IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Piekarnia 'Yummy'

Go down 
AutorWiadomość
Zero



avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Piekarnia 'Yummy'   2018-11-09, 14:41

~Andreu Vespaux 01~

Piekarnia, licząca około sześćdziesiąt metrów kwadratowych. Wejście było bliżej prawej ściany, bo oddalone ledwie o półtora metra. Przy nich stały niewysokie półki z towarem bułko-podobnym. Naprzeciw - po lewej stronie stały nieco dłuższe wyroby, takie jak bagietki, a przy nich najróżniejsze, słodkie wyroby. Tuż za ekspedientką znajdowały się przede wszystkim chleby tostowe shopunkan. Podłoga przypominała na pierwszy rzut oka panele podłogowe, lecz była to tylko stylizowana w ten sposób wykładzin, natomiast ściany były białe, zupełnie jak w szpitalu.
Mężczyzna, który wszedł do sklepu, wpuszczając Vespauxa do środka, nie zwracając uwagi na pozostałe wyroby podszedł do kasy i zapytał:
-Dzień dobry. Czy ma pani może anpan? - ekspedientka, podniosła wzrok znad telefonu i słysząc pytanie spojrzała na półki po lewej stronie, wskazując klientowi, gdzie powinien szukać tych słodkich bułek. Mężczyzna oddalił się we wskazaną mu stronę. Ekspedientka natomiast postanowiła wrócić do swoich elektronicznych zajęć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Vespaux




Mistrz Gry : Zerø

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Piekarnia 'Yummy'   2018-11-09, 19:03

Cierpliwie oczekując na pierwszą osobę która by go wpuściła do środka, Vespaux pocieszał się, że skoro tak mało ludzi przychodzi do piekarni, tym łatwiej będzie mu zabić pierwszą ofiarę bez narobienia zbyt dużego hałasu. Nieświadomy wspólnik w morderstwie, które za chwilę będzie miało miejsce w końcu się pojawił, umożliwiając potworowi zakradnięcie się do sklepu. Wślizgnąwszy się do budynku, stawonóg przedostaje się na stronę ekspedientki poprzez ladę. Lub poprzez wyrwę w niej, jeśli takowa istnieje. Następnie oczekuje, aż klient zostanie obsłużony, opuści pomieszczenie i odejdzie na bezpieczną odległość. O ile nie stanie się to jeszcze zanim Szerszeń wgramoli się na miejsce. Tak czy inaczej, kiedy insekt i dziewczyna zostaną sami, strąca shopunkan z półki, chcąc zwabić sklepikarkę do siebie. Oby tylko jego przyszła przekąska była dostatecznie zaabsorbowana swoim telefonem, by zwrócić uwagę na chleb tostowy dopiero gdy usłyszy, jak upada na ziemię. Widok pieczywa zsuwającego się samemu na podłogę może mieć odwrotne skutki do zamierzonych przez demona… Gdy ekspedientka schyli się by je podnieść, Hollow chwyta ją przez głowę za szyję i pociąga na dół, zaciskając na niej szczęki dopiero gdy ciało ofiary znajdzie się kompletnie poniżej poziomu lady. Powinno to utrudnić przynajmniej ewentualnym przechodnią dostrzeżenie zwłok za wcześnie. Unicestwienie i konsumpcja znajdującej się w ograniczonej przestrzeni duszy nie powinny być trudniejsze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Zero



avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Piekarnia 'Yummy'   2018-11-10, 17:16

Mężczyzna spoglądał na półkę ze słodkimi wyrobami, jakby nie mógł się do końca zdecydować na jeden produkt. W międzyczasie do sklepu wszedł drugi mężczyzna. Był mocno poirytowany, jeśli nie wściekły - na to przynajmniej wskazywał jego wyraz twarzy. Podszedł bardzo energicznym krokiem do lady i gwałtownie położył na niej ręce, strasząc kobietę za nią do tego stopnia, że upuściła telefon.
-Co ty tu robisz?! - powiedziała, podnosząc telefon. Zaskoczona, a jednocześnie mocno podenerwowana schowała urządzenie do kieszeni spodni.
-Naprawdę myślałaś, że tak to ci się uda rozwiązać?! - warknął nowo przybyły klient. W międzyczasie poprzedni, widząc jaki typ rozmowy zaraz się odbędzie, najzwyczajniej w świecie opuścił piekarnię. -Prawo jest po mojej stronie Yumiko. Nie masz nawet najmniejszych szans na wygranie sprawy. - dodał mężczyzna.
-Tak ci się tylko wydaje, pijaku! - odparła kobieta. -Nie pozwolę ci zabrać mojego syna! Po moim trupie!
-NASZEGO SYNA, YUMIKO! NASZEGO! - warknął mężczyzna, uderzając pięścią w ladę. -Pożałujesz tej decyzji. - dodał, po czym odwrócił się na pięcie i wyszedł, trzaskając drzwiami. Kobieta, z mieszanką przerażenia, złości i smutku usiadła na krześle, chowając twarz między ręce i zaczęła płakać. Po chwili jednak wstała i z rozmazanym makijażem przekręciła tabliczkę na drzwiach z 'otwarte' na 'zamknięte', a także przekręciła kluczyk w drzwiach i zasunęła rolety na oknach. Następnie wyciągnęła telefon z kieszeni i odblokowała go. Gdy tylko spojrzała na ekran, zacisnęła zęby i cisnęła urządzeniem na ściankę za ladą, strącając przy okazji kilka paczek chleba tostowego. Od razu podbiegła do niego, podnosząc go.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Vespaux




Mistrz Gry : Zerø

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Piekarnia 'Yummy'   2018-11-12, 23:11

Kłótnia ekspedientki z mężczyzną zaintrygowała nieco Hollow. Podczas ich krótkiej dyskusji padły słowa dziwnie potworowi znajome. Jak „syn”, „prawo” i „pijak”. Co też mogło wydarzyć się pomiędzy tą parą? Tak czy inaczej, póki co wszystko szło mniej więcej tak jak zaplanował. Kobieta została sama. Dodatkowo odgrodziła się od potencjalnych klientów, zmniejszając ryzyko wykrycia. Potwór nawet nie musiał zwabiać ofiary do siebie. Yumiko praktycznie pchała mu głowę w paszczę. Teraz wystarczy tylko zacisnąć szczęki na jej szyi, a następnie pożreć jej duszę. Wskutek kłótni, której Szerszeń był przypadkowym świadkiem zaczęły go jednak dręczyć wątpliwości. Zaczęło go zastanawiać ile lat może mieć jej dziecko? Wyraźnie jest w wieku w którym potrzebuje jeszcze opieki rodzicielskiej. Jeśli jego matka zginie najprawdopodobniej zamieszka z ojcem. Jak dobrym byłby opiekunem? Zasugerowany alkoholizm nie świadczył o nim za dobrze. Może mógłby w takim razie zjeść go zamiast niej? Nie, nawet jeśli w istocie nie zasługuje na prawa do niego, śmierć któregokolwiek z rodziców będzie dla chłopaka ciosem. Owadowi przypomniało się o dziecku, którego opiekunów zamordował kiedyś na jego oczach. Vespaux napadł na tą parę w trakcie burzliwej kłótni. Wyraźnie nie zajmowali się oni nim zbyt dobrze, ale wciąż byli parą dorosłych, których potrzebował by dorosnąć. Nie, jedna czy dwie marne dusze nie są warte traumy jaką chłopiec może doświadczyć. Westchnąwszy, demon rozejrzał się w nadziei na znalezienie drugiego wyjścia z piekarni. Jeśli nie, zostanie mu tylko Garganta. Cóż, w Hueco Mondo i tak ma większą szansę na zdobycie posiłku, który uczyniłby go godnym pomocnikiem dla Wciągacza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Zero



avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Piekarnia 'Yummy'   2018-11-12, 23:32

Kobieta, zupełnie nie świadoma obecności wielkiego owada podniosła shopunkan i odłożyła na miejsce. Co do urządzenia, to ekran wyglądał jak mocno zapełniony poziom niegdyś popularnego Tetrisa. Najróżniejsze, wielokątne figury powstały w wyniku zderzenia z podłogą. Ekspedientka pchnęła telefon na ladę, z taką siłą, że urządzenie o mało nie spadło z drugiej strony, sunąc po gładkiej powierzchni. Ona sama usiadła na krześle i chowając twarz między dłońmi zaczęła cicho szlochać. Po chwili przerodziło się to jednak w gorzki, być może zaraźliwy dla innych ludzi płacz. Pozwalając jej żyć, Vespaux prawdopodobnie dał jej szanse na dobre życie. Na dodatek uczynił to mimo swojej kilkudniowej głodówki, co u Pustych jest rzadkim, jeśli nie zupełnie odmiennym zachowaniem. Kobieta najprawdopodobniej wygra sprawę, jeśli jej mąż faktycznie ma problem z alkoholem. Przy odpowiednim wyroku mężczyzna mógłby nie tylko stracić żonę i prawa do dziecka, ale również zyskałby zakaz zbliżania się. Wszystko jednak zależy od tego jak potoczy się proces. Pusty rozglądając się za drugim wyjściem przyuważył drzwi, do których prowadził korytarzyk, widoczny dopiero zza lady. Na wprost znajdowały się białe, z małym, matowym, szklanym okienkiem. Skręcając korytarzykiem w lewo odnalazłby jednak drugie, bez okna. Wydawały się nieco mocniejsze, niż te pierwsze. Najpewniej tylko jedne prowadziły na zewnątrz...

[Dopisz sobie za pokonanie głodu i okazanie litości +1 do Psychiki]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Vespaux




Mistrz Gry : Zerø

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Piekarnia 'Yummy'   2018-11-14, 14:01

Moralne zwycięstwo nie zaspokoiło głodu potwora. Dla dobra zarówno jego jak i sklepikarki Hollow będzie musiał jak najszybciej wydostać się ze sklepu. Oby zaplecze piekarni prezentowało ciekawsze perspektywy, bo z przodu owadowi opłacało się sprawdzić tylko uliczkę. Szerszeń nie miał teraz czasu na zakradanie się do pozostałych budynków. Nie można też zapominać, kto stanowi lwią część klienteli dwóch z pozostałych trzech sklepów. Stawonoga zastanawiało, przez które drzwi powinien przejść? To które są wytrzymalsze nie powinno mieć znaczenia. Nie zniszczy ich przecież, żeby się wydostać. Pomijając, że Pusty narobiłby niepotrzebnego hałasu wokół siebie, pewnie i tak nie byłby w stanie przebić się przez tworzywo bez marnowania bezcennego Reiatsu. Zamiast tego owad stuknął głową parę razy najpierw pierwsze, a potem drugie. Zgadywał, że skoro jest niewidzialny dla ekspedientki, powinna pomyśleć, że ktoś puka od drugiej strony. Chciał zmusić kobietę, by otwarła je, żeby sprawdzić co jest za nimi. A gdy to zrobi przecisnąć się przez nie na wolność. Jeśli Vespaux nie uda się wydostać w ten sposób, pozostanie mu tylko spróbować użyć Garganty. Nigdy nie próbował używać jej w zamkniętym pomieszczeniu. Ale to nie powinno sprawiać różnicy. W końcu czarna otchłań przenosiła go między wymiarami. Byle ściana nie powinna być w stanie portalu powstrzymać przed manifestacją, czyż nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Zero



avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Piekarnia 'Yummy'   2018-11-14, 22:00

Głuchy dźwięk pukania w drzwi rozległ się na całą piekarnię. Ekspedientka jednak w ogóle się tym nie przejęła. Gdy tylko usłyszała hałas, spojrzała znad rąk w stronę korytarzyka. Na jej twarzy zdążył rozmazać się już nałożony rano makijaż. Po chwili z powrotem schowała ją między dłonie, nawet nie wstając z siedzenia. Pewnie uznała, że się przesłyszała lub nie chciała pokazywać się w takim stanie. Mogła też udawać, że sklep faktycznie jest zamknięty... powodów mogło być multum, a fakt faktem pozostał, że drzwi pozostały zamknięte. Pozostała również ostatnia deska ratunku Pustego - Garganta. Pytanie pozostawało czy da się ją tu otworzyć. Można próbować. Próba skończyła się sukcesem i portal otworzył się, choć w mocno okrojonej wersji... dosłownie. Był bardzo wąski i niewysoki, a jednocześnie wystarczający, by ogromny szerszeń się wcisnął i to bez większych problemów, co zresztą Wespo uczynił. Czarna jama zamknęła się, gdy tylko przekroczył jej granice...

[Akcję przenosimy tu]: http://bleach.forumpolish.com/t2286-martwy-las#66946
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Piekarnia 'Yummy'   

Powrót do góry Go down
 
Piekarnia 'Yummy'
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog