większą ochronę przed iosami fizycznymi i do tego osłania od ataków opartych o reiatsu. Zresztą mam gdzieś tutaj książkę o kido. Jak już znudziło ci się okaleczanie własnych dłoni to możesz sam poszukać coś co cię zainteresuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/190  (146/190)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-22, 22:33

Natsuo wyłapał pewną niespójność w wypowiedziach pana Akiyamy. Wcześniej twierdził, iż to że nie dogaduje się z Zanpaktou jest całkowicie normalne i młodzian powinien martwić się tym dopiero gdy minie trochę czasu, a jego relacje z Nijigen Kijo okrzepną... zresztą tu wyznaczył długi czas stu lat, teraz natomiast twierdził, iż żaden Shinigami nie jest godzien swego miana jeśli nie radzi sobie z własną bronią. Obie tezy wydawały się arystokracie wręcz przeciwstawne, co nie zmieniało faktu, iż pomysł był całkiem niezły. W końcu jeśli pokona ją w pojedynku to pokaże kobiecie, że to nie on dawał ciała do tej pory, tylko wyzwania były zwyczajnie ponad jego siły, a gdyby sama stanęła w jego miejscu w tamtych momentach to polegałby równie co on, jak nie bardziej. Gorzej, że stawka była wysoka, bo jeśli przerżnie to w ogóle będzie mógł się pożegnać z szacunkiem Zanpaktou do kolejnego milenium.
- Myślę, że nierozsądnym byłoby zabierać się do pojedynku z moją Zanpaktou gdy ręce nie do końca działają jak trzeba. - powiedział Shihouin, by po tym dodać w drugiej kwestii - Poprosiłbym, więc te książkę. Nie ma sensu marnować czasu, w którym jestem średnio dysponowany, nawet jeśli później wrócę do tych Hadou opartych na Zanjutsu. - powiedział starając się wymyślić sensowny plan działania. Poza tym wolałby ścierać się z Zanpaktou będąc w pełni świeżym, tymczasem w tej chwili czuł, iż wiele energii przeznaczył na trening, który nie przyniósł żadnych efektów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-23, 15:42

Akiyama parsknął śmiechem.
- No żeby takich podstaw nie znać. Zaczynam myśleć, że powinieneś wrócić się do akademii, aby przyswoić elementarne rzeczy, które jakimś cudem nie zawitały w twojej głowie przez cztery lata nauki. - Spoważniał. Spojrzał na Natsuo z naganą. - Czemu mają ci dłonie przeszkadzać? Czyżbyś miał zamiar walczyć ze swoim zanpakuto w realnym świecie? Weźmiesz je i zaczniesz nim walić o kamień, aż skapituluje? Bądź poważny chłopcze. Chyba zdajesz sobie sprawę z posiadania wewnętrznego świata, w którym mieszka zanpakuto? - Stęknął, gdy podnosił się na nogi. - Przemyśl sobie parę rzeczy.
Akiyama powrócił do swojego pokoju, a po kilku chwilach zawołał Yumi. Dziewczyna weszła i zaraz potem wyszła niosąc stosunkowo grubą książkę o wytartej przez czas okładce.
- Akiyama-sama kazał ci ją wręczyć - rzekła spoglądając na szlachcica ze współczuciem. Najwyraźniej usłyszała rozmowę mistrza z uczniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/190  (146/190)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-23, 22:18

Natsuo powoli miał dość drwin Akiyamy. Odważnie je znosił, ale już poważnie go wkurzały. Znał imię Zanpaktou od niedawna, a sporo z tego czasu spędził w szpitalu, wydawało mu się to logiczne, że nie odnajduje się w tym wszystkim jeszcze zbyt dobrze. Starzec miał tyle lat na karku, że nie pamiętał już pewno jak było mu ciężko gdy z czymkolwiek zaczynał, będąc w jakiejś sprawie nowym, niedoświadczonym i teraz na każdego kto popełniał błędy nowicjusza patrzył z góry. Było to szalenie frustrujące i szlachcic był pewien, że gdyby były kapitan trzeciego oddziału został w pokoju, a nie sobie wstał, by pójść od razu po wypowiedzi to, by wybuchnął. Na szczęście, jednak tak się nie stało, bo to mogłoby jeszcze dodatkowo skomplikować ich wzajemne relacje. W efekcie młodzian pozostał sam w pokoju z zaciśniętym z gniewu pięściami... znaczy się wtedy kiedy je kontrolował, bo skurcze mogły to wszystko zmieniać. Stan rzeczy nie pozostał taki przez długi czas, bo zaraz po chwili pojawiła się służka. Chłopak uśmiechnął się do niej dość smutno i powiedział:
- Dziękuje. - po czym chwycił księgę i szybko odłożył blisko posłania. Nie chciał, żeby przez problemy jakie miał obecnie z rękoma upuścił książkę, bo znowu by się nasłuchał. Tymczasem postanowił sobie poczytać, myślenie o przyszłości zawsze jakoś go odprężało. Mógł sobie planować co zrobi, czego się nauczy, bez wpuszczania w to dołujących sytuacji, które za nim chodziły, oderwać się od przykrej teraźniejszości, aby udać się w przyszłość, która przecież nawet dla niego mogła okazać się kolorowa. Ścierać się z Kijo dziś i tak nie było sensu, nie miał ani czystego umysłu ani pełnego zbiornika Reiatsu, a te dwie rzeczy uważał za konieczne, by stoczyć tak istotną walkę mając nadzieję na sukces. Nie chciał być niegrzeczny, więc poczekał, aż Yumi sobie pójdzie i nie zabrał się za czytanie póki ta tego nie zrobiła po czym położył się na posłaniu i zabrał się za księgę. Spojrzał w jej spis treści, aby znaleźć pozycje o numerach, które go interesują i wczytać się w nie. Najpierw przewertował jedynie działania konkretnych Kidou, tak na szybko, aby zorientować się co do szczegółów tylko w tych, które zaciekawią go najmocniej. W efekcie z Bakudou wyselekcjonował to zaklęcie, o którym wspominał pan Akiyama, czyli #46 Goshin Tengoku, które uznał że będzie bardzo przydatne, bo znacznie zwiększa wytrzymałość na ciosy, która przecież nie jest jego najmocniejszą stroną, #48 Genkaku, szczególnie przydatne w walce z przeciwnikiem walczącym na dystans, bowiem zwiększa to drastycznie szansę, iż chybi, a to zawsze wystawia dystansowców na cios z innej strony nim naładują kolejny atak, a także #50 Yomi Numa, to z kolei było bardzo przydatne przeciw każdym przeciwnikom walczącym w zwarciu, a w szczególności po uaktywnieniu Shi Kai, dzięki któremu może atakować z dużą skutecznością z średniego dystansu, połączenie umiejętności Nijigen Kijo wraz z tym Bakudou wydało mu się doskonałe, aczkolwiek i tak należało być ostrożnym, aby samemu nie wdepnąć w bagno, które się wyprodukowało. Co do Hadou to ciekawym zdało się mu zaklęcie #49 Muchinangyou, bardzo przydatne w starciach z przeciwnikami walczącymi w zwarciu, którzy przed dopadnięciem do użytkownika mają kolejne smagnięcia biczem do uniknięcia oraz #50 Ten no Ikari, atak z powietrza może nie był zbyt zaskakujący, ale za to siła zaklęcia brzmiała ciekawie. Właśnie w te zaklęcia się doczytał, aby poznać szczegóły ich używania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-24, 16:00

Wraz z każdą przerzuconą stroną w nozdrza Natsuo uderzał zapach starego papieru. Książka miała już swoje lata. Zżółknięte stronnice i wyblakły atrament, którym opisano bakudo i hado od numeru pierwszego do sześćdziesiątego. Shihouin nie natknął się na nic rewolucyjnego. Podobnie jak w akademickich podręcznikach opisane zostały właściwości zaklęcia, inkantacja, wymagany gest, a także kilka porad mających ułatwić rzucenie danego kido. Bardzo ładnie prezentowały się za to obrazki przedstawiające działanie zaklęcia. Narysowane w starym stylu ukazywały shinigami zabijających pustych kolejnymi morderczymi kido. W większości, bo dla różnorodności w kilku przypadkach puści zostali zastąpieni przez odzianych w biel ludzi trzymających świetliste łuki. Bogowie śmierci triumfowali zsyłając fale ognia i pociski energii na quincy, których ilustrator obdarzył twarzami o wyjątkowo okrutnym wyrazie. Zapewne książka musiała zostać stworzona na krótko przed czystką quincy ponad dwieście lat temu.
Natsuo przyswoił informację o kilku interesujących go zaklęciach. Do zmierzchu zostało jeszcze kilka godzin, więc mógł sobie pozwolić na ewentualne przetestowanie nowo zdobytej wiedzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/190  (146/190)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-24, 22:17

Natsuo przewertował informacje na temat zaklęć, które go zainteresowały przy tym dokładnie oglądając ilustracje. Po pierwsze dlatego, że były dziełem sztuki po drugie znacznie łatwiej było coś opanować gdy miało się chociaż jako takie zobrazowanie tego działania. Młodzieniec, jednak postanowił tego dnia nie uczyć się żadnego z nich. Brzmiały one, bowiem bardzo skomplikowanie, więc chłopak wolał uczyć się ich pod okiem pana Akiyamy, którego natomiast dziś nie za bardzo chciał na oczy widzieć. Samemu z kolei zamierzał spróbować opanować coś sporo prostszego, Hadou które miał nadzieje, iż uda mu się nauczyć jeszcze dzisiejszego dnia. Za tym przemawiało to, iż jeszcze w Akademii podjął pierwsze próby nauki i z tego co pamiętał to nawet nieźle mu poszło wytworzenie samego zaklęcia tylko z precyzją w strzelaniu do celu nie było tak różowo. Przerzucił, więc strony udając się do jednej z wcześniejszych, aż przed jego oczyma nie stanął tytuł "Hadou #31 Shukkahou". Przeczytał wszystko co było w księdze o tym konkretnym zaklęciu, aby przypomnieć sobie szczegóły, by po tym udać się na zewnątrz i zabrać do nauki. Powtórzył sobie kilka razy pod nosem inkantację, aby utrwaliła mu się w głowie, a po tym zabrał się do zaklęcia. Zebrał ilości Reiatsu, które uznał za konieczne do wytworzenia zaklęcia w dłoniach, które wyciągnął przed siebie stykając je ze sobą. Starał się, aby energii nie było za dużo, ot wystarczająco, aby kidou się udało, ale nie większą. Następnie swoją moc duchową zaczął przelewać tuż przed dłoń starając się tworzyć z niej kulkę, w której zamyka energie, z której chce wytworzyć ogień, tak aby gdy sfera w coś uderzy to uwolni płomienie. Cała forma miała mieć rozmiar nie większy od jego pięści. Jeśli się udało to planował wystrzelić w niebo, aby nikomu nie zrobić krzywdy, a przy tym sprawdzić jak długo jego pocisk utrzyma swą formę, jaki ma zasięg... o ile oczywiście uda mu się wytworzyć kidou. Możliwie starał się celować tak, aby opadająca kulka, jeśli wytrzyma próbę czasu w niebie nie spadła nikomu na głowę, na żaden dom czy las, ale miejsce stosunkowo jałowe, choć sam zakładał, iż ta raczej powinna podczas dłuższego lotu wytracić swe walory niszczące. Po pierwszej próbie przyjrzał się efektom, aby postarać się ocenić co poszło dobrze, a nad czym jeszcze musi popracować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-27, 20:51

Natsuo powrócił na gorąc zewnętrznego świata. Pod koniec dnia zdecydowanie będzie musiał wziąć kąpiel. Shukkahou nigdy do końca nie opanował, a czas jaki minął od nauki zatarł wiedzę jaką zdobył w akademii. Zapewne dlatego pierwsza próba rzucenia zaklęcia okazała się niezbyt spektakularna.
Owszem, udało mu się stworzyć czerwony pocisk i wysłał go ku niebu, lecz po przeleceniu kilku metrów eksplodował. Jeszcze trochę i Natsuo znalazłby się w strefie rażenia, a tak zakaszlał jedynie kilka razy, gdy uderzyła w niego chmura dymu.
Pojawiło się zmęczenie wywołane uszczupleniem zapasów reiatsu. Póki co Natsuo czuł ledwie znużenie, ale jeśli planował więcej prób rzucania zaklęcia mógł szybko wytrącić swe siły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/190  (146/190)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-27, 22:17

Niestety okazało się, że jeśli chodzi o zaklęcie destrukcyjne numer trzydzieści jeden to Natsuo posiada typową męską pamięć... dobrą, ino że krótką. Odniósł pewne nieodparte wrażenie, że gdy jeszcze w Akademii próbował wykonać Shukkahou to wyszło mu lepiej, niż teraz. No, ale czasem tak już było po długiej przerwie, że dusza, zamiast dać radę dzięki lepszej kontroli Reiatsu czy większym doświadczeniu zwyczajnie kopała się po czole. Czego do tego trzeba było? No przede wszystkim ćwiczeń, aby dokładniej wczuć się w strukturę zaklęcia, przyzwyczaić do używania go, otrzaskać się z nim dochodząc po drodze do wniosków jak je opanować, aby było idealne. Problem był w tym, że Shihouin nie posiadał za wiele energii do uporczywych ćwiczeń trzydziestego pierwszego Hadou. Szczególnie, że chciał jutro stoczyć bardzo ważny pojedynek z Nijigen Kijo, a zatem potrzebował się do niego zregenerować. Z drugiej strony strzelenie raz i to nieudany było szalenie niesatysfakcjonujące. Młodzieniec postanowił, więc to wypośrodkować i spróbować dziś jeszcze, ale tylko dwukrotnie. Trzy to taka ładna okrągła liczba, a może podczas tych dwóch kolejnych podejść dojdzie do czegoś w kwestii opanowania tego zaklęcia, albo po prostu wyjdzie mu lepiej, więc zakończy naukę z jakimś przełomem, co rzecz jasna poprawi mu morale przed snem. Zabrał się, więc do sprawy drugi raz. Złożył dłonie ze sobą wyciągając je przed siebie, a także skupiając w nich minimalne ilości Reiatsu potrzebne do wykonania Shukkahou. Dopiero gdy był pewien, że energia jest w pełni stabilna przeszedł do recytowania inkantacji. Robił wszystko powoli, jedno po drugim, aby zwyczajnie było mu łatwiej.
- Ty Panie! Maska krwi i ciała wszelakiego stworzenia! Trzepot skrzydeł! Ty, który nosisz imię Człowieka! Piekło i Pandemonium! Ściana wielkich morskich fal maszeruje dalej na południe! Zaklęcie destrukcyjne numer trzydzieści jeden... - wyrecytował pewnym głosem. Po tym na spokojnie skupioną energię przekształcił w kulkę z Reiatsu wielkości pięści, a przy tym wypełnioną skondensowanym ogniem, dopiero gdy uznał, że jego kulka jest w porządku to wycelował w górę, tak jak poprzednio i powiedział - ... Shukkahou. - wystrzeliwując pocisk i starając się, aby ten zachował swą litość, aby koncentracja mocy była jak najdłużej zwarta. Jeśli nie stało się nic niespodziewanego to po drugiej próbie wyciągnął wnioski (a przynajmniej się starał) i przeszedł do trzeciej robiąc pi razy drzwi to samo, by na tym zakończyć swój trening Hadou numeru trzydziestego pierwszego na ten wieczór.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-28, 16:48

Pierwsze koty za płoty jak to mówią, bo kolejne próby okazały się znacznie bardziej udane. Drugi pocisk przeleciał trzy razy dalej nim wybuchł, a kolejny wzbił się kilkanaście metrów w górę nim nastąpiła eksplozja. Jak ze wszystkim opanowanie zaklęcia wymagało praktyki. O tą jednak mogło być trudno, bo za każdą próbą Natsuo tracił sporo reiatsu, a te nie odnawiało się wystarczająco szybko by mógł pozwolić sobie na dłuższą sesję treningową. Pozostawało więc wrócić do domu póki Shihouin miał jeszcze siły, aby podejść tam na równych nogach.
Renegenerację reiatsu wspomagały porządne posiłki i długi sen, a na zarówno jedno, jak i na drugie mógł liczyć w posiadłości Akiyamy. Kolacja przebiegła w raczej smętnej atmosferze, czego ponoć sensei nie lubił. Teraz jednak nie miał ochoty na rozmowę z uczniem, a i Yumi siedziała cicho. Najedzony Natsuo załatwił co miał do załatwienia tamtego wieczoru i udał się na spoczynek.
Przez następne parę dni musiał się oszczędzać duchowo żeby naładować akumulatory przed konfrontacją z Kijo. Dłonie odzyskały pełną sprawność, ale niestety w treningu wyższej świadomości nie uczynił postępów. Akiyama stwierdził, że Natsuo dźwiga zbyt wiele niepotrzebnych myśli co utrudniało mu oczyszczenie umysłu. Jeśli chodzi o rozwój fizyczny Shihouin nie mógł liczyć na wiele przydatnych wskazówek i sam musiał doskonalić się w tym polu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/190  (146/190)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-28, 21:42

Natsuo nie żałował, że nie poddał się tylko spróbował jeszcze trochę zadziałać w kwestii Shukkahou. Wśród porażek, które dziś go spotkały miło było, że chociaż Shukkahou poprawiło jego morale dwoma całkiem przyzwoitymi próbami szczególnie naznaczonym progresem. To mogło mu nieco poprawić humor. Po tym wrócił do domu dostosowując się do atmosfery domu... czyli raczej smętnej. Już zaczął dochodzić do wniosku, że z Akiyamy raczej jego mentora nie będzie, więc przestał poszukiwać jego poklasku, jego uznania, a jedynie starając się dokopać do jak największej ilości jego wiedzy oraz doświadczenia. Poza tym postanowił nie psuć sobie humoru za dużą ilością rozmów z nim, a jedynie opierając się na kontaktach z sympatyczną Yumi.

Co do planu na te kilka konkretnych dni to Natsuo musiał przyznać, że co nieco się oszczędzał. Wkurzało go to, że przez Kijo nie może czerpać z tego szkolenia garściami tylko trochę ograniczać swoje zaangażowanie, aby regenerować się na ten pojedynek. Nie oznaczało to, że w ogóle zamierzał rezygnować z treningów. Cały czas starał się kłaść w miarę wcześnie, aby wstawać przed Akiyamą na tyle, by mieć czas na poranny trening wytrzymałościowy oraz siły. Chodziło o bieganie oraz ćwiczenia z własnym ciężarem jak obciążeniem, jak brzuszki, pompki, przysiady. Starał się, jednak robić to bardzo mądrze, aby znaleźć złoty środek. Z jednej strony nie chciał się wymęczyć, nie chciał mieć zakwasów, nie być świeżym w walce z Kijo. Była też druga strona medalu, w której ćwiczenie dla samego ćwiczenia tak lekko, że nie mając szansy na rozwój własnej osoby byłoby bez sensu. Po tym się kąpał, jadł śniadanie i udawał się na trening z Akiyamą, gdzie starał się dawać z siebie co mógł. Niestety sukcesu z pierwszego dnia nie był w stanie powtórzyć, jego umysł był zapełniony różnymi myślami, złymi myślami, które utrudniały wyciszenie się, skupienie się na tym co głębsze w efekcie czego ponosił raczej porażki. Podczas jednego  takich treningów postanowił zaryzykować kolejnymi gorzkimi słowami na swój temat i zapytał czy w takiej walce z Zanpaktou można wyzwolić swoje Shi Kai czy istnieje taka możliwość. To była istotna sprawa co do której nie był pewien, więc nawet jeśli miał zebrać ochrzan to i tak wolał się upewnić, żeby przez niewiedze nie być do tyłu w jednej z najważniejszych walk życia. Po treningu robił sobie trochę przerwy, jadł posiłek, co nieco odpoczywał, by po tym jak dojdzie do siebie otrząsając się z rozkojarzenia po treningu wyższej świadomości zabrać się do praktyki Shunpo. Z tego co mówił ojciec to w przypadku tej techniki brakowało mu przede wszystkim ogłady. Nie mógł, jednak przesadzać, aby nie wytrzepać się z resztek sił, więc co wieczór tak trzy do pięciu razy wykonywał te technikę. Ilość zależała od tego jak mu szło, jeśli wszystko było w porządku to trzy wystarczyły, jeśli coś nie poszło to starał się poprawić i dokonywał czwartej lub nawet piątej próby. Znał zdolności Nijgen Kijo i wiedział, że Shunpo jest jedną z umiejętności, które mocno uprzykrzają zdolności teleportującego ostrza, bez niego obronienie się przed atakiem Kijo było praktycznie niemożliwe przez jej nieprzewidywalność, możliwość zaatakowania od każdej strony. Walka z Zanpaktou zdecydowanie będzie wymagała inicjatywy, a Shunpo znacznie ułatwiało podejmowanie jej. Po tym szedł spać. Jeden dzień nieco zmienił, mianowicie poprosił Akiyame dzień wcześniej o zgodę oraz wskazanie drogi i następnego udał się do posterunku Shinigami, aby opowiedzieć im o swojej przygodzie z jednym z "Wyzwolonych". Po tym wrócił i resztę dnia pozostawił dokładnie taką samą ja pozostałe. Co do kontaktów między ludzkich to w większości czas spędzał samemu, musiał nauczyć się radzić sobie z problemami, po porażkach nie wpadać w depresje jak ostatnio, nie obrażać się na cały świat i król Dusz wie jeszcze na co tylko jakoś to umieć przełknąć, nie patrzeć tyle w tył. Poza tym czasem dla przyjemności porozmawiał z Yumi, ale kontaktów z panem Akiyamą unikał dochodząc do wniosku, że dość toksyczny z niego gość, a nie chcąc zwyczajnie pęknąć, bo sam wiedział, iż zdarza mu się w gniewie, być mocno niesymatyczny dla nawet najstarszych, tutaj dla swojego dobra wolał tego uniknąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-05-28, 22:26

Natsuo trafił do posterunku X dywizji, gdzie jak się okazało zajęli się już krzykaczem. Praworządni obywatele Rukongai złożyli donos i wichrzyciel został złapany nim zdążył ukryć się w dalszych okręgach. Shinigami, z którym rozmawiał Shihouin bardzo utyskiwał na rosnącą bezczelność mącicieli zapuszczających się coraz bliżej Seireitei. Co prawda ich zatrute ziarna nie spadały na podatny grunt jak to miało niestety miejsce w bardziej oddalonych okręgach, niemniej jakieś zagrożenie destabilizacji zawsze ze sobą nieśli.
Upał mocno dokuczał Akiyamie, który z każdym dniem stawał się coraz bardziej osowiały. Jedyną poważniejszą przemową uraczył Natsuo, gdy ten zapytał o shi kai.
- Oczywiście, że będziesz mógł go użyć. Twojego zanpakuto tyczy się oczywiście to samo. Chłopcze, walki w umyśle dzielimy na takie, które nie niosą ze sobą żadnych reperkusji w świecie zewnętrznym, a także na takie, które mogą zakończyć się twoją śmiercią. Ty będziesz toczyć tą drugą bitwę. Wśród shinigami uznawane są za świętość. Mistyczny rytuał, w którym ścieramy się z samym sobą, a także z naszymi koszmarami i wątpliwościami.  Odnosząc nad nimi zwycięstwo zyskujemy siłę. Podejdź do tego na poważnie, a ja każę przygotować Yumi apteczkę.
Po kilku dniach Natsuo odzyskał pełnię sił. Był gotów zmierzyć się z samym sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   

Powrót do góry Go down
 
Południowa dzielnica
Powrót do góry 
Strona 3 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Rukongai :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Forumotion.com | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs