IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry!

Forumowy Discord

Share | 
 

 Sala Pojedynkowa

Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14
AutorWiadomość
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Sala Pojedynkowa   2018-03-11, 21:38

Przegrany z drugiej walki był pierwszym, który nie musiał iść do pielęgniarki po przegranej walce. Miał jedynie parę obić, z których pewno wyjdą siniaki, ale przegrał przez wypuszczenie bokkena z rąk, w którego za pewne jego rywal uderzył silnie, oraz przyłożenie wrogiej imitacji miecza do jego szyi. Ci pokłonili się sobie, a potem obaj usiedli w kącie sali widocznie chcąc obejrzeć pozostałe walki. Chyba byli wzorem do naśladowania, bo całkiem wesoło ze sobą rozmawiali komplementując poszczególne ruchy i dając sobie rady co poprawić. Tymczasem Masakazu niewiele przyszło oglądać następnych walk. Jedyne co dojrzał to nowych kandydatów. W miejsce jego i szczurka do senseia Mito podeszła para, w której zwycięzca wyglądał na pewnego. Oto stał wysoki, dobrze zbudowany chłopak z Rukonu, z pokierszowaną twarzą, który już niósł przy sobie własny bokken, a obok mały, chłopak o silnie kręconych włosach i lekko pucołowatej twarzy, wyglądał tak łagodnie, że ciężko było stwierdzić co on tu właściwie robi. Druga para składała się tym razem z dwóch dziewczyn. Jedna o silnie blond włosach, piękna, ewidentnie z wyższej szlachty, druga wyglądała na Rukonkę twardą jak skała, znacznie brzydszą, troszkę babochłopa, ale na pewno potężniej zbudowaną niż śliczna szlachcianka. Co mu przerwało doglądania walk? Ano to, że jego przeciwnik właśnie podniósł się z leżenia i usiadł, chyba nadszedł czas na wypełnienie rozkazu Senseia Mito... jeśli Masakazu miał takowy zamiar.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Masakazu




Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
168/168  (168/168)
Punkty Reiatsu:
32/64  (32/64)

PisanieTemat: Re: Sala Pojedynkowa   2018-03-12, 15:56

Masakazu żałował nie widział pełnej walki „jedynek”. W przeciwieństwie do niego i jego przeciwnika wydawali się posiadać jakiekolwiek profesjonalne doświadczenie. Młody Hayashi lekko westchnął, gdy chłopak z którym walczył odzyskał przytomność tak szybko. Wygląda na to, że przegapi również dwie następne walki z których potencjalnie mógłby się czegoś nauczyć… Dlaczego w ogóle Inahara-sensei nie kazał mu zanieść go do pielęgniarki od razu? –Zaprowadzę cię do gabinetu.- Zaoferował koledze starając się nie okazywać zawodu spowodowanego koniecznością rezygnacji z obejrzenia pojedynków. -Dasz rade sam iść, czy mam ci pomóc?- Następnie razem opuszczają salę. Jeśli gryzoniowaty w istocie ma problemy z dojściem samemu, nastolatek pozwala mu się na nim wesprzeć.


BITKA

PŻ: 108/168
PR: 3/60
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Sala Pojedynkowa   2018-03-13, 17:42

Chłopak w miarę szybko pozbierał się do kupy, prawdopodobnie było to wynikiem nikłej siły jaką dysponował Masakazu. Ten na siedząco rozejrzał się nieco skołowany po czym zdaje się, iż zdał sobie sprawę co się stało i wstał, lekko się zatoczył, by skierować się w stronę swego pogromcy. Ukłonił się i powiedział nieprzyjemnym dla ucha, gardłowym głosem:
- To był dobry pojedynek, dałeś mi niezłe bęcki. - po czym nawet delikatnie się uśmiechnął. - Pewnie, że dam. Nie tak się po ryju w Rukongai dostawało, a potem parę kilometrów z buta wracało. Tutaj życie to sielanka w porównaniu do tego co jest kawałek dalej od murów Seiretei. - powiedział. Wyglądało na to, że szczurek jest całkiem gadatliwym, na nieszczęście słuchaczy ze względu na barwę jego głosu, chłopakiem, może nawet był sympatyczny, jednak Hayashi chyba miał mu za złe odciągnięcia jego uwagi od kolejnych walki, bo nie przewidział ukłonienia się mu, nawet mimo polecenia od Inahary sprzed walki. W końcu dotarli pod drzwi gabinetu pielęgniarki i ten ponownie się uśmiechnął i powiedział:
- No... dalej na pewno trafię. Powodzenia w dalszych walkach, jak mnie zbadają to wrócę pooglądać. Obyś tylko nie trafił na wielkiego Noriakiego, bo wyrzuci Cię jak tego biednego szlachcika. Narazie. - pożegnał się przyjacielsko i po zapukaniu do drzwi wszedł do środka. Masakazu do końca pierwszej tury pojedynków miał czas wolny, który mógł spożytkować w dowolny dla siebie sposób... poza dopingowaniem się oczywiście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Masakazu




Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
168/168  (168/168)
Punkty Reiatsu:
32/64  (32/64)

PisanieTemat: Re: Sala Pojedynkowa   2018-03-13, 19:16

Masakazu nie spodziewał się, że chłopak będzie mu się kłaniać biorąc pod uwagę, że walka skończyła się tak dawno. Uznawszy to za przesadę, nie odwzajemnił jego gestu. –Ty też byłeś niezły…- Odpowiedział nie chcąc mimo wszystko wyjść na ostatniego chama. Następnie zgodnie z obietnicą zaprowadził chłopaka do pielęgniarki. Gdy jego były przeciwnik powiedział mu o imieniu olbrzyma, przypomniał sobie nie że nie zna jego. Zrezygnował jednak z trapienia kolegi pytaniem o jego tożsamość, czując, że i tak raczej nie zobaczy go przez dłuższy czas. Gdy drzwi gabinetu zamknęły się za gryzoniowatym, nastolatek niezwłocznie udał się z powrotem do sali, mając nadzieję, że nie przegapił zbyt wiele.


BITKA

PŻ: 108/168
PR: 3/60
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Sala Pojedynkowa   2018-03-15, 20:23

Masakazu szybko poradził sobie z dość upierdliwym dla niego obowiązkiem odprowadzenia pokonanego przeciwnika, a potem czym szybciej wrócił do sali pojedynkowej. Tam, Ci z okręgu, w którym walczył Hayashi, wciąż się potykali, a w drugim znajdowała się już inna para. Blond szlachcianka stała obok nawet nie mając zadyszki i obserwując kolejne walki. Musiała być dobra... albo jej przeciwniczka fatalna. No, była też opcja że Rukonka poślizgnęła się na pocie, ale to raczej była niewielka szansa. Tak czy siak walki pierwszej tury walczyły trwały jeszcze sporo czasu, a syn kupców miał kupę materiału do analizy, szczególnie ze względu na różnorodność stylów walczących. Jedni wymachiwali bokkenem niczym cepem, prostymi ruchami, ale za to potężnymi, inni poruszali się z sztucznym mieczem tak płynnie, że wyglądało to niemal jak taniec. W Hakudzie także było różnorodnie, jedni woleli chwyty jak wielki Noriaki, inni ciosy bezpośrednie, a jeden chłopak nawet stawiał praktycznie tylko na kopnięcia. Byli walczący nastawieni na silne sierpowe, a także Ci którzy zalewali rywali błyskawicznymi prostymi. Materiału było dużo, a to jak go wykorzysta i czy w ogóle da radę to zrobić Masakazu to miało okazać się po krótkiej przerwie. Nauczyciele zarządzili ją, by narysować drzewko turniejowe, do którego Hayashi przeszedł walką ze szczurkiem eliminacje, a także na wytarcie wnętrz okręgów co zlecili dwójce uczniów. Na szczęście na naszego bohatera nie padło. Po piętnastu minutach Inahara polecił, aby pozostali podeszli i pokazał drzewko turniejowe. W pierwszej walce będzie walczył... Masakazu z jakąś Ayano.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Masakazu




Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
168/168  (168/168)
Punkty Reiatsu:
32/64  (32/64)

PisanieTemat: Re: Sala Pojedynkowa   2018-03-15, 21:53

Masakazu żałował, że nie widział pojedynku szlachcianki z rukonką, która sprawiała wrażenie walczącej w podobny sposób do Noriakiego. Być może wyciągnąłby z niej jakieś sugestie jak postępować w ewentualnym starciu z olbrzymem. Cóż, mając do obejrzenia całą resztę eliminacji chłopiec miał dość spore szanse bycia świadkiem podobnych konfrontacji. Młodego Hayashiego cieszył fakt, że w faktycznym turnieju będzie walczył jako pierwszy. Implikacja, że jego przeciwnikiem będzie dziewczyna nie napawała go jednak entuzjazmem. Pozostaje mu mieć nadzieję, że jeśli jest w stanie wygrać tą walkę, może to zrobić bez zadania jej poważniejszych obrażeń...


BITKA

PŻ: 108/168
PR: 3/60
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Sala Pojedynkowa   2018-03-17, 11:13

Cóż... Rukonka walcząca z blondynką faktycznie była spora jak na kobitkę, ale porównywanie jej do Noriakiego było pewnym nadużyciem. Nie mniej teraz Masakazu miał ważniejszą kwestie do rozmyślań, bowiem Sekine Sensei zaraz przyzwała ich do siebie, a on mógł poznać personę, z którą tym razem będzie się pojedynkował. Okazało się, że była to dziewczyna, która zaczęła walkę na samym początku, a skończyła w podobnym momencie co nasz bohater. Wyglądała na około szesnaście lat, jej brązowe włosy zostały upięte w kucyk, no i była całkiem wysoka jak na dziewczynę w tym wieku, bo mierzyła na oko trochę ponad metr siedemdziesiąt wzrostu. Na jej twarzy, jednak nie malowała się zbyt duża pewność siebie.
- Zasady są takie same jak w pierwszych walkach. - powiedziała twardo nauczycielka Zanjutsu. - Chcecie otrzymać bokken? - Ayano chciała i takowy otrzymała, a w przypadku Hayashiego to był już jego własny wybór. Po tym jak go dokonał Sekine kazała im wejść do okręgu, a także po chwili wystartowała walkę, szatynka wyglądała jakby nie zamierzała ruszać do frontalnego ataku jak szczurek poprzednio. Tymczasem Inahara ściągał do siebie kolejną dwójkę studentów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Masakazu




Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
168/168  (168/168)
Punkty Reiatsu:
32/64  (32/64)

PisanieTemat: Re: Sala Pojedynkowa   2018-03-22, 12:57

Dowiedziawszy się, kim jest Ayano, nastolatek zaczął się pocieszać, że nawet jeśli odpadnie już w pierwszej rundzie, być może czegoś się nauczy, co przecież było przecież było głównym powodem zapisania się do turnieju. Być może domysły chłopaka na temat umiejętności szlachcianki były chybione i nie jest ona tak dobrym szermierzem jak ma nadzieje. Jeśli jednak walka z nią będzie tak długa jak tak, którą stoczyła z jego poprzednikiem, będzie miał przynajmniej miał szanse na doszlifowanie swojej ledwie póki co istniejącej techniki. Podobnie jak w jej poprzedniej walce jego rywalka wydawała się nie czuć entuzjazmu z powodu pojedynku z młodym Hayashim. A przecież chłopiec nie był nawet od niej wyższy. Może fakt, że wygrał swoją poprzednią walkę przez nokaut niepokoił dziewczynę? Albo, bez względu na jej faktyczne umiejętności również nie była zbyt pewna siebie. To by tłumaczyło tempo jej poprzedniej walki. Niewykluczone też, iż takie zachowanie to tylko gra, która ma na celu zmylić przeciwnika. Nie mając powodu do zmiany swojego postanowienia co do walki sposobem rywala, Masakazu wybrał boken. Udawszy się na pole walki, ukłonił się Ayano, próbując sobie przypomnieć wszystko co dotąd udało mu się nauczyć o Zanjutsu. Zgodnie z obawami nastolatka, zamiast zacząć pojedynek przybrała pozę defensywną. Początkujący Shinigami wolałby sam stosować obronę, ponieważ będąc atakowanym przez dziewczynę byłby bardziej skłonny do wymiany ataków. Cóż, może chociaż nauczy się od niej czegoś na temat defensywy. Młodzieniec ruszył kierunku dziewczyny tak by gdy znajdzie się w zasięgu dziewczyny jego lewa stopa była na przedzie. Prawą zostawił w tyle lekko uginając, próbując imitować pozę podpatrzoną u Natsuo. Markuje atak w poprzek szyi od lewej, chcąc chcąc zmusić dziewczynę do zasłonięcia się od tej strony. Gdy Ayano to zrobi usiłuje wybić jej bokken z jej dłoni uderzając płazem w rękojeść od spodu. Tak jak próbował to zrobić w sparingu z Shihouninem. Oby tym razem się nie wywrócił… Jeśli uda mu się pozbawić jej broni, usiłuje powstrzymać ją przed podniesieniem jej podcinając ją swoim narzędziem i równocześnie kopiąc w leżący na ziemi drewniany miecz usiłując odsunąć go jak najdalej od przeciwniczki.


BITKA

PŻ: 108/168
PR: 3/60
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Sala Pojedynkowa   2018-03-24, 13:05

Masakazu postanowił zaakceptować zaproszenie Ayano i dostosować się do jej stylu walki samemu atakując odważnie. Ruszył na przeciwniczkę z zapałem zamierzając już przy pierwszym zetknięciu się ich imitacji mieczy, wytrącić szatynce bokken z dłoni. Zamarkował atak na okolice szyi, a następnie zamierzał zadać cios od dołu, w rękojeść. Niestety, aby taki atak wykonać musiał ściągnąć mieczy przynajmniej o kilkadziesiąt centymetrów w dół do zamachu, co nie mogło być zaskakujące. W efekcie jego przeciwniczka nie za bardzo dała się nabrać, a cios studenta wylądował w mniej więcej połowie długości jej "klingi". Cięcie to ładnie sparowała, a następnie odepchnęła od siebie drewniany miecz kolegi i wyprowadziła stosunkowo szybko poziome cięcie skierowane na żebra Hayashiego. Instynkt, jednak zadziałał u Rukończyka jak trzeba i ten dał radę zasłonić się przed tym ciosem. Ich miecze złączyły się i mogli zabrać się za przepychanie się. Pytanie tylko czy Masakazu tego chciał... w końcu przegrać pojedynek siłowy z dziewczyną z "dobrej dzielnicy" byłoby co nieco wstydem no nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Masakazu




Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
168/168  (168/168)
Punkty Reiatsu:
32/64  (32/64)

PisanieTemat: Re: Sala Pojedynkowa   2018-03-25, 22:03

Masakazu nie bał się przegranej z bogatą przedstawicielką płci pięknej bardziej niż z przedstawicielem jego własnej pochodzącym z najnędzniejszych czeluści Rukongai. Czuł jednak, że jeśli ma już zostać pokonanym przez Ayano to dlatego, że jest od niego silniejsza, a nie dlatego, że był wobec niej zbyt delikatny. Dziewczyna szkoli się w końcu na przedstawiciela tej samej niebezpiecznej profesji co on. Bez względu na płeć powinna być przyjąć parę ciosów bez poważniejszego uszczerbku na zdrowiu. Młody Hayashi zdecydował że dalsze próby wytrącenia broni z ręki przeciwniczki również spełzną na niczym, zwłaszcza że teraz będzie na nie lepiej przygotowana. Po raz kolejny próbując wykorzystać doświadczenie wyniesione z walki z Natsuo, młodzieniec próbuje przesunąć swoje narzędzie tak by znalazło się blisko rękojeści narzędzia rywalki. Następnie wykręca nadgarstki tak przesunąć swój miecz na drugą stronę tego szlachcianki i przygwoździć go do ziemi. Gdyby mu się powiodło, nastolatek mógłby następnie stanąć na broni Ayano i zaatakować ją własną lub uderzyć ją. Prawdopodobnie na tego typu pojedynku taki manewr nie byłby zabroniony. Początkujący Shinigami woli jednak używać wyłącznie kija tak długo jak robi to dziewczyna. Zamiast tego nastolatek usiłuje podciąć sztucznym orężem rywalkę, a gdy upada na matę machnąć ją w poprzek żołądka.


BITKA

PŻ: 108/168
PR: 3/60
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Sala Pojedynkowa   2018-03-26, 19:30

Masakazu przyjął dość zaskakującą taktykę. Wcale nie dążył do rozłączenia się drewnianych mieczy, ale wręcz zaplanował ponownie nacisk na broń dziewczyny, która w ostatecznym rozrachunku miała doprowadzić do jej rozbrojenia. Plan był ambitny i ciekawy, jednak pojawił się problem, który całkiem poważnie stał na drodze jego realizacji. Mianowicie chodziło o siłę fizyczną chłopaka, która była na jednym z najniższych poziomów w jego klasie, a także właściwy brak obycia z mieczem Rukończyka. Ayano na szczęście nie był ani siłaczką, ani też geniuszem techniki w wywijaniu kataną, ale i tak w obu kwestiach przerastała Hayashiego. W efekcie czego to nie bokken szlachcianki był spychany w dół, lecz ten należący na Masakazu powolutku schodził pod wpływem działania dziewczyny coraz bardziej w bok, w efekcie czego jeszcze trochę, a młodzieniec będzie bezbronny. Zdecydowanie syn kupca musiał coś szybko wymyślić, bo w przeciwnym razie znajdzię się w nie lada tarapatach, a Ayano za pewne przetestuje jego potężną wytrzymałość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Masakazu




Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
168/168  (168/168)
Punkty Reiatsu:
32/64  (32/64)

PisanieTemat: Re: Sala Pojedynkowa   2018-03-28, 13:48

Manewr podpatrzony u eksperta szermierki w wykonaniu kogoś znacznie mniej doświadczonego po raz kolejny zawiódł. Masakazu pocieszał się, że nawet mimo, że nie udało mu się w porę złapać dziewczyny w klinczu, potrafił rozeznać się w sytuacji na tyle szybko, by wciąż mieć szansę na uniknięcie ataku. Może jeszcze będzie z niego przyzwoity szermierz. Walka ze szlachcianką była dla chłopaka o wiele bardziej interesująca od tej w eliminacjach. Nawet jeśli umiejętności jego rywalki w dziedzinie Zanjutsu nie były tak wysokie jak przewidywał pojedynek wciąż mobilizował go do rozwijania i ulepszania swojego własnego stylu. Młody Hayashi postanawia poradzić sobie z obecną sytuacją na swój własny sposób, który jak ma nadzieje ma większe szanse powodzenia niż coś podpatrzone u kogoś z zupełnie innej ligi, co tak bezradnie jak dotąd próbował powtórzyć. Nastolatek przekręca nadgarstki w prawą stronę, o jakieś sześćdziesiąt stopni, tak aby zmienić ułożenie drewnianego miecza. Co, jakkolwiek minimalnie, da mu większą szanse na wyślizgnięcie się spod opadającego narzędzia przeciwniczki. Następnie szarpie bokenem w bok. Jeśli uda mu się uniknąć przygwożdżenia, próbuje jak poprzednio planował podciąć Ayano i uderzyć ją w żołądek gdy upada.


BITKA

PŻ: 108/168
PR: 3/60
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Sala Pojedynkowa   2018-03-28, 19:13

Nie jestem pewien czy dobrze zrozumiałem, więc jeśli nie to mi napisz PW, a zedytuje posta
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Masakazu nie dawał rady przesunąć miecza w jedną stronę, gdyż przeszkadzała mu w tym silniej napierająca koleżanka, więc postanowił skierować broń w drugą stronę. Była w tym jakaś logika, jednak należało pamiętać, że jeśli odciągnie miecz na bok, to broń dziewczyny, naturalnie również poleci z siłą pędu w bok, ale prawdopodobnie nie tak daleko jak ta Hayashiego, której przecież musiał nadać sporo energii, do tej niecodziennej ucieczki przed klinczem, aby wyrwać się z niesprzyjającej pozycji. Student, więc porwał swój bokken na bok i rzeczywiście zaskoczył tym Ayano uciekając przed jej napierającym drewnianym narzędziem. Tak jak można było się spodziewać broń studentki przesunęła się jeszcze trochę w bok nim szatynka zdążyła wyhamować siłę jaką włożyła w nacisk na miecz Masakazu, która nagle straciła swoje miejsce ujścia jakim był nacisk wytwarzany przez Rukończyka. Niestety dla niego, jednak jego broń powędrowała jeszcze bardziej w bok. Wówczas zaczął się wyścig z czasem, młodzieniec schylił się, by zaatakować jej kostki, tak aby podciąć szlachciankę, gdy ta ściągnęła miecz do zamachu nieco w dół i po przekątnej wyprowadzała cięcie w górę ciała Hayashiego. Tu pojawił się peszek. Przez to, że syn kupca zniżył pozycje, zamiast dostać po klatce oberwał rozpędzonym bokkenem prosto w twarz co zdaje się, że było zaskoczeniem, również dla Ayano. Cios był tak silny i nieszczęśliwy, że powalił go na ziemie. Zdaje się, że drewniany miecz przeciął mu skórę, bowiem poczuł metaliczny posmak krwi, a także towarzyszył mu duży ból w nosie, chyba ta co nieco mu poprzestawiała w kościach. Ciosy w kinol kończyły się też załzawieniem oczu i tym razem było podobnie. Większość uczniów odpadałaby po takim trafieniu zupełnie, ale z Masakazu był wyjątkowy twardziel, co dawało mu przewagę. Czemu? Ano dlatego, że szatynka spoglądała na niego odsuwając się na dwa kroki w tył z niepewnością czy aby czegoś mu nie zrobiła i zdaje się, że sądząc, że pojedynek zaraz będzie skończony. Sensei Sekine też uważnie na niego patrzyła pewnie zastanawiając się czy przerywać walkę, ale poki co tego nie zrobiła.

- 60 PŻ
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Masakazu




Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
168/168  (168/168)
Punkty Reiatsu:
32/64  (32/64)

PisanieTemat: Re: Sala Pojedynkowa   2018-03-29, 13:11

PŻ: 88/168

Siła z jaką uderzyła go dziewczyna była prawdopodobnie równie zaskakująca dla niej jak dla niego. Wytrzymałość psychiczna Masakazu ewidentnie nie była nigdzie tak wysoka jak ta fizyczna. Ciężko było chłopaka poważnie zranić, ale kiedy już komuś się to udało, ból zawsze ostro dawał mu się we znaki. Ile chłopak miał lat kiedy po raz pierwszy coś komuś złamał? Jedenaście, dwanaście? W każdym bądź razie wyrosły mu już kły. Oczywistym było, że ze swoją skłonnością do bójek, chłopak odniósł już podobne obrażenia. Ile w jego niechęci do poważnego ranienia innych było powodowane przez sumienie, a ile przez empatie z tymi, którzy dzielą jego katusze? Czy dziewczyna złamała mu nos? Jeśli sprawdzi to podczas walki, tylko pogorszy sprawę. A prawdopodobnie w przeciwieństwie do wielu innych, którzy znaleźliby się na jego miejscu, wciąż miał zamiar ją kontynuować. Będzie walczył dopóki jest przytomny, choćby szlachcianka złamała mu nogę. Problem w tym, że z urazami jakie doznał, może utrzymać przytomności zbyt długo… Musi więc działać jak najszybciej i użyć wszelkich możliwych chwytów, jeśli ma jeszcze szansę, żeby wygrać. Cała ta sytuacja wyraźnie rozchwiała tą dziewczynę emocjonalnie. Wykorzystanie tego przeciwko niej może być jedynym sposobem na pokonanie jej. Podniósłszy się z maty mimo bólu spojrzał jej prosto w oczy. Odsłonił swoje nienaturalnie białe wilcze zęby, próbując uformować najbardziej paskudny, złowieszczy uśmiech na jaki go stać. Coś na modłę tego co widział na ilustracjach przedstawiających członków XI Dywizji. Wielu żartowało, że każdy kto tam wstępuje, samemu zaczyna robić taką minę, nawet jeśli zmieni oddział. Po raz pierwszy podczas zawodów młody Hayashi używa reiatsu, naładowując nimi swoje kościste kończyny. Nastolatek miał nadzieję uciekać się do tego dopiero w późniejszych walkach i to raczej tych z kimś pokroju Noriakiego. Skoro jednak może odpaść już teraz, nie ma sensu oszczędzać asów w rękawie. Jak odchodzić, to z hukiem. A jeśli cud się wydarzy, wciąż będzie miał całą masę energii duchowej do wykorzystania w następnych rundach, biorąc pod uwagę, że w tej walce użyje go tylko raz. Kopie dziewczynę z doskoku w żołądek, równocześnie uderzając ją klingą bokena w czoło. Następnie uderza ją w podbródek, machając drewnianym mieczem po przekątnej od dołu.

+5 Siła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Sala Pojedynkowa   2018-03-29, 21:32

Nie odejmuj sobie tego rei, bo zaatakowała jak się szczerzyłeś, czyli przed załadowaniem energii
----------------------------------------------------------------------------------
Masakazu miał okazje, aby spróbować zaskoczyć Ayano jakimś zdradzieckim atakiem, on jednak postanowił nie skorzystać z takiej okazji. Trzeba było przyznać, że takie zachowanie wyjątkowo pasowało do wydźwięku tego wydarzenia. Walki z szacunkiem do rywala, kodeks honorowy i tym podobne. Dzikie uśmiechy, które po chwili po wstaniu puszczał do szatynki Rukończyk już niekoniecznie. Problem był w tym, że chłopak przecenił poziom zakłopotania u szatynki. Ta gdy tylko zobaczyła, że walka nie została zakończona, a co więcej nawet nie zrobiła za bardzo krzywdy koledze, który przecież gapi się na nią z głupia miną ustawiła się w pozycji bojowej i nim ten skończył robić wygibasy mimiką ruszyła do przodu prosto na młodzieńca. Dobiegła do niego szybko, ale nie na tyle, aby Hayashi nie zdążył ustawić swojej średnio umiejętnej, troche dziurawej pozycji defensywnej. Dziewczyna pierwsze co zrobiła to wyprowadziła pchnięcie w jego bok, które Masakazu dał radę uniknąć ruchem ciała, po tym jednak nastąpiły kolejne ataki. Były to słabe, ale szybkie cięcia, którymi go dosłownie zasypała, a ten musiał instynktownie zasłaniać się bronią, był w tarapatach zepchnięty do defensywy robiąc mały kroczek za kroczkiem do tyłu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Masakazu




Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
168/168  (168/168)
Punkty Reiatsu:
32/64  (32/64)

PisanieTemat: Re: Sala Pojedynkowa   2018-03-29, 23:08

Przeceniwszy swoją charyzmę, Masakazu zmarnował swoją szansę na właściwe wykorzystanie dezorientacji rywalki. Na szczęście dla niego zamiast zadać mu kolejny silny atak, który zakończyłby walkę, zasypała go gradem słabszych, mających na celu zapchnięcie chłopaka z maty. Prawdopodobnie dziewczyna chciała po prostu wygrać bez zbytniego uszkodzenia przeciwnika. W oczach rozszalałego przez ból i utratę krwi nastolatka, wyglądało to jak nic innego jak pogarda. Nie po to złamał sobie nos, żeby przegrać poprzez wyrzucenie go poza pole! Jak już tak go urządziła, to niech nie bawi się teraz w skrupuły! Tak jak planował, młody Hayashi ładuje się reiatsu. Następnie puszcza swój boken i chwyta jej broń, kopiąc ją z całej siły w żołądek, aby zmusić ją do puszczenia broni. Jeśli mu się uda, uderza ją klingą prowizorycznego miecza w czoło.

+4 Siła
+2 Wytrzymałość
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Sala Pojedynkowa   2018-03-30, 21:24

Masakazu czuł się urażony taktyką na jaką zdecydowała się Ayano widząc w tym lekceważenie go. Nie chcąc przegrać z kimś kto nie doceniał jego zdolności postanowił wykonać ruch szalenie ambitny, tak bardzo że aż mógł się wydawać karkołomny. Ataki dziewczyny były szybkie i niesygnalizowane przez co traciły na silę, ale za to były bardzo trudne do przewidzenia, a co za tym szło przechwycenie takowego w sposób wymyślony przez Rukończyka było zadaniem szalenie trudnym, które... niestety się chłopakowi nie powiodło. Z drugiej strony skutki nie były opłakane, bo nie trafił ręką w ten szczęśliwy sposób, że bokken Ayano jedynie zsunął się po jego przedramieniu tylko co nieco je obcierając. Podczas kąpieli będzie piekło, ale nie było to nic poważnego. Gorzej, że właśnie dostał po łapie, która intuicyjnie odciągnął do siebie, przez co trzymając miecz w jednej ręce był ustawiony w niezbyt dobry defensywnie sposób, a jego przeciwniczka już brała zamach do kolejnego cięcia. Zdaje się, że chciała wykorzystać te sytuacja na swoją korzyść, bo tym razem wzięła większy zamach ten atak będzie wolniejszy, ale za to na pewno silniejszy. Kolejna ważną informacją było to, że ta odciągnęła miecz na swoje lewo, więc najprawdopodobniej będzie to atak po poziomie z lewej do prawej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Masakazu




Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
168/168  (168/168)
Punkty Reiatsu:
32/64  (32/64)

PisanieTemat: Re: Sala Pojedynkowa   2018-03-31, 13:34

Chłopakowi trudno było się martwić o obtarcie na ramieniu ze złamanym nosem. O wiele bardziej niepokojący był fakt iż Masakazu zmarnował reiatsu, a dziewczyna najwyraźniej miała zamiar zadać kolejny cios. Jeśli jednak w istocie jest to jej intencją być może będzie on równocześnie dostatecznie wolny by nastolatek tym razem mógł złapać jej broń? Młody Hayashi ponownie ładuje się reiatsu, po czym, puszczając całkowicie swoją broń i pozwalając jej spaść na podłogę, usiłuje oburącz chwycić nadlatujące od lewej strony „ostrze” bokkena. Równocześnie próbuje uderzyć szlachciankę głową. Jeśli to nie wystarczy by zmusić ją do puszczenia narzędzia, kopie ją dodatkowo w żołądek. Jeśli w końcu uda mu się jej odebrać jej prowizoryczny miecz, uderza ją jego klingą w brodę, chcąc odepchnąć ją od siebie.

+5 Siła
+1 Wytrzymałość
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Sala Pojedynkowa   2018-03-31, 14:50

Przechwycenie miecza w locie za pierwszym razem się nie udało i jedynie szczęśliwie obyło się bez poważnego bólu ręki. Mimo tego doświadczenia Masakazu zdecydował się na powtórzenie tej samej akcji, tylko że w jeszcze bardziej ryzykowny sposób. Tym razem, bowiem chłopak zupełnie pozbawił się broni wypuszczając ją z dłoni na ziemie, a samemu tym razem oburącz starając się chwycić broń Ayano. Zadziało się w sposób następujący, zamach został wzięty, a Szlachcianka wyprowadziła silne poziome cięcie, które starał się przechwycić Hayashi. Ta, jednak w ostatniej fazie nieco zmieniła bieg ataku przez co ten nie trafił dokładnie, a jedynie opuszkami palców, przez które imitacja katany przebiła się bez problemu, boleśnie wyginając je Rukończykowi. Po tym ta zebrała się do kolejnego ataku, tym razem szybkiego i wyprowadziła go chcąc wykorzystać bezbronność młodzieńca. Ten, jednak zadziałał instynktownie robiąc szybki krok do tyłu w efekcie czego końcówka bokkena jedynie obtarła się o jego korpus. Kolejną dobrą informacją było to, iż dziewczyna była zdecydowanie mniej wytrzymała od Masakazu, a ciągle napierała co było męczące, a to było już po niej widać. Atakowała będąc lekko zasapaną. Była niestety też zła informacja, chłopak zrobił krok do tyłu ratując się przed oberwaniem, ale za to znalazł się na samej granicy okręgu, jego pięty wręcz prawie dotykały linii. Ayano zaś kolejny raz atakowała, ponownie szykowała się z zamachem z boku, tym razem od prawej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Masakazu




Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
168/168  (168/168)
Punkty Reiatsu:
32/64  (32/64)

PisanieTemat: Re: Sala Pojedynkowa   2018-03-31, 17:08

Masakazu zmarnował kolejną porcję reiatsu. Chłopak nie bardzo był w pozycji do krytykowania innych jeśli chodzi o właściwe używanie energii... Co gorsza, jak dopiero teraz sobie uświadomił, prawie wyszedł poza pole walki. Jeśli zaraz czegoś nie zrobi, dziewczyna dopnie swego i pokona nastolatka wypychając go poza nie. Co dla coraz bardziej tracącego kontakt z rzeczywistością początkującego Shinigamiego przedstawia się jak los gorszy od śmierci. Po raz kolejny naładowawszy się reiatsu, młody Hayashi usiłuje kopnąć Ayano lewą nogą w żołądek zanim ta zdąży go uderzyć. Jeśli mu się uda zadaje jej dodatkowo prawego podbródkowego.

+5 Siła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Sala Pojedynkowa   2018-03-31, 20:45

Masakazu został przypięty do niewidzialnego muru jaką była linia wyznaczająca granicę okręgu, na domiar złego krok od niego była Ayano z już przygotowanym zamachem. Ten uznał, że najlepsza obroną jest atak. Niestety w tej chwili tak nie było. Przeciwniczka miała już swój cios przygotowany, była w biegu, a on musiał dopiero wziąć zamach i wyprowadzić kopnięcie przez co w oczywisty sposób był krok za nią. Wyglądało na to, że w tym wypadku jakaś desperacka garda i próba chwycenia dziewczyny w klincz lub próba uniku byłyby lepszymi wyborami. Ten co prawda użył reiatsu, ale w kierunku, który w wypadku nie zdążenia wykonania żadnego ciosu nie przynosił mu żadnych korzyści. No i niestety zdarzyło się w ten sposób, że nie zdążył wykonać kopa, Szlachcianka uderzyła pierwsza, a cios czysto spadł na jego żebra, bokken boleśnie wpił się w jego ciało, tak że ten mimowolnie zrobił krok czy dwa w tył. Okręg został przerwany, pozostało jedynie mieć nadzieje, że Sekine Sensei tego nie dojrzy. Niestety...
- Koniec walki! Wygrywa Ayano. - rozległ się okrzyk z ich boku, Masakazu przegrał. Dziewczyna od razu zaprzestała ataku mimo, że wyraźnie gotowa była w wirze boju zadawać kolejne cięcia. Zamiast tego ukłoniła się Rukończykowi i powiedziała:
- Dziękuje za walkę. Przykro mi, że to dla Ciebie koniec konkursu. - Sekine pogratulowała jej zwycięstwa po czym zawołała na Hayashiego, aby do niej podszedł. Spojrzała na drzewko turniejowe i powiedziała:
- Masakazu-kun, nie musiałeś tego przegrać, ale podejmowałeś złe decyzje. Na pierwszy rzut oka, że nie masz wiele doświadczenia w szermierce, więc postaraj się korzystać z prostych środków i to nimi zaskakiwać przeciwników, ewentualnie czasem spróbować czegoś niekonwencjonalnego. U Ciebie natomiast w ogóle prostych środków nie było, żadnego cięcia, żadnego pchnięcia, żadnego bloku. Druga sprawa, to nie wstyd czasem się ustawić defensywnie i oczekiwać kontrataku, Ty sprawiałeś wrażenie jakbyś w każdej chwili chciał atakować, jaka by nie była sytuacja tylko do przodu. To zły pomysł Masakazu-kun. Weź sobie moje rady do serca i następnym razem na zajęciach zanjutsu chce widzieć jak je stosujesz... no i idź do pielęgniarki, bo ten nos nie wygląda najlepiej. - rzeczywiście teraz jak emocje powoli opadały kinol bolał to jak cholera
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
+1 do siły
+ mały kroczek do umki "Podstawy Samoobrony"
+ jeszcze mniejszy kroczek do umki "Biegłość: katana"

No i koniec naszego małego fillera, Haru wróciła, więc mam nadzieje że się nie gniewasz, że taki krótki, a przy tym, że całkiem przyzwoicie się bawiłeś. Trzymanko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala Pojedynkowa   

Powrót do góry Go down
 
Sala Pojedynkowa
Powrót do góry 
Strona 14 z 14Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | Kultura | Internet | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog