IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Leśna posiadłość

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Imperator Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
130/130  (130/130)

PisanieTemat: Re: Leśna posiadłość   2018-07-29, 11:32

Yuzuru Tanaka

Nic nie widział, bo miał zamknięte powieki, a miękkość pochodziła od łóżka, na którym spoczywał. Wyglądało na to, iż poobwijany bandażami znowu wylądował w pokoju medycznym. Wiele czasu na rozważania o sensie snu nie dostał, bo padło pytanie:
- Czego brakowało ci najbardziej podczas naszej walki? - Kazuki leżał na sąsiednim łóżku. Większość twarzy jak zawsze miał zakryte bandażami, a teraz dołączył do tego tors, co Yuzuru doskonale widział, gdyż koc Kazuki'ego leżał skopany pod nogi łóżka.


[EXP za walkę: + 1 zręczność, szybkość, wytrzymałość, psychika, reiatsu, kontrola reiatsu]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka



avatar

Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
230/240  (230/240)
Punkty Reiatsu:
950/1036  (950/1036)

PisanieTemat: Re: Leśna posiadłość   2018-07-29, 12:11

Już miał prawdopodobnie poznać imię kolejnego wywyższonego ale niestety sen został nagle przerwany. Na dodatek miał wrażenie, że czuje gniew Yuudaia za to, że wszedł do jego głowy, ale czy to w ogóle było możliwe? Kto wie, czy znowu będzie miał okazję śnić w ten sposób w tamtym świecie.

Jego świadomość powróciła, nim zdążył otworzyć powieki usłyszał pytanie Kazukiego. Szczerze nie znał odpowiedzi na to pytanie. Wydawało mu się, że naprawdę dobrze się spisał. Nie wpadł w barbarzyński szał i zaliczył kilka dobrych akcji. W jego mniemaniu po prostu dzieliła ich zbyt duża różnica sił. Otworzył oczy i spojrzał na senpaia. Trzeba przyznać, że Tanaka również nieźle go urządził i mogłoby się wydawać, że nie było aż takiej przepaści między nimi. Jednakże gdyby vizard używał katany to Yuzu nie miałby najmniejszych szans.
Szczerze? Nie mam pojęcia. Na pewno nie żądzy mordu bo walka szybko by się skończyła. Wydaje mi się, że brakowało mi dalej umiejętności i doświadczenia.
I chyba taka była prawda. Dzisiaj pierwszy raz miał okazję doświadczyć tak silnego cero. Do odebrania mu świadomości wystarczyła jedynie fala uderzeniowa po eksplozji. Co by było gdyby trafiło go bezpośrednio? Prawdopodobnie nic by z niego nie zostało.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
130/130  (130/130)

PisanieTemat: Re: Leśna posiadłość   2018-07-29, 12:47

- Brakuje ci wszechstronności - odrzekł Kazuki. - Szczególnie jeśli chodzi o kido masz sporo do nadrobienia. Próbowałeś coś zdziałać z hakudą, a i ze shunpo radzisz sobie coraz lepiej, lecz jako shinigami powinieneś robić dobry użytek ze wszystkich czterech sztuk walki. Będąc jednocześnie vizardem dochodzi ci piąta sztuka, czyli moc panowania nad maską, ale to nad czterema podstawowymi powinieneś się wpierw skupić. Przydałoby się także więcej wprawy we władaniu shi kai. Bierzesz nim zbyt szerokie zamachy przez co może zyskujesz na sile, ale cierpi na tym prędkość, a lepiej zranić przeciwnika słabiej niż nie zranić go wcale. Co prawda udało ci się mnie trafić, ale dopiero wtedy gdy mocno ograniczyłem swoje możliwości. Hmm, no i przyznam, że podszedłem do tego może zbyt nonszalancko.
To była rzadkość. Kazuki nieczęsto przyznawał się do błędów, chociaż inna sprawa, że mało kiedy je popełniał.
- W każdym razie będziesz mieć jeszcze trochę czasu na poprawę mankamentów. Potem Hyuu chce cię zabrać ze sobą na misję, więc musisz dać z siebie wszystko żeby nie być mu ciężarem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka



avatar

Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
230/240  (230/240)
Punkty Reiatsu:
950/1036  (950/1036)

PisanieTemat: Re: Leśna posiadłość   2018-07-29, 13:13

To że znał mało kidou i nie miał o niej wiedzy to fakt. Z resztą nie bardzo miał okazję aby było inaczej. Szybko opuścił akademię shinigami, gdzie nabyłby niezbędną wiedzę. Potem również nie było lepiej, dłuższy czas towarzyszył arrancarom gdzie raczej również nie miał możliwości aby poznać zaklęcia. Wpływ na małą ilość znanych kidou na pewno miał również stosunek do nich w przeszłości. Nie był on zbyt chętny do ich używania bo wydawało mu się to tchórzliwe. On od zawsze wolał załatwiać sprawy stalą. Teraz trochę się jednak pozmieniało. Nie dość, że zmienił podejście do walki to zauważył jak wielkie spustoszenie i przewagę daje kidou. Dobrym tego przykładem były ostatnie wydarzenie w Soul Society, gdzie dużo słabsi shinigami co chwilę go unieruchamiali przy pomocy bakudo. Na pewno wypadałoby nadrobić zaległości w tym aspekcie, tym bardziej, że nawet nieźle sobie radził z kontrolę reiatsu, tak przynajmniej mu się wydawało i mógłby pewnie nauczyć się bez problemu kilku zaklęć o niższym numerze.
Gdy usłyszał kolejne słowa Kazukiego to odczuł ulgę. Widocznie zdał test i może będą z niego jeszcze ludzie. Ponadto zapowiadała się kolejna misja i to z samym Hyuu. Albo chce mieć osobiście Tanakę na oku, albo będzie to poważna sprawa.
Rozumiem... Dam z siebie wszystko.
Być może udało mu się zapracować na nowy, mały kredyt zaufania. Ciekawe czy ktoś pomógłby mu z zakresu zaklęć czy posługiwania się shikai. Nie kojarzył by ktoś z Bellato miał ostrze o takich gabarytach jak Kamagami, ale kto wie. Ponadto, czy ktoś zechce mu pomóc po ostatnich wydarzeniach, czuł jak inni członkowie organizacji zachowują do niego dystans.
Czy ktoś mógłby mi pomóc w kidou i treningu moim shikai?
Postanowił po chwili zapytać. Nie miał zamiaru leżeć tu zbyt długo, chciał się od razu brać do pracy.
Pańskie Cero było naprawdę potężne.
Postanowił jeszcze chwilę pogadać z Kazukim. Fajnie by było poznać go nieco lepiej. W tej chwili praktycznie nic o nim nie wiedział.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
130/130  (130/130)

PisanieTemat: Re: Leśna posiadłość   2018-07-29, 13:23

- Oby tak było - rzekł chłodno, jakby wciąż jeszcze nie wybaczył Tanaki wplątania się w aferę w Soul society. - Z młodych najlepiej opanowane kido ma Hikari, ale praktycznie każdy radzi sobie w tym aspekcie lepiej od ciebie. Prawdę mówiąc miałbyś trudności ze zdaniem egzaminu końcowego z magii demonicznej... Ze shi kai w dużej mierze sam musisz sobie poradzić. Każde zanpakuto jest unikatowe i trudno wynaleźć uniwersalną metodę szkolenia w tym zakresie.
Tanaka czuł się całkiem nieźle. Ponownie musiała być to mieszanka jego własnej wytrzymałości, jak i umiejętnej opieki medycznej.
- Hmpf, masz szczęście, że udało ci się go uniknąć. W innym wypadku nie byłoby co z ciebie zbierać. Jeśli marzysz o opanowaniu cero to wiedz, że jeszcze długa droga przed tobą. Szczególnie jeśli chodzi o aspekt kontroli reiatsu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka



avatar

Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
230/240  (230/240)
Punkty Reiatsu:
950/1036  (950/1036)

PisanieTemat: Re: Leśna posiadłość   2018-07-29, 13:52

Kazuki zawsze był chłodny i nie przejawiał zbyt wiele emocji, także Yuzu się aż tak tym nie przejmował. Skoro nikt nie może mu pomóc w posługiwaniu się shikai to może sama Kamagami byłaby w stanie? Co prawda nie miał pewności, w końcu sama była ostrzem i ktoś jej używał do walki a nie ona sama. Warto jednak byłoby zapytać, w końcu nic na tym nie straci.
Mógł się spodziewać, że wszyscy będą od niego lepsi w posługiwaniu się kidou. To że mają umiejętności nie znaczy, że będą dobrymi nauczycielami. Akurat o zdolności nauczycielskie Hikari nie musiał się martwić, w końcu ona w znacznej mierze pomogła mu z medytacją. Jeśli wyrazi chęć pomocy przy nauce kidou to może wiele zyskać, ale czy będzie chciała po ostatnich wydarzeniach?
Rozumiem... Myślałem, że może ktoś będzie w stanie mi przekazać parę wskazówek w posługiwaniu się ostrzem o takich gabarytach.
Samopoczucie Tanaki było całkiem niezłe. Podniósł się do pozycji siedzącej i przekręcił na łóżku by móc postawić stopy na ziemi. Na trening shikai może być nieco za wcześnie, chociaż w wewnętrznym świecie nie powinno być z tym kłopotu. Do ćwiczeń z magii demonicznej może już niedługo będzie mógł przystąpić.
Nie mogę zaprzeczyć. Sama fala uderzeniową miotnęła mną jak szmacianą lalką. Zdaje sobie sprawę, ze przede mną jeszcze sporo pracy. Ale jeśli nigdzie po drodze nikt mnie nie zabije to na pewno kiedyś nauczę się cero, czy osiągnę bankai. Jestem tego pewien.
Może i Tanace można czasami zarzucić bezmyślność i głupotę, ale braku determinacji na pewno nie. Do determinacji doszła niedawno pewność siebie co może zrodzić bardzo dobre owoce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
130/130  (130/130)

PisanieTemat: Re: Leśna posiadłość   2018-07-29, 14:21

- Nikt nie zabije... jeśli nie będziesz działać racjonalnie to różnie z tym można być. - Kazuki wstał z łóżka. - I nie myśl, że nasza walka anulowała twój szlaban.

***

Szlaban został z Tanaki zdjęty dopiero dwa miesiące później, kiedy lato objawiło wszystkie swoje uroki. O enigmatycznej misji z Hyuu nie dowiedział się wiele więcej oprócz tego, że ma nastąpić niebawem, co zresztą mówiono mu już wiele razy, jakby specjalnie sprawdzano jego cierpliwość. Koledzy vizardzi wciąż traktowali Tanakę z pewnym chłodem, ale nikt pomocy w treningach mu nie odmówił. Noce miał spokojne i żaden niezwykle realistyczny sen z życia Yuudai'a go nie nawiedził.
Pomimo wielkiej sali treningowej Yuzuru zaczął się pomału dusić w rezydencji, gdy w końcu na początku lipca szlaban został zdjęty. Gorące dni poprawiły nieco relację i Jun zaproponował Tanace uczczenie końca odsiadki poprzez wspólne udanie się na plażę. Podczas pobytu w Karakurze ujrzał morze po raz pierwszy, ale jeszcze nigdy nie przyszło mu plażingować, jak to określił Jun.

[Przy okazji możesz opisać jak wygląda nowe gigai, które Tanaka dostał z zaznaczeniem, że jednak musi się trochę różnić od poprzedniego ;p]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka



avatar

Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
230/240  (230/240)
Punkty Reiatsu:
950/1036  (950/1036)

PisanieTemat: Re: Leśna posiadłość   2018-07-31, 12:55

Kazuki chyba był optymistą. W ich fachu tak naprawdę nikt nie zna dnia ani godziny i wcale nie zawsze to zależy od racjonalnych decyzji. No ale nie chciał się z nim o to spierać ponieważ byłoby to bezcelowe.  O kolejną kwestię akurat senpai nie musiał się martwić, Yuzu w ogóle nie pomyślał żeby ta walka miała zwolnić go ze szlabanu.

Przez kolejne dwa miesiące Tanaka ani myślał, żeby się opierdzielać. Wziął sobie słowa Kazukiego do serca i chciał poprawić swoje słabości, a mianowicie kidou jak i posługiwanie się swoim shi kai. Jeśli chodziło o magię demoniczną postawił na naukę zaklęć o niskim numerze. Stwierdził, że będą najprostsze do opanowania, a ponadto będą dobrą bazą do nauki trudniejszych kidou. Dodatkowo miały bardzo proste inkantacje, a na ich użycie potrzebna była bardzo mała ilość reiatsu. Dzięki temu mógł ćwiczyć godzinami aż do osiągnięcia oczekiwanych rezultatów nie martwiąc się o jakieś negatywne skutki wynikające z utraty zasobów energii. Każdy dzień rozpoczynał około trzy godzinną medytacją, która miała wyczyści jego umysł i polepszyć jego zdolności kontroli reiatsu. Jako nauczyciela kidou wybrał sobie Hikari. Bardzo miło wspominał ich współpracę i liczył na to, że i tym razem będzie owocna. Na samym początku na celownik poszły zaklęcia stricte zadające obrażenia – hadou. Shou – było to najmniej wymagające zaklęcie. Trochę czasu zajęło mu załapanie w jaki sposób i w jakie miejsce powinien skoncentrować reiatsu. Na szczęście miał do pomocy Hikari, która wytłumaczyła mu to najprościej jak się dało. Dzięki jej wskazówkom udało mu się wytworzyć delikatny podmuch. Wiedział, że jak już to załapał to potem będzie już z górki i tak faktycznie było. Pamiętając te mrowienie w palcach z każdą kolejną próbą podmuchy były coraz mocniejsze. W końcowym etapie nauki w sali treningowej stawiał na głazach puszki po sokach, które starał się strącać z coraz to większej odległości. Kolejnym zaklęciem ofensywnym był Byakurai. Dobrze by było mieć to zaklęcie w swoim arsenale. Pomimo, że Kazuki podczas ich walki nie dosięgnął go tym zaklęciem to bardzo uprzykrzał mu życie. Było szybkie, a gdy dobrze wymierzone ze stosowną ilością reiatsu mogą siać spustoszenie. Gdy opanował Shou łatwiej mu było wyczuć, w którym miejscu palca powinien skupić reiatsu. Ponadto kolejnym udogodnieniem było wyczucie żywiołu zaklęcia. To nie było jego pierwsze zaklęcie związane z elektrycznością dlatego to również zaoszczędziło mu trochę czasu i szybko pojawiły się pierwsze iskierki. Po licznych próbach i to zaklęcie „ugięło” się przed nim pozwalając strzelać świetlistym laserkiem. Korzystając z okazji podpytał Hikari, gdzie najlepiej celować takim zaklęciem. Miała ona zdolności medyczne więc na pewno znała się na anatomii. Znając wrażliwe punkty w ciele przeciwnika mógłby zadawać bardziej śmiercionośne ciosy. Na tych dwóch zaklęciach skończył naukę hadou. Następnie przyszła pora na bakudo. Podobnie jak w poprzednim wypadku rozpoczął naukę o najprostszego zaklęcia – Sai. Nie było to zbyt skomplikowane czy silne kidou, jednak mogło pomóc unieruchomić przeciwnika chociaż na ułamki sekund, co w walce na wysokim poziomie mogło być decydujące. Przy tym zaklęciu sprawy trochę się skomplikowały. Większość kidou było widzialnych, natomiast Sai nie. Tutaj ponownie z pomocą przyszła Hikari. Jej porada była bardzo prosta jednakże skuteczna, a mianowicie – wyobraźnia. Musiał sobie po prostu wyobrazić jak pęta komuś ręce więzami. Na „ochotnika” do krępowania wziął Juna. Pierwsze próby były zupełną klapą. Jego ręce nie poruszyły się do tyłu nawet o milimetr. Z biegiem czasu i kolejnymi próbami było jednak trochę lepiej. Udawało mu się przemieścić  swobodnie zwisające ręce Juna do tyłu, jednakże kiedy chciał poruszyć ręką to nie miał z tym najmniejszego problemu tak jakby zaklęcia nie było. Ale jakby Yuzu miał się przejmować niepowodzeniami to nie byłby sobą. Najzwyczajniej w świecie dalej ćwiczył robiąc kolejne podejście, które można było liczyć nie w dziesiątkach a w setkach. Często Jun narzekał, że Tanaka zabiera mu dużo czasu, no ale jak już się zgodził to musiał wytrzymać. Jednak ilość prób przynosiła rezultaty i szło mu coraz lepiej. Następnie przyszła pora na naukę Engo. To zaklęcie miało z kolei poprawić trochę jego zdolności defensywne. Możliwość stworzenia tarczy pozwoli mu na zablokowanie wielu ataków, co przeniesie się na wydłużenie pojedynku. Im Yuzu dłużej wytrzyma tym lepiej. Niestety jego zdolności shi kai mimo, że bardzo potężne potrzebowały dużo czasu na przygotowanie. Naukę rozpoczął od skupiania reiatsu w przedramieniu, musiał nauczyć się formować z niej coś na wzór koła. Tutaj musiał bardziej skupić się na płynnym i ciągłym wypuszczaniu reiatsu by prawidłowo stworzyć puklerz. Nie było to zbyt proste, często używał za dużo energii duchowej, bądź dawkował ją niejednostajnie co powodowało, że tarcza była niestabilna  o nieregularnych kształtach. Najmniejsze uderzenie rozbijało ją niczym kamień rzucony w szkło. Jednak i tutaj z biegiem czasu nabierał coraz większej wprawy. Następne zaklęcie jak i wcześniejsze miało na celu wydłużyć jego walkę. Prawdopodobnie bardziej mu się przyda niż poprzednie gdyż już na samym początku walki może pasywnie wzmocnić swoją wytrzymałość na ciosy. Engo było zaklęciem bardzo sytuacyjnym w porównaniu do Goshin, którego opanowanie było kolejnym celem Tanaki. Jeśli je opanuje to z pewnością będzie jego bardzo częstym „towarzyszem”. Jako, że vizard był osobnikiem walczącym stricte w zwarciu to możliwość dodatkowego pancerza była na wagę złota. Opanowanie go nie było takie proste, tutaj musiał przy pomocy reiatsu utworzyć cienką warstwę na swoim ciele. To zadanie wymagało dużej precyzji i dużej kontroli nad energią. Z początku albo nie działo się nic, albo wyrzucał zbyt duże ilości energii bez żadnych rezultatów. Jednak w tworzeniu „pancerzyku”  można było znaleźć pewną analogię co w Engo. Próbował przenieść uczucie dzierżenia tarczy na całe swoje ciało. Ponadto wyobrażał sobie jakby wyszedł z jakiejś gęstej cieszy, która otacza całe jego ciało. Takie wyobrażenia bardzo pomagały mu w pojawieniu się pierwszych efektów. Jako ostatnie zaklęcie wybrał Hainawę. Posiadał w swoim „arsenale” bakudo o znacznie mocniejszym działaniu, jednakże nie był w stanie wykonać go bez inkantacji. To zaklęcie miało pomóc mu unieruchomić przeciwnika do czasu zakończenia inkantacji kolejnego kidou. Wytworzenie złotej liny o dziwo długo mu nie zajęło. Ale po tym stanął na jakiś czas w martwym punkcie. Mimo widzialnej liny nie miała ona zupełnie wytrzymałości, najmniejszy ruch zrywał ją jakby była stworzona z pojedynczych nici pajęczyny. Wydawałoby się, że jak opanuje kilka zaklęć to łatwiej będzie mu z kolejnymi, ale niestety tak nie było. Może poczuł się zbyt pewnie, a może trochę miał już jednak dość tych zaklęć. Jako, że miał bardzo dużo czasu i poświecił go całkowicie na opanowanie magii demonicznej i shi kai to w sumie miał do tego prawo. Chciał jednak już nauczyć się tego bakudo skoro już próbował je opanować, tym bardziej że teoretycznie nie powinno być wcale takie trudne patrząc na jego numer. Zmusił się do kolejnych ćwiczeń i bardzo powoli efekty były nieco lepsze. Magia demoniczna nie była mocną stroną Yuzu, jednak upór, spora ilość reiatsu i tysiące prób pozwoliły mu się z nią zapoznać. Na pewno było to trudne zadanie, ale czy jak zaczynał machać mieczem gdy nie miał o tym bladego pojęcia to było łatwo? Był początkującym adeptem kidou i z biegiem czasu, z kolejnymi użytymi  zaklęciami uda mu się nią posługiwać coraz sprawniej.

Po nauce magii demonicznej nadeszła pora na trening shi kai. W tym celu wchodził do wewnętrznego świata i prosił Kamagami o wskazówki o ile była w stanie mu jakieś przekazać. W innym przypadku po prostu rozmawiał z nią o specjalnych zdolnościach zanpakutou. Chciał lepiej poznać naturę swojej mocy, jak dokładnie działał. Pytał też czy Kamagami może mu opowiedzieć o swojej ostatecznej formie ban kai. Czy tylko od niego zależało czy uda mu się je opanować czy również od zabójcy dusz. Skoro nikt nie był w stanie mu pomóc posługiwać się tak dużym orężem, musiał zakasać rękawy o działać na metodzie prób i błędów. Chciał jak najlepiej wyczuć środek ciężkości shi kai. W końcu ostrze miało być przedłużeniem ramienia i musiał z nim idealnie współgrać. Wykonywał setki różnych cięć i pchnięć w różnych pozycjach ciała. To miało na celu nauczyć jego ciało pewnych odruchów. W walce nie zawsze był czas aby wszystko przemyśleć, jego organizm powinien reagować instynktownie. Machanie mieczem na sucho szybko mu się nudziło, z resztą nie miał pewności, że jego ruchy były prawidłowe. Do ich zweryfikowania poprosił Juna, który w czasie pojedynków obnażał jego wszelki niedociągnięcia. Nie chciał jednak ograniczać się do sparingów tylko z jednym przeciwnikiem. Dlatego na sale treningową zaciągnął również Susumu. Twierdził on, że jest najszybszy z nich. Był to doskonały trening by wykluczyć swoje wszelkie niepotrzebne ruchy. Nie dość, że dzięki temu zacznie szybciej atakować to jego ciało nie będzie zdradzać jego zamiarów. Sparingi te wykorzystywał również do tego aby w dalszym ciągu doskonalić się w świadomym zmienianiu symboli yin i yang na ostrzu Kamagami. Do dominacji Yin wykorzystywał smutne wspomnienia takie jak porwanie Mizuki czy wieść o śmierci babci Josei. Nie chciał do tego celu wykorzystywać gniewu jak to miał do tej pory.  Natomiast do dominacji Yang przywoływał w głowie czasy gdy udało mu się przywrócić Kamagami bądź wspólne życie z Mizuki w Dolince. Chciał dojść do takiego etapu żeby przez większość czasu utrzymywać równowagę i w zależności od sytuacji szybko móc „przeskakiwać” pomiędzy symbolami . Opanowanie takiej zdolności byłoby przełomowe w posługiwaniu się mocą Kamagami i kto wie, czy nie byłby to pierwszy krok w celu zapoznawania się z ban kai.

Tak dobiegały dwa miesiące. Mimo dużej przestrzeni pod rezydencją to czuł się zamknięty, ten szlaban dawał mu się mocno we znaki. No ale na szczęście dobiegł końca i mógł się cieszyć słodką wolnością. W międzyczasie otrzymał nowe gigai, naturalnie musiało różnić się od poprzedniego dlatego też Yuzu dał parę wytycznych dla sprzedającego. Chciał mieć ciało dwudziesto- paro latka o granatowych oczach i dość „ładnych” rysach twarzy. To akurat się nie zmieniło w stosunku do swojego poprzedniego gigai. Największa zmiana miała zajść na głowie, Tanaka chciał ciało o krótkich włosach (tak naprawdę o średniej długości, ale porównując do długości wcześniejszej czupryny to różnica była znaczna). Ciało było umięśnione (nie tak bardzo jak prawdziwe),miało około 180cm wzrostu i koło 80 kg wagi. Nie chciał różnicy w stosunku do swojej oryginalnej sylwetki, nie bardzo miał ochotę przyzwyczajać się do ciała o innych gabarytach.
Spoiler:
 
Parę dni potem Jun z okazji zakończenia szlabanu zaprosił Tanakę na plażę. Yuzu nie miał jeszcze nigdy okazji zobaczyć na własne oczy tak dużego akwenu wodnego. Leżał sobie na plaży popijając sok pomarańczowy. Takie wypad to zdecydowanie fajna odskocznia. Nawet wszedł do wody i trochę popływał. Nie był wprawnym pływakiem, ale przynajmniej nie topił się. Jeszcze w dolince w rukongai trochę pływał w jeziorku. Trzeba przyznać, że różnica była znaczna, zdecydowanie łatwiej było mu pływać w morzu, ale nie wiedział za bardzo czemu, ale w sumie było to bez znaczenia, teraz się liczyło, że mogli miło spędzić czas.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
130/130  (130/130)

PisanieTemat: Re: Leśna posiadłość   2018-08-05, 19:33

Tanaka nie docenił swoich umiejętności, bo pod okiem Hikari szybko opanowywał kolejne kido. Może nie miał szczególnej ręki do magii demonicznej, ale wprawę w kontroli reiatsu tak potrzebnej przy rzucaniu zaklęć miał znacznie wyższą od najzdolniejszych nawet studentów akademii Shino.
Shi kai też machało mu się swobodniej, a dzięki asyście kolegów mógł skorygować swoje ruchy, aby były jak najefektywniejsze podczas walki. Co prawda nie raz musiał odwiedzać pokój medyczny po zażartym sparingu, ale obrażenia nie wymuszały na nim dłuższej przerwy w treningach.
Kamagami była bardzo tajemnicza i nie zdradziła Tanace mocy jego ban kai mówiąc, że w swoim czasie sam je pozna.

[+ 1 kontrola reiatsu, inteligencja, siła, zręczność, zdolność: biegły w shi kai i dopisz sobie wszystkie kido, których się Tanaka uczył.

http://bleach.forumpolish.com/t871p90-plaa#66353

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
130/130  (130/130)

PisanieTemat: Re: Leśna posiadłość   2018-09-18, 20:29

Yuzuru Tanaka

Ostatni etap podróży Tanaka odbył w asyście blasku gwiazd pozostawiając za sobą sztuczne światła Karakury. Idąc gruntową drogą dotarł do posiadłości, której domownicy wciąż byli na nogach. Ledwo Yuzuru zdjął buty, a podleciała do niego Shiro w swej prawdziwej, duchowej postaci. Bez skrępowania powąchała jego ramię, skrzywiła się i uciekła na piętro. Z salonu dobiegały odgłosy walki toczonej zapewne przez bohaterów jakiegoś anime. Zegar w komórce Tanaki wskazywał na 22:18.

[Odpisałem Ci 9000 ryo za prezenty i whisky]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka



avatar

Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
230/240  (230/240)
Punkty Reiatsu:
950/1036  (950/1036)

PisanieTemat: Re: Leśna posiadłość   2018-09-18, 20:55

Wracając myślał o Chice, analizował jej słowa i generalnie całą zaistniałą sytuację. Lubiła strzelać z łuku, nagle została wezwana do jakiejś sprawy i było to tak ważne, że nie mogła tego przesunąć na inny moment. Składając to do kupy wywnioskował, że prawdopodobne dziewczyna była quincy. Z drugiej strony wszystkie te podpunkt, które sobie wymienił mogły być wynikiem zbiegu okoliczności. Nie wiedział, która z opcji jest bardziej realna. Wiedział jednak, że lepiej brać obie te możliwości pod uwagę by przypadkiem ich znajomość nie pokomplikowała się przypadkiem.
Wszedł do domu, od razu bez słowa powitała go Shiro. Nie dziwił się jej, że się skrzywiła gdy powąchała jego ramię. Nawet jeśli zaliczył spacer i trochę się przewietrzył to na pewno śmierdział jeszcze wonią alkoholu i papierosów, które unosiły się w lokalu. Zdjął buty, było parę minut po 22 także przyszedł o bardzo dobrej porze. Trochę zgłodniał, więc skierował się do kuchni, chciał sobie zrobić jakąś kanapeczkę. Po tym miał zamiar wziąć prysznic i położyć się spać. Nie był typem chwalipięty więc nie czuł potrzeby chwaleniem się chłopakom jaki to fajny wieczór miał dzisiaj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
130/130  (130/130)

PisanieTemat: Re: Leśna posiadłość   2018-09-20, 20:36

Kuchnia znajdowała się po przeciwnej stronie holu niż salon dzięki czemu Tanaka uniknął spotkania z innymi vizardami. O ile większość rezydencji urządzono w stylu starojapońskim tak miejsce przygotowania posiłku prezentowało się raczej nowocześnie ze urządzeniami typu mikrofala, mikser czy toster. Kuchnia miała nawet wyspę przy której stało kilka barowych krzeseł z niskimi oparciami. Tanaka spożył przyrządzoną własnoręcznie kanapkę z tuńczykiem, aczkolwiek degustację popsuło znalezienie białego włosa w rybnym mięsie.
Prysznic i do łóżka. W przeciwieństwie do kuchni sypialnia Tanaki była urządzona ascetycznie. Tylko mata do spania, szafka na ubrania i tyle. O resztę wyposażenia miał, podobnie jak reszta młodych vizardów, postarać się sam, aczkolwiek przez szlaban nie miał okazji do zrobienia odpowiednich zakupów.
Podróż w objęcia Morfeusza umilały mu obrazy z dzisiejszej randki, które samoczynnie pojawiały się pod zamkniętymi powiekami. Niestety po zapadnięciu w sen nie nawiedziły go podobne wizje. Tanaka nie potrzebował pomocy w pobudce i sam się ocknął osiemnaście minut po piątej. Miał pecha, a może i szczęście, że okno jego pokoju wychodziło na wschód, więc w lecie zawsze mógł liczyć na wsparcie słońca w porannym wstawaniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka



avatar

Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
230/240  (230/240)
Punkty Reiatsu:
950/1036  (950/1036)

PisanieTemat: Re: Leśna posiadłość   2018-09-21, 13:35

Cholerna Shiro, nawet jeśli nie miała futra to zostawiała po sobie włosy. Swoją drogą zdziwił się, że coś w ogóle zostawiła do zjedzenia. Nie zrażając się, wyjął włosa i zjadł kanapkę. Po prysznicu wrócił do swojego pokoju. Wchodząc tutaj ponownie zdał sobie sprawę, że powinien się jeszcze trochę urządzić. Co prawda nie był wymagający i nie potrzebował wielu rzeczy. Przydałaby mu się szafka, a w niej jakieś książki. Dalej chciał zgłębiać swoją wiedzę w anatomii aby jego ciosy były jeszcze bardziej niebezpieczne, ale także chciał pogłębić swoje wiadomości z zakresu kidou.
Kiedy położył się do łóżka nie potrzebował dużo czasu aby odpłynąć. Mimo, że działanie alkoholu dawno minęło to stan zrelaksowania widać jeszcze mu się udzielał. Obudziły go pierwsze promienie słońca rozpoczynające nowy dzień. Było parę minut po piątej. Nie wiedział kiedy miał wyjeżdżać i czy wyrusza tylko z Hyu, a może i innymi członkami Bellato. Wydawało mu się, że jeszcze trochę czasu ma więc postanowił chwile pomedytować. Do tej pory ten sposób rozpoczynania dnia bardzo mu odpowiadał. Był bardziej opanowany, spokojny i skoncentrowany. Generalnie był lepiej przygotowany do nadchodzących wyzwań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
130/130  (130/130)

PisanieTemat: Re: Leśna posiadłość   2018-09-24, 19:49

Yuzuru zatracił się w medytacji, chociaż żadne niezwykłe wrażenie go nie nawiedziło, gdy został wyrwany z transu przez pukanie.
- Za pół godziny wyruszamy. Przygotuj się - rozległ się głos Hyuu.
Spoglądając na komórkę stwierdził, że minęło zaledwie pół godziny, chociaż miał wrażenie, że medytował przynajmniej dwa razy tyle. Gdy już się oprzątnął, na dole czekał na niego krótko obcięty mężczyzna dobiegający czterdziestki. Prostokątne okulary i nienaganny garnitur nadawały mu wygląd poważanego biznesmena.
- Czeka nas długa droga na miejsce zlecenia. Prawdopodobnie dotrzemy tam po wieczór - rzekł Hyuu i zaprosił gestem Tanakę, aby wyszedł z nim na zewnątrz.
Czekała tam na nich mała oliwkowozielona Toyota, której Yuzuru nie rozpoznawał. Hyuu zajął miejsce kierowcy i gdy Tanaka umościł się na siedzeniu pasażera ruszyli, z drobnym przystankiem, gdy Yuzuru musiał otworzyć, a następnie zamknąć bramę do posiadłości.
- Mierzyłeś się kiedyś z istotą określaną jako zły duch, która nie byłaby pustym? - zapytał Hyuu, gdy z leśnej drogi wjechali na solidny asfaltowy pakt.
Słońce świeciło mocno i pomimo wczesnej pory już robiło się gorąco.

[Nie zapomnij napisać, co Tanaka zabrał ze sobą na misję.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka



avatar

Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
230/240  (230/240)
Punkty Reiatsu:
950/1036  (950/1036)

PisanieTemat: Re: Leśna posiadłość   2018-09-25, 12:35

Pukanie wyprowadziło go z transu. Zdziwił się, że medytował tylko jakieś pół godziny, miał wrażenie że to trwało zdecydowanie dłużej. To był chyba dobry znak. Można było wywnioskować, że potrafił aż tak się skupić, że czas w rzeczywistości dla niego spowalniał, a to oznaczało że potrafił więcej "spraw załatwić" w krótszym czasie.
Wstał z podłogi i wszedł w swoje gigai. Raczej nie miał wielu rzeczy do zabrania ze sobą. Wziął przede wszystkim zanpakutou, dozownik ze zmodyfikowaną duszą, eliksiry zdrowotne, trochę gotówki, komórkę a już przy wylocie skoczył do kuchni zabierając butelkę wody i jakiś owoc na drogę. Jak się okazało dobrze zrobił bo czekała ich długa podróż.
Wyszedł za Hyuu z posiadłości i wsiadł do samochodu. Gdy już ruszyli (po zamknięciu bramy) mógł się wygodniej usadowić. Otworzył butelkę wody i upił parę łyków.
Jeśli tamci z łańcuchami nie byli złymi duchami to nie przypominam sobie bym miał okazję spotkać taką istotę.
Można było wywnioskować, że czekało na niego niecodzienne zadanie. Złe duchy? W sumie nigdy chyba nawet nie słyszał o czymś takim.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
130/130  (130/130)

PisanieTemat: Re: Leśna posiadłość   2018-10-03, 21:59

Tanaka zaczął się martwić, bo nie mógł znaleźć swoich eliksirów mimo tego, że nie miały za bardzo gdzie się ukryć w jego skromnym pokoju. Czyżby Shiro się nimi uraczyła? W końcu jednak sobie przypomniał, że przecież zostawił je za sobą BARDZO DAWNO temu, jeszcze w domu swego mentora z czasów Rukongai. W kuchni czekało go większe powodzenie. W lodówce znalazł dwulitrową butelkę wysoko mineralizowanej wody i dorodnego grejpfruta.

***

Hyuu wysłuchał odpowiedzi, ale nie nawiązał do niej.
- Zleceniodawcą jest pewien możny klan ludzi świadomych duchowo, który zazwyczaj trzyma się na uboczu, lecz napotkali problem przerastający ich możliwości. Szczegółów dowiemy się na miejscu, ale wygląda na to, że zostali zaatakowani przez złego ducha, może nawet przez złe bóstwo. Nawet ja nie miałem zbytniej styczności z tego typu tworami przeciw, którym nie zanpakuto lecz rytuały stanowią najlepszą broń. Wygląda jednak, że ów duch wyręcza się pustymi i wstępnie na tym będzie polegać twoje zadanie w tej misji, aby się nimi zająć. Jakieś pytania na tą chwilę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka



avatar

Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
230/240  (230/240)
Punkty Reiatsu:
950/1036  (950/1036)

PisanieTemat: Re: Leśna posiadłość   2018-10-15, 12:50

Nigdy nie słyszałem o bóstwach, a raczej o takich, których działania były widoczne.
Bogowie od zawsze wydawały mu się bajką, a tu takie zaskoczenie. Ale w sumie czy to takie nieprawdopodobne? Biorąc pod uwagę z jakimi istotami miał do tej pory to istnienie bóstw było możliwe.
Zadanie nie wydawało mu się jakoś mocno skomplikowane chociaż w całej swojej karierze pojedynków przeciwko pustym nie miał zbyt wiele, nie licząc swojego wewnętrznego innera. Los tak go prowadził, że pojedynkował się częściej z shinigami. Ale nie powinno być to większym problemem.
Rozumiem. Czy możliwe by kontrolował jakiegoś adjuchasa, czy tylko hollowy na podstawowym stopniu ewolucji?
Chciał wiedzieć z jakim kalibrem przyjdzie mu walczyć. Walczył już z adjuchasem i Ci już mieli znaczącą moc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
130/130  (130/130)

PisanieTemat: Re: Leśna posiadłość   2018-10-15, 17:07

Hyuu zatrzymał się przed czerwonym światłem na skrzyżowaniu.
- Wiara w bóstwa osłabła w Soul society, miejscami tak mocno, jak i tutaj w świecie żywych. Jest w tym pewna zasługa shinigami, którzy chcieli, aby to ich uznawano za najwyższą siłę, której należy się podporządkować. Niegdyś w akademii istniał osobny przedmiot nauczający o istocie kami, a teraz są tylko parę razy wspominane w wykładach z historii Soul society czy wiedzy o świecie duchowym. Nie dziwi mnie więc twoja niewiedza.
Światła zmieniły się, toyota ruszyła.
- Zleceniodawca wspomniał tylko o chmarze pomniejszych pustych, aczkolwiek stojąc przed zadaniem zawsze musisz dopuścić możliwość pojawienia się niespodziewanego elementu. Nawet jeśli taki się nie zaistnieje i tak musisz mieć się na baczności walcząc z liczniejszym wrogiem władającym różnorodnymi mocami. Staraj się przeto nie szarżować przed siebie bez zastanowienia.
Hyuu brzmiał jakby właśnie takiej mało finezyjnej strategii walki spodziewał się po Tanace.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka



avatar

Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
230/240  (230/240)
Punkty Reiatsu:
950/1036  (950/1036)

PisanieTemat: Re: Leśna posiadłość   2018-10-16, 09:05

Hyuu przedstawił mu kolejną czarną kartę Gotei XIII. Chęć bycia na samej górze nie była z pewnością czymś czym można się pochwalić. Na dodatek tak naprawdę zrealizowali ten cel, gdyż sam Tanaka jak już zdał sobie sprawę w ogóle nie słyszał o kami. Z pewnością shinigami musieli mieć jeszcze więcej na sumieniu.
Trochę go denerwowało gdy Hyuu mówił do niego jak do dziecka. To już nie te czasy kiedy Yuzu rzucał się do walki jak berserker. Bycie przygotowanym albo chociaż zdawać sobie sprawę z możliwych komplikacji były elementarną rzeczą. Nie chciał jednak wdawać się w sprzeczki słowne i po prostu nie chciał tego komentować.
Mam nadzieję, że Cie nie rozczaruje.
Dodał po chwili i spojrzał przez szybę po swojej stronie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
130/130  (130/130)

PisanieTemat: Re: Leśna posiadłość   2018-10-17, 22:09

- Również na to liczę - oznajmił ze spokojem.
Hyuu nie należał do rozmownych typów dlatego też jedyne dźwięki jakie im towarzyszyły należały do silnika samochodu i radia, które Hyuu po jakimś czasie włączył. Yuzuru wysłuchał porządnej dawki krzykliwego J-popu, z wiadomości dowiedział się o narodzinach małej pandy w Tokijskim Zoo, a specjalna audycja nauczyła o prawidłowym dbaniu o higienę ustną. Nie żeby było mu potrzebne. Zęby gigai nie ulegały korozji, natomiast jego własne duchowe uzębienie było mocne, jak i on sam.
Po paru godzinach nieprzyzwyczajony do tak długiej jazdy samochodem Tanaka zacząłby zapewne odczuwać dyskomfort, ale w sztucznym ciele nie musiał obawiać się podobnych dolegliwości. Przebywając w gigai jego prawdziwe ciało przechodziło w stan niższego poboru energii, jak to mu kiedyś tłumaczono, więc i rzadziej musiał się posilać. Mimo tego w porze obiadowej zatrzymali się w knajpce leżącej obok stacji benzynowej. Tanaka mógł zamówić sobie choćby kluski czy hot doga, czyli zagraniczną potrawę składającą się z bułki i kiełbaski zrobionej z psiego mięsa, jak sama nazwa wskazywała. Przebywając w świecie żywych Tanace udało się podłapać kilka zagranicznych słówek.
Jak powiedział Hyuu do celu dotarli pod wieczór. Przez całą podróż Yuzuru miał okazję poszerzyć swój obraz świata żywych. Dotąd zamknięty w Karakurze teraz po raz pierwszy ujrzał niewielkie miejscowości, zielone pola na których pasło się bydło i wielkie, wysokie wiatraki o długich ramionach. Ostatnią rzeczą jaką miał dziś ujrzeć była położona na wzgórzach za miastem zwanym Kanazawa posiadłość.

http://bleach.forumpolish.com/t2274-dom-na-wzgrzach#66842
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Leśna posiadłość   

Powrót do góry Go down
 
Leśna posiadłość
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Create a forum on Forumotion | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog