IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Główna sala

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Kisuke


avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
79/80  (79/80)
Punkty Reiatsu:
120/196  (120/196)

PisanieTemat: Re: Główna sala   2018-03-31, 19:05

-Mi też miło was poznać. Kana ładne imię. Czemu chce zostać Shinigami, hmmm dobre pytanie. Można powiedzieć, że muszę spłacić dług, który zaciągnąłem. Mam nadzieje, iż w trakcie nauki, pojawia się też inne powody.- Spojrzał na bransoletkę, która przypomina mu, czemu tu się znajduje.
-A czemu trzy młode i tak piękne damy chcą zostać Shinigami?- Cały czas utrzymuje kontakt wzrokowy z Kaną. Nawet przez sekunde nie spojrzał na Reike i Megumi.
-Możecie mi coś powiedzieć o tamtym chłopaku? Skierował wzrok na Sho, który dalej stał pod ścianą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
420/420  (420/420)
Punkty Reiatsu:
751/751  (751/751)

PisanieTemat: Re: Główna sala   2018-04-01, 00:15

- Dług? A można zapytać jaki? - zapytała z ciekawością Kana. Ciężko było stwierdzić czy zaciekawienie to było kurtuazją czy też było szczere, bowiem dziewczyna wydawała się naprawdę dobrze wychowana. Na każdy komplement reagowała dość skromnym zawstydzeniem oraz podziękowaniem. Na pytanie odpowiedziała ponownie niska szefowa grupy.
- Nasi ojcowie zostali przyjaciółmi, gdy służyli dla Gotei 13, tak wyszło że urodziły im się córki w podobnym okresie, więc zechcieli, abyśmy zostały, również Shinigami. Chyba żadna z nas specjalnie nie oponowała, co nie? - zapytała na koniec spoglądając po koleżankach, a te skinieniem głowy potwierdziły jej tezę. O dziwo na pytanie dotyczące Sho nie odpowiedziała Kana, lecz Reika:
- Pochodzi z rodu Fon, kolega mojego ojca z niego pochodzi i tata opowiadał mi o nich. Podobno podlegają Shihouinom, stawiają na dyscyplinę oraz twarde wychowanie, z dala od rówieśników. Słyszałam, że wielu z nich jest szkolonych, aby wybrać drogę ochrony ważnych osobistości, bądź interesów rodu Shihouin albo częstą dołączają do tajnych służb. O Sho-san, jednak nic konkretnego nie wiem. - powiedziała cicho tak, aby ten nie zorientował się, że jest obgadywany. Pozostała dwójka podobnie nic nie wiedziała. Poza tym Kana zapytała:
- A czemu Sho-san Cię tak interesuje Kisuke-san? - z lekkim wyrzutem w głosie. Czyżby nie podobało jej się to, że ten tak zaciekawił się członkiem klanu Fon, a nie nimi, urodziwymi szlachciankami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kisuke


avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
79/80  (79/80)
Punkty Reiatsu:
120/196  (120/196)

PisanieTemat: Re: Główna sala   2018-04-02, 13:40

-Nie zrozum mnie źle, po prostu to nie jest coś takiego, co mogę ot, tak powiedzieć.- Na jego twarzy pojawia się zakłopotanie i nerwowo drapie się po czuprynie.
-Jedynie co mogę powiedzieć, że komuś bardzo zależało na moim nieszczęściu. Gdyby nie, pewne osoby, pewnie dzisiaj nie cieszylibyśmy się razem tym wspaniałym dniem.- Wyraz twarzy młodego Kisuke zakłopotanie zmienił się, w rozpacza, która próbował zamaskować uśmiechem.
-Więc to dlatego jest taki dziwny. Jak widzicie, wiem niewiele o rodach i zachowaniu szlachty. Dlatego też byłem zdziwiony, jego zachowanie na początku myślałem, że po prostu się denerwuje. - *Dziwni są ludzie, którzy są szlachetnie urodzeni.*Pomyślał sobie.
-Kanaaa-chan czyżbyś była troszeczkę zazdrosna?- Pochyla się do niej i przysuwa blisko ucha.
-Spokojnie starczy mnie też dla Ciebie.- Mówi to cicho i spokojnie. *Nie mogę przepuścić takiej okazji* stwierdził mężczyzna, który uwielbia wprawiać ludzi w zakłopotanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
420/420  (420/420)
Punkty Reiatsu:
751/751  (751/751)

PisanieTemat: Re: Główna sala   2018-04-04, 10:20

Dziewczęta wydawały się być zawiedzione tajemniczą wypowiedzią Kisuke. Pomimo tego Kana powiedziała:
- Dobrze, zatem nie będziemy naciskały. - chcąc za pewne dać mu przestrzeń prywatną, związaną z jego wspomnieniami, traumami i tym podobne. Jego kolejna wypowiedź nie przypadła do gustu jednej z dziewcząt, mianowicie Megumi.
- Nieładnie tak ludzi oczerniać po chwili rozmowy, za jego plecami. - rzekła wstawiając się za owym Sho, przed którym przed chwilą sam Kuchiki nieco się wygłupił. Faktycznie określenie kogoś "dziwnym" nie miało zbyt przyjemnego wydźwięku, a wyżej urodzeni bardziej dbali o konwenanse, aniżeli prości mieszkańcy Rukongai... co nieco generalizując oczywiście. Ta chwila nie była najlepszą w jego historii, bowiem jak się okazało i kolejną wypowiedzią się nie popisał. Kana odsunęła się od niego na krok w tył i z lekkim rumieńcem na twarzy machnęła zbywająco, by po chwili dodać:
- Phi... nie wlewaj sobie. - na szczęście od zupełnego blamażu uratowały ją słowa Reiki:
- Oho... idzie napakowana, czarna owca klanu Omaeda. Jest większy, niż słyszałam. - wszyscy spojrzeli na drugi koniec korytarza i faktycznie szedł tam człowiek o posturze małego czołgu. Mimo, że wyglądał na jakieś osiemnaście lat to mierzył prawie dwa metry wzrostu, a także był atletycznej postury ciała. Dlatego nazywano go napakowaną, czarną owcą swego rodu, który słynął z ludzi nie szczędzących sobie posiłków przez co uzbrojonych w sporą zbroję z tłuszczyku. Co nie oznaczało, że ten wyzbył się drugiej cechy charakterystycznej dla Omaedów... przepychu. Na skraju górnej części jego uniformu powszywane zostały drugie kamienie, który zresztą ubrany był tak, aby wytworzyć pewien dekolt dający widok na jego potężnie zbudowane piersi, ozdobione złotym naszyjnikiem, jakby tego było mało na obu nadgarstkach znajdowały się świecące się, grube bransolety. Dokładając do tego dość młodzieńczą twarz, połączoną z już postępującym, mimo młodego wieku łysieniem w formie zakoli i tworzył się dość osobliwy wizerunek człowieka, od którego jednak raczej nikt nie chciał dostać w zęby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kisuke


avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
79/80  (79/80)
Punkty Reiatsu:
120/196  (120/196)

PisanieTemat: Re: Główna sala   2018-04-04, 14:39

-Megumi-chan mówiąc, że jest dziwny nie, miałem zamiaru go oczerniać. Tylko stwierdziłem, że jego zachowanie jest dziwne.- *Jednak życie w takim środowisku nie będzie łatwe. Od teraz będzie ostrożniej dobierała słowa* Pomyślał sobie.
Po zachowaniu Kanny młody Kuchiki chciał się roześmiać, ale wiedział, że nie może sobie na to pozwolić, bo byłaby to kolejna fopa, którą by zaliczył. Uśmiechnął się lekko.
-Drogie panie wybaczcie mi. Po prostu chciałem sprawdzić, jak zareagujecie na moje zachowanie i jestem mile zaskoczony, ponieważ pokazałyście mi, że nie patrzycie na mnie tylko przez pryzmat nazwiska które nosze. Teraz wiem, iż jesteście autentyczne. Wiec jeszcze raz przepraszam was i szczególnie Ciebie Kano-chan, że padłaś ofiarą mojej gry. Dziękuje bardzo.- Z wnętrza mężczyzny wydobył się lekki chichot, który próbował powstrzymać dłonią i lekko się ukłonił.
-Reiki-chan czym zajmuje się klan Omaeda oraz kto to jest? Wygląda mi na takiego co, lubi gnębić mniejszych.- Kisuke zatrzymuje swój wzrok na nim i przygląda się jego zachowaniu. *Kiedy zacznie się rozpoczęcie roku. Cała ta sytuacja już zaczyna mnie powoli męczyć.* Uświadomił sobie. Na twarzy chłopaka zaczyna się powoli pojawiać znużenie i obojętność do otoczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
420/420  (420/420)
Punkty Reiatsu:
751/751  (751/751)

PisanieTemat: Re: Główna sala   2018-04-04, 20:33

Kisuke zaczął się tłumaczyć najpierw jednej dziewczynie, a potem całej reszcie do kupy wziętej. O ile, jednak pierwsze zostało przyjęte całkiem dobrze... bo i żadna nie zamierzała kruszyć kopii o jakiegoś mało znanego członka rodu Fon, to druga sprawiła, że aż Kana poczerwieniała na twarzy. Dodawanie przy każdej okazji mało poważnego przyrostka "chan" oraz chichot na pewno w tym nie pomogły. Niska szatynka tupnęła nogą i tylko powiedziała do koleżanek:
- Chyba mam ochotę przejść się do ubikacji, pójdziecie ze mną? - po czym bez słowa skierowanego do arystokraty odgarnęła włosy za plecy, odwróciła się na pięcie i poszła w przeciwną stronę, dzięki czemu ten mógł stwierdzić, iż ta ma całkiem ładne pośladki... czego jednak nie zaobserwował, bowiem skupił się na obserwacji czynów Omaedy (so gaaaay!). Ten póki co nikogo nie zaczepiał, a jedynie łypał na co poniektóre osoby z góry, z nieprzyjemnym wyrazem twarzy. Pechowo gdy jego wzrok padł na Kisuke ten akurat obserwował zachowanie potężnie zbudowanego młodzieńca. Wówczas grymas studenta wykrzywił się jeszcze mocniej i paskudniej, niż wcześniej.
- Czego się gapisz, przyszywańcu. - powiedział niskim głosem szybko rozpoznając w nim adoptowanego członka rodu Kuchiki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kisuke


avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
79/80  (79/80)
Punkty Reiatsu:
120/196  (120/196)

PisanieTemat: Re: Główna sala   2018-04-05, 05:58

*Czyżbym przesadził trochę... hmmmm nie sądziłem, że tak mocno się obrażą. „Ale ktoś się lubi ten się czubi” prawda Rentaro* Wzięło go na chwilowe wspominki.
-Reika nic mi nie zdążyła powiedzieć, szkoda.- mówi pod nosem.
Kiedy Kisuke usłyszał głos Omaedy, aż ciarki przechodzą mu po skórze.
-Że ja?- wskazuje palcem na samego siebie.
Nie przypuszczał, że zostanie tak szybko zauważony przez napakowanego mięśniaka.
-Wcale się nie gapie, tak tylko rozglądałam się dookoła. I zastanawiam się czemu panie, uciekły. Ciągle nie wiem dlaczego. Może ty wiesz?- Uśmiecha się, mruży oczy i przechyla głowę na bok.
*No świetnie najpierw dziwny chłopak, który nigdy nie miał przyjaciół. Póżniej trzy szlachcianki, które nie zrozumiały moich intencji. A teraz na dokładkę jakiś tępy osiłek ma problem, że obserwowałem co, robi. Jak nic najlepszy rozpoczęcie roku*. Pomyślał, że gorzej już być nie może.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
420/420  (420/420)
Punkty Reiatsu:
751/751  (751/751)

PisanieTemat: Re: Główna sala   2018-04-05, 10:19

Kisuke kombinował jakby to uratować sobie skórę czując respekt do wielkości Omaedy i obawiając się, że ten da mu baty. Chłopak postanowił postawić na gadatliwość i zagranie głupa. Taktyka stara jak świat, ale i tym razem okazała się skuteczna.
- Pewnie dlatego, że mielisz ozorem. - powiedział umięśniony student po czym odwrócił się i zajął się swymi sprawami jakimi było uporczywe drapanie się po tyłku. Czas zaczął mijać powolutku, a na korytarzu nie działo się za wiele, jedynie ten moment za momentem zapełniał się kolejnymi studentami. W końcu przyszedł woźny, który otworzył im salę i sobie poszedł, każąc oczekiwać grzecznie na miejscach na przyjście świty. Uczniowie weszli do sali, a najnowszemu z Kuchikich przypadło miejsce między Sho, a śpiącym pod salą studentem z Rukongai, który przebudził się na chwilę, aby wejść do głównej sali, by tam położyć się na ławce i znowu drzemać. Członek klanu Fon natomiast siedział wyprostowany jak struna cały czas obserwując drzwi wejściowe jakby czegoś oczekiwał. Sala z każdą chwilą coraz mocniej się wypełniała, przychodzili szlachcice i Rukończycy, dzieci i dorośli ludzie, kobiety i mężczyźni, piękni i brzydcy, przekrój ludzi jaki mieli uczęszczać na tym roku w akademii Shino był ogromny. W końcu nadeszła godzina zero, a do sali weszli ludzie w czarnych kimonach, Shinigami. Najpierw wszedł całkiem nieźle trzymający się starzec, który jednak miał włosy pomalowane na złoto ułożone w trwałą, z szerokim uśmiechem oglądając zebranych pierwszaków. Po tym weszła ładna kobieta o czerwonych włosach i surowym wyrazie twarzy, po niej wkuśtykał kulejący Shinigami, za nim z kolei wszedł taki z szerokim uśmiechem i potężnej budowie ciała, następny wydawał się jakby się zgubił, na jego twarzy było takie rozmarzenie, z kolei ostatniego głowa przypominała orzech włoski, tak była pomarszczona. Ci stanęli za biurkiem w rzędzie w okół starca, który wszedł jako pierwszy i stanął w centralnej części.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kisuke


avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
79/80  (79/80)
Punkty Reiatsu:
120/196  (120/196)

PisanieTemat: Re: Główna sala   2018-04-05, 14:18

*Uffff. Problem z głowy odpuścił sobie* Młody mężczyzna odetchnął z ulgą, że jeszcze nie rozpoczął się rok szkolny a on już, miałbym problemy.
Spokojnie czeka na swoją kolej, żeby wejść do sali, nie przepycha się. Siada na wyznaczonym miejscu i czeka. Na początku siedział tak samo wyprostowany, jak Sho, lecz po dłuższej chwili nie mógł już znieść tej pozycji, więc lekko się zgarbił. Na początku rozgląda się po sali, szukając trzech szlachcianek, które zamierzał jeszcze raz przeprosić po wszystkim za swoje głupie zachowanie. Po kilku chwilach, powieki robiły się coraz cięższe i cięższe. *Ile to jeszcze możesz potrwać? Chciałbym już iść sobie, gdzieś gdzie mógłbym zrobić sobie drzemkę.* Gdy chłopak myślał, że już zaśnie, ujrzał, iż przez drzwi sali zaczynają wchodzić Shinigami. Wnet się wyprostował i przetarł oczy. *No w końcu teraz się zacznie, bardzo długo kazali na siebie czekać... zaraz, zaraz to Wuj tak wcześniej mnie tu wysłał, żeby czekał. Hmmmm ciekawe czy Wujaszek się dowie, o dzisiejszych incydentach* Uśmiech z twarzy chłopaka ulotnił się równie szybko co, pojawił na myśl o końcu dnia. Kisuke otrząsa się z myśli. Zaczyna uważnie obserwować i słuchać co mają do powiedzenia ludzie, którzy weszli do sali.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
420/420  (420/420)
Punkty Reiatsu:
751/751  (751/751)

PisanieTemat: Re: Główna sala   2018-04-05, 22:28

W końcu zdarzyło się to na co czekał z niecierpliwością Kisuke, a także pewnie większość z znajdujących się na dole pierwszorocznych studentów, najświeższego narybku Akademii Shino... pojawili się Shinigami, którzy za pewne mieli poprowadzić te ceremonię. Jako pierwsze odezwał się starszy mężczyzna o złotej trwałej:
- Niektórzy powiadają, że czasy studiów są najprzyjemniejszym okresem w życiu człowieka... Ja w Akademii spędziłem, więcej czasu niż ktokolwiek inny i... potwierdzam te tezę! Nazywam się Fugunaga Matsudaira i jestem dyrektorem tego miejsca. Miło mi Was poznać. - powiedział na krótki wstęp chyba dumny z wymyślonego żartu, uśmiechając się szeroko. Po tym, jednak spoważniał i kontynuował swą przemowę - To, że jest przyjemnie nie jest, jednak równoznaczne z tym, iż jest lekko... o nie, co to to nie. Aby przygotować Was do najbardziej odpowiedzialnego zawodu na świecie, czyli zawodu Shinigami zostaniecie nauczani w szeroki i przekrojowy sposób, od walki mieczem, przez zaklęcia, aż na teorii kończąc, a potem w sposób rygorystycznie testowani oraz oceniani podczas egzaminów. Za pewne niejedną noc spędzicie na nauce, niejedną kroplę krwi wylejecie podczas ćwiczeń i niejedno wiadro potu zapełnicie pracując nad swoim ciałem. Wasza ciężka praca tutaj, jednak zaprocentuje w przyszłości dobrze wykonywanymi obowiązkami jako Shinigami, awansami, a także tym co istotne, a nie tak oczywiste... dożyciem sędziwej starości. Co do kwestii organizacyjnych to zostaniecie podzieleni na trzy grupy, każda z innym planem. Nim, jednak się zapoznacie z przydziałami chcemy, abyście wypełnili pewien test psychologiczny... tylko odpowiadajcie na pytania szczerze! - powiedział, a gdy tylko zaczął o tym wspominać nauczyciele podeszli do pierwszych ławek z dużymi plikami kartek. Pierwsi ze studentów zabierali jeden egzemplarz i podawali dalej i tak dalej, i tak dalej. W końcu każdy otrzymał egzemplarz testu, a kulawy Shinigami rozkazał odwrócenie kartek oraz zabranie się za wypełnianie testu. Pytania były następujące:

Spoiler:
 
--------------------------------------------------------------
Uzupełnij ładnie test z przemyśleniami co do pytań pls
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kisuke


avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
79/80  (79/80)
Punkty Reiatsu:
120/196  (120/196)

PisanieTemat: Re: Główna sala   2018-04-06, 07:18

*Test psychologiczny, ciekawe, po co to, czyżby od wyniku zależy podział na grupy a może, chcą wyłapać ten sposób tych, którzy się nie nadają na Shinigamich.* Przez krótką chwilę, zanim obrócił kartkę, zastanawiał się jak może, wyglądać ten test.
*Spójrzmy pierwsze pytanie. Heee, za co to za dziwne pytanie... czy te odpowiedzi mają sprawdzić, kto przekłada, przyjaźń na obowiązki. A może sprawdza kto, jest gotowy poświęcić przyjaciół dla własnej kariery. Skoro chcieli szczerość, to ją dostaną* Chłopak nie zastanawiał się i zaznaczył jedną z odpowiedzi, która była mu najbliższa, przeszedł od razu do kolejnego pytania.
*Drugie pytanie. Słowo, które najlepiej określa mój charakter ciężko określić swój cały charakter jednym słowem. To tak jakby próbować zmieścić cały dom w plecaku. Skoro muszę wybrać*
Podkreślił kolejną, odpowiedz i zmierza teraz do pytania numer trzy.
* Moim największym atutem mogłoby być możliwość spania gdzie kol wiek, Ale niestety nie widzę tu takiej odpowiedzi. Zatem co tu wybrać, już wiem. Czwarte pytanie. O co tu chodzi, najpierw pytają o charakter, później o największy atut, a teraz oto kim tak jakby chcieli znać nasze mocne i słabe strony. Pytanie piąte. W moim przypadku nie przejmuje się zbytnio problemami zwłaszcza jak nie, mam na nie wpływu. Pytanie szóste. Czemu akurat na moje zmianie podczas święta miałby płonić dwór, Nie byłby w stanie porzucić ludzi w potrzebie, a tym bardziej decydować kto ma żyć, a kto nie. Uratowałbym wszystkich. Siódme pytanie. Teraz obowiązki chyba najważniejszym obowiązkiem jest ochrona dusz przed pustymi. Ale nie widzę tu takiego wyboru wszystko, jest rozbite na pojedyncze czynności.* Kiedy skończył, obrócił kartę na drugą stronę i czekał aż egzamin się, skończy.
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
420/420  (420/420)
Punkty Reiatsu:
751/751  (751/751)

PisanieTemat: Re: Główna sala   2018-04-06, 10:09

Przemowa dobiegła końca, a rozpoczęło się wypełnianie kwestionariusza. Momentalnie gwar na sali ucichł, a rozległ się dźwięk skrobania dziesiątek piór o dziesiątki kartek papieru. Kisuke, również nie pokpił sprawy tylko podszedł do niej poważnie, nad każdym pytaniem zastanawiając się i starając się nie wybielać odpowiadał tak jak podpowiadało mu to sumienie. Podejście szlachetne i mądre, bo przecież nie wiedział w jaki sposób użyte będą te testy psychologiczne. Po pewnym czasie skończył, nie był w tym ani pierwszy ani ostatni. Przeto poczekał jeszcze trochę, a gdy ostatnia osoba przestała skrobać piórem dyrektor skinął na kulawego Shinigami, który nakazał, aby każdy po kolei, rzędami przyszedł do biurka kadry pedagogicznej ze swoim testem, w zamian za który otrzyma kopertę z przydziałem do grupy oraz planem zajęć na najbliższy rok. Nim przyszedł czas na rząd, w którym siedział minęło kilka chwil, ale w końcu się doczekał. Dał kwestionariusz, podał imię i nazwisko, a Bogowie Śmierci szybko wyszukali odpowiednią kopertę, wręczyli mu, pospiesznie pożyczyli powodzenia i przywołali kolejnego ucznia. Gdy wyszedł na korytarz i otworzył pismo mógł doczytać, iż znalazł się w grupie pierwszej. Zresztą nic dziwnego, gdyby ktoś z tak znamienitym nazwiskiem dostał się do innej byłaby to pewna sensacja. Druga kartka natomiast zawierała plan zajęć. Każdego dnia zajęcia zaczynały się o dziewiątej rano a kończyły o dziewiętnastej, z wyjątkiem piątku i soboty, gdzie wychodzili półtorej godziny wcześniej. Zawierało to potwierdzenie słów z przemowy dyrektora Fugunagi, iż zajęć będzie dużo, a do tego będzie ciężko. Dzięki temu, jednak że nowy Kuchiki otrzymał plan nie będąc ostatnim to miał jeszcze jakieś pół godzinki przed rozpoczęciem pierwszych zajęć na odnalezienie sali oraz może drugą próbę zawarcia z kimś przyjaźni.

Plan lekcji na rok pierwszy:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kisuke


avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
79/80  (79/80)
Punkty Reiatsu:
120/196  (120/196)

PisanieTemat: Re: Główna sala   2018-04-06, 17:12

*Ciekawe, jaki wynik miałem na teście. Mam nadzieje, że nie odeślą mnie z kwitkiem, muszę pokazać Wujowi, iż jestem coś warty. Renataro też włoży masę wysiłku, żeby przygotować mnie. Nie mogę ich zawieść.* Wpadł w zadumę
*Dobrze teraz spójrzmy na plan* Chłopak był w szoku, tyle zajęć i jeszcze sześć dni w tygodniu od bladego świtu do wieczora.
-Historia Soul Society to pierwsza lekcja. Tylko teraz w której sali odbędzie się wykład.- Mruczał do siebie pod nosem, niezadowolony z przebiegu sytuacji.
Zaczął rozglądać się dookoła, próbując zauważyć kogoś znajomego. *Może Sho też ma taki sam plan zajęć albo Kana, Reika i Megumi. Oby tylko ten napakowany gbur nie trafił mi się jako kolega z klasy, ciężko będzie mi nim współpracować. Na samą myśl o nim, nie chce mi się iść na zajęcia.*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
420/420  (420/420)
Punkty Reiatsu:
751/751  (751/751)

PisanieTemat: Re: Główna sala   2018-04-08, 13:40

Gandalf powiadał, że mówienie do siebie jest zwyczajem mędrców, bowiem zwyczajnie chcąc porozmawiać z najmądrzejszym w towarzystwie, czy w przypadku Kisuke też tak było, to ciężko powiedzieć. Chłopak wyszedł z sali wykładowej otrzymując plan, który ubódł go w samo serce jego leniwej duszy. No cóż, wyglądało na to, że będzie ciężko, ale za to jeśli młodzieniec się postara to dzięki temu (i piciu mleka) wyrośnie na dużego i silnego Shinigami. Jak się okazało szukanie sali wykładowej nie należało do zadań trudnych, bowiem ta znajdowała się na przeciwko głównej sali, więc wystarczyło przejść kilkanaście metrów holem i pierwsze zwycięstwo w akademii odnotowane, udało się dotrzeć na pierwszą lekcje. Wyglądało na to, że śpiący Rukończyk, również tu zmierzał, tak samo jak Sho, ku zawodowi młodzieńca przy sali zauważył już olbrzymią posturę Omaedy. Na pocieszenie rozmawiała z nim Kana, która chyba jako jedyna z trójki psiapsiółek dostała się do pierwszej, najbardziej elitarnej grupy. Znalazło się tu jeszcze kilkanaście osób, które również różniły się od siebie właściwie wszystkim, a łączył je jedynie potencjał, który dojrzała w nich Akademia, na tyle duży aby skierować ich do flagowej grupy na pierwszym roku. Kisuke miał do zajęć jeszcze pół godziny, więc mógł robić co mu się żywnie podobało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kisuke


avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
79/80  (79/80)
Punkty Reiatsu:
120/196  (120/196)

PisanieTemat: Re: Główna sala   2018-04-08, 14:12

Kiedy najgorszy koszmar Kisuke stał się prawdą. Poczuł się tak jakby to los, splunął mu w twarz i jeszcze na dodatek Kana rozmawiała z nim, wisienka na torcie nieszczęścia. *Najwidoczniej kana woli napakowanych gburów. A wydawała się taka mądra.*Przez głowę przeleciała mu taka myśl. Chłopak nie ma ochoty jak na razie na zawiązywanie przyjaźni, czuje się lekko zdradzony, mimo że to on zraził do siebie szlachciankę. Nie chęć, jaką darzy Omeade nie ustanie rosła. Postanawia uciąc sobie krótką przerwę na zielonej trawce. Pochodzi do Sho.
-Wybacz, że Cię znowu nachodzę, ale mam prośbę. Mógłbyś mnie powiadomić, kiedy otworzą sale? Zamierzam pójść na chwile na zewnątrz zaczerpnąć świeżego powietrza.- Wskazuje przez okno palcem, w który miejscu będę siedział.
-Liczę na Ciebie Sho-san.- Z lekkim uśmiechem kryjącym grymas niezadowolenia.
Kieruj się na zewnątrz, żeby przysiąść na trawniku i przewietrzyć umysł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
420/420  (420/420)
Punkty Reiatsu:
751/751  (751/751)

PisanieTemat: Re: Główna sala   2018-04-08, 16:23

Kisuke zawiedziony niepowodzeniem w relacjach z koleżankami oraz kolegami postanowił przerwę spędzić sam korzystając z terenów zielonych akademii. Poprosił Sho o pomoc i... sobie poszedł nim ten zdążył cokolwiek powiedzieć. Pogoda dzisiejszego dnia była bardzo dobra i pomimo iż lato było już jakiś czas temu za pasem to na niebie próżno było szukać choćby jednej chmury, a słońce przyjemnie ogrzewało skórę. W końcu przez okno zawołał do niego członek rodu Fon, iż zaraz się zacznie spełniając prośbę najnowszego z Kuchikich na co ten zebrał się i grzecznie udał do sali wykładowej. Pierwszy wykład nie był na temat. Na zajęcia wgramolił się stary Shinigami, którego widzieli podczas rozpoczęcia roku akademickiego, ten oznajmił, że iż jego zajęcia są pierwsze to zamiast opowiadać o historii Soul Society tak jak powinien, to ma w obowiązku przekazać im zasady panujące w tej oto placówce. No i tak przez półtorej godziny słuchali przeróżnych regulaminów, za równo zachowania na zajęciach jak i w bibliotece, akademiku oraz obozów poza Seiretei. Jako, że Bóg Śmierci mówił dość monotonnym tonem, a do tego często gubił wątek to zajęcia były dość nudne. Początek kolejnych, jednak ich ożywił. Ten wykład, bowiem miał prowadzić niejaki Zori Sensei, w okół którego roznosiła się zła sława. Raczej nie należało się spóźniać na jego lekcje, bo to doprowadzała go do pasji, niestety jednemu chłopakowi się ta sztuka nie powiodła. Faktycznie wówczas kulejący Shinigami zwyzywał go konkretnie, a następnie przy pomocy jakiegoś Bakudou linami przywiązał go do ściany i w ten sposób biedny młodzieniec spędził trzy godziny obu wykładów, traktujących o najpodlejszych istotach we trzech światach oraz zaprzysiężonych wrogach Bogów Śmierci, czyli Hollow, oraz piętnaście minut przerwy. Biedak, potem miał na nadgarstkach oraz kostkach obtarte pręgi stworzone przez sznur, które intensywnie rozmasowywał. Po tej solidnej dawce wrażeń nadszedł czas na długą przerwę obiadową, w której to stołówka akademicka wydawała adeptom posiłki.

Piszemy tutaj
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Główna sala   2018-08-16, 19:54

~Kyosuke 3 ~
Masaki całkiem sprawnie otworzył drzwi, a następnie szybszym krokiem wyszliście na korytarz. Akurat starszy uczeń wywieszał listy z wynikami dzisiejszego testu. No cóż... Sprawdzisz później swoje osiągnięcia, bo obecnie musiałeś dotrzeć na zajęcia. Generalnie pokonanie "szkolnego labiryntu" zajęło waszej dwójce około piętnastu minut. Drzwi do sali stały otworem, więc Masaki darował sobie wchodzenie oraz tłumaczenie czegokolwiek. Szczególnie, że uczniowie rozmawiali w najlepsze. Całe szczęście złotowłosa malarka oraz jakiś uczeń zmierzali w kierunku sali lekcyjnej. Przynajmniej nie będziesz wchodził samotnie. Międzyczasie brat pożegnał ciebie skinieniem głowy. Chwilę później zniknął za innymi drzwiami. Prawdopodobnie prowadził własne zajęcia... Obecnie przekroczyłeś próg głównej sali i zauważyłeś machającego do ciebie Kyo. Chłopak zajął tobie miejsce obok siebie w środkowym rzędzie. Przynajmniej mogłeś spokojnie przygotować się do zajęć. Międzyczasie zauważyłeś, że na tablicy widniał temat pt. Jakie kary spotykają shinigami za niesubordynację.".


-Tsuna Event-
Reitasu: 144
Życie: 70


Bitka IOWOI
PŻ 43/100
PR 10/81
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
130/130  (130/130)

PisanieTemat: Re: Główna sala   2018-08-22, 16:06

Targające nim emocje sprawiły, że na chwilę zapomniał o możliwości spóźnienia i zupełnie się tym nie przejmował. Zamiast tego pogrążył się w ponurej zadumie zastanawiając się jak potoczyłoby się jego życie, gdy Masaki przyjął zanpakuto dziadka. Może to on miałby teraz żonę, dziecko i pracowałby jako shinigami. Zapewne nie w akademii, bo nigdy nie oglądał się na karierę pedagoga, ale kto wie? Możliwe, że przeżycia których doświadczyłby w tym prawdziwym świecie wpłynęłyby na zmianę jego planów.
W końcu dotarli pod klasę i Kyosuke nieco otrząsnął się z rozmyślań. Powinien trochę się ożywić żeby nie przyciągać niepotrzebnej uwagi. Hmm, widać Kyo zajął mu miejsce. To w sumie... całkiem miłe, że ktoś uznaje twoje towarzystwo za pożądane i nie trzeba siedzieć jak ten kołek sam w ławce. Ekhem, to znaczy samotne siedzenie też ma swoje plusy. Ma się więcej miejsca i nikt cię nie rozprasza, no... ale skoro Kyo zajął już dla niego miejsce to byłoby niegrzecznie odwracać się plecami.
- Dzięki - rzekł przy siadaniu obok współlokatora. Spokojnie wyciągnął zeszyt i zestaw do pisania zerkając przy tym na tablicę. Szykował się długi i działający na wyobraźnię wykład.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Główna sala   2018-08-30, 20:08

-Nie ma za co... W grupie zawsze raźniej i kłopotów mniej... Chyba...- Kyo wypowiedział ostatnie słowo ze szczerym zawahaniem. Chwilę później skwitował swoją sentencję krótkim, cichym śmiechem. Wreszcie spoważniał, ponieważ do sali zawitał nauczyciel. Trzeba przyznać, że dyrektor akademii robił majestatyczne wrażenie. Po pierwsze trzymał plecy prosto niczym wojownik gotowy do skoku pomimo swojego wieku. Druga sprawa dotyczyła jego bezszelestnego poruszania się. Trzeci znaczący walor stanowiła lekko wyczuwalna, chłodna aura. Czyżby dziadek zrobił to celowo, aby pokazać wyższość nad studentami? Możliwe… W każdym bądź razie zapanowała wewnątrz sali absolutna cisza. Wreszcie cichym głosem przemówił mężczyzna…
-Witajcie uczniowie. Dzisiejszy temat jest jednym z trudnych, ale moim zdaniem najważniejszych. Porozmawiamy sobie o karach, które mogą spotkać niesfornych shinigami… Czy ktoś chciałby zacząć naszą dyskusję?- Staruszek spojrzał w kierunku nieco zdolniejszych uczniów. Jako pierwszy rękę podniósł mało znaczący typ…
-Karna praca domowa albo szlaban, albo zostawanie po lekcjach.- Chłopak był pewny swoich odpowiedzi, ale nauczyciel momentalnie zgromił go wzrokiem. Następnie pokiwał głową z wyraźną dezaprobatą. Wtedy dłoń podniosła wcześniej poznana malarka…
-Jedną z kar jest banicja...- Dziewczyna doskonale wiedziała o czym mówi. Najwyraźniej czytała bardzo dużo książek odnośnie prawa. Tymczasem staruszek jedynie przytaknął głową i wskazał ciebie jednym, ale znaczącym gestem...
-Jestem ciekaw twojej wiedzy. Gdybyś był shinigami na pełnym etacie, to jakiej kary byś najbardziej się lękał chłopcze...- Sensei uśmiechnął się lekko, jakby faktycznie sprawdzał co wiesz oraz potrafisz. Oczywiście liczył z twojej strony na zadowalającą odpowiedź. W końcu należałeś do znanego klanu i powinieneś coś sobą reprezentować. Poza tym dyrektor wspominał o dyskusji, więc prędzej czy później wywołanie do tablicy nie ominęłoby twej osoby...


-Tsuna Event-
Reitasu: 144
Życie: 70


Bitka IOWOI
PŻ 43/100
PR 10/81
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
130/130  (130/130)

PisanieTemat: Re: Główna sala   2018-09-02, 22:47

Pan dyrektor zachowywał się stoicko, czyli zupełnie inaczej niż zapamiętał go Kyosuke. Czyżby zboczony i zdziecinniały staruszek był tylko wytworem iluzorycznego świata? Akurat tą zmianę powitał z zadowoleniem. Posiadanie dyrektora uganiającego się za studentkami było dość... deprymujące.
Podobnie zresztą jak odpowiedź pierwszego zapytanego. Kolega chyba nie zrozumiał, że mowa o shinigami, a nie o studentach. Zresztą nawet w ich przypadku kara szlabanu czy dodatkowej pracy nie wydawała się przerażająca. Malarka odpowiedziała bardziej rozumnie, ale Kyosuke postanowił posunąć się jeszcze bardziej. Wpierw przez udzieleniem odpowiedzi wstał i ukłonił się dyrektorowi, po czym rzekł:
- Gdybym jako shinigami popełnił plugawą zbrodnię, najbardziej obawiałbym się egzekucji na wzgórzu Sōkyoku. Dusza poddana mocy równej sile miliona zanpakuto zostaje doszczętnie unicestwiona wykluczając późniejszą reinkarnację. Jest to kara zarezerwowana dla najgroźniejszych zbrodniarzy i największych zdrajców Seireitei.
Jeśli odpowiedź Kyosuke zadowoliłaby dyrektora, to usiadłby z powrotem na miejsce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Główna sala   2018-09-03, 17:34

Oczywiście plotki dotyczące dyrektora akademii zawierały w sobie ziarno prawdy. Jednak staruszek umiał rozdzielić swój zawód od spraw prywatnych czy upodobań odnośnie kobiet. Poza tym szybko straciłby posadę, gdyby na oczach uczniów bezczelnie flirtował z każdą uczennicą. Szczególnie, że niektóre raczej nie ukończyły przyzwoitego wieku. Dlatego też mężczyzna zachowywał stosowny umiar. Przecież znał prawo Gotei 13 na pamięć, a nawet czasem recytował paragrafy z opasłych tomiszczy. Czymś musiał zasłynąć, żeby prowadzić akademię. Prawda? Międzyczasie podałeś swoją odpowiedź, a sensei delikatnie pogładził swoją brodę. Wyglądał na nieco rozbawionego, jednak nie zamierzał drwić z nikogo...
-Interesujące. Masz dość rozległą wiedzę, ale to dobrze świadczy o twojej rodzinie. Czy ktoś jeszcze chce zabrać głos?- Ponownie mężczyzna spojrzał po uczniach. Kolejno podnieśli ręce Kyo, Asta, jak również Mana. Każdy był przygotowany na odpowiedź. Dlatego dyrektor wylosował najpierw niebieskowłosą.
-Jedną z kar jest banicja. Shinigami musi natychmiast opuścić "Dwór Czystych Dusz" i zamieszkuje pośród zwykłych ludzi. Ma zakaz używania swych mocy dla korzyści...- Dziewczyna najwyraźniej była świadkiem czegoś podobnego. Możliwe nawet, że poznała takową osobę. Inaczej trudno byłoby komuś z biedniejszej dzielnicy wyobrazić sobie ciężar sytuacji. Tymczasem czerwonowłosy podjął wątek i dodał od siebie...
-Odebranie mocy wraz z bronią białą. Słyszałem u siebie w wiosce, że miecz shinigami zostaje wtedy zapieczętowany.- Współlokator stwierdził fakt, jednak szukał potwierdzenia w wyrazie twarzy dyrektora. Niestety mężczyzna nie zamierzał jeszcze zdradzać jakichkolwiek tajemnic. Chwilowo po prostu badał zdolności swoich uczniów. Przynajmniej jako ostatnia wypowiedziała się wilcza dama...
-Zamknięcie w lochu albo karcerze do odwołania.- Najwyraźniej to budziło największy lęk w dziewczynie. Brak możliwości spacerów, oglądania przyrody, odwiedzania rodziny, ograniczenie wolności. Chyba w takim przypadku śmierć czy odebranie mocy stanowiło akt prawdziwej łaski. Przynajmniej dyrektor pokiwał zadowolony głową. Następnie przeszedł pod tablicę i wszystko zanotował. Doszły także takie przypadki jak: "Zadośćuczynienie", "Kara pieniężna", "Kara cielesna", "Skreślenie z listy rodów", "Odebranie przywilejów" itp. Praktycznie staruszek pogadał jeszcze o ciążącej odpowiedzialności, własnych osądach, jak również wyjątków od niektórych reguł. Uczniowie przedyskutowali między sobą kilka scenariuszy, a później dyrektor ogłosił koniec zajęć...


-Tsuna Event-
Reitasu: 144
Życie: 70


Bitka IOWOI
PŻ 43/100
PR 10/81
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
130/130  (130/130)

PisanieTemat: Re: Główna sala   2018-09-03, 19:59

Kyosuke ze spokojem przyjął pochwałę od dyrektora. Ukłonił się raz jeszcze, po czym usiadł. W dalszej części zajęć koledzy i koleżanki radzili sobie już lepiej, a sam Kuchiki starał się brać aktywny udział w dyskusji wykorzystując posiadaną wiedzę. Nie zaniedbywał też pisania notatek.
Co prawda prawo nigdy nie należało do jego ulubionych przedmiotów, ale uważał, że syn byłego kapitana VI dywizji powinien znać większość przepisów dlatego też nie zaniedbywał nauki i na tym polu.
W końcu ostatnie zajęcia tego dnia dobiegły końca i pakując się Kyosuke zastanawiał się jak spędzić resztę dnia. Oczywiście musiało znaleźć się miejsce na utrwalenie przerabianego dzisiaj materiału, ale tym postanowił zająć się pod wieczór. Na razie zaś... cóż, może kolejna wycieczka do biblioteki? Albo nie... wpadł na pomysł, aby jednak zająć się sprawą kitsune. Dotąd może nie przykładał ku temu większej uwagi, ale może jednak powinien bardziej się tym zainteresować. Wszakże lepiej z kami żyć w zgodzie i możliwe, że kiedyś podobna pobożność mu się odpłaci, a w jego obecnej sytuacji, gdzie poruszał się trochę jak w mgle przydałaby się pomoc istot wyższych. Nie miał zamiaru biegać w poszukiwaniu kitsune, którego dojrzał podczas przerwy, ale zamiast tego postanowił udać się do najbliższej kapliczki bogini Inari. Nie wybierał się tam z pustymi rękoma, gdyż po drodze chciał zakupić odpowiednie dary. Krótkie przypomnienie... bogini żywności przez swoich wyznawców była obdarowywana najczęściej ryżem i sake, wobec czego Kyosuke planował zakupić butelkę dobrej jakości trunku, jak i trochę ryżu, najlepiej zapakowanego w zgrabnym bambusowym pudełeczku. Hmm, ale co też stara niania opowiadała o kitsune. Jaki był ich przysmak... ach tak, smażone tofu. Może w przy okazji zahaczy o lokal, w którym będzie mógł to kupić.
O swoim zamiarze poinformował Kyo. Ot tak, żeby nie znikać bez słowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Główna sala   2018-09-06, 20:32

Właściwie większość uczniów była niezbyt zadowolona z dzisiejszych zajęć. Prawdopodobnie dlatego, że dyrektor właśnie uświadomił im ciężar wykonywanego zawodu. Beztroskie studia trwały zaledwie cztery lata, a potem należało wybrać dywizję. Odbycie stażu i czynna służba wiązała się z pełnoprawnymi konsekwencjami podejmowanych decyzji. Mimo wszystko wiedziałeś coś na ten temat, ponieważ wewnątrz fałszywego świata zdążyłeś zdać akademię. Tymczasem spora grupa osób opuściła już salę. Aktualnie miałeś wolny wieczór, więc postanowiłeś wyjść na miasto. Oczywiście Kyo podziękował za informację oraz troskę. Nawet wskazał tobie kilka dobrych miejsc, gdzie wybudowano kapliczki bogini. Dlatego bez większej zwłoki zostawiłeś zeszyty w pokoju. Następnie zabrałeś pieniądze i już ciebie nie było...

z/t

Sklep spożywczy


-Tsuna Event-
Reitasu: 144
Życie: 70


Bitka IOWOI
PŻ 43/100
PR 10/81
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Główna sala   

Powrót do góry Go down
 
Główna sala
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblog