IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry!

Forumowy Discord

Share | 
 

 Ulice Seireitei

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-14, 23:33

Shihouin zaprowadził kolegów i koleżankę do swojego pokoju. Saburo i Midori nieco się odprężyli, gdy już spotkanie z rodzicami mieli za sobą. Strach pomyśleć jakby się zestresowali gdyby staruszkowie Natsuo byli chodzącym stereotypem pysznych szlachciców dodatkowo mieszkających w prawdziwym pałacu, po którym krzątała się armia służby. Zapewne przez dłuższą chwilę dochodzili by do siebie, a tak szybko odzyskali pewność. Przynajmniej Midori, bo Saburo wciąż wydawał się odrobinę zalękniony, aczkolwiek mając w pamięci czasy akademii, to współlokator przez większość czasu wyglądał jakby czegoś się bał. Przez resztę czasu natomiast nosił na twarzy minę zawodowego ponuraka.
- Eee! No fajnych masz staruszków. - Zgodnie z oczekiwaniami wpierw odezwał się Hideo. Rozglądając się z zaciekawieniem po pokoju Natsuo. - A tak w sumie chciałem jeszcze zapytać o tą nagłą zmianę miejscówki. - Uśmiechnął się. - Masz podejrzenia, że któryś z twoich rywali do stołka podszpiegowuje cię?
Koledzy nadal stali jakby nie wiedząc gdzie tu się rozłożyć. Poza krzesłem przy biurku i łóżkiem Natsuo miał do zaoferowania tylko podłogę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-15, 22:04

- A widzisz? Mówiłem Ci, że szlachta niekoniecznie jest taka stereotypowa jak Ci się wydaje. - powiedział Natsuo do Hideo nawiązując do ich tematu rozmowy gdy to ten pierwszy udał się, aby odwiedzić drugiego w jego dywizjonie. Nim chłopak odpowiedział na pytanie rudzielca to poprosił kolegów i koleżankę, żeby usiedli czy to na łóżku czy na krześle do wyboru do koloru. Po czym samemu stojąc dopiero powiedział:
- Nic z tych rzeczy. Parę godzinek po tym jak wysłałem do Was posłańców to przypomniało mi się, że jak ostatnio tam byłem to nie skupiając się za bardzo na słuchaniu słyszałem rozmowy innych ludzi, a restauracja jest stosunkowo blisko piątki także ten... uznałem, że lepiej nie kusić losu. - wyznał szczerze jak doszedł do wniosku, żeby lepiej zmienić miejsce ich małego spotkania.
- Dobra, ale żebym Was tu do nocy nie trzymał przejdźmy do bardziej oficjalnej części naszego spotkanka. - powiedział po czym postanowił przejść do wstępu, który sobie wymyślił. - To tak, na wstępie chciałem Wam podziękować za przybycie, a przede wszystkim wsparcie mnie w tej sprawie. Samo to, że uznaliście iż jestem godny piastowania stanowiska oficerskiego i to bardziej, niż moi konkurenci jest dla mnie swojego rodzaju zaszczytem, a także radością. Jestem Wam wszystkim wdzięczny i chciałbym, żebyście wiedzieli, że jakbyście kiedykolwiek potrzebowali jakiejś mojej pomocy czy wsparcia to jeśli będzie to w miarę legalne to postaram się zrobić co w mojej mocy, żeby Was wesprzeć. Zanim zacznę kwestie szczegółowe macie może jakiś pytania na początek, wnioski, zażalenia, sugestie, cokolwiek? - zapytał z uśmiechem na koniec wstępu, który wyszedł mu bardziej wzniośle, niż zakładał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-16, 13:48

- Wyjątki potwierdzają regułę, słyszałeś o czymś takim? - Hideo nie dawał za wygraną.
Nastąpiła chwila rozmyślań gdzie by tu usiąść i ostatecznie Saburo zajął krzesło, natomiast Midori z Hideo przysiedli na natsuowym łóżku. Można było zacząć przemowę, którą koledzy różnie odebrali. Rudzielec uśmiechał się pod nosem słysząc uroczyste słowa. Midori wydawały się przypaść do gustu, natomiast Saburo drapał się niepewnie po głowie jakby nie był pewien czy zasłużył, aby zwracano się do niego w taki sposób.
- Ooo! No na pewno kiedyś odbierzemy dług. Przynajmniej ja, także jakby co nie będziesz mógł się wykręcić. - Zaśmiał się Hideo. - Ja tam w sumie pytań nie mam. Nie znam się na bardzo na dowodzeniu, więc ograniczę się do wykonywania niewdzięcznej roli jaką pewno mi zlecisz.
- Hmm. - Włączyła się Midori, zerkając niepewnie na siedzącego obok, rozweselonego Hideo. - Myślę, że powinniśmy podyskutować o tym co może nas spotkać pojutrze. Takich parę najbardziej prawdopodobnych wariantów.
- To będzie coś związanego z nowym obszarem treningowym dla studentów - odezwał się Saburo, chociaż musiał tego pożałować, gdyż uwaga pozostałych skupiła się na nim. - T-to znaczy... tak słyszałem, że moja dywizja już od jakiegoś czasu tworzy specjalną kieszeń między wymiarową, która ma zostać uformowana na podobieństwo miasta ze świata żywych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-17, 18:51

- Uparciuch. - skwitował krótko słowa Hideo szlachcic. Po tym i kolejnej wypowiedzi rudzielca, która nie wniosła za wiele poza stresem u Natsuo o cóż takiego może członek dziesiątki prosić rozpoczęła się burza mózgów. Po chwili zatrudnienie Saburo zaczęło się spłacać, bowiem ten podzielił się przydatnymi informacjami co do poligonu treningowego.
- Więc prawdopodobnie będzie to jakiś rodzaj gry terenowej. - stwierdził arystokrata. - Możliwe, że coś podobnego do tego co mieliśmy w akademii w świecie żywych. - zwrócił się do Saburo i Midori, którzy to byli w jego grupie za czasów szkolnych. Po czym podrapał się po głowie i wypowiedział się:
- Co do moich przewidywań takich czysto hipotetycznych to nie zdziwiłbym się jakby wypytali Was o tym co sądzicie o mnie. W takim wypadku nie oczekuje od Was żadnych konkretnych odpowiedzi czy też ściemniania, żeby sztucznie rozjaśniać mój wizerunek. Bądźcie po prostu szczerzy. - po czym dał okazje wykazać się pozostałej części drużyny, czy mają jakieś pomysły co może ich czekać, a także zapytał członka dwunastki czy wie coś jeszcze na temat tego tajemniczego wymiaru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-17, 19:13

- A już myślałem, że sprezentujesz nam dokładny opis tego co mamy, a czego nie mamy o tobie mówić. - Hideo dalej ubogacał konwersację swoimi nie wnoszącymi wiele to tematu uwagami.
W przeciwieństwie do Saburo, który może nie tryskał dobrym humorem i chęcią do rozmowy, ale z informacji, jakimi się podzielił, drużyna mogła wysnuć całkiem prawdopodobne przypuszczenia odnoście tego z czym mogą się spotkać.
- Praca nad tym trwają już od dłuższego czasu - zaczął mówić cicho, starając się nie zatrzymywać wzroku na nikim zbyt długo. - Przyspieszyły mocno, kiedy zostaliśmy zaatakowani przez bounto w świecie żywych. Stwierdzono, że studenci są zbyt narażeni na niebezpieczeństwo podczas testów terenowych, a jednocześnie nie chciano z nich rezygnować dlatego moja dywizja zasugerowała stworzenie bezpiecznej, kontrolowanej przestrzeni maksymalnie imitującą środowisko, w którym shinigami będą potem odbywać służbę. Jeśli moje przypuszczenia są słuszne, to będziemy testować jakość tego projektu. Podejrzewam, że założenia będą podobne do tych, które obowiązywały podczas sprawdzianów w świecie żywych.
To była chyba najdłuższa nieprzerywana wypowiedź jaką od Saburo Natsuo słyszał.
- Czyli mogą kazać nam odsyłać sztuczne dusze i walczyć ze sztucznymi pustymi? - Midori potarła górną wargę zastanawiając się co ich może czekać.
- Brzmi podstawowo. - Hideo wzruszył ramionami. - I tak jakby nudno. Na egzamin oficerski powinni wysilić się bardziej z kreatywnością.
- Ale skoro chcą przetestować system stworzony z myślą o studentach, to właśnie z tym możemy się zmierzyć.  - Broniła swych wniosków Midori.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-17, 20:33

Natsuo uśmiechnął się i powiedział:
- Dzięki Saburo-san, to może sprawić, że będziemy najmniej zaskoczoną grupą ze wszystkich co da nam przewagę na starcie. - po czym wysłuchał sugestii członków zespołu, na koniec podrapał się po głowie i wyraził swój osąd:
- To wszystko brzmi troche naciąganie, bo po co testując kogoś z V oddziału posyłać go do odsyłania dusz? To, by bardziej przypominało egzamin, ale dla kogoś z trzynastki. Raczej nie poślą nas do specjalnego wymiaru, abyśmy edukowali młodzież, ale moja dywizja odpowiada także za obronność Seiretei, może przyjdzie nam tam bronić jakiegoś punktu albo coś w tym stylu? - on jakby układał taki test to właśnie coś takiego, by zrobił. Sprawdzałby zdolności kandydatów do wypełniania obowiązków charakterystycznych dla danego oddziału, by dowiedzieć się na ile dobrze się w nich odnajduje.
- Kojarzy mi się też nasz egzamin kończący akademie. Wiecie jak jako drużyny musieliśmy pokonać jakiegoś przeciwnika. Skoro złączyli nas w drużyny może jeden etap będzie polegał właśnie na tym. - zaproponował swoje pomysły Shihouin i spojrzał po znajomych zastanawiając się co oni o tym myślą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-17, 21:55

- Natsuo-san ma rację. - Zgodziła się Midori. - Musimy brać uwagę na to, że test ma wyłonić oficera właśnie piątej dywizji.
W tym momencie Hideo parsknął śmiechem. Zielonowłosa spojrzała na niego nieco urażona jakby sądziła, iż to z niej się śmieje.
- Hehe, wiecie co sobie właśnie pomyślałem? Jeżeli rzeczywiście pójdą zadaniami typowo pod twoją dywizję, to może dostaniemy do opanowania grupę szczeniaków, nad którymi będziemy musieli zapanować w stylu Zori'ego. - Wykrzywił groźnie twarz i zniżył ton naśladując warkliwy głos ulubionego nauczyciela akademii. - Ty tam! Gdzie się patrzysz! Sto pompek już! Dziesięć okrążeń wokół akademii żabką! Stawiasz się, szczylu? To masz shou na twarz!
Hideo tak udatnie udał Zori'ego, że nie tylko Midori zaśmiała się cicho, ale i nawet Saburo uśmiechnął się pod nosem. Inna sprawa, iż po raz kolejny odchodzili od głównego tematu spotkania.
- Myślę, że walka nas nie ominie. - Midori wróciła rozmowę na właściwe tory. - Może rzeczywiście będziemy musieli chronić jakiegoś miejsca przed atakiem, ale też wątpię abyśmy cały czas siedzieli w jednym miejscu skoro chcą przetestować cały sztuczny wymiar.
- Noo, na pewno załatwią to tak, że wiele będzie zależeć od właściwego dowodzenia szefa. - Dodał Hideo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-18, 20:16

- Hmmm, z tego co mi się wydaje to oficerowie rzadko kiedy uczą czegoś uczniów akademii, a raczej nauczają odpowiedniego podejścia szeregowców. Przynajmniej nie kojarzę, żebym oficer Himawari widział gdzieś wykładającą nauki grupce studentów. Także bardziej prawdopodobne wydawałoby mi się zadanie, w którym musiałbym nauczyć Was jak uczyć innych. - powiedział Natsuo, któremu już całkiem puściły wodze fantazji przy tym mając nadzieje, że takiego zadania nie otrzyma. O ile Midori mogłaby być niezłym materiałem na pedagoga o tyle Hideo wydawał się zbyt... bezpośredni, a Saburo nie lubił mówić, szczególnie w dużej grupie, generalnie nie lubił gdy skupiała się na nim uwaga. Nie mniej parodia w stylu rudzielca rozbawiła szlachcica, a dodatkowo nie musiał go ograniczać w żarcikach, bo do rzeczy ściągała ich Midori. Znała się na gadaniu, więc dobrze pasowała jako przeciwwaga do kolegi z akademika.
- Zgadzam się. Szansa na to, że obędzie się bez dobycia katan jest raczej nikła. - powiedział Shihouin po uwadze zielonowłosej, jednak nie starał się nawet udawać, że jest mu z tego powodu przykro. - Dlatego też prosiłem Was o podanie mi swoich umiejętności, bo pomyślałem trochę o naszej strategii. Wiadomo, że są to podstawy, bo szczegółowa taktyka zawsze jest zależna od sytuacji, ale myślę, że to i tak to ważne, żeby ten prosty ogląd mieć. Także już Wam tłumacze jak to wymyśliłem. Ustawieni będziemy w formie deltoidu. Na szpicy znajdować się będziesz Ty Hideo-san. Twoje zadania będą opierać się w dużej mierze na brudnej robocie. Jako najtwardszy z nas będziesz miał obowiązek przyjęcia najsilniejszych ataków fizycznych gdy będziemy w obronie, a gdy pójdziemy do ataku będziesz pierwszym, który wbije się w rywala w zwarciu, więc Twoim głównym celem będzie rozbicie szyku nieprzyjaciela. Za nim po prawej i lewej będę znajdował się ja wraz z Midori-san. Oboje posiadamy zdolności do walki w zwarciu jak i pewien potencjał tyczący się zaklęć. Dlatego też nasze zadania będą dość uniwersalne, a od tego czy będziemy umiejętnie poruszali się między liniami zależeć będzie bardzo wiele. To na naszych barkach będzie spoczywał obowiązek osłony Hideo-san czy to poprzez zalanie przeciwnika przy użyciu hadou czy też przy pomocy bakudo blokując dojście zaklęć wroga. Jeśli będziemy przechodzili do walki w zwarciu to nasza dwójka zbliży się bardziej do pierwszej linii tworząc klin, w innych przypadkach ja będę przechodził do przodu, a Midori-san bardziej skupi się na rzucaniu zaklęć. Krótko mówiąc ta część formacji będzie najbardziej płynna. Za naszymi plecami znajdować się będzie Saburo-san, który jeśli nie schrzanimy sprawy ma nie musieć nawet dobywać miecza. Jego zadaniem będzie po pierwsze utrudnianie walki wrogowi. Mam tu na myśli głównie rzucanie bakudo, bowiem strzelanie hadou nad naszymi głowami mogłoby być zbyt ryzykowne. Drugą kwestią jaka będzie w doli ostatniej osoby w formacji będzie pomoc dla nas, co znaczy że widząc całe pole walki będziesz miał najlepszy na nie ogląd. Wiem, że tego nie lubisz Saburo-san, ale mam nadzieje że tu się postarasz i dasz radę wspierać mnie w dowodzeniu wykrzykując do nas informacje jak to się układa, czy nie czekają nas jakieś zagrożenia, jak mamy się ustawić, bo w wirze walki my możemy nie dostrzegać niedokładności naszego ustawienia, natomiast dla Ciebie z tyłu mogą być one widoczne jak na dłoni. Twoja rola będzie wymagała dużego intelektu i pomyślunku, bowiem będziesz musiał decydować kiedy związać przeciwników, kiedy w nich wystrzelić bezpośrednio, a kiedy osłonić nas... No, ale jestem przekonany, że sobie wszyscy poradzimy świetnie. Czy ma ktoś pytania co do formacji czy tego jak ma się ustawiać? Jeśli ktoś z Was ma jakieś sugestie od siebie to też śmiało, jestem na nie otwarty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-19, 22:16

- To... byłoby dziwne. - Hideo podsumował pomysł Natsuo.
Przemowa na temat taktyki została przyjęta przez kolegów z mieszanym entuzjazmem. Midori kiwnęła głową komunikując, że zrozumiała i zaakceptowała. Saburo wydawał się zmartwiony sporym brzemieniem jakie zostało na niego nałożone, ale również skinął głową i cicho dodał, że postara się sprostać. Hideo dla odmiany pokręcił głową cmokając z dezaprobatą.
- A więc to tak? Ja mam zbierać za was wszystkie cęgi? - Spojrzał na Natsuo z powagą, po czym zachichotał. - Nie no, jaja sobie robię. Jak dla mnie wszystko gra. Spodziewałem się tego, że wystawisz mnie na pierwszej linii żebym bohatersko zasłaniał was swoją znakomitością.
- Emm... powinnam wam o czymś powiedzieć. - Midori pocierała nerwowo kosmyk włosów. - Niedawno udało mi się poznać imię zanpakuto i opanować shi kai. - Zadrżała, bo oto Hideo klepnął ją w ramię gwiżdżąc przy tym. - No tak... dziękuję. - Uśmiechnęła się blado. - Przepraszam Natsuo - san, powinnam ci powiedzieć to od razu jak tylko zgodziłam się dołączyć do ciebie. W sumie dopiero co odkrywam swoje shi kai i i na razie wiem tyle, że potrafi pochłaniać reiatsu istot żywych przed dotyk i dzięki temu na rękojeści wyrastają owoce, które po zjedzeniu odnawiają odrobinę reiatsu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-19, 22:48

- Dokładnie. Dzięki temu jest nadzieja, że jak wygramy to nie będziesz w stanie pić dzięki czemu zaoszczędzę sporą sumkę... - powiedział żartobliwie Natsuo po wypowiedzi Hideo po czym wyjaśnił reszcie - ... No tak, bo zapomniałem wspomnieć. Jeśli wygramy to stawiam wszystkim kolację w ramach podziękowania. - po czym okazało się, że nikt nie obsypał go laurami za zmyślną formację, ale wyglądało na to, że z grubsza się z nią zgadzali, a także nie mieli nic do dodania. Chyba oznaczało to, że taktyka była niezgorsza. Po tym Midori wystrzeliła ze swoją nowiną zaczynając przepraszać szlachcica. Ten odpowiedział z kolei dość entuzjastycznie.
- Daj spokój Midori-san, nie przepraszaj mnie za takie rzeczy! To fantastyczna wiadomość, gratuluje Ci! Zresztą ciesze się, że nasza drużyna zamiast czterech członków będzie liczyła, aż sześciu. - tu uśmiechnął się tajemniczo do reszty i zrobił krok w tył mówiąc - Bo tak się składa, że ja też chciałem się Wam czymś pochwalić. - po czym dobył katany i wypowiedział formułkę aktywując reiatsu:
- Fumei miseru, Nijigen Kijo! - Jeśli wszystko poszło jak powinno winien mieć w ręku jego wyzwoloną formę zanpakto. - Mam przyjemność przedstawić Wam moją Zanpakto - Nijigen Kijo. Także niedawno poznałem jej imię, ale już ciut potrenowałem walkę z nią w ręce, więc niewykluczone że ją aktywuje podczas walki. Mimo pozorów nie pokazuje Wam tego tylko po to, żeby przyszpanować, ale także dlatego, że wywołanie jej ze snu zmieni nieco naszą formacje. Jak widzicie jej kształt nie nadaje się do walki w zwarciu, więc wówczas Midori-san będzie bardziej przesunięta w kierunku Hideo-sana, natomiast ja będę atakował z pół dystansu. Żebyście mieli ogląd na zdolności Nijigen Kijo to powiem, iż ta jest Zanpakto czasoprzestrzennym, ciskam nożem, który widzicie, a następnie podczas lotu przenoszę go jakby w inne miejsce, by zaskoczyć tym wroga atakiem w momencie oraz od strony, której się nie spodziewał. - wyjaśnił po krótce umiejętności swego miecza w wyzwolonej formie szlachcic oczywiście także mając ochotę pochwalić się taką epokową chwilą w życiu każdego Shinigami, ale również uważał, że ta wiedza jest istotna dla drużyny, aby wywołanie Nijigen Kijo nie wywołało zaskoczenia w jego szeregach, a co za tym idzie efektu odwrotnego od zamierzonego. Teraz cała jego grupa będzie zadawała sobie sprawę czego może się spodziewać, więc i żadne rozprężenie nie mogło się pojawić... przynajmniej nie z tego powodu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-20, 21:01

Midori spuściła skromnie głowę, aby ukryć rumieniec wykwitły na licu. Najwyraźniej nie potrafiła pozostać niewzruszona na entuzjastyczne pochwały Natsuo. Jeszcze większe wrażenie uczynił pokaz uwolnienia shi kai. Postać Shihouin'a buchnęła płomieniem reiatsu. Wyciągnięte zanpakuto zalśniło zmieniając się w płynne światło, które zakryło ramię, po czym zastygło i zgasło odsłaniając nową formę.
Hideo wstał i nie prosząc o pozwolenia zastukał paznokciem w płytki pancerza.
- No, no. Czasoprzestrzenne mówisz? Ponoć to rzadkość.
Saburo wybałuszył nieco oczy, jakby chcąc dostrzec najmniejszy element shihouinowego shi kai. Tymczasem Midori również podniosła się na nogi, obnażyła klingę i cicho powiedziała:
- Zakwitnij, Kisenmegumi.
Zielona aura, która ją otoczyła była trochę słabsza od płomienia Natsuo. Zanpakuto również uległo mniejszemu przeobrażeniu, aczkolwiek mieli na nie znacznie lepszy wgląd, gdyż procesu transformacji nie zakrywała świetlna powłoka.  Wpierw u podstawy klingi zaczęły wyrastać zielone pnącza, które okręciły się wokół tsuby i rękojeści, oplatając przy okazji dłoń Midori. Sama klinga zmieniło fakturę do złudzenia przypominającą drewno. Krawędzie zaokrągliły się, a całość nabrała masy tak, że kształtem zaczęła przypominać bokken. Na koniec ze zdrewniałej klingi wyrosły niewielkie, zielone, ciernie zadarte do góry.
- No więc, tak to działa. - Dłoń trzymająca rękojeść zalśniła reiatsu. Midori pokazała im, że na końcu rękojeści zakwitł zielony pąk, który po chwili otworzył się ukazują owoc do złudzenia przypominający dorodną jagodę. - W niej zgromadzone jest całe reiatsu, które przekazałam Kisenmegumi. W sumie działa jak pigułki regenerujące rei. Nic wielkiego, ale może się przydać - dodała skromnie, nawet nie próbując podjąć konkurencji z czasoprzestrzennym zanpakuto Natsuo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-21, 19:20

- Też tak słyszałem. - odpowiedział krótko Hideo, by potem przyjrzeć się wyzwolonej formie zanpakto Midori. Natsuo znacznie bardziej odpowiadały zdolności Nijigen Kijo, ale musiał przyznać, że i te Kisenmegumi wydawały mu się godne uwagi. - Znakomicie. Nie tylko pokonamy wrogów, ale jeszcze wydoimy ich z reiatsu, aby zredukować nasze straty energetyczne. - zauważył wesoło szlachcic. Miał jeszcze pytanie do Midori co do jej miecza.
- A jakbyśmy teraz wytworzyli trochę takich reiatsu jagódek i włożyli do słoiczka to później też by działały czy raczej zwiędły? - jeśli miały odpowiednie działanie także po jakimś czasie to mogli już dziś przygotować trochę tego specyfiku, by potem być lepiej przygotowanym na wszelki wypadek podczas egzaminu. Po tym Shihouin przeszedł do kolejnego tematu tym razem zwracając się do Saburo:
- Saburo-san słyszałem, że Twój oddział wytwarza ciekawe gadżety i sprzęty ułatwiające, Wam życie, a czasem nawet walkę. Dałoby radę, żebyś nam coś takiego ciekawego zdobył? Wiesz może jakieś wykrywacze reiatsu czy inne takie... Nie znam się za bardzo. - w podobnej kwestii zwrócił się do Hideo:
- Hideo-san do Ciebie też mam prośbę. Orientuje się trochę w kwestii przetrwania, ale nie ma wśród Shinigami speców w surwiwalu lepszych od tych z dziesiątki, więc może dałoby się, żebyś załatwił jakieś podstawowe akcesoria ułatwiające przetrwanie? Kto wie co nas czeka, a w świecie żywych także są lasy z tego co słyszałem, więc lepiej się przygotować, szczególnie że wygląda na to, iż czeka nas całkiem konkretniejsze zadanie. Grunt, żeby tego sprzętu nie było za wiele, aby nam nie ograniczało ruchów. - Kolejną wypowiedź chłopak skierował już do całej grupy ogółem:
- Macie jeszcze jakieś pomysły co do przedmiotów, które warto by ze sobą zabrać? Ja myślałem, by zakupić jakąś podstawową apteczkę, ale poza tym nic nie przychodzi mi do głowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-21, 21:24

Sądząc po minie Midori perspektywa użycia Kisenmegumi w charakterze pijawki spijającej reiatsu od innych shinigami niezbyt przypadła jej do gustu.
- Prawdę mówiąc nie mam pojęcia. Dotąd nie sprawdzałam trwałości owoców, chociaż jakby nie patrzeć powinnam to zrobić. - Westchnęła zasępiona.
Saburo zdawał się oswoić już z otoczeniem, bo na twarz przywołał ponury wyraz, który towarzyszył mu chyba przez większość pobytu w akademii.
- Mógłbym coś przynieść, ale czy to dozwolone?
- Właśnie. - Zgodził się Hideo. - Ja mógłbym załatwić jakieś żelazne rację, linę i apteczkę właśnie. Tylko czy możemy brać ze sobą tyle sprzętu? Żeby nam tego wszystkiego jeszcze nie cofnęli przed startem.
Rozległo się pukanie do drzwi, zza których dobiegł ich głos Cheng Donga.
- Przekąski.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-21, 22:40

- No to możemy to zrobić z tym tutaj. - powiedział Natsuo wskazując na owoc, który przed chwilą wytworzyła Midori po czym dezaktywował swe shi kai. Po czym koledzy go zaskoczyli wątpiąc w to czy można było przynosić sprzęt własny na ten egzamin. On w życiu, by o tym nie pomyślał, w końcu to dobrze świadczyło o dowódcy grupy, że tą dobrze uposażył na wszelki wypadek, a nie wystawił jedynie z kimonem i kataną w dłoni. Już szlachcic miał wygłosić swoje rację gdy rozległo się pukanie.
- Idziemy! - zawołał młodzieniec po czym uśmiechnął się do drużyny i dodał - Wrócimy do tematu po małym posileniu się. Zapraszam. - po czy gestem zapraszającym wskazał znajomym, by ruszyli przebytą już raz trasą. Ciekaw był co to za dzieło tym razem chciał przygotować ojciec i na ile poniósł go kulinarny artyzm. Miał nadzieje, że jego rozmowa z Midori oraz Saburo wpłynie pozytywnie na nich i Ci będą zachowywali się nieco bardziej otwarcie przy jego rodzicach. W sumie to teraz zwrócił uwagę, że tak jakoś wyszło, że sprowadził do drużyny samych Shinigami z Rukongai... dziadkom by się to nie spodobało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-23, 19:44

Koledzy podnieśli się, aby ruszyć za Shihouin'em, lecz ten został powstrzymany, a właściwie zablokowany jeszcze przed drzwiami. Przed nimi stał bowiem Cheng Dong. Jedną tackę miał w jednej ręce, drugą w drugiej, a trzecia leżała na jego głowie.
- Weźmiesz? Tym razem twój ojciec naprawdę przesadził.
Okazało się, że Tadei przysłał jedzenie do pokoju, aby Natsuo i towarzysze nie musieli przerywać spotkania schodzeniem do jadalni. Przed wyjściem Cheng nachylił się konspiracyjnie do Shihouin'a szeptem przekazując życzenie rodzica, aby wywiedział się o opinię kolegów na temat przekąsek.
Pokój szybko wypełniły apetyczne wonie. Tadei przygotował zarumienione na złocisto krewetki smażone w głębokim oleju oraz przegrzebki podsmażone w wywarze z sake, okraszone dodatkowo chrupiącymi płatkami cebuli. Kolejną tackę zajmowała miska z takoyaki czyli kulkami puszystego ciasta zawierającymi w sobie drobno posiekane mięso ośmiornicy. Dla dbających o linię przygotowano sałatkę z wodorostów wakame pokropioną sosem sojowym z dodatkiem octu ryżowego, natomiast na ostatniej tacce miejsce znalazły cztery porcelanowe czarki i butelka schłodzonej sake. Jeśli ktoś miał ochotę nadać posiłkowi bądź napojowi cytrusowej kwaskowatości to służyła do tego przekrojona na połówki cytryna.
- Jest jakaś szansa na to żeby twoi rodzice mnie zaadoptowali? - Zapytał Hideo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-23, 20:39

- Dzięki. - bąknął Natsuo tak zdziwiony Cheng Dongiem w roli kelnera... do tego z tacką na głowie, że aż troche zaniemówił. Trzeba było przyznać, że poczucie równowagi mężczyzna miał na absurdalnym poziomie. Szlachcic natomiast skinął głową na znak, iż wyciągnie informacje i zrehabilitował się odbierając tacki i po kolei kładąc na biurku.
- Częstujcie się. - zachęcił znajomych po chwili, w której już znowu pozostali sami. Sam Shihouin postanowił zjeść co nieco, aczkolwiek odmówił sobie alkoholu. Miał nadzieje, że jeśli wystarczy mu sił to jeszcze trochę dziś poćwiczy, a do tego kac jutro był totalnie wykluczony. Musiał, bowiem w końcu spisać swoje myśli przekształcając je w spójną całość. Chodziło oczywiście o kwestie jego pomysłów na zmiany w akademii oraz oddziale.
- Zapytam. - oznajmił Natsuo rozbawiony uwagą Hideo. Postanowił na czas posiłku odejść od kwestii obowiązków i zejść na bardziej przyziemne sprawy. - W ogóle co tam u Was słychać? Wiecie tak ogólnie, a nie tylko zawodowo. - rzekł chcąc dowiedzieć się czegoś o swojej drużynie. Było to, bowiem zaskakujące, bowiem mimo że z wszystkimi z nich pracował, z częścią studiował, a z jednym nawet mieszkał przez lata to niewiele wiedział o ich wersji pozbawionej czarnego kimona, warto to nadrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-23, 23:24

Drużyna ochoczo zabrała się do łasuchowania. Saburo nabrał sobie takoyaki, Midori przegrzebki, a Hideo wszystkiego po trochu. Jako jedyny sięgnął również po sake.
Ogółem przystawki, które przygotował Tadei z łatwością mogły posilić czwórkę shinigami w równie dobrym stopniu co porządny obiad, a i jeszcze trochę by zostało żeby zapakować na wynos.
Na pytanie pierwszy odezwał się Saburo, jakby chciał mieć już udzielenie odpowiedzi z głowy. Ograniczył się przy tym do sfery zawodowej.
- Nic nadzwyczajnego. - Wzruszył ramionami z obojętną miną. - Konserwacje sprzętów, archiwizacja informacji.
Znacznie wylewniejszy był Hideo.
- A to u nas ciągle jest się na chodzie praktycznie. Jak jestem w Seireitei to cały dzień schodzi na patrolach po najbliższych okręgach. Nudy straszne, bo co ciekawego może się dziać w takich okolicach? Ciekawiej jest jak cię w dalszy teren wyślą. Zawsze się z jakimiś bandziorami czy nawet z pustym za łby chwyci. No, ale jak mam trochę luzu to głównie z dziewczyną siedzę. Wiecie, mamy takie szczęście, że w jednej dywizji działamy i tam nawet mamy teraz takiego nowego oficera miłego, co nas do jednego posterunku przydzielił. Za dwa tygodnie zaczynamy półroczną wartę w ćwiartce południowej. Dla mnie super, bo klimat ciepły i ponoć niedawno odnawiali ten posterunek, także wychodek wyższa klasa będzie. Nie to co ta kurza chata, którą mieliśmy ostatnio.
Midori najdłużej zwlekała z odpowiedzią.
- Ja w dywizji w sumie nie robię nic istotnego. - Zielona kurtyna zasłaniała z boku jej twarz, gdy palcami otwierała muszle. - Głównie pomagam utrzymać porządek na jej terenie. A jak mam wolne to odwiedzam rodzinę i znajomych w Rukongai.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2017-12-24, 11:43

Jak się okazało drużyna Natsuo miała znacznie więcej zapału do jedzenia, niż do gadania. Cóż... trudno się im dziwić. Mało kto lubił opowiadać tak o sobie samym, choć szlachcic tu miał się osobiście za wyjątek. Ci postanowili, jednak nie odwzajemnić uprzejmości zapytania o to co słychać, więc pedagogiczny Shinigami nie miał okazji, żeby opowiedzieć jak to u niego wygląda. W efekcie ograniczył się do krótkich pytań zdradzających jego ciekawość, która wynikała w pewnej mierze z dobrego wychowania. Po prostu wypadało się zainteresować.
- I dużo roboty z takim sprzętem? - zapytał Saburo.
- Oho, to mam szczęście, bo jeszcze chwila i by mojego asa pierwszej linii zabrakło. - powiedział żartobliwie do Hideo, by po chwili dodać jeszcze pytanie - Wiadomo już z jakim zadaniem Was tam wysyłają? - No i do Midori skierował najogólniejsze pytanie, bo i ta dała mu wąskie pole do popisu:
- I co u rodziny słychać? Wszystko dobrze? - jako gospodarza jego jednym z zadań było napędzanie rozmowy, aby było niemrawo, a wybierając dwójkę dość nieśmiałych ludzi do drużyny solidnie sobie utrudnił to zadanie. Na szczęście w gadaniu był całkiem niezły, więc miał nadzieje, iż podoła.
-------------------------------------------------------
Może jakieś świąteczne prezenty od MG dla graczy? hehe
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2018-01-02, 18:53

[Rózgę i zgniłego ziemniaka ]:< ]

- To zależy od wielu czynników. Ja zazwyczaj opiekuję się starym sprzętem, a ten jest dość zawodny - rzekł, jak zwykle zwięźle, Saburo.
Jak zwykle Hideo miał najwięcej do powiedzenia.
- Noo, fakt. Masz farta. Jeszcze trochę, a obudziłbyś się z ręką w nocniku, hehe. W sumie to nie za wiele można powiedzieć o wypadzie. Sam wiesz jak to jest. Patrole, rozmowy z wioskowymi i takie tam. Jedynie mam nadzieję, że żadne arrancary na nas nie naskoczą. Ale jak nie będzie ciebie tam z nami to raczej czuję się bezpiecznie. - Mrugnął do Natsuo, po czym golnął z czarki porządny łyk. - Ej no ludzie. Też pijcie, bo jeszcze sam będę musiał całą flachę obalić.
Midori podziękowała nieśmiało, po czym opowiedziała jak to u niej by oddalić temat trunków.
- Wszyscy są zdrowi, a to najważniejsze. W drugim okręgu życie upływa w spokoju, także nie muszę się o nich za bardzo martwić. Dziękuję za zapytałeś. - Uśmiechnęła się z wdzięcznością i zaraz postanowiła się zrewanżować. - A co u ciebie Natsuo-san? To znaczy... jak nie chcesz to nie musisz mówić. - Szybko się zreflektowała. - Ostatnie wydarzenia musiały być dla ciebie trudne...
- E tam, ciężkie. Chłopak jest już zahartowany. - Humor Hideo zdawał się jeszcze poprawiać z każdym łykiem alkoholu. - W końcu już w akademii nieźle w tyłek dostał. Tia, fatum jak nic.
Midori zrobiła wystraszoną minę, a Saburo zajęty jedzeniem starał nie zwracać na siebie uwagi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2018-01-03, 18:24

- Brzmi jak ciężka praca. - przyznał z tonem laika Natsuo gdy Saburo opowiedział o tym jak to u niego wygląda.
- Mam nadzieje, że faktycznie ominą Cię wszelkie niebezpieczeństwa... bo kto Ci uratuje tyłek jak mnie i Midori-san nie będzie w okolicy? - powiedział zaczepnie chłopak, żeby nieco też dopiec gadatliwemu koledze. Zrobił to oczywiście z wesołym uśmiechem oznajmiającym żart. Na zachęcenie do picia nie zareagował, jego plany były ważniejsze niż drobne przyjemności, szczególnie teraz na finiszu.
- Nie musisz osuszać tej butelki, będzie na kiedy indziej, a jak przyjdziesz na ten konkurs na kacu to zarządzam, że dostaniesz pstryczka w ucho od każdego z członków drużyny. - powiedział pół żartem pół serio jeszcze do Hideo Shihouin.
- Nie ma za co, ciesze się, że wszytko gra. - powiedział uprzejmie do Midori. Jej pytanie go nie zaskoczyło, ale ten dodatek o tym jak mu trudno to już tak. Gdy Ci zaczęli mówić kiwnął ręką zbywająco:
- Nie przesadzajcie, ciężko to mają inni ludzie, choćby tam w Rukongai w dalszych okręgach. - powiedział udając, że te wszystkie sytuacje, które mu się przytrafiały mniej go obchodzą, niż było to w rzeczywistości - Co prawda, faktycznie nie spodziewałem się idąc do piątki, że spotka mnie już w pierwszym roku tyle niebezpieczeństw, ale co poradzisz? Ja to się cieszę, że udało się z tego wszystkiego jakoś wybrnąć. Jakbym tak o tym pomyśleć to jestem największym farciarzem z nas wszystkich. - powiedział, choć fakt, że przeważnie ratowało go szczęście i pomoc innych, a nie umiejętności wprawiało go w niemały wstyd.
- No, ale tak ogólnie to w porządku, jakoś sobie żyje. W ogóle zauważyliście jak padły nasze kontakty z akademii? Utrzymujecie z kimś ze szkoły bliski kontakt? - zapytał przede wszystkim Saburo i Midori, bo Hideo wydawało mu się, że miał dziewczyne jeszcze z czasów akademickich. Ciekaw był czy jego znajomych odczucia do utraty relacji z uczelnianymi kolegami i koleżankami były podobne co jego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2018-01-03, 20:17

Rozmawiali spokojnie, jedząc i pijąc. Hideo nie przejął się ostrzeżeniem Shihouin'a twierdząc, że do poniedziałku zdąży wytrzeźwieć. Na kolejne już pytanie Natsuo Saburo odburknął, że z nikim kontaktów nie utrzymuje. Hideo wprost przeciwnie, ale z jego klasy sporo osób doszło do dziesiątej dywizji, także nawet nie musiał się zbytnio natrudzić żeby podtrzymać więzi splecione podczas pobytu w akademii.
Do dziewiątej dywizji oprócz Midori trafiła jeszcze panienka Kasumi ouji, ale podczas czterech lat nauki nie zamieniły ze sobą słowa i nie zapowiadało się żeby miało się to zmienić. Jeśli chodzi o innych znajomych, to przygodnie spotykała się z nimi podczas służby. Regularne kontakty utrzymywała tylko z Maną, która ponoć przeistoczyła się z dość nieśmiałej dziewczynki w pewną siebie pannę. Na początku spotykała się też z Tsukino, ale kontakt osłabł odkąd zaczęto ją posyłać do Rukongai. Wspomnienie wiecznie zaspanej dziewczyny zachęciło Hideo do opowiedzenia, jak raz nieomal nie utonęła w misce zupy, bo akurat podczas obiadu postanowiła zrobić sobie drzemkę.
Tymczasem rozległo się pukanie. Ponownie Cheng Dong, który obwieścił, że wraz z rodzicami opuszcza posiadłość, aby udać się na koncert kuzyna Jubi'ego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2018-01-04, 22:20

- Huh, trzeba zrobić jakieś spotkanko absolwentów, pewna siebie Mana-san brzmi jak coś co warto zobaczyć. - powiedział Natsuo komentując rewelacje, którą przedstawiła Midori. Chłopak cieszył się, że udało mu się w tym towarzystwie wytworzyć na tyle lekką atmosfere, żeby rozmawiali sobie tak luźno. Nawet dość nieśmiała zielonowłosa otworzyła się na tyle, by wysnuć z siebie dłuższą opowieść. Niestety Saburo, wciąż milczał, ale skoro nie udało się szlachcicowi go otworzyć przez cztery lata mieszkania razem, to skąd pomysł, by zaproszenie go do siebie wpłynęło na niego przełomowo. Gadkę przerwał im Cheng Dong informacją.
- Dom będzie, wciąż stał jak wrócicie! Miłej zabawy. - powiedział Natsuo na pożegnanie współczując rodzince tego, że będzie musiała wysłuchiwać wyków Jubiego.
- Wybaczcie, że nie daje Wam się spokojnie najeść, ale nie chcę też Was tu trzymać za długo, bo pewnie macie swoje własne sprawy, rozrywki i w ogóle. - powiedział na wstępie po tym Shihouin, by po chwili wygłosić swe myśli z wcześniej - Wydaje mi się, że to dobrze świadczyłoby o oficerze, że dobrze przygotował swój oddział pod względem sprzętu, więc zdziwiłbym się jakby nam coś zarekwirowali, w końcu nie przypominam sobie, żeby dawali jakieś takie zakazy. Poza tym myślę, że lepiej wziąć i stracić przed startem, niż nie zabrać, a potem pluć sobie w brodę, bo okazało się, że można było... także jeśli moglibyście pożyczyć jakieś przydatne gadżety ze swoich oddziałów to byłbym wdzięczny. Jeśli będą kazali Wam za coś zapłacić to rzecz jasna Wam zwrócę koszta. - powiedział spoglądając po znajomych zastanawiając się co oni o tym myślą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2018-01-07, 14:50

-Ale nakazów też wam nie dali - rzekł wciąż sceptyczny Hideo. - Noo, jest tak jak mówisz. Trochę nie fair byłoby jakby jedna drużyna miałaby przewagę na starcie, bo ich szef okazałby się bogatszy od pozostałych i nakupował nie wiadomo jakich gadżetów. Ale ja tam nie wiem, jak jest u ciebie w dywizji. Jakby to oficera dziesiątki wybierano, to pewno kazano by nam przyjść w samym gaciach.
Saburo i Midori spoglądali to na Hideo, to na Natsuo.
- Jeśli można z sobą coś przynieść, to mogę - stwierdziła cicho Midori.
Saburo westchnął i po raz pierwszy zdecydował się zadać własne pytanie.
- W każdym razie... co wiemy o naszych przeciwnikach?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2018-01-08, 17:08

- Żaden bogatszy tylko bardziej zapobiegliwy i lepiej przygotowany. - powiedział Natsuo wyszczerzając zęby do Hideo. W końcu po chwili poparła go Midori, nareszcie ktoś stojący za nim. Widać było, że warto ją było dołączyć do drużyny. Wtedy zdarzyła się rzecz zaskakująca i niespodziewana. Saburo zadał pytanie. Co gorsza w tej feralnej chwili arystokrata nie miał zbyt klarownej odpowiedzi:
- Niewiele. Z żadnym z tej dwójki nie miałem okazji służyć. Wiadomo, jednak że są Shinigami sporo dłużej od nas, więc możliwe że będą sporo umieć, a doświadczeniem na pewno będą nas przerastali. - powiedział poważnie Shihouin. Właśnie ze względu na to doświadczenie delikatnie mówiąc nie stawiał się w roli faworyta w nadchodzącym konkursie. Nie mniej powoli kończyły mu się kwestie, o których chciał porozmawiać z drużyną. Nie uwazał, jednak by to o nim źle świadczyło. Przez ten czas obgadali naprawdę sporo spraw, ukazali sobie swoje moce, on się nagadał, a także zacisnęli więzy swobodną gadką szmatką, także z grubsza można było być zadowolonym efektem spotkania... przynajmniej tak Natsuo myślał, w końcu w roli dowódcy była to jego raczej pierwszyzna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2018-01-08, 18:13

Ostatecznie każdy zadeklarował się przynieść przydatny ekwipunek na start rywalizacji. Lepiej być przygotowanym jeśli wątpliwości Hideo nie okażą się w praktyce słuszne.
Pogawędzili jeszcze trochę na mniej poważne tematy w czym oczywiście przodował rudy kolega opowiadający o urokach życia szeregowca dziesiątej dywizji. Większość jedzenia zniknęła z misek, flaszka została prawie całkowicie opróżniona i koledzy pomału zaczęli myśleć o pożegnaniu. Pierwsza za gościnę podziękowała Midori, a Saburo zaraz poszedł w jej ślady. Również Hideo powstał chwiejnie chichocząc pod nosem z jakiegoś powodu. Zdecydowanie za dużo wypił.
Na odchodne Midori poprosiła, aby Natsuo przekazał podziękowania dla Tadei'ego, za wspaniałe przekąski. Saubro również wymruczał podziękowania, a rozochocony Hideo stwierdził, że Shihouin musi go częściej do siebie zapraszać. Godzina nie była jeszcze bardzo późna. Za oknem słońce nie zaczęło jeszcze zachodzić, chociaż majowe dni miały to do siebie, że do krótkich nie należały.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2018-01-09, 18:15

Perswazja Natsuo zadziałała i drużyna postanowiła przystać na jego stanowisko. To dobrze, w końcu było nie było to on tu był dowódcą, a nie za bardzo chciał musieć to przypominać, by uzyskać to czego chciał. Wprowadziłoby to niepotrzebną nerwowość, a i po co ona? Tak czy siak po jakimś czasie tematy się skończyły, jedzenie też, sake prawie, a oni zdecydowali się zakończyć to całkiem przyjemne spotkanko. Szlachcic podziękował w imieniu ojca za pochwały w kwestii kuchni, a także w swoim imieniu, że w ogóle przybyli na jego wezwanie. Shihouin zaproponował także odprowadzenie kawałek, ale jeśli Ci nie chcieli to pożegnał się grzecznie i pokiwał z lekkim zażenowaniem na twarzy patrząc na Hideo. Może powinien pomóc mu w osuszaniu butelki, żeby ten tak się nie uchlał? Tak czy siak członek V oddziału miał nadzieje, że nie będzie mu dane wymierzanie rudzielcowi kary pstryczka w ucho, którą umówili, miał być świeży i już. Po powrocie do swojego pokoju chłopak zaczął od posprzątania talerzy, szklanek, półmisków, ogólnie nieczystości wygenerowanych przez spotkanie zanosząc je do kuchni. Po tym przygotował pergamin, pióro i póki było jasno zabrał się za spisywanie na czysto jego pomysłów zmian w dywizji i akademii. Troche tego było, ale starał się nie spieszyć, by wszystko spisać i nie popełnić żadnych błędów. Skreślenia nie wyglądałyby dobrze, a on nie chciał przepisywać od nowa. (Treść wyślę Ci na PW)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2018-01-10, 19:01

Natsuo miał do spisania nielichą ilość słów. Na dodatek starał się przelać na pergamin swoje pomysły możliwie schludnie, co dodatkowo wydłużało czas pracy. Z czasem zrobiło się tak ciemno, że musiał zapalić świecę, aby nie ryzykować popełnienia błędu przez zbyt małą ilość światła.
Większość pracy miał już za sobą, gdy dobiegły go szmery z domu. Zapewne rodzice powrócili z koncertu. Najwyraźniej uznali, że Natsuo już śpi, bowiem nie przyszli, aby podzielić się wrażeniami. W pewien sposób szkoda, bo młody Shihouin miał naprawdę ochotę żeby zrobić sobie przerwę, a rozmowa z rodzicami byłaby ku temu doskonałym pretekstem.
W końcu jednak skończył swe podniosłe dzieło, które być może wpłynie na nauczanie w akademii. Natsuo bolały palce, a i powieki ciążyły mu dość mocno. Stępiały monotonną pracą umysł domagał się zaś odpoczynku. Musiało już być dobrze po północy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2018-01-19, 17:13

Natsuo miał w planach jeszcze sobie troche potrenować przed pójściem spać. Okazało się, jednak że spisywanie zmian zajęło mu znacznie więcej czasu, aniżeli się spodziewał w efekcie czego tego punktu w harmonogramie nie udało mu się zrealizować. Trudno się mówi. Przynajmniej udało mu się wszystko ładnie spisać i nic nie zostało mu na dzień kolejny. Udał się, więc do kąpieli, a potem do łóżeczka, aby dobrze się wyspać. Nie zamierzał na siłę skracać snu, wypoczynek też był ważny. Po pobudce przyszedł czas na śniadanie, a także przeczytanie jeszcze raz jego dzieła. Ostatnie wersy pisał gdy było już późno, więc warto jeszcze raz to przejrzeć czy, aby nie popełnił jakiegoś błędu, który źle by wyglądał. Jeśli wszystko grało to udał się z powrotem do ogródka rodziców, ponownie zamierzał potrenować. Znalazł miejsce, w którym była tylko trawa, bez kwiatków matki. Nim zabrał się do treningu to rozgrzał się i porozciągał co nieco, aby nie złapać kontuzji przed feralnym dniem, następnie przypomniał rady ojca i zgodnie z nimi starał się wykonywać Shunpo. Chciał zdobyć powtarzalność, dzięki której za każdym razem po prostu udawałoby mu się wykonać to idealnie tak jak tego sobie zażyczył. Bez tego będzie to bardzo ryzykowne w użyciu w praktyce narzędzie. Po dwóch godzinach treningu udał się na długą, kojącą kąpiel, musiał odpocząć. Po kąpieli przyszedł czas na spacer, szlachcic udał się do znanego jemu sklepu. Tam zamierzał kupić siedemnaście pigułek pigułek regenerujących reiatsu, w trzech małych słoiczkach. Dwie dla niego, bo trzy już posiadał i po pięć dla każdego z członków drużyny. Uznał, że taki prezent od kapitana może się przydać, a jego podopieczni będą mogli troche bardziej poszaleć gdy będą posiadali wiedzę, iż mają rezerwy energii w postaci kapsułek. Potem znowu powrót do domu na obiad. Podczas obiadu wyjaśnienie rodzicom, że musi udać się do oddziału, aby być już na miejscu gdy przyjdzie dzień próby, a także zdać dokument, który napisał. Swoje dzieło postanowił ładnie zapakować w kopertę oraz podpisać swym imieniem i nazwiskiem... nie, niczego więcej do koperty nie wrzucał! Poza tym spakował swoje graty i udał się prosto do kwater oficerskich piątej dywizji, by tam zdać listę zmian z pomysłu Shihouina, a potem udać się do swego pokoju, by tam wypocząć przed stresującym dniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2018-01-25, 19:03

Szczęśliwie Natsuo nie dostrzegł w swym pisanym magnum opus żadnych błędów gramatycznych. Nie musząc więc tracić czasu na poprawki mógł poświęcić więcej czasu na shunpo.
Dzień wydawał się mijać bardzo szybko. Miał wrażenie, że godziny umykają mu w podejrzany sposób. Uczucie zapewne subiektywne, bo koniec końców wyrobił się ze wszystkim co sobie zaplanował.
Rodzice wydawali się nieco otumanieni wczorajszym koncertem kuzyna Jubi'ego, przez co pożegnanie wypadło dość sztywno. Oczywiście życzyli synowi powodzenia i zastrzegli, że po wszystkim ma stawić się w domu żeby złożyć relację, niemniej w ich oczach czaiła się jakaś pustka zrodzona przez zbyt długie słuchanie śpiewu kuzyna.Dobrze, że do głowy nie wpadł mu szalony pomysł żeby towarzyszyć rodzicielom, bo mogło się skończyć tak, że nie przystępowałby do konkursu w najwyższej formie.
Podczas oddawania sprawozdania, uśmiechnięta pani porucznik poinformowała Natsuo o swojej obawie, że zapomniał już o dostarczeniu dzieła. Wyszło na to, iż pozostała dwójka złożyła swe pisemne wypociny wcześniej.
Gdy tylko Shihouin zaszedł w miejsce ogólno dostępne dla dywizjonistów zaraz podchodził do niego kolega bądź koleżanka z oddziału. Większość życzliwie życzyła powodzenia, ale zdarzyło się paru, którzy pytali jakim składem Natsuo dysponuje i jak widzi swoje szanse. Jeden z pytających bez ogródek powiedział, że zbiera informacje o poszczególnych drużynach żeby być lepiej rozeznanym na czyje zwycięstwo postawić swoją tygodniówkę.
Gdy nastał wieczór nie miał większych problemów z zaśnięciem. Niejedno już przeżył i konkurs na stanowisko oficerskie nie stresował tak bardzo, gdy miało się w pamięci choćby dwa spotkania z vizardem Tanaką.

[+ 1 szybkość, - 1700 ryo za zakupy i + 200 za tygodniówkę]

***

[Piszemy dalej tutaj, bo Haru zajęła mną lokację :<]

Plac główny akademii gościł tego pogodnego majowego poranka tabun shinigami z czego dwójka nosiła kapitańskie haori, a kolejna para odznaki porucznika. Kilku nauczycieli z dyrektorem na czele, rosnącą liczbę studentów zwabionych zamieszaniem, oraz bramę senkai należącą do akademii, która wobec uroczystej okazji została wzniesiona na powierzchnię ze swojej podziemnej platformy.
Ze swojej drużyny Natsuo dotarł jako pierwszy wraz z panią porucznik i czcigodną konkurencją. Niedługo jednak czekał na przybycie Midori i Saburo. Oboje mieli plecaki.
- Cześć. - Zielonowłosa posłała mu nerwowy uśmiech. Trema nasiliła się jeszcze, gdy spostrzegła dwójkę kapitanów i dyrektora gawędzących przy bramie senkai. Krzątało się też tam kilku shinigami w białych kitlach.
- Mój kapitan. Hmm, jego obecność tutaj jest zrozumiała. - Niespodziewanie Saburo zdawał się trzymać nerwy na wodzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
372/372  (372/372)
Punkty Reiatsu:
586/685  (586/685)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2018-01-26, 18:32

Natsuo współczuł rodzicom po ich minach próbując sobie wyobrazić jak okrutne były tortury, na które narazili się sami poprzez uprzejmość udając się na koncert Jubiego. Aż się wzdrygnął zdając sobie sprawę, iż wyobrażenie sobie czegoś tak strasznego jest, wręcz niemożliwe. Chłopak pożegnał się z rodzicielami obiecując, że poinformuje ich o wynikach tak szybko jak tylko będzie mógł, a następnie udał się w kierunku swego oddziału, z tym zaś wiązało się odejście okrutnych myśli o podłych torturach dźwiękiem. W dywizji czekało na niego parę miłych chwil. Ludzie życzyli mu powodzenia, interesowali się tym jak jego przygotowania, kogo zaprosił do drużyny, ogólnie pełne uśmiechu zainteresowanie będące przyjemną odskocznią od plotek o jego seksualności czy też frywolnym trybie życia. On, jednak nie zdradzał żadnych szczegółów ani co do taktyki, ani do ludzi, których zaprosił do drużyny, to była ich tajemnica. Mimo tego szlachcic cieszył się, że znaczną część przygotowań spędził w zacisznym dworze rodzinnym, bowiem podejrzewał, że ta ciekawość kolegów i koleżanek na dłuższą metę mogłaby zrobić się upierdliwa. Były jednak minusy. Ostatecznie Shihouin nie wykonał swego planu, a więc i nie zdołał w pełni opanować Shunpo. Cóż... będzie musiał po tym całym zamieszaniu dokończyć naukę, a na te chwilę pozostało mu mieć nadzieje, iż to niepowodzenie nie wpłynie na wynik tego całego konkursu.

W końcu nadszedł feralny dzień. Towarzyszyła mu trema, ale Natsuo starał się z nią walczyć i wyglądało na to, że szło mu to całkiem przyzwoicie. Było sporo ludzi, a nawet dojrzał dwójkę kapitanów... nieźle. Prawdziwa śmietanka. W końcu przyszli Midori i Saburo, jeszcze tylko Hideo niech pojawi się bez kaca, a arystokrata będzie znacznie spokojniejszy.
- Czołem. - przywitał się wesoło z towarzyszami. - Jak humory? Gotowi załatwić mi podwyżkę? - zapytał żartem chcąc rozluźnić co nieco atmosferę. Przy tym rozejrzał się na drużyny konkurentów będąc ciekawym kogo oni zebrali, czy może dojrzy jakieś znajome twarze. Ciekawe czy udało się tej dziewczynie zebrać kogoś z jego klasy.
- Uważajcie na mojego Kapitana, lubi żartować z zestresowanych młodziaków. - powiedział konspiracyjnym szeptem z nutką żartobliwości w tonie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   

Powrót do góry Go down
 
Ulice Seireitei
Powrót do góry 
Strona 5 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Inne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblog