IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry!

Pomoc dla nowych graczy

Forumowy Discord

Share | 
 

 Sala nr 1

Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14
AutorWiadomość
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   2017-07-12, 21:08

Do prezentacji zaklęcia zgłosiła się Manami. Wyszła przed szereg i przez chwilę stała w bezruchu najwyraźniej próbując skupić się jak najbardziej, po czym cicho, lecz wyraźnie wymówiła inkantacje. Osiągnęła pewien efekt, otoczyła ją złocista aura, chociaż jej blask był wyraźnie słabszy niż przy próbie sensei'a. Ten obdarzył uczennicę uśmiechem i pochwałą, po czym kazał reszcie grupy zacząć ćwiczyć, a sam podszedł do Rose.
Dał krótki wykład na temat istoty kido, jego podziału na wiążące bakudo i ofensywne hado. Sama teoria, którą reszta przerabiała zapewne już podczas pierwszego wykładu. Później wraz z innymi trenowała goshin. Co rusz z różnych części sali dochodził złoty błysk, niektórzy inkantacje szeptali, inni wymawiali zdecydowanym głosem. Początkowo Rose męczyła się z uzyskaniem efektu jaki osiągnęła Manami, ale pod koniec zajęć w kilku kolejnych próbach udało jej się powtórzył zadowalający efekt. Zmęczyła się przy tym o czym zresztą ostrzegł ją sensei podczas prywatnego wykładu, że zbytni ubytek reiatsu prowadzi do znużenia, a w skrajnych przypadkach może spowodować nawet utratę przytomności.
Nastał czas przerwy obiadowej. Oczywiście koleżanki nie odstępowały Rose żeby się jeszcze nieboraczka nie zgubiła. Daleko ku stołówce nie uszły, bowiem jeszcze w korytarzu wyrósł przed nimi shinigami.
- Hmm. Jeszcze żyjesz. Ta irytująca kobieta będzie prze szczęśliwa - wymamrotał Hayate.
Zgarbiony i z dłońmi schowanymi za obi, wyglądał jakby niezbyt dobrze sypiał. Koleżanki zatrzymały się za plecami Rose najwyraźniej onieśmielone autorytetem shinigami.
- Ach... i słyszałem, że Shihouin uprowadził cię do swojego pokoju. Lepiej na niego uważaj, ludzie różne rzeczy mówią.


[ - 15 PR i + 1 do kontroli]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Nevermore


avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
27/42  (27/42)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   2017-07-13, 11:40

Lekcja dobiegła już końca, jednak na pewno nie była ona zmarnowana. Rose wyszła z sali zadowolona, lecz odrobinę zmęczona w towarzystwie swoich koleżanek z klasy, gdy nagle przed nią pojawiła się osoba, której zawdzięczała swoje bezpieczeństwo. Ba, słyszała, że była to osoba najlepsza na roku. Słysząc słowa Hayate pokiwała twierdząco głową.

-Jeszcze raz bardzo dziękuję za doprowadzenie mnie tutaj. Właściwie Natsuo wydawał się być dość miły... Właściwie ludzie mówią różne rzeczy o wszystkich, a w szczególności o tych co są wyżej od nich postawieni albo wyżej urodzeni. Widzę, że z tobą nie najlepiej, może mogę się jakoś odwdzięczyć i w czymś ci pomóc?


Event: 90/90 PŻ ; 90/90 PR

"Życie ponad Śmiercią, Siła ponad Słabością, Podróż ponad Celem" ~Pierwszy ideał Świetlistych, Archiwum Burzowego Światła - Brandon Sanderson.

"Uważam się za człowieka z zasadami. Ale który człowiek sądzi inaczej? Nawet rzezimieszek, jak zauważyłem, uważa swoje czyny za w pewnym sensie „moralne”. Może inna osoba, czytając o moim życiu, nazwie mnie religijnym tyranem. Może nazwie mnie arogantem. Czemu opinia tego człowieka miałaby być mniej ważna niż moje własna? Chyba wszystko sprowadza się do jednego faktu. W ostatecznym rozrachunku to ja mam wojsko." ~Fragment dziennika Ostatniego Imperatora, Z Mgły Zrodzony - Brandon Sanderson

Rose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   2017-07-13, 21:31

Sugestia Rose, że coś z nim nie tak, nie przypadła Hayate do gustu.
- Tssk, obejdzie się. Po prostu staraj się nie robić kłopotów, bo jeszcze będą mnie pokazywać palcami jako tego, który cię tu sprowadził.
Bez słowo pożegnania minął dziewczyny idąc w przeciwną stronę.
- Łooo! Miałaś do czynienia z TYM Shihouin'em? - Tomoko zrobiła wielkie oczy.
Zaraz potem je zmrużyła, przywołała na twarzy diaboliczny uśmiech i wyciągnęła przez siebie ręce, to zginając to rozprostowując palce symulując zgniatanie... a właściwie chyba macanie czegoś.
- Nehehe. Ten Shihouin, który czyha na ładne panny spacerujące samotnie późną porą po Seireitei.
- Przestań. Wszyscy patrzą. - Zażenowana Manami szturchnęła koleżankę próbując przywołać ją do porządku.
Istotnie. Zatrzymały się na korytarzu i przechodzący obok nie omieszkali zwrócić uwagi na dziwnie zachowującą się dziewczynę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Nevermore


avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
27/42  (27/42)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   2017-08-12, 10:30

Widząc reakcję Hayate Rose poczuła się odrobinę urażona. Nawet się nie pożegnał. No cóż, od tej pory raczej nie będzie mu się narzucać.

Słysząc i widząc reakcję Tomoko, przewróciła oczyma.

-Nic takiego nie miało miejsca. Jedynie pomógł mi tutaj dotrzeć, gdy już trafiłam do Seretei. -powiedziała to tonem, który jak miała nadzieję utnie dalszą chęć do rozmowy na ten temat -Idziemy coś zjeść?


Event: 90/90 PŻ ; 90/90 PR

"Życie ponad Śmiercią, Siła ponad Słabością, Podróż ponad Celem" ~Pierwszy ideał Świetlistych, Archiwum Burzowego Światła - Brandon Sanderson.

"Uważam się za człowieka z zasadami. Ale który człowiek sądzi inaczej? Nawet rzezimieszek, jak zauważyłem, uważa swoje czyny za w pewnym sensie „moralne”. Może inna osoba, czytając o moim życiu, nazwie mnie religijnym tyranem. Może nazwie mnie arogantem. Czemu opinia tego człowieka miałaby być mniej ważna niż moje własna? Chyba wszystko sprowadza się do jednego faktu. W ostatecznym rozrachunku to ja mam wojsko." ~Fragment dziennika Ostatniego Imperatora, Z Mgły Zrodzony - Brandon Sanderson

Rose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   2017-08-16, 16:21

- Może tylko chciał uśpić twoją czujność? Po takich chłopcach można spodziewać się wszystkiego. - Tomoko pokiwała głową z poważną miną, na co Manami uśmiechnęła się delikatnie.
- Takich chłopcach? Brzmisz jakbyś była dobrze zorientowana.
- C-co?! Wcale nie!
Droczyły się przez resztę drogi do stołówki. Pięć miło wyglądających pań w średnim wieku przyjmowało zamówienia od ustawionych w kolejkę studentów. Rose musiała poczekać kilka dobrych minut zanim ogonek, w którym stała, skrócił się, ale dzięki temu miała czas by zastanowić się nad wyborem obiadu. Na kredowej tablicy zawieszonej ponad stanowiskami odbioru jedzenia widniały trzy potrawy: tonkatsu, ramen i takoyaki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shirotori



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/110  (100/110)
Punkty Reiatsu:
80/110  (80/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   2017-12-12, 18:54

~Maakazu 5~

Przed salą lekcyjną Masakazu dostrzegł kilka grupek młodzieży. Większość musiała już się znać, bo rozmawiali o wszystkim i niczym zarazem. Nawet momentami "sprzedawali" sobie przyjazne kuksańce. Jednak brakowało wśród nich Kuro czy Atsumi. Mimo wszystko chłopak wszedł przez otwarte drzwi do wnętrza pomieszczenia. W pierwszych rzędach siedziało tylko parę osób. Najbardziej przyciągała wzrok drobna, niewysoka dziewczyna o złotych oczach. We włosy wplotła pojedyncze pąki kwiatów. Czyżby właśnie o niej wspominała Atsumi? Mniejsza... Białowłosa koleżanka siedziała zaraz przy oknie i podziwiała widoki. Natomiast współlokator zajął miejsce pośrodku sali. Masakazu miał ogromny wybór gdzie chciał siedzieć. Niespodziewanie do sali wszedł nauczyciel. Momentalnie wokół zapanowała cisza niczym makiem zasiać.
-Wszyscy na miejscach? To zaczynamy dzisiejsze zajęcia... Opisze wam sytuację na froncie. Macie podać mi możliwości wybrnięcia z niej. Atakuje was pusty o gabarytach dorodnego jelenia z dość rozłożystym porożem. Co należałoby w pierwszej kolejności zrobić... Jakie manewry byś mi polecił młodzieńcze?- Oczywiście pierwsze pytanie zostało skierowane do Masakazu. Mężczyzna obserwował go czujnie swoim jednym okiem, bo drugie zasłaniała przepaska. Wyglądał na niezadowolonego, ale pozory mogły mylić, prawda? Choć wszystko zależało od odpowiedzi chłopaka.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Masakazu




Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
168/168  (168/168)
Punkty Reiatsu:
32/64  (32/64)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   2017-12-13, 18:15

Nie mogąc znaleźć żadnej znajomej twarzy przed salą, chłopiec wydedukował, że dziewczyna i jego lokator zajęli już miejsca wewnątrz. Wchodząc do pomieszczenia w istocie znalazł nie tylko ich obu, ale także domniemany obiekt westchnień młodego Yamady. Czy młodzieniec prawidłowo odgadł tożsamość nieznajomej? Wplecione w jej włosy kwiaty były silnym poparciem jego teorii, nie na tyle jednak by uznać ją za fakt. Jeżeli jednak przeczucie go nie myliło, czy w takim razie ozdoba złotookiej była prezentem od jego kolegi? Czyżby niesławna Gintoki, choć nieskora do akceptacji jego zalotów miała mniej problemów z przyjmowaniem jego podarunków? Nie żeby usprawiedliwiałoby to upór Kuro w jego dążeniach, ale definitywnie nie ułatwiałoby odwiedzenia go od nich. Zakładając oczywiście, że wbrew jego obawom Atsumi nie chce sobie zadrwić z nowego kolegi lub któregoś z zainteresowanych. Tak czy inaczej, zanim początkujący Shinigami w ogóle zdecyduje się cokolwiek zrobić w tej sytuacji, musi poznać wersje wydarzeń Kuro i Gintoki. Miejsce obok młodego Yamady było oczywistym wyborem. Musiał w końcu choć spróbować poznać lepiej osobę z którą ma dzielić pokój. Poza tym próbując nawiązać znajomość z nieznajomą na oczach kolegi może ryzykować obudzenie w nim bezpodstawnej zazdrości. Idąc w jego stronę, zwrócił uwagę na co patrzy. Gdyby była to dziewczyna, miałby kolejne poparcie co do tego czy jest tym kim się domyśla.

Masakazu nie był zaskoczony, gdy Tathonou-sensei wybrał go sobie na pierwszą ofiarę. Wygląda na to, że pedagog w istocie uwziął się na chłopaku. Co zrobiłby w sytuacji przedstawionej przez Shinigamiego? Preferowanym rozwiązaniem byłaby bezpośrednia konfrontacja. Uderzenie pięścią lub kopniak z rozbiegu. Może nawet posunąć się dalej w naśladownictwie i porównać wytrzymałość czaszek? Nastolatek nie wątpił, że złośliwy nauczyciel miałby ubaw z takiej odpowiedzi. A tego przecież młody Hayashi nie chciał. Nie, chciał udzielić odpowiedzi jakiej udzieliłby ktokolwiek w spaczonej percepcji mężczyzny uchodzi za dobrego ucznia. Preferowane rozwiązanie nie oznacza najlepszego, zwłaszcza jeśli używając go ryzykuje połamanie każdej kości w jego szkielecie.
-Zwabiłbym go w ciasny teren, w którym poroże utrudniałoby mu swobodne poruszanie się. Jak jaskinia, albo... Między drzewa w lesie?


BITKA

PŻ: 108/168
PR: 3/60
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shirotori



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/110  (100/110)
Punkty Reiatsu:
80/110  (80/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   2017-12-19, 21:10

Zaczynając od samego początku… Masakazu wybrał miejsce obok nowego współlokatora. Niby Kuro wyglądał na średnio zaskoczonego, ale uśmiechnął się tylko półgębkiem. Zanim zdążył cokolwiek skomentować do sali wkroczył nauczyciel. Niestety wszelkie przypuszczenia bruneta odnośnie Ginko musiały zaczekać. Wreszcie padło pytanie ze strony mężczyzny i nastolatek udzielił konkretnej odpowiedzi. Wewnątrz sali nadal panowała wszechogarniająca cisza. Nikt z rówieśników nawet się nie zaśmiał. Wszyscy znali opinię o surowym stylu prowadzenia zajęć. Sensei jedynie pokiwał głową i przeszedł kawałek dalej. Właściwie Masakazu sam nie wiedział czy powinien być zadowolony…
-Może pan Yamada łaskawie udzieli nam jakiejkolwiek odpowiedzi… Szanowny chłopcze, popierasz rozwiązanie kolegi czy spróbowałbyś innego wyjścia z sytuacji?- Nauczyciel nie zaszczycił kolegi nawet najmniejszym spojrzeniem. Podobnie postąpił Kuro, który skrupulatnie robił notatki dotyczące ogólnie technologii. Ostatecznie współlokator odchrząknął cicho i wygłosił własne zdanie…
-To rozwiązanie byłoby dobre, gdybyśmy walczyli we wskazanym przez kolegę terenie. Osobiście wolałbym odwrócić uwagę stworzenia jakąś przynętom. Ewentualnie spróbowałbym zaklęcia wiążącego, żeby kupić sobie trochę czasu.- Najwyraźniej brunet stawiał na proste, nieco praktyczniejsze rozwiązania. Właściwie Masakazu mógł już zgadnąć coś niecoś… Między innymi fakt, że dla mężczyzny każda „realna odpowiedź” była dobrą opcją.
-A gdybyście działali we dwójkę, to jaka rola by przypadła tobie, a jaka koledze? Uzasadnijcie swój wybór...- Ponownie sensei skierował swe pytanie do chłopaka. Pewnie liczył, że ten wymieni swe słabe bądź mocne strony albo opisze charakter Kuro...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Masakazu




Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
168/168  (168/168)
Punkty Reiatsu:
32/64  (32/64)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   2017-12-21, 19:56

Nie mogąc wyczytać z jego zachowania co Tathonou-sensei myśli o jego odpowiedzi, Masakazu zaczął nerwowo rozglądać się wokół siebie w nadziei iż zdanie jego kolegów będzie łatwiejsze do odgadnięcia. Ci oczywiście siedzieli cicho jak mysz pod miotłą. Chłopak miał jednak paskudne przeczucie, że gdyby swoboda ich ekspresji nie była stłumiona przez strach przed wrednym nauczycielem, nie spodobała mu się ich reakcja. Oszczędziwszy nastolatkowi osobistej krytyki, przynajmniej na razie, pedagog powierzył ją Kuro. Młody Hayashi poczuł lekką ulgę, gdy podobno inteligentny kolega nie ocenił jego planu jako kompletnie beznadziejny, jedynie zbyt polegający na okolicznościach. Niestety nie wystarczyło to Shinigami, które zadał uczniowi kolejne trudne pytanie. -Nie znam go, ale po jego rozwiązaniu zgaduję, że jest lepszy w walce na odległość niż ja.– Zaczął, nieco ubarwiając pogłoski młodego Yamady o jego wytrzymałości i swój faktyczny brak umiejętności w dziedzinie Kidou. -Dlatego gdybyśmy znaleźli się w takiej sytuacji ja sprowokowałbym potwora do bezpośredniego zaatakowania mnie, odciągając jego uwagę od pozostałych celów, podczas gdy on atakowałby go Kidou z dystansu.


BITKA

PŻ: 108/168
PR: 3/60
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shirotori



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/110  (100/110)
Punkty Reiatsu:
80/110  (80/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   2017-12-26, 09:27

Kuro momentalnie zamknął wcześniej czytaną książkę, kiedy usłyszał odpowiedź Masakazu. Wyglądał na szczerze zdziwionego i pewnie coś by skomentował. Niestety zasady zabraniały rozmów podczas trwania zajęć. Przynajmniej chwilowo obaj musieli zaczekać na reakcję nauczyciela. Niespodziewanie białowłosa koleżanka ukradkiem zerkała w ich kierunku. Podobnie sprawa wyglądała ze złotooką pannicą. Najwyraźniej chłopcy przyciągali uwagę całej klasy. Wreszcie brunet zaryzykował i dodał własne trzy grosze…
-To nie do końca tak… Chętnie przyjmę rolę stratega, bo lubię obserwować otoczenie i wyciągać odpowiednie wnioski. Koledze przypisałbym rolę wojownika. Najwyraźniej odwaga jest jego mocną stroną. Jednak dopiero ćwiczenia praktyczne dadzą pełniejszy obraz...- Kolega uważnie obserwował plecy nauczyciela. Ponownie ocena wypowiedzi spadła na kogoś innego. Tym razem sensei wybrał Atsumi. Dziewczyna usiadła bardziej sztywno, jednocześnie prostując plecy. Zupełnie tak, jakby miała panikować…
-Generalnie ja poszukałabym bezpiecznej kryjówki. Potem zaatakowałabym z zaskoczenia. Takie sprawy można załatwić tylko raz...- Płeć piękna westchnęła cicho i zerknęła na swoje dłonie. Wreszcie mężczyzna dał klasie spokój i podszedł powoli do tablicy. Tam zaczął notować całą „litanię” odnośnie wyjścia z przedstawionej sytuacji. Właściwie wszyscy mieli rację, bo większość spraw zależała od okoliczności...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Masakazu




Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
168/168  (168/168)
Punkty Reiatsu:
32/64  (32/64)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   2017-12-27, 18:44

Kulawy sk**wysyn.” Pomyślał Masakazu z goryczą. Ten dzień nie zaczynał się dla młodego Hayashiego zbyt fortunnie. Kiedy antypatyczny nauczyciel nie spychał nastolatka w centrum jakże przez niego znienawidzonej uwagi, jego ofiarami padały osoby na zawarciu znajomości z którymi najbardziej mu zależało. Chłopiec był wściekły na wrednego Shinigamiego, że nie dość, że kontynuował swój mały zatarg z nim, wciągnął w nią także Kuro i Atsumi. Zaczęło go zastanawiać czy jego nowi koledzy również nie zdążyli wejść z nim w jakiś konflikt. Ale przecież wyglądali na bardziej ostrożnych od niego… Cóż, przynajmniej dowiedział się trochę więcej o ich metodach postępowania w okoliczności walki. Metodach, które chłopak może wykorzystać z lepszym efektem niż jego własne. Początkującego Shinigamiego zaskoczyła rezerwa dziewczyny wobec przedstawionej sytuacji pomimo jej ambicji zostania nauczycielką Zanjutsu. Cóż, szermierka może w istocie nie być najlepszym rozwiązaniem problemu stanowionego przez potencjalnie znacznie większego i silniejszego Hollowa. Gdy Tathonou-sensei zaczął pisać na tablicy, nastolatek uważnie odczytał treść jego litanii, wdzięczny opatrzności za każdą sekundę której mężczyzna nie poświęca na dręczenie go. To będzie długa lekcja…


BITKA

PŻ: 108/168
PR: 3/60
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shirotori



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/110  (100/110)
Punkty Reiatsu:
80/110  (80/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   2017-12-31, 17:29

Najwyraźniej Masakazu zbyt dosłownie interpretował niektóre zachowania nauczyciela. Właściwie mężczyzna prawdopodobnie chciał zaznajomić bruneta z ogólnymi zasadami „TEJ” klasy. Poza tym młody Yamada został ukarany za czytanie książki, którą powinien schować. Sprawa Atsumi wyglądała nieco inaczej, ale chłopak musiałby zapytać białowłosą osobiście. Międzyczasie zapiski na tablicy zmieniły się. Wszyscy musieli wyciągnąć karteczki i odpowiedzieć na jedno, szczególne pytanie. Później obowiązywała dłuższa przerwa pomiędzy zajęciami...
-Słuchajcie uważnie… Jesteście z misją w terenie. Odwiedziliście właśnie pustynię Hueco Mundo. Macie zejść do podziemnej jaskini, ale zupełnie nie wiedzie co was tam zastanie… Może grobowa cisza, a może potencjalna śmierć. Pod waszą opieką jest kilka osób. Dzisiejsze pytanie brzmi: w jakiej kolejności ustawiłbyś ludzi do tunelu pod ziemię? Swoja odpowiedź oczywiście uzasadniacie. Kto skończy pisaninę, to odwraca kartkę i może już opuścić klasę.- Nauczyciel zasiadł przy biurku i uważnie obserwował wypociny swych podopiecznych. Oczywiście jako pierwszy opuścił pomieszczenie Kuro. Najwyraźniej bardzo lubił teoretyzować, ale gorzej wypadał podczas praktyki. Mimo wszystko Masakazu miał następujące opcje do wyboru:
~Ty
~Przyjaciel
~Wróg
~Mięśniak
~Analityk
~Czarodziej
~Histeryk
~Nazbyt pewna siebie
~Wycofana
Trzeba przyznać, że poszczególne charaktery rzeczywiście mogły wystąpić w prawdziwym życiu. Dlatego lepiej ustalić kilka planów głównych niż później żałować czegokolwiek. Dzięki temu kapitan bywał przezornie ubezpieczony. Dodatkowo człowiek poznaje siebie i charakter nad którym momentami należy popracować. Cóż… Masakazu miał ciężki orzech do zgryzienia….
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Masakazu




Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
168/168  (168/168)
Punkty Reiatsu:
32/64  (32/64)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   2017-12-31, 20:02

Jedynie niechęć do zwrócenia na siebie uwagi jeszcze bardziej niż już to zrobił powstrzymała chłopaka przed ekspresją dezaprobaty w postaci głośnego klepnięcia się w czoło. „Jak ten pa**ant oczekuje od nas odpowiedzi w tak ogólnikowo przedstawionej sytuacji?!”- Pomyślał Masakazu. „Co jeśli wróg lub przyjaciel kwalifikuje się jako ktoś inny w grupie? Na c**j miałbym kogoś brać do drużyny ze względu na wady? Kim jest mój wróg? Rywalem? Seryjnym mordercą lub zbrodniarzem wojennym? D**kiem który zajął mi miejsce w kolejce?” Młody Hayashi spojrzał z zazdrością na opuszczającego salę lokatora. Jeśli umiejętności jego analizy są tak wysokie jak twierdzą on i jego koledzy, musi być bardzo pewny słuszności swoich odpowiedzi. W pierwszej chwili miał ochotę wypełnić kartkę jedynie zbiorem obleg pod adresem nauczyciela i opuścić klasę. Obudziło się w nim jednak palące przeczucie, że to zadania jest zbyt ważne. Znacznie ważniejsze od jego relacji ze złośliwym pedagogiem. Lekko westchnąwszy, nastolatek uważnie przejrzał wszystkie opcje zastanawiając się, jakich odpowiedzi powinien udzielić. Wiedział jedno. Muszą być jak najszczersze i najlepiej przemyślane. Zadecydowawszy najlepiej jak potrafił napisał w końcu swoje zadanie:

1Ja –Cudze życie powinno być przekładane nad własne. Będę najtwardszym murem do obalenia, tarczą dającą moim towarzyszą czas na przygotowanie się do działania.
7Przyjaciel-Drogie życie przekładam nad cudze. Przyjaciela ustawiam pomiędzy wszystkimi osobami zdolnymi ochronić go przed niebezpieczeństwem, a tymi którzy najprawdopodobniej uciekną. Dzięki temu będzie jak najlepiej przygotowany zarówno na walkę z możliwie najbardziej osłabionym wrogiem jak i ucieczkę.
2Wróg-Jednostka na której najmniej mi zależy jest dla mnie najlepszym użytkiem jako zapora chroniąca przed niebezpieczeństwem jednostki na których zależy mi bardziej.
3Mięśniak Fizycznie najsilniejsza osoba powinna poradzić sobie z napastnikami w walce z którymi ja i wróg zawiedliśmy. Lub chociaż dodatkowo zminimalizować niebezpieczeństwo czyhające na słabszych od niego.
4Analityk-Pomiędzy członkiem drużyny celującym w bezpośredniej walce, a najlepszym w atakach na odległość. Będzie dla obu źródłem strategii. Gdy najsilniejszy wojownik polegnie, obejmie przywództwo nad słabszymi.
5Czarodziej-Specjalista w starciu na odległość powinien być najtrudniejszym dla przeciwnika do dotarcia z najbardziej użytecznych członków drużyny.
9Histeryk-Pierwsza osoba w grupie po której spodziewam się paniki i ucieczki. Jeśli reszta będzie zmuszona do ewakuacji powinien najmniej jej w tym przeszkadzać.
6Nazbyt pewna siebie-Jakiekolwiek są umiejętności członka drużyny które zbyt przecenia, lepsi od niego powinni mieć jak największą szansa na osłabienie przeciwnika do poziomu na którym będzie on stanowił dla niego pole do popisu.
8Wycofana-Druga osoba najprawdopodobniej skora do ucieczki nie powinna stanowić przeszkody dla pierwszej.

Czy młody Hayashi zrobiłby dokładnie jak napisał gdy rzeczywiście znalazł się w przedstawionej sytuacji? Trudno powiedzieć. Co innego gdy źródłem presji jest dla ciebie jedynie irytujący nauczyciel,
a co innego gdy stanowi je prawdziwe niebezpieczeństwo. Tak zrobiłby jednak shinigami którym chciałby być. Którym że powinien być. A przynajmniej myślał, że powinien. Odwróciwszy kartkę opuścił klasę z nadzieją iż prawidłowo wypełnił przedstawiony mu przez mężczyznę test.


BITKA

PŻ: 108/168
PR: 3/60
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shirotori



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/110  (100/110)
Punkty Reiatsu:
80/110  (80/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   2018-01-04, 18:07

Właściwie ocena testu pod tym względem była dość obiektywną sprawą. Głównie dlatego, że Masakazu uważał swoje odpowiedzi za poprawne. Tymczasem nauczyciel mógł podchodzić do tematu zupełnie inaczej. Generalnie kartkówka jako test nie oddawała nigdy całości sytuacji. Trudno... Brunet już zdążył opuścić klasę i chcąc (bądź nie) musiał zaakceptować swoje wybory. Akurat na korytarzu dostrzegł współlokatora. Chłopak najwyraźniej cierpliwie czekał aż Masakazu skończy. Gdy tylko dostrzegł kolegę, to natychmiast podszedł...
-Jak poszło? Właściwie nie przejmuj się zbytnio... Te odpowiedzi są bardziej wskazówką dla ciebie niż nauczyciela. Za miesiąc będziemy pisali to samo. Wiem, bo moja siostra studiuje drugi rok. Poza tym sensei dość często wypytuje klasę na tak zwane wyrywki. Nigdy nie ma błędnych odpowiedzi, ale potrafi nagrodzić zdroworozsądkowe myślenie. Dzięki temu uczymy się reakcji pozostałych osób. W końcu nie wiesz kogo trafisz w przyszłości na misję terenową... Stąd te próby nauczenia nas planowania czy przewidywania.- Kuro jedynie wzruszył ramionami. Najwyraźniej lubił obecny styl planowania zajęć. Niby brawura niejednego wykończyła, a strategie pozwalają przewidzieć niektóre rzeczy.
-To masz ochotę gdzieś iść? Mamy dłuższą przerwę przed następnymi zajęciami...- Kuro zazwyczaj nie miał okazji do rozmowy. Dlatego skorzystał z okazji, aby lepiej poznać Masakazu. Pozostawało pytanie czy brunet również chciał mieć kogoś za towarzysza podróży....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Masakazu




Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
168/168  (168/168)
Punkty Reiatsu:
32/64  (32/64)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   2018-01-04, 20:38

Jeszcze gdy opuszczał klasę, młodego Hayashiego naszły wątpliwości, czy nie powinien może zrobić testu inaczej. Było już jednak za późno na poprawę. Wyszedłszy poza progi sali, nastolatek zamknął za sobą drzwi, lekko wzdychając. -Sam nie wiem...- Mruknął w odpowiedzi na pytanie kolegi, patrząc z przygnębieniem na zamknięte wejście. Niechęć do Tathonou-sensei pchała chłopaka do snucia oczekiwań na możliwie najokrutniejsze potraktowanie przez nauczyciela jego wypracowania. Początkującemu Shinigamiemu przypomnieli się pedagogowie poprzednich szkół, do których uczęszczał. Niektóre z tych zakał systemu edukacyjnego Rukongai, były gotowe wytykać mu błędy na oczach całej klasy, nabijać się z niego, a nawet drzeć jego pracę. Czy weteran był w stanie posunąć się do takich zagrań? Wspomnienie nowej kolegi o siostrze z wyższym stażem obudziło w nastolatku przygnębiające skojarzenia. Jednak zapewnienia młodego Yamady co do znaczenia tekstu nieco uspokoiły jego obawy co do jego wyniku. -Jak ty to napisałeś?- Zapytał. Młodzieniec miał nadzieje że opinia domniemanego eksperta nie tylko pomoże mu usprawnić jego umiejętności strategii, ale także powie mu nieco więcej o nim samym. Oczywiście zadał pytanie lekko ściszając głos i oddalając się na bezpieczną odległość od drzwi. Nie chciał ewentualną rozmową ryzykować zakłócenie pracy kolegów za ścianą. W odpowiedzi na propozycje wspólnego spędzenia przerwy, chłopiec rzucił szybkie „Dobra”.
Po pierwsze, jako jego lokator był zobowiązany utrzymywać z Kuro jak najlepsze relację, które odmowa mogła pogorszyć.
Po drugie, liczył na zapoznanie się z punktem widzenia kolegi odnośnie przestawionej mu przez Atsumi sytuacji.
Wreszcie zanim w pełni zapozna się z problemem i podejmie decyzję co do konieczności jego ingerencji, był zdeterminowany trzymać parę kochasiów jak najdalej od siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shirotori



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/110  (100/110)
Punkty Reiatsu:
80/110  (80/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   2018-01-19, 18:55

Właściwie Kuro nie przykładał wielkiej wagi do napisanego testu. Zamiast zdenerwowania czy niepewności Masakazu mógł spostrzec u kolegi zwykłą ciekawość. W końcu niecodziennie ktoś kogoś pyta o rezultaty. Na twarzy bruneta pojawił się przyjacielski uśmiech. Zaraz potem poklepał Masakazu po plecach w geście pocieszenia.
-Normalnie kolego... Po prostu musisz wiedzieć czego chcesz. Chyba znasz swoje możliwości oraz charakter. Zacznę inaczej... Na pierwsze zajęcia nauczyciel zabrał nas w okolicę lasu. Tam obserwowaliśmy zdolności bojowe shinigami. Nie jakąś teorię, a prawdziwe zdarzenie. Od tego momentu pojęliśmy, a przynajmniej większość, jaka odpowiedzialność na nas ciąży. Może powinieneś porozmawiać z nauczycielem o tym co ciebie gnębi. To spoko gość...- Chłopak mówił całkiem poważnie. Najwyraźniej posiadał zupełnie inne doświadczenia niż brunet. Mimo wszystko pomysł nie należał do najgorszych. Wyjaśnienie dawnych spraw dałoby młodzieńcowi jakiś początek na nowy start. Międzyczasie Kuro poprowadził współlokatora w kierunku wyjścia. Prawdopodobnie uznał, że zostawiono mu decyzję odnośnie miejsca wspólnej wędrówki...
-Generalnie powinieneś zostawić za sobą uprzedzenia. Nauczyciele traktują klasę 1-3 nieco surowiej... Zdarzają się tam naprawdę dziwne indywidualności. Czasami ktoś ma duże pokłady reitasu. Jednak co z tego skoro pamięta jedynie pierwsze słowo danego zaklęcia, a reszta jakoś umyka. Są też ludzie pochodzący z dalekich okręgów, więc łamanie zasad to norma. Przymknięcie oka na jeden wybryk byłoby odebrane jako przyzwolenie...- Kuro starał się przybliżyć Masakazu zasady panujące wewnątrz akademii. Może dzięki temu kolega zrozumiałby, że nie istnieje coś takiego jak generalna niechęć nauczycieli....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Masakazu




Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
168/168  (168/168)
Punkty Reiatsu:
32/64  (32/64)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   2018-01-20, 20:19

Masakazu już wcześniej odnosił wrażenie, jego nowy kolega nie podziela jego i zapewne większości klasy niechęci do Tathonou-sensei, a może nawet go lubi. Gdy jednak Kuro potwierdził jego obawy nazywając niesympatycznego nauczyciela „Spoko gościem”, chłopak omal nie wybałuszył oczu ze zdumienia. Ten człowiek powiedział swojemu uczniowi że prowokuje go samą istotą, próbował zmusić go do powiedzenia informacji, o których myślał, że są poufne i podobno nawet zmuszał swoich podopiecznych do walki z nim. Ktoś taki jego zdaniem jest jego zdaniem dobrym nauczycielem. Młody Hayashi normalnie zgodziłby się z nim gdy zaczął mówić o trudnościach w fachu nauczycielskim. Wyobrażał sobie że praca mająca na celu wskazanie drogi całej masie zróżnicowanych młodych ludzi jest nieludzkim wysiłkiem i czasem wymaga surowości. Problem polegał na tym, że młody Yamada próbował użyć tego argumentu jako usprawiedliwienia dla kogoś takiego jak Tathonou. Czy znanie prawidłowej odpowiedzi jest jego zdaniem wykroczeniem? Czy bójka ze znacznie słabszym uczniem jest jego zdaniem stosowną karą? I on narzeka na surowość innych nauczycieli? „Jesteś dostatecznie mądry by wyczuć że nie lubię gościa, a nie widzisz jaki to sk**wysyn?” Póki co młody Yamada nie zrobił na nastolatku dobrego wrażenia. Musiał mu jednak przyznać że przynajmniej starał się zachowywać przyjaźnie wobec Masakazu, który w jego oczach prawdopodobnie również daleki był od wymarzonego lokatora. Początkujący Shinigami mimo wszystko wciąż miał nadzieję, że uda mu się nawiązać z nim w miarę dobre reakcje. -Pomyślę o tym…- Odpowiedział na propozycję rozmowy z nauczycielem. Być może Kuro był w stanie wyczuć w słowach kolegi wierutne kłamstwo, chłopiec miał jednak nadzieję, że jego lokator zrozumie jak niezręcznym dla niego tematem jest osoba Shinigami i podaruje mu dalszej na jego temat dyskusji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shirotori



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/110  (100/110)
Punkty Reiatsu:
80/110  (80/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   2018-01-22, 17:02

Generalnie ogólny problem w porozumieniu między chłopakami wynikał z jednego, ważnego faktu. Kuro niewiele wiedział o przeszłości Masakazu. W jego odczuciu nauczyciele bywali surowi, ale sprawiedliwi zarazem. Niby wiadomo, że każdy autorytet upatrzył sobie swojego ulubieńca. Takie życie i mówi się trudno... Jednak różnica pomiędzy klasą 1-2, a 1-3 była diametralnie różna pod względem zasad czy właśnie traktowania uczniów. Mimo wszystko współlokator przemilczał wszelkie kwestie moralne. Wreszcie poprowadził kolegę w kierunku pobliskiego parku...

z/t
Tereny Zielone Akademii




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala nr 1   

Powrót do góry Go down
 
Sala nr 1
Powrót do góry 
Strona 14 z 14Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com