IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Tereny Zielone Akademii

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
AutorWiadomość
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   2018-04-03, 16:52

Dziewczyna przez dłuższą chwilę myślała, że Masakazu uraczy ją jakąś puentą albo pytaniem odnośnie wcześniejszych zajęć. Nawet zerknęła na niego raz czy dwa, aby sprawdzić ewentualną reakcję. Głównie dlatego, że bardzo rzadko trafiała tak mało towarzyskie osoby. Wreszcie westchnęła cicho, jednocześnie marszcząc brwi. Ostatecznie wyglądała niczym naburmuszony albo niezadowolony kot.
-O nauczycielce… Nasza zielarka jest kobietą, a nie mężczyzną. Raczej większość panów stroni od przebierania w kwiatkach. Przynajmniej z tego co ogólnie wiadomo, to bardzo miła, sympatyczna i pomocna kobieta. Chyba, że chodzi o wygląd… Podczas zajęć sam sobie ocenisz...- Białowłosa skrzyżowała ręce w okolicach klatki piersiowej. Najwyraźniej Masakazu zupełnie przypadkowo poruszył jakiś niewygodny temat. Może Atsumi znała nauczycielkę lepiej niż inni? Cokolwiek było przyczyną dziwnego zachowania koleżanki, musiało aktualnie zaczekać. Głównie dlatego, że pannica została poproszona przez koleżanki o drobną pomoc. Ostatecznie pożegnała bruneta przepraszającym uśmiechem i pognała w tamtym kierunku. Natomiast chłopak ponownie został sam. Oczywiście wolny czas przysługiwał każdemu, więc...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vespaux




Mistrz Gry : Zerø

Karta Postaci
Punkty Życia:
48/70  (48/70)
Punkty Reiatsu:
36/60  (36/60)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   2018-04-03, 19:53

Masakazu doskonale zdawał sobie sprawę, że zielarstwo to zajęcie powszechnie przypisywane kobietom. Nie chciał jednak kierować się stereotypami, w końcu osobiście znał wyjątek od tej reguły. Gdy Atsumi, niewątpliwie nie bez żalu, została zmuszona porzucić jego towarzystwo, pożegnał się z nią. Nie mając nic innego do roboty, nastolatek udał się w kierunku sali, w której miały odbyć się następne lekcje. Zastanawiało go, co dziewczyna mogła mieć na myśli mówiąc o wyglądzie nauczycielki. Czyżby była aż tak szpetna? Może wyglądała na kogoś bardziej agresywnego niż jest w rzeczywistości? Może jej aparycja zawierała elementy częściej widziane u zwierząt, jak u Ando w turnieju? A może krzyżując swoje ręce na piersiach, białowłosa chciała zasugerować, że kobieta jest wyjątkowo hojnie obdarzona przez naturę, co wprawiało jej uczennice w kompleksy? Niestety, jedyne czego mógł być pewien dzięki niejasnym ostrzeżeniom koleżanki, że jej wygląd przykuwa uwagę. Młodzieniec żałował, że Atsumi nie zdążyła zdradzić mu imienia pedadog. Może mogłoby ono zawierać jakieś wskazówki co do niej, jak w przypadku Ginko?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   2018-04-04, 16:58

Właściwie Masakazu nie zawędrował zbyt daleko, ponieważ obecne zajęcia zielarstwa miały odbyć się przy najbliższym zbiorniku wodnym. Chyba chłopak nie myślał, że będą grzecznie siedzieć i obserwować przyrodę przez okno. W końcu nauczycielka ceniła sobie praktyczność nad wszelką teorię czy suche przypuszczenia. Wreszcie po krótkim spacerze brunet zdołał odnaleźć miejsce zbiórki. Oprócz paru obcych twarzy dostrzegł jedynie kwiecistą damę, czyli Ginko. Koleżanka zlustrowała go wzrokiem. Chwilę później zanim zdążył zaprotestować podeszła do niego ostrożnie niczym kot...
-Jesteś nowy... Widziałam ciebie z Atsumi oraz Kuro. Myślę, że coś już wiesz... Jednak chętnie przygarnę ciebie podczas zajęć.- Koleżanka zachowała pewną nutę tajemniczości. Nie zamierzała poruszać niewygodnych czy krępujących tematów. Nawet gdyby chciała, to po prostu przerwała jej nauczycielka.
-Witajcie. Za dwadzieścia minut rozpoczniemy zajęcia. Proszę o przygotowanie potrzebnych przedmiotów.- Kobieta należała do grona osób szczupłych, ale raczej wysokich. Jej rysy twarzy były całkiem przeciętne, jednak urokliwe. Włosy zaplotła we warkocz, żeby prawdopodobnie nie przeszkadzały podczas prowadzenia lekcji. Oczywiście wokół zapanowało małe zamieszanie. Głównie dlatego, że zaczęli przybywać spóźnialscy. Niestety Masakazu nigdzie nie dostrzegł współlokatora ani białowłosej "księżniczki". Najwyraźniej pozostawili go na pastwę losu.
-Widzę nowe twarze, dlatego ponownie się przedstawię. Mizuri Tsubasa, nauczycielka zielarstwa. Jeśli istnieją pytania, to zapraszam po zajęciach. Teraz przedstawię plan działań. Każda para ma za zadanie znaleźć przynajmniej po dziesięć gatunków roślin wodnych bądź rosnących blisko zbiornika wodnego. Następnie opisać ich właściwości oraz zastosowanie. Najlepsza para otrzyma nagrodę...- Przynajmniej nauczycielka stosowała system nagród zamiast kar. Całe szczęście podobno Ginko uwielbiała kwiaty, więc powinna znać ten temat. Przynajmniej Masakazu mógł coś zasugerować...    

Źródło: https://ive-been-degaussed.deviantart.com
Spoiler:
 


Ostatnio zmieniony przez Haruaki dnia 2018-04-14, 15:43, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vespaux




Mistrz Gry : Zerø

Karta Postaci
Punkty Życia:
48/70  (48/70)
Punkty Reiatsu:
36/60  (36/60)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   2018-04-04, 22:06

Uprzedzony przez białowłosą, Masakazu próbował się przygotować na najbardziej wstrząsającą rewelacje co do wyglądu nauczycielki. Nie uchroniło go to jednak przed zaskoczeniem brakiem takowej. Co Atsumi mogła mieć na myśli gdy mówiła o aparycji nauczycielki? Tsubasa-sensei, choć nawet niebrzydka, nie wyróżniała się szczególnie wyglądem. Czy koleżanka robiła sobie z niego jakieś nędzne kpiny? A może pedagog ukrywała coś pod ubraniem? Cóż, nie będzie przecież sprawdzał, żeby się przekonać. Zresztą i tak nie warto oceniać książki po okładce. –Przenieśli mnie z trójki. Kuro jest moim współlokatorem.- Potwierdził zaczepiony przez Ginko równocześnie przedstawiając dziewczynie naturę jego relacji z nastręczającym się jej wielbicielem. Młodzieńcu średnio uśmiechała się perspektywa współpracy z obiektem uczuć młodego Yamady. Prócz nieobecnych Kuro i Atsumi nie znał jednak nikogo z jego nowych kolegów, więc nie bardzo miał wybór… Pozostawało mu mieć nadzieję, że jeśli natkną się na współlokatora, nie dostanie on jakiegoś irracjonalnego napadu zazdrości. Druga połówka była w końcu ostatnią rzeczą na zdobyciu której zależało chłopakowi w Akademii, a już na pewno nie będzie jej szukał w osobie kogoś kim zauroczony jest ktoś z kim dzieli pokój, nawet jeśli jednostronnie. Dla nastolatka byłoby to szczytem chamstwa nawet gdyby była najładniejszą dziewczyną na świecie. A przecież nowa znajoma, choć niebrzydka, nawet wedle wyjątkowo niskich standardów młodego Hayashiego nie była jakąś niesamowitą pięknością. –Nie znam się na roślinach, ale mam dobry węch.- Zdradził po cichu swoją najbardziej istotną dla tego zadania wadę i zaletę. –Czego moglibyśmy tutaj poszukać?- Zapytał. Jedynymi opcjami, jakie przychodziły chłopakowi do głowy były mniszek, pokrzywa, skrzypy, rzęsa i skrętnica. Złotooka, która jak słyszał, była o wiele lepiej od niego obeznana w dziedzinie botaniki, najprawdopodobniej zna je wszystkie, nastolatek nie wspomina więc o nich o ile nie zrobi tego pierwsza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   2018-04-10, 18:08

Dziewczyna uśmiechnęła się lekko, jednocześnie kiwając głową. Następnie skrzyżowała chude ręce w okolicach klatki piersiowej. Prawdopodobnie jej postawa miała sugerować Masakazu, że mniej lub bardziej kojarzy zaistniałą sytuację. Choć oczywiście była średnio zachwycona. Poza tym nie próbowała nawet oceniać wiedzy chłopaka. Tymczasem oboje wysłuchali wskazówek nauczycielki. Pomniejsze grupki rozpoczęły swe poszukiwania niedaleko stawu. Metody działania różniły się diametralnie. Niektórzy najpierw opisywali dany gatunek, a inni zrywali kwiaty na chybił trafił. Wreszcie Ginko oparła dłonie o swoje biodra. Jej bystry wzrok błądził po przezroczystej tafli.
-W życiu naprawdę bywa różnie. Panna Atsumi mogłaby sporo tobie doradzić. W końcu ją także przenieśli, ale szczebel niżej. Trochę szkoda... Jednak nie przepadamy za sobą, więc komentarze zachowam dla siebie.- Złotookie dziewczę usiadło na trawie. Chwilę później koleżanka ściągnęła buty, skarpetki i dała nura do wody. Pewnie komicznie to wyglądało, ale cóż...
-Pewnie urażę ciebie swoim stwierdzeniem, ale twój węch mało tutaj pomoże. Wybacz... Chodzi wyłącznie o praktyczność. Jaśmin czy bez mają słodką woń, ale bez pozostałych elementów ich nie rozróżnisz, prawda?- Dziewczyna nie chciała umniejszać zasług bruneta, ale kierowało nią doświadczenie. Skoro chłopak sam przyznał, że ma jakiekolwiek braki... Międzyczasie Ginko zerwała lilię wodną, trzcinę, tatarak i jeszcze parę pomniejszych kwiatów np. jaskier, kaczeniec, kukułka, skrzyp, wilczomlecz. Nawet wyciągnęła spod wody wodorosty, bo czemu nie. Tylko pomiędzy nimi zapanowała niezręczna cisza. Oczywiście Masakazu mógł działać na własną rękę. Nikt niczego mu nie zabronił.
-Szukamy oczywiście roślin typowo leczniczych bądź nawet trujących. Ewentualnie ozdobnych. Ciekawe co zrobisz, gdy ktoś doleje tobie czegoś do herbaty.- Kąśliwa uwaga mogła każdego wprowadzić w zadumę. Niby Ginko miała rację, jednak powinna ująć to w bardziej subtelny sposób...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vespaux




Mistrz Gry : Zerø

Karta Postaci
Punkty Życia:
48/70  (48/70)
Punkty Reiatsu:
36/60  (36/60)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   2018-04-11, 15:54

Atsumi wywalili z pierwszej grupy?”- Młody Hayashi dopiero teraz przyswoił informację, którą przez ignorancję nie udało mu się, gdy Księżniczka po raz pierwszy o tym wspomniała. Może to i dobrze. Mógłby przez ciekawość uczynić tamtą małą dyskusję jeszcze bardziej niezręczną. A więc złotooka i białowłosa nie tylko nie są przyjaciółkami, ale nawet niezbyt się lubią? Nastolatek nie wątpił, że koleżanka jego współlokatora nie kłamała o niechęci Ginko do niego, ale jej osobista antypatia definitywnie nie czyniła perspektywy poprawy relacji między tą dwójką bardziej zachęcającą. Młodzieniec musiał przyznać, że dziewczyna zaimponowała mu swoją decyzją znalezienia potrzebnych roślin kosztem zmoczonego ubrania. Nie spodziewał się po chudej uczennicy takiej bezpośredniości. –To… Potrzebujesz mnie do czegoś, czy może mogę poszukać czegoś na własną rękę?- Zasugerował Masakazu, kierując się nie tylko preferencją do indywidualnej pracy, ale także dezaprobatą perspektywy spędzania zbyt dużej ilości czasu zbyt blisko dziewczyny ryzykując tym przyłapanie przez młodego Yamade. Jeśli złotooka się zgodziła, chłopiec udał się swoją drogą, gotów również zanurkować w poszukiwaniu celu, jeśli sytuacja będzie tego wymagać. Egzemplarzami jakie go interesowały były rzęsa garbata albo drobna, ziele rzęsy, mniszek pospolity lub pokrzywy, jak zwyczajna czy rzegawka. Ugodzony słowami dziewczyny, starał się też znaleźć najbardziej specyficznie pachnące rośliny, mając nadzieję, że wbrew sceptycyzmowi Ginko jeden z jego nielicznych powodów do dumy w istocie uczyni poszukiwania bardziej owocnymi. W końcu nawet jeśli węch nie umożliwi mu właściwe rozpoznanie roślin, powinien chociaż uczynić ich lokalizację łatwiejszą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   2018-04-12, 16:54

Dziewczyna pozrywała jeszcze kilka mniej bądź bardziej przydatnych roślin. Niektóre były łudząco do siebie podobne. Tylko dobry obserwator bądź prawdziwy znawca zauważyłby inny kształt liści bądź kolor kwiatu. Chwilę później wyszła na brzeg, jednocześnie wrzucając skarby do podręcznego koszyka. Oczywiście Masakazu mógł początkowo nie zauważyć tego rekwizytu. Jednak Ginko traktowała zielarstwo bardzo poważnie. Czyżby pragnęła dołączyć do oddziału medycznego? Trudno wyczuć jej prawdziwe zamiary... Wreszcie spojrzała w kierunku chłopaka nieco zamyślonym wzrokiem.
-Jeśli znajdziesz coś pożytecznego, to świetnie... Może nawet wreszcie zgarniemy jakąś nagrodę. Trudno mi współpracować z kimkolwiek. Zazwyczaj tylko siedzę i opisuję co trzeba, a nauczycielka gani mnie za odwalanie "czarnej roboty". Posłuchaj... Nie chciałam ciebie czymkolwiek urazić. Jestem jaka jestem. Mówię wprost co myślę, nawet jeżeli kogoś coś zaboli. Często wychodzę na chamską, uszczypliwą, niemiłą damulkę albo "szlachetnie urodzoną arystokratkę". Trudno, takie życie, taki mamy klimat... Los nie zawsze bywa fair wobec kogokolwiek. Każdy ma jakieś problemy, a akademia ma czegoś nas nauczyć. Nie chodzi mi tutaj wyłącznie o treść zajęć. W pewnym momencie trzeba po prostu dorosnąć i zrozumieć jaką odpowiedzialność bierzesz na kark zostając shinigami.- Dziewczyna zakończyła swoją przemowę krótkim, ciężkim westchnięciem. Naprawdę powiedziała brunetowi co aktualnie myślała o swojej przyszłości. Przecież Masakazu nie odmówi wykonania misji, bo kogoś nienawidzi bądź ma odmienne zdanie. Wreszcie Ginko zaczęła wyciągać pojedynczo poszczególne okazy, a następnie krótko je opisywała. Międzyczasie nastolatek znalazł mniszka, zwanego także "mleczem", rzęsę, hiacynt, żabieniec oraz skrzyp. Te bardziej pachnące okazy niestety porastały polanę nieco oddaloną od zbiornika wodnego. Jedne miały trzylistne, drobniutkie łodyżki, białe kwiaty przypominające zbite w kupkę nasionka. Drugie nieco podobne prezentowały dłuższe, większe dwu- bądź trzylistne łodygi, fioletowe kwiaty, także "nasionkowate" ale jasnofioletowe. Trzecie, równie małe, przyciągały wzrok czteropłatkowym kwiatem o intensywnie fioletowej barwie, choć dolny płatek uparcie pozostawały żółty, a tuż przy ziemi wyrastały dwa podłużne listki i nic więcej. Dalej jeszcze chłopak zauważył pojedyncze, niebieskie chabry i mak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vespaux




Mistrz Gry : Zerø

Karta Postaci
Punkty Życia:
48/70  (48/70)
Punkty Reiatsu:
36/60  (36/60)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   2018-04-13, 19:26

Wygląda na to, że złotooka ma więcej wspólnego z chłopakiem, niż wydaje się na pierwszy rzut. Oboje wyraźnie mają problemy z nawiązywaniem kontaktów z innymi. Niestety nie czyniło to ich komunikacji ani trochę łatwiejszą. Zdaniem Masakazu, tego typu przemowy dziewczyna powinna sobie oszczędzić do czasu aż wykonają zadanie. Gdyby dziewczyna uraziła go na tyle by zaingerowało to w ich współpracę, dałby jej znać. Chłopak sprawdziłby czy węch w istocie będzie mu przydatny w tym zadaniu tak czy inaczej. Tym niemniej chłopak wciąż był zainteresowany znajomością z dziewczyną. Nawet jeśli głównie po to, by lepiej zorientować się w sytuacji pomiędzy nią, a jego lokatorem i zadecydować czy ingerencja jest konieczna. Dlatego, chcąc utrzymać z nią jak najlepsze relacje, gdy skończyła odpowiedział jej: -Nie przejmuj się. Rozumiem o co ci chodzi.- Następnie udał się na poszukiwanie innych roślin. Rozglądając się za nową zdobyczą, młody Hayashi zastanawiał się nad słowami partnerki. Ile dziewczyna spędziła w Akademii i ile razy miała takie zadanie, żeby odczuwać taką frustracje z powodu nie wykonania go z dostatecznie dobrym efektem? Ginko musi naprawdę poważnie traktować swoją edukację. A przynajmniej tą jej część. Czy chłopak będzie równie zaangażowany w swoje ulubione przedmioty, jak Zanjutsu i Hakuda? Ku zawodowi młodego Hayashiego, jedyne specyficznie pachnące okazy znajdowały się poza terenem zbiornika. Nastolatek musiał stawić czoło dylematowi, czy powinien skolekcjonować także je. Kłóciło się to trochę z założeniem zadania, ale przecież jego częścią było także popisanie się wiedzą w zakresie botaniki. Chłopiec ledwie był w stanie rozpoznać dwa gatunki, ale być może dziewczyna mogłaby powiedzieć o nich więcej? Gdyby to zależało tylko od niego, nastolatek miałby mniej wątpliwości. W jednym zgadzał się ze swoimi rodzicami. Że nie powinien marnować dodatkowych okazji. Co jednak powiedziałaby na to Ginko? Czy zależy jej na zwycięstwie na tyle, by przyklasnąć jego inicjatywie? Czy takie postępowanie jest poniżej godności „arystokratki”? Ostatecznie młodzieniec postanowił skonsultować to z koleżanką osobiście. Być może przynajmniej zrobić na niej wrażenie kogoś, komu można zaufać? Udawszy się do dziewczyny zaprezentował jej swoje tymczasowe łupy. -Jeśli chodzi o „czarną robotę” mogę napisać zamiast ciebie coś o skrzypach, rzęsie garbatej i mniszku pospolitym.-Następnie ściszył głos. - Prócz tego poza zbiornikiem znalazłem całą masę kwiatów. Mak, chabry i takie tam… Myślisz , że moglibyśmy je też zebrać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   2018-04-14, 17:15

No cóż... Dziewczyna odznaczała się jedną, trochę zapomnianą ale ciekawą umiejętnością, czyli podzielną uwagą. Mogła swobodnie rozmawiać podczas opisywania poszczególnych gatunków roślin. Dlatego jedynie skinęła głową, gdy Masakazu potwierdził, że rozumie ogólny zarys sytuacji. Po co miała dodawać coś więcej? Tymczasem chłopak oznajmił koleżance cóż ciekawego odkrył podczas swojej przechadzki. Panienka momentalnie zerknęła na bruneta ostrzegawczo. Najwyraźniej pod koniec TYCH zajęć zamierzała odebrać wspomnianą nagrodę i nawet biedny "współtowarzysz" niedoli nic nie poradzi...
-Nawet nie próbuj tam chodzić i zrywać cokolwiek. Polecenie brzmiało, że mamy szukać blisko zbiornika wodnego. Czasami nadgorliwość jest gorsza od ślepego posłuszeństwa. Po prostu napracujesz się, opiszesz wszystko, a potem usłyszysz coś w stylu: "Pani profesor, ale to nie są te rośliny o których aktualnie rozmawiamy". Ewentualnie sama nauczycielka wspomni tobie, że te gatunki poznamy przy innych okolicznościach. Później stracisz motywację, bo zaryzykowałeś i guzik z tego masz.- Rzeczywiście dziewczyna nie grzeszyła skromnością bądź wyrafinowaniem w doborze słów. Zaraz wzruszyła ramionami i przeciągnęła sie niczym kot stojący na płocie. Wreszcie wstała, podeszła do Masakazu, podała czystą kartkę, pióro, a następnie wskazała poszczególne miejsca...
-Pośrodku zapisujesz nazwę kwiatu bądź rośliny, którą znalazłeś. Poniżej miejsce znaleziska, cechy charakterystyczne danego okazu oraz zastosowanie. Oczywiście, jeśli znasz kilka, to wpisujesz wszystko, a pod koniec uwagi własne. Opowiem na przykładzie ptaka. Sroka. Pobliskie drzewo. Nawet zaryzykowałabym, że dąb. Białe skrzydła z domieszką czarnych połyskujących zielenią bądź błękitem piór po bokach. Zbiera większość świecących rzeczy. Uwagi własne. Według mnie ptak ten spokojnie nadaje się do roznoszenia wiadomości albo podkradania małych przedmiotów.- Ginko tłumaczyła wszystko ze spokojem. Nawet wskazała głową jeden, choć mało istotny element otoczenia: olchę. Drzewo rosło prawie przy granicy spadku do wody, a stałym gruntem. Masakazu mógł dopisać ten okaz, jeżeli miał ochotę. Koleżanka natomiast wróciła do przerwanego zajęcia...

Poniedziałek:
~ Czas wolny

Wtorek:
~7.00 - 9.00 - Hollowy wykłady - Tathonou Zori
~12.00 - 14.00 Zielarstwo -  Mizuri Tsubasa
LUB
~14.00- 16.00 Runy -  Mizuri Tsubasa

Środa:
~10.00 - 11.00 Ogólnorozwojówka - Mito Inahara
~13.00 - 15.00  Kontrola reiatsu praktyka - Ichiro Kuronomatsuki

Czwartek:
~ Czas wolny

Piątek:
~10.00 - 12.00 Kidou: teoria i praktyka - Ichiro Kuronomatsuki
~14.00 - 16.00 - Etyka Shinigami - Masaki Kuchiki

Sobota:
~9.00 - 11.00 Historia Soul Society - Tathonou Zori
~13.00 - 15.00 Prawo Gotei 13 - Matsudaira Fugunaga

Niedziela
~8.00 - 10.00 Zanjutsu - Rika Sekine
~15.00-17.00 Hakuda - Mito Inahara
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vespaux




Mistrz Gry : Zerø

Karta Postaci
Punkty Życia:
48/70  (48/70)
Punkty Reiatsu:
36/60  (36/60)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   2018-04-15, 19:03

Jednak dobrze, że chłopiec nie zaryzykował. Masakazu trudno było powstrzymać rozbawienie, na widok stanowczości z jaką drobna dziewczyna opisywała mu dziwnie szczegółowe konsekwencje zbierania roślin poza terenem. Czyżby doświadczyła ich na własnej skórze? Młodzieńca zaskoczyło, gdy przy całym jej zaangażowaniu w zwycięstwo, koleżanka powierzyła część zadania w którym się specjalizuje komuś kogo nie zna. Cóż, on sam to jej zaproponował, jeśli więc zrezygnuje ,tylko zdenerwuje Ginko. Jako dziecko, gdy nie miał w zasięgu bardziej interesujących go rzeczy do czytania, czasem sięgał po książki na temat zielarstwa należące do jego wuja, lub traktujące o surowcach stosowanych do wyrobu przedmiotów jakimi handlowali jego rodzice. Oby wiedza którą udało mu się przyswoić była wystarczająca… „Szkoda, że nie ma tu roślin które mogłabyś podać jako przykład. Jak na przykład dąb na którym siedzi ta sroka. Albo cokolwiek koło nas.” -Pomyślał z sarkazmem nastolatek, gdy ta instruowała go jak wykonać notatki. Gdy skończyła, młodzieniec najstaranniej jak potrafił przelał na papier co wie o okazach które zdecydował się opisać:

Mniszek Pospolity

Łąka na wschód od strumienia.

Z łodygi wyrastają liście i spore bezlistne szypuły, które są coraz bardziej owłosione im wyżej są ulokowane. Kształt liści zależny od pory roku, mogą być płasko rozpostarte na powierzchni ziemi lub wznosić się ku górze. Płatki korony kwiatów są jasnożółte lub złocistożółte, czasem o czerwonych ząbkach. Występują na łąkach, polach, trawnikach, w ogrodach, sadach oraz widnych lasach i zaroślach. Światłolubne. Często rosną w miejscach ukształtowanych działalność ludzką, jak popożarzyska, przydroża, place, a nawet szczeliny w murach, tarasach i dachach budynków. Często są chwastami w sadach i ogrodach.

Preparaty z mniszka pomagają w niektórych schorzeniach dróg żółciowych i kamicy żółciowej oraz przy problemach wątrobowych i trawiennych, przy zbyt skąpym wydzielaniu żółci, np. zapaleniu wątroby, po zabiegach na drogach żółciowyc,przy obrzękach i niewydolności nerek, przewlekłym zapaleniu pęcherza moczowego lub przewodów moczowych, kamicy moczowej i (Warunkowo, za przyzwoleniem lekarza.) kamicy żółciowej. Ponadto przy niestrawności i braku łaknienia. Stosowane są również przy awitaminozach. Świeży sok mleczny stosowany jest do usuwania różnego rodzaju brodawek na skórze we wczesnych fazach ich powstawania. Leki ziołowe z mniszka stosowane są w postaci odwaru z korzeni, wyciągu, nalewki lub jako składnik mieszanek ziołowych.



Rzęsa garbata

Tafla strumienia.

Pędy są spłaszczone z wierzchu i wypukłe od spodu. Kwiaty silnie zredukowane, bez okwiatu, rosną rzadko i przeważnie są płonne. Kwiaty żeńskie składają się tylko z 1 słupka, kwiaty męskie z 2 pręcików.  Występuje w wodach stojących, przeważnie w niedużych zbiornikach wodnych oraz w rowach i kanałach. Zimą rośnie na dnie zbiornika wodnego, albo wmarznięta w lód.Często tworzy skupiska, zarastając powierzchnie wody gęstym i grubym kożuchem, utrudniając rozwój rośliną pod nią.

Spożywana na surowo lub po ugotowaniu, w surówkach, sałatkach lub jako jarzyna. Jak w wypadku wielu innych gatunków rzęsy ziele bywa stosowanie w przewlekłych dermatozach, miażdżycy, spadku odporności, chorobach reumatycznych, stanach zapalnych układu oddechowego, a także w kuracjach odtruwających, wzmacniających i odżywczych.

Uwagi własne: Myślę, że mogłaby nadawać się do likwidowania zanieczyszczeń w wodzie.



Skrzyp polny

Łąka.

Pęd płonny zielony i silnie rozgałęziony. Liście bardzo drobne, mają kształt czarnych ząbków z białym obrzeżeniem. Na szczycie znajduje się jeden brunatny, tępo zakończony kłos.
Najbardziej rozprzestrzeniony gatunek skrzypów. Rośnie na polach uprawnych i w ogrodach, przydrożach, rzadziej na łąkach. Jest pospolitym chwastem na różnych glebach i w różnych uprawach. Rośnie na glebach wilgotnych i świeżych, zarówno piaszczystych, jak i gliniastych. W większych ilościach jest trujący dla zwierząt.

Wewnętrznie odwary z ziela stosuje się w stanach zapalnych dróg moczowych i kamicy, przy obrzękach, krwawieniach z płuc, macicy i jelit, przy zaburzeniach przemiany materii, pękaniu naczyń krwionośnych, schorzeniach wątroby, chorobach skórnych, łuszczycy i wypadaniu włosów. Zewnętrznie odwary wykorzystuje się do płukania jamy ustnej i gardła, oraz jako okłady i do przemywania oparzeń, owrzodzeń, i stanów zapalnych skóry. Świeży sok ze skrzypu tamuje krwawienia. Pędy, kłosy i bulwki jadalne. Dodaje się ich do potrawy ohitashI. Są także dodatkiem do schłodzonych sałatek i sunomono. Nie można jednak jeść zbyt dużych ilości na surowo ze względu na tiaminazę, którą niszczy gotowanie. Pędy czasem używane czyszczenia i polerowania  wyrobów metalowe i drewnianych , jak garnki, patelnie, podłogi i instrumenty. Skrzypy mogą być też źródłem żółtego barwnika.



Skrzyp błotny
Brzeg strumienia.

Łodyga  trawiastozielona, szorstka i często nieregularnie rozgałęziona. Liście rosną na pędzie głównym. Zrastają się brzegami tworząc wokół łodygi zieloną pochwę liściową zwieńczoną trójkątnie-lancetowatymi, czarnymi ząbkami z szerokim, białym obrzeżeniem. Pochwy luźno przylegają do pędu, w górze są rozszerzone Pochwy liściowe pędów bocznych są zawsze przylegające, zwieńczone są jajowato-lancetowatymi ząbkami o łatwo odłamującym się, ostrym szczycie. Pochewki nasadowe gałązek są prawie czarne. Na szczycie znajduje się tępo zakończony kłos zbudowany tarczkowatych łusek. Pod nimi znajdują się zarodnie posiadające cztery wyrostki w kształcie wstęgi. Występuje na mokrych łąkach, na brzegach rzek i rowów oraz na źródliskach. Rośnie na różnych typach gleb, najczęściej na torfach niskich i murszach. Silnie toksyczny i trudny do wytępienia, jest zmorą hodowców bydła.


Olcha
Przy granicy spadku do wody, a stałym gruntem.

Liście naprzemianległe, pojedyncze. Blaszka liściowa jest piłkowana lub ząbkowana na brzegu. Kwiaty promieniste, jednopłciowe, zebrane w zwisające kotki o cylindrycznym kształcie. Kwiaty męskie zbudowane się z licznych segmentów. Kwiaty żeńskie są pojedyncze lub w parach, zebrane w kwiatostany przypominające wiechy lub grona, rozwijają się w kątach pędów, mają kształt od jajowatego do stożkowatego, z licznymi łuskowatymi i zdrewniałymi przylistkami, pięciokomorowymi przy wierzchołku, każdy mający po dwa kwiaty. Orzechy mają membranowe lub papierowe skrzydełka.

Olcha potrafi znacząco poprawić jakość gleby, dlatego jest często uprawiana jako przedpłon. Drewno używane do budowy stępek łodzi.


Skończywszy, zaprezentował dziewczynie swoje notatki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   2018-04-17, 18:28

Szczęśliwie praca Masakazu okazała się bardzo dobrze opisana jak na pierwsze podejście przy zajęciach zielarskich. Dzięki temu chłopak nieco udobruchał dziewczynę. Ostatecznie Ginko pokiwała głową z jako takim uznaniem. Chwilę później pozbierała wszystkie zerwane okazy, własnoręczne notatki, jak również potrzebne przybory. Wreszcie oboje zanieśli gotową pracę nauczycielce. Kobieta spojrzała kątem oka w stronę koleżanki, jednak pominęła jakiekolwiek uwagi. Najwyraźniej postanowiła najpierw przeczytać ich wspólne wypociny, a dopiero potem wystawić ogólną ocenę. Właściwie większość uczniów zdążyło powrócić ze swoich wypraw. Brakowało jedynie czwórki osób, które zostały zwolnione za przysłowiowe "odwalenie roboty".
-Wszyscy świetnie się spisaliście. Pamiętajcie o zachowaniu notatek, ponieważ na następnych zajęciach będziemy tworzyć napary lecznice oraz maści. Nawet wypróbujemy ich działanie. Zaraz ogłoszę czwórkę zwycięzców...- Sensei Tsubasa obdarzyła studentów szerokim, miłym uśmiechem. Następnie zaczęła przeglądać dostarczone kartki. Momentami kiwała głową i wyglądała na zamyśloną. Wreszcie wybrała dwie najlepsze prace. O dziwo koledzy oraz koleżanki zachowywali należytą powagę, jak również ciszę. Dosłownie oczekiwali w napięciu...
-Moi drodzy... Nagrodę otrzymują! Pierwsza para Ginko i Masakazu. Druga para Alex i Taiyō. Serdecznie gratuluje oraz życzę równie udanych następnych zajęć. Dzisiaj wręczę wam runę symbolizującą niezłomność... Thurisaz.- Kobieta ostrożnie wyciągnęła z kieszeni cztery białe, niezbyt duże kamienie. Na każdym wyryto tą samą runę. Wręczyła wymienionym uczniom nagrodę, jak również uścisnęła dłoń. Tak oto czerwonowłosa dama doceniała wysiłki poszczególnych jednostek. Ginko wręcz emanowała szczęściem i nawet poklepała serdecznie Masakazu. Wreszcie sensei ogłosiła koniec zajęć. Czyli chłopak mógł oficjalnie robić co chciał...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vespaux




Mistrz Gry : Zerø

Karta Postaci
Punkty Życia:
48/70  (48/70)
Punkty Reiatsu:
36/60  (36/60)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   2018-04-18, 12:04

Masakazu obejrzał zdezorientowany swoją nagrodę. Musiał przyznać, że jak w przypadku Reishukaku, dostał runę głównie dzięki zasługom kogoś innego. W końcu to Ginko znalazła lwią część okazów i opisała większość z nich. Cóż, zasłużony czy nie, młody Hayashi nie miał zamiaru odmawiać żadnego podarunku, który mógłby umożliwić mu zostanie efektowniejszym Shinigami. Jak jednak dziwny kamień był w stanie to zrobić? Młodzieniec słyszał trochę o runach, ale tak dawno, że prawie wszystko już zapomniał. Runy były pradawnym alfabetem znaków, służących do zapisywania dokumentów i odprawiania magicznych rytuałów. Chłopiec słyszał, że mogą służyć za amulety, a nawet wzmacniać Kidou, nie miał jednak zielonego pojęcia jak dokładnie działają. Zgadywał, że ta która mu ją ofiarowała powie mu więcej na ten temat. Dobrze by się składało, biorąc pod uwagę, że miał także zamiar zapytać ją, czy uczniowie mają prawo do nieobecności na lekcjach. Chłopak wiedział, że musi zaliczyć wszystkie przedmioty, ten jednak najmniej go interesował. Ciągle liczył, że może opuścić lekcje czy dwie z choć jednego przedmiotu. Wykorzystując czas, który by mu zajmowała lekcja na rozwinięcie umiejętności które jego zdaniem bardziej by mu się przydały by umożliwić mu zostanie Shinigami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   2018-04-19, 17:17

Jak wcześniej wspomniano zajęcia oficjalnie dobiegły końca. Ginko schowała swoją nagrodę do koszyka i poszła w kierunku pobliskiego parku. Najwyraźniej po prostu lubiła przebywać pośród natury. Poza tym nie chciała narzucać komukolwiek swojego dość specyficznego towarzystwa. Reszta uczniów korzystała z ładnej pogody bądź powróciła do akademika. W końcu odpoczynek należał się każdemu. Tymczasem Masakazu postanowił odnaleźć nauczycielkę. Niestety kobieta dawno opuściła tereny zielone. Prawdopodobnie siedziała gdzieś w szkole...

z/t

Sala nr 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   

Powrót do góry Go down
 
Tereny Zielone Akademii
Powrót do góry 
Strona 8 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog